Opublikowano
2017-08-29 15:35
Licencja
Wolna licencja

Zychowicz: Hitler nigdy nie ukrywał, że jest socjalistą i postępowcem

Czego Adolf Hitler nauczył się od marksistów? Czy historia III Rzeszy to temat dla psychiatrów? I czy z Austriaków można zdjąć odpowiedzialność za nazizm? O tym rozmawiamy z Piotrem Zychowiczem, z okazji premiery jego najnowszej książki „Niemcy”.


Strony:
1 2

Piotr Zychowicz (ur. 1980) - publicysta historyczny, redaktor naczelny "Historia Do Rzeczy". Autor książek "Pakt Ribbentrop-Beck" (2012), "Obłęd '44" (2013), "Opcja niemiecka" (2014), "Pakt Piłsudski-Lenin" (2015), "Żydzi" (2016), "Sowieci" (2016) i "Niemcy" (2017)

Michał Przeperski: Kolejna książka Piotra Zychowicza – kolejne murowane kontrowersje. Czy Pańskim zdaniem historią trzeba zajmować się sensacyjnie?

Piotr Zychowicz: Sama historia – a już w szczególności historia XX wieku – była niezwykle sensacyjna i pełna kontrowersji. Dramatyczne, krwawe konflikty, akty bezprzykładnego bohaterstwa i bezprzykładnego bestialstwa. Ludzkie namiętności, cierpienia i triumfy. Tajemnice i zakulisowe intrygi. Wielkie idee i wielkie ludzkie indywidualności. Wydarzenia, które z dnia na dzień wywracały do góry nogami życie dziesiątków milionów ludzi. To wszystko było pasjonujące. Także proszę mi wybaczyć, ale nie potrafię o tym pisać w sposób nudny i beznamiętny.

Czy książek bardziej wyważonych, nie popartych skandalizującymi tezami nikt nie przeczyta?

To, że jakieś tezy czy poglądy nie są powszechnie wyznawane nie oznacza, że są chybione czy „skandalizujące”. Na ogół bywa odwrotnie. Sporo ludzi ma jednak taki przykry odruch, że spotykając się z poglądem sprzecznym z ich własnymi wyobrażeniami – automatycznie się oburza i miota obelgi. Niestety we współczesnym paskudnym świecie inne poglądy zamiast zaciekawienia – wzbudzają wrogość i agresję. Wróćmy jednak do Pańskiego pytania: wydaje mi się, że czytelnicy wybierając książki kierują się prostym kryterium – czy te książki są ciekawe czy nie. Ja staram się nie przynudzać.

Adolf Hitler z członkami NSDAP, początek lat trzydziestych (Bundesarchiv, Bild 119-0289 / nieznany / CC-BY-SA 3.0)

Tym razem jedną ze skandalizujących tez jest ta, że Hitler jest „lewakiem”. Historycy zgadzają się, że uratował on komunizm jako ustrój, ale „lewactwo”? Co to ma oznaczać?

Sporo osób oburzyło się z powodu postawienia tej tezy, ale chyba sam Adolf Hitler nie byłby nią specjalnie oburzony. On nigdy nie ukrywał, że jest socjalistą i postępowcem. Weźmy choćby taki cytat: „Dzięki marksizmowi bardzo wiele się nauczyłem, czego nie waham się przyznać. Różnica polega na tym, że ja rzeczywiście wprowadziłem w życie to wszystko, o czym ci kramarze i gryzipiórki nieśmiało napomykali. Cały narodowy socjalizm na tym się opiera.” Hitler nienawidził „reakcji”, Kościoła katolickiego i starego, konserwatywnego ładu. Był wielkim rewolucjonistą. W III Rzeszy 1 maja był świętem państwowym, a członkowie NSDAP zwracali się do siebie per „towarzyszu”. To komuniści i różni pożyteczni idioci ogłosili, że „faszyzm” był „reakcyjny” żeby dopiec swoim brunatnym konkurentom do socjalistycznej chwały. Powtórzone przez nich tysiąc razy kłamstwo po latach stało się „prawdą”.

Może to nie „lewactwo”, ale nowoczesność: umiłowanie masy, a odrzucenie elitaryzmu?

Ale to była nowoczesność lewicowa! Zresztą czy to przypadkiem nie masło maślane? Prawicowość to przecież archaiczność, staroświeckość, konserwowanie tego co było. Zaprzeczenie nowoczesności. Bez wątpienia jednak ma Pan rację – Hitler był politykiem odwołującym się do mas. Sam nazywał się „arcydemokratą” i „prawdziwym proletariuszem”. Zmiany, jakie wprowadzał w Niemczech – gospodarka centralnie planowana, mechanizmy państwa opiekuńczego, ograniczanie swobód jednostki na rzecz kolektywu – były typowe dla systemu lewicowego.

Reinhard Heydrich w swoim biurze w Monachium, 1934 r. (fot. ze zbiorów Bundesarchiv, Bild 152-50-10, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany).

Hitler „lewakiem”? Marna to historiografia

Czytaj dalej...
Byli już „Żydzi”, byli „Sowieci”. W kolejnej części pisze Pan o „Niemcach”. Dlaczego tak?

Nie ma w tym jakiejś wielkiej filozofii. Odpowiedź jest prosta. W serii „Opowieści poprawnie polityczne” znalazły się takie zagadnienia, które… mnie interesują. III Rzesza jest po prostu jedną z nich. I mam nadzieję, że czytelnicy myślą podobnie. Ten kto czyta moje teksty prasowe, może się domyślić o czym będą kolejne tomy serii.

No dobrze, tylko, że Sowieci to nie tylko Rosjanie, a naziści to nie tylko Niemcy. Czy chce Pan zdjąć odpowiedzialność z Austriaków, Alzatczyków czy Belgów zaangażowanych w narodowy socjalizm?

Nie, nie chcę z nikogo zdejmować odpowiedzialności. Ale przyzna Pan, że książka pod tytułem „Niemcy, Austriacy, Alzatczycy i Belgowie” miała by słabe szanse na sukces czytelniczy (śmiech). A poważnie mówiąc – III Rzesza była państwem niemieckim i popełniane przez nią zbrodnie były popełniane w imię narodu niemieckiego. Najlepszym przykładem był sam Hitler. Formalnie był Austriakiem, ale przecież uważał się za Niemca.

Nowa książka Piotra Zychowicza „Niemcy. Opowieści niepoprawne politycznie cz. III”:

Autor: Piotr Zychowicz
Tytuł: „Niemcy. Opowieści niepoprawne politycznie cz. III”
Wydawca: Rebis
Rok wydania: 2017
Oprawa: broszura klejona ze skrzydełkami
Format: 150×225
Liczba stron: 480
ISBN 978-83-8062-238-8
Cena: 44,90 zł
Kup w księgarni Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Nazgul |

Tragedia. Hitler był lewakiem. Teza ani zgodna z literaturą, ani z faktami ani z zdrowym rozsądkiem. Od Zychowicza nie spodziewam się znajomości podstawowych faktów od histmaga już tak. Przyklad: Hitler nienawidził konserwatystów i katolików. Ruch był robotniczy i egalitarny. I dlatego zawarł konkordat, wszedł w koalicję z partią ultra nacjonalistycznej reakcji jaką była NAD a swe rządy oparł głównie na tak postępowych środowiskach jak wielki przemysł, kler, junkrzy, wojsko i klasa średnia mieszczaństwa. Natomiast zwykle nie głosowali na niego robotnicy czy wiejscy drobni posiadacze oraz biedota. Czyli klasyczny elektorat lewicy. Elektorat NSDAP widział w niej nie postępowość czy lewicowość a tamę przeciwko tymże zjawiskom na co wskazuje jego skład ale także koleracja z poziomem poparcia dla komunistów. Im większy poziom poparcia dla komunistów tym więcej przedstawicieli środowisk które wymieniłem głosowało na NSDAP'. Nie docenia się aspektu nocy długich noży jaką było wycięcie z partii właśnie "lewicowców". Nie znam też egalitarnej czy "lewackiej" partii, która jednocześnie jest nacjonalistyczna, rasistowska oraz, militarystyczne. Nie znam też postępowców czy lewaków wiernych tak wiernych konserwatywnemu modelowi rodziny zawartemu w Kinder,kuche,kirche. To na czym polegała ta postępowość? Na gazowaniu Żydów czy wczasach pracowników zrzeszonych jedynym nazistowskim związku? AH wywodził się że środowiska radykalnie rewolucjonistycznego ale wysiadł z tego pociągu po puczu a ostatecznie zlikwidował podczas nocy długich noży. Teza Z. Jest czysto polityczna i po prostu nie ma poparcia całości faktów.



Odpowiedz

No i dla mnie jest kłopot z P. Zychowiczem. Oprócz tez, z którymi się zgadzam jest i zdanie: "że Beck podpisując pakt z Hitlerem powinien był drugą ręką zatykać nos". Pewnie powinien, lecz czy druga strona nie czyniła by tego z większą odrazą? Antysłowiańskość od końca XIX w. była silna, acz w przypadku hitlerowców pragmatycznie wybiórcza Antysłowiańskość nie ograniczała się tylko do Niemców czy Austriaków. Albańczycy, Rumuni, Węgrzy, czy Litwini byli w tej materii tylko nieco słabsi. Na nas i Rosjanach się skupiło - potrzebny był "Lebensraum", ale już Chorwaci zostali uznani za rodzaj Gotów a Bułgarzy (o zgrozo) Turków(???) a Czesi czy Słowacy uznani za dobrych i nieprzeszkadzających pracowników.



Odpowiedz

Wygląda więc na to, że II Wojna Światowa była wielkim starciem lewicowych i postępowych polityków. Jakby nie patrzeć taki wniosek jest konsekwencją przyjmowania słów takich dewiantów jak Adolf Hitler za prawdę. Tymczasem to czyny i działania się liczą a te idą w sprzeczności z postępowością czy lewicowością (i nawet niekoniecznie rozumianą wg obecnych standardów). Bo działania były zgoła odmienne- gospodarka nie była państwowa (ogromne kombinaty były w rękach prywatnych, działania rządu znacząco osłabiły siłę negocjacyjną pracowników wobec właścicieli środków produkcji) a centralne planowanie działało tak, że wielkie prywatne zakłady stalowe odmawiały realizacji żądań władzy odnośnie produkcji. Lewicowy i postępowy rząd prowadził eutanazję psychicznie chorych oraz szanował prawa mniejszości poprzez pozbawianie ich praw (ustawy norymberskie były wcześniej niż konferencja w Wansee!).

Innymi słowy: faktyczne działania nazistów pokazały coś innego niż socjalizm i postępowość, co sugeruje, że prawdziwa teza jest inna. Socjalizm i postępowość Adolfa jest jego rojeniem, a nie faktem.



Odpowiedz
Michał Przeperski

Pasjonat historii i słowa pisanego. Absolwent historii w Instytucie Historycznym UW oraz prawa na Wydziale Prawa i Administracji UW; doktorant Instytutu Historii PAN i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej. Od stycznia 2012 r. do czerwca 2014 r. redaktor naczelny portalu „Histmag.org”. Publikował m.in. w „Polityce”, „Znaku”, „Frondzie LUX”, „44 / Czterdzieści i Cztery. Magazynie Apokaliptycznym” i „Nowych Książkach”. Przygotowuje rozprawę doktorską o działalności politycznej Mieczysława F. Rakowskiego. Autor książki „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku” (2016).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org