Budziliśmy się z myślą o Ojczyźnie

Pokolenie, które dobrze pamięta II Rzeczpospolitą i jej tradycje, powoli odchodzi. Warto łapać ostatnie chwile, aby rozmawiać z takimi ludźmi jak pani Krystyna Koczy, która zgodziła się podzielić z nami swoją refleksją na temat obchodów Święta Niepodległości oraz wartości, które wyznawało jej pokolenie.

Kamil Kartasiński: Pani porucznik, tyle się słyszy o tzw. „przedwojennym wychowaniu”. Proszę powiedzieć: czym się ono charakteryzowało?

Krystyna Koczy (ur. 3.12.1928 r.) – porucznik w stanie spoczynku. Jako kurier Armii Krajowej została przydzielona do tzw. „Ochronki”, czyli do pomocy więźniom politycznym w więzieniach: Katowice, Bytom, Gliwice i Racibórz. Od 1945 roku jest zaangażowana w prace społeczne na terenie Katowic. Od 1996 roku pełni funkcję prezesa Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Katowicach-Ligocie. Za swoją działalność społeczną i kombatancką odznaczona wieloma medalami. Na zdjęciu ze śp. Bolesławem Kałkowskim, weteranem kampanii wrześniowej.
Krystyna Koczy: Młodzi Polacy i Polki, byli tak wychowani, że budzili się z myślą o Ojczyźnie. Wpajano nam miłość nie tylko do Niej, ale również do bliźniego. Objawiało się to w prostych gestach takich jak zwyczajne „dzień dobry” wobec sąsiada lub „Niech będzie pochwalny Jezus Chrystus” w stosunku do nauczycieli w szkole. Podam inny przykład wychowania. W związku ze znajdującą się w pobliżu mojego miejsca zamieszkania bazyliką oo. franciszkanów, często pielgrzymowało do niej dużo młodych ludzi. Moja matka bardzo chętnie ich gościła u siebie, dając im również możliwość noclegu. Na strychu naszego domu spali obok siebie panienki i kawalerowie i nikt nie pomyślał wtedy, aby robić rzeczy niemoralne. To było bezwzględne zaufanie wobec siebie! Ktoś po przeczytaniu tych słów może powiedzieć, że dzieciństwo mojego pokolenia było nudne, że czasy były ubogie i nie tak pięknie jak dzisiaj. Jednakże moje dzieciństwo przeżyciami oraz moralnością było bardzo bogate. Potrafiłam z rówieśnikami zachwycać się ogródkiem, pieczeniem ziemniaków przy ognisku, czy po prostu zwykłym wieczorem.

Wspominała Pani o Ojczyźnie – czym ona była dla Pani pokolenia? Czy tacy młodzi ludzie jak Pani rozumieli czym ona jest?

Dużo się mówi teraz słów o Ojczyźnie oraz trosce o niej. Przed wybuchem wojny nie pamiętam aby moje pokolenie górnolotnie używało słowa „ojczyzna”, jak to ma miejsce niestety teraz. Znaczenie tego słowa było wyssane z piersi matki! Uczono nas, że prawdziwy Polak oraz patriota o Ojczyźnie jak o swojej matce nigdy nie mówi źle! Pamiętam, że kiedy jedliśmy wspólny posiłek, a w radiu leciał „Mazurek Dąbrowskiego” np. z okazji 3 maja lub 11 listopada, to wszyscy domownicy wstawali od stołu i na baczność słuchali naszego hymnu państwowego.

Jaki wpływ na Pani wychowanie mieli rodzice?

Moi rodzice, tata Górnoślązak oraz mama pochodząca z Kongresówki, pomimo różnych miejsc urodzenia byli gorliwymi patriotami. Od dzieciństwa wpajali mi hasła niepodległości. Przekazywali mi takie wartości jak uczciwość oraz szacunek dla ludzi starszych i bohaterów narodowych. Jestem dumna z bycia Polką, właśnie przez nich. Również moja babcia Olga Łączkowska przekazywała mi zasady miłości do swojej Ojczyzny. Robiła to poprzez śpiew polskich pieśni i recytacje wierszy narodowych. Byłam zauroczona jej wiedzą oraz pięknym ciepłym głosem, który do dziś mam w pamięci. Po tylu latach, nachodzi mnie refleksja, że moi rodzice choć nie mieli wyższego wykształcenia to pięknie potrafili pielęgnować naszą historię i tradycję.

Jak przed wybuchem II wojny światowej obchodzono ważne święta państwowe?

Sięgając pamięcią daleko wstecz szczególnie zapamiętałam trzy wydarzenia. Pierwszym z nich były obchody Święta Niepodległości. Cały dzień był szeregiem następujących po sobie patriotycznych wydarzeń. Domy były wcześniej ustrojone biało-czerwonymi flagami. Będąc uczennicą panewnickiej szkoły nr 9 im. Króla Jana Sobieskiego (obecnie Szkoła Podstawowa nr 9 im. Jana Brzechwy) pamiętam, że ten dzień był szczególnie obchodzony przez pedagogów oraz uczniów. Uroczystości rozpoczynały się o godzinie 8, zbiórką wszystkich dzieci i nauczycieli przed budynkiem szkoły. Wszystkie klasy otrzymywały wtedy biało-czerwone chorągiewki, którymi wymachiwały w drodze do kościoła na Mszę Świętą. Po niej, uczniowie wracali do szkoły, aby uczestniczyć w akademii.

Drugim wydarzeniem, które zapisało się w mojej pamięci, były uroczystości po śmierci Józefa Piłsudskiego, podczas których miałam zaszczyt jako 7-letnia dziewczynka powiedzieć wierszyk o Marszałku Polski. W mojej szkole obchodzono również urodziny pana prezydenta Ignacego Mościckiego. Co roku, krótką akademię z tej okazji przygotowywała inna klasa. W 1937 roku, przypadła kolej na moją klasę, której wychowawczynią była pani Kolesianka. Moi koledzy i koleżanki byli ubrani w stroje, które pasowały do pory roku oraz przedstawiali okolicznościowe wierszyki.

Czym dla Pani jest wolność?

Wolność jest czymś, co ciężko określić słowami. Jest to takie coś, co pozwala mi zachować godność i bycie sobą. Wolność w Ojczyźnie jest najwyższą wartością, bez względu na wszystko. Przykre jest to, że w dzisiejszych czasach tak mało uwagi przywiązuje się do właściwego postrzegania wolności oraz zwracania uwagi na patriotyczny i prawdziwy charakter Święta Niepodległości a młodzi ludzie coraz częściej nie mają możliwości przeżycia go tak jak ja ponad 75 lat temu.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką”:

Maciej Bernhardt
„Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego”
Wydawca: Histmag.org
Okładka: miękka
Liczba stron: 334
Format: 140x195 mm
ISBN: 978-83-925052-9-7

Książkę można również zakupić jako e-book. Przejdź do strony zakupu e-booka!

Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Kamil Kartasiński
https://kkartasinski.pl Doktorant Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Autor publikacji "Chłopak z Wehrmachtu. Żołnierz Andersa" oraz "Odszukaj dziadka w ..."

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy