Opublikowano
2016-06-19 20:23
Licencja
Wolna licencja

Jan Hempel: młodopolski turbosłowianin

Kim był człowiek, który został turbosłowianinem zanim stało się to modne?


Jan Hempel (domena publiczna). Niewtajemniczonym śpieszę wyjaśnić: „turbosłowianizm” oznacza zbiór przekonań, głównie proweniencji „internetowej”, charakteryzujących się przeświadczeniem, że istnieje „tajemna”, przedchrześcijańska historia Polski, a upowszechniona wizja dziejów jest zakłamana i wykrzywiona. Słowianie według wyznawców tej teorii tworzyli kiedyś wielką potęgę, m.in. imperium znane jako Wielka Lechia (lub trochę inaczej, nie zgłębiałem meandrów tej teorii). Istotnym jest jedno: polską historię zakłamali Germanie i Kościół, który opętał Słowian obcą wiarą. Wymazano ich potęgę i poczet królów, wraz z chrztem rzucając ich na kolana. Nihil novi sub sole, jak mawiali starożytni. Podobne teorie głoszono już przed wieloma laty, a wolta, jaką dokonał pewien autor może być przestrogą dla dzisiejszych rodzimowierców.

Przypadek Jana H.

Jan Hempel był niewątpliwie ciekawym człowiekiem – wykształconym działaczem anarchistystycznym, który przez konflikty rodzinne został zmuszony do pójścia w świat. W 27 roku życia, przetrawiwszy wiele koncepcji (w tym młodopolaków chodzący po Tatrach i wzdychających do jej szczytów) oraz zainspirowany Mickiewiczem napisał Kazania polskie, a niedługo później Kazania piastowskie. Dzisiejszym turbosłowianom jego myśl na pewno przypadnie do gustu.

Według niej duch polski (później przerobiony na słowiański) został wypchnięty przez obce wzorce. Jakie? Nietrudno się domyślić: naukę Chrystusa. Chrześcijaństwo nie było jednak po prostu religią, ale czymś znacznie większym – spiskiem żydowskich demonów, mającym na celu ujarzmienie Słowian i stłamszenie ich wolnego ducha. Dokonać można było tego rzecz jasna dzięki podstępnym Germanom, którzy byli marionetkami kontrolowanymi przez żydowskie demony.

Dusza Słowianina, wolna, nieskrępowana i bliska naturze, uwięziona została w formie chrześcijańskiej. Dlatego Jan Hempel walczył z wiarą chrystusową na wszelkie możliwe sposoby, interpretując nowatorsko modlitwy. I na przykład werset „Przyjdź królestwo Twoje” w Modlitwie Pańskiej jego zdaniem oznacza:

Jeśli będziesz, jak pies, lizał bijącą cię rękę pana, jeśli poddasz nie tylko wszystkie uczynki, ale i wszystkie myśli swoje, jeśli dla niego wyrzeczesz się Życia radości wszystkie, w końcu gdy całkowicie ducha zabijesz w sobie i nie będzie już w tobie ani odrobiny twórczej mocy wówczas dostaniesz nagrodę, prawdziwie godnej ciebie i godnej tego kto ci ją daje – Oto dane ci będzie przez wieczność całą patrzeć w kamienne oblicze twego pana i władcy i śpiewać hymn na cześć niewzruszonego.

Dużo w Hemplowej myśli bieda-nietzscheanizmu, antyreligijnego resentymentu pozbawionego lotności myśli niemieckiego myśliciela i jego nowatorskiego spojrzenia na problemy. Bóg chrześcijański stał się osobistym wrogiem Hempla i pozwolił mu na spłodzenie licznych dzieł na ten temat, m.in. Ewangelie; Dziesięcioro Przykazań, Kordjan i cham, O ludziach, którzy czemś są i ludziach, którzy coś mają, Potępienie wielkiej wsztecznicy, Za co Jezus był ukrzyżowany? We wszystkich tych utworach w mniejszym bądź większym stopniu zajmował się walką z wiarą.

Jan Matejko, Zaprowadzenie chrześcijaństwa (domena publiczna)

Ale to nie wszystko. Poza starciami z Kościołem trzeba też było pisać o Słowianach i ich pięknej duszy. Czym jest Polska? Oto odpowiedź z Kazań polskich:

Polska – to wulkan wiecznie wybuchający.
Polska – to wiosna, rwąca pęta lodów i do nowego wstępująca Życia.
Polska – to rewolucja nigdy nie cichnąca.
Polska – to młode Życie, z młodzieńczym rozmachem na świat wchodzące.
A prawo?
Prawo – to uczynek unieruchomiony w zwyczaju
Prawo – to zwyczaj skamieniały
Prawo – to pęta
Prawo – to kajdany na rozmach życia nałożone.
Jam jest wolność – powiedziała Polska.
Jam jest kamień okamieniający – mówiło prawo.
Czy mogła być między nimi zgoda.

Oraz:

Modlitwa polska – to krakus zabijający smoka.
Modlitwa polska – to Kopernik wysadzający z posad ziemię i rzucający ją w wir przemian nieskończonych.
Modlitwa polska – to podanie ręki wrogiemu dotychczas narodowi i podniesienie go do godności brata.
Modlitwa polska – to obrona Życia jasnego przed nawałem mongolskiej nocy.
Modlitwa polska – to wolność polska.
Modlitwa polska – to Mickiewicza w samą twarz Boga spojrzenie.

Dusza polska przez lata walczyła z duchem żydowskim, który jak do tej pory wygrywał, gdyż jak głosi informacja ze stopki do Kazań polskich: „Drukować ukończono 19 stycznia roku panowania żydowskiego 1907”. Celem ataku była chociażby tak wielka instytucja jak liberum veto, będąca przejawem życia w czystej formie. Hemplowy program był więcej niż prosty: uwolnić myśl anarchistyczną, odwołać się do korzeni słowiańskich i stworzyć nową Polskę w oparciu o tradycję przedchrześcijańską, która wyzwoli cały świat. Turbosłowianizm w czystej postaci.

Słowianie i ich kapłani (XIX-wieczny serbski drzeworyt, domena publiczna).

Koniec Jana H.

Z biegiem czasu Hempla znudziły jego rozważania okołomesjanistyczne – najpierw ograniczył się do krytyki religii, potem z anarchizmu przeszedł na drogę komunizmu. II RP nie kochała tego filozofa, co zmusiło go do ucieczki pod troskliwe mury Kremla, gdzie zaczął pisać strasznie nudne marksistowskie artykuły o spółdzielczości i traktorach. Sielanka nie trwała długo – w 1937 roku razem z innymi polskimi komunistami spotkał się z plutonem egzekucyjnym na krótkie, acz treściwe w doznania zmysłowe tet-a-tet.

Artykuły publicystyczne w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „Histmag.org”. Masz inne zdanie i chcesz się nim podzielić na łamach „Histmag.org”? Wyślij swój tekst na: redakcja@histmag.org. Na każdy pomysł odpowiemy.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: apostata |

typowy przykład turbosłowianina, p. Hempel skakał po ideologiach jak pasikonik po łące. Ciekawe, że totalne bzdury historyczne uznawane są za prawdę. Co ci apologeci "imperium lechitów" robili w podstawówce na historii. Pewno nic, ale potem przyszła myśl, że "Polska wielką jest". Ale co tam ks. Kadłubek przecież pisał, że Cezar poniósł klęskę od Lechitów i córkę swoją, za ich władcę wydał. Czyli prawda to. A że totalna bzdura faktograficzna, to co z tego. Vivat imperium Lechii Gdańsk, przepraszam lechickie!



Odpowiedz

Gość: Blasius |

Warto dodać, iż dzisiejsi piewcy "słowiańskiej Polski" jednocześnie są niemal wyznawcami Putina nawołując do poddania Polski pod skrzydła Rosji, głosząc jakieś nasze rzekome odwieczne braterstwo z Rosjanami-słowiansmi ("zwłaszcza" skośnookimi) czy teorie jakoby to ZSRR był kierowany tylko przez Żydów, NKWD i Armia Czerwona to Żydzi i tym podobne ciekawostki. W Katyniu mordowali Polaków przybyli do Rosji Żydzi (lub Niemieccy Żydzi), za caratu na wygnanie i syberyjską tułaczkę skazywali Polaków... Żydzi ale już zabory naszego kraju ze strony Rosji (bo nie Prus czy Austrii) to była próba wyzwolenia i opieki nad Polakami przez braci Słowian rosyjskich. Podobnie akt agresji z 17 września 1939- kolejna bratnia, słowiańska pomoc (pewnie dokonany po kryjomu przed "gruzińskim Żydrm" Stalinem). Można jeszcze wiele takich ciekawostek neopogan, neosłowian czy jak sami się zwą tu wypisać ale szkoda czasu na reszte bzdur. Fakt jest taki, iż to niemal identyczne działania jak za carycy Katarzyny, która kazała rozgłaszać, że uwalnia ludy spod "sekty watykańczyków" by mogły doznać łaski pierwotnej "najczystszsj wiary prawosławnej". Tym razem nie mam też żadnych wątpliwości, że te neopogańskie-słowiańskie teorie rozsiewane w internecie to robota na zlecenue nowego ruskiego caratu czyli politbiura Kremla. Gorzej, że naiwne dzieci zaczynają łykać tą ruską kupę (bzdur) i nawet im ona smakuje. Nic to dziwnego w kraju gdzie przez niedawne 8 lat poprzedni rząd prowadził drastyczną kampanię negacjonistyczną, upadlającą Polaków, ich historię i bohaterów narodowych. To akcja na szeroką skalę. Młodzi nasłuchali się jacy to ich przodkoelwie mordercy, alkoholicy, drgeneraci i idioci walczący za każdym razem bez sensu i szukając jakichś nowych wzorców, ideałów wpadli na ruską pułapkę, a pewnie też i niemiecką po części. Trzeba przyznać, że to majstersztyk.



Odpowiedz

Gość: AWU |

@Blasius: osobiście "słowiańszczyzna" kojarzy mi się z gumofilcami wypełnionymi słomą. Moskale wymyślili "słowańszczyznę" tylko dla tego iż nigdy nie mają szansy aby stać się "europejczykami"



Odpowiedz

Gość: Sclavania igitur... |

@Blasius: hehehehe... Putin kazał wymyślić badania genetyczne, Putin wynalazł gen R1a1, Putin zbadał współczesne narody i mu wyszło że u Słowian przeważa haplogrupa R1a1, Putin znalazł też ten gen w szkieletach z czasów neolitu i podrzucił Niemcom, Putin zbadał te szkielety także pod względem antropologicznym i napisał pracę za profesora Piontka i innych naukowców. Putin odkrył miejsce bitwy nad Tollense i cmentarzysko w Konarzewie. Ten Putin to zupełny geniusz nad geniusze. A tak poza tym, to zdrowy jesteś? :-)



Odpowiedz

Gość: Sclavania igitur... |

@AWU: to, że języki słowiańskie są do siebie podobne to też mit. Przecież to dla każdego kossinnowego "naukowca" jest oczywiste, że j. polski, czeski, słowacki, chorwacki, rosyjski czy ukraiński kompletnie nie są do siebie podobne. To totalnie niezrozumiałe wzajemnie języki! Dlatego Słowian nie było, nie ma i nie będzie.... A tak poza tym, to dobrze się Pan czuje, Panie "naukowcu"? :-)



Odpowiedz

A czy na przykład generał Okulicki też "spotkał się z plutonem egzekucyjnym na krótkie, acz treściwe w doznania zmysłowe tet-a-tet" (tête-à-tête) czy też w jego wypadku było to po prostu rozstrzelanie, a śmichy chichy ze śmierci zarezerwowane są dla tych, których można bezpiecznie poniewierać?



Odpowiedz

Gość: grabarz |

@Anonimowy Czepiak Fakt, język, jak na "konserwatywnego humanistę" koszmarny. Najwyraźniej "konserwatywny humanista" rozróżnia w swym humanizmie komunistów od reszty ludzi...I tym się różni od zwykłego humanisty...



Odpowiedz

Gość: Komar |

Państwowość w dotychczasowym rozumieniu oznacza określone terytorium z ustalonymi granicami oraz wyodrębnioną centralną władzę i podlegające jej lokalne struktury administracyjne. Jakie źródła wspominają o takich organizmach państwowych na ziemiach Słowian w czasach schyłku starożytności i wczesnego średniowiecza? Jak dotąd, uczeni potwierdzali, że na tych terenach istniały organizacje plemienne. Nawet niedługo przed panowaniem Mieszka I kronikarze wyliczali liczne plemiona zamieszkujące Śląsk, ale nie pisali nic o państwie władającym tymi plemionami. Badania genetyczne mogą być pomocne jako jedna z przesłanek, ale same w sobie o niczym nie decydują. Bułgarzy mają raczej niewiele genów przypisywanych Słowianom, a przecież absurdem byłoby twierdzenie, że to nie są Słowianie. Z kolei u wielu mieszkańców Brandenburgii można doszukać się genów "słowiańskich", ale nie można stąd wnioskować, że to są Słowianie, a nie Niemcy.



Odpowiedz

Gość: Sclavania igitur... |

@Komar: Badania genetyczne wnoszą bardzo dużo do odkrywania prawdy o pochodzeniu Polaków / Słowian. Oczywiste jest, że dla pełniejszego obrazu należy je wesprzeć innymi dziedzinami nauki. Natomiast co ważnego już zdążyły wnieść to jest to, że wiele przesłanek z zaledwie wstępnych badań genetycznych współczesnego genomu i bardzo nielicznego genomu kopalnego, wskazuje na autochtoniczność Polaków na ziemiach polskich. Kłóci się to z absurdalnymi tezami allochtonistów i ich liderów (Kossinny i Godłowskiego) o rzekomej FIZYCZNEJ wymianie ludności na naszych ziemiach i ziemiach Połabia. Brednie allochtonistycznej teorii pochodzenia Słowian zaczynają schodzić do defensywy. I tak będzie aż do zupełnego i ostatecznego zwycięstwa autochtonicznej prawdy.



Odpowiedz

Gość: Sclavania igitur... |

Nie wiem czy w czasach starożytnych istniało jedno wielkie państwo Lechitów na obszarze Zachodniej Słowiańszczyzny. Wedle mojej wiedzy istniało wiele organizmów państwowych. Natomiast nie mam wątpliwości, że historia Słowian i ziem polskich sprzed roku 966 jest totalnie zakłamana. Dlatego na miejscu autora powyższego artykuliku darowałbym sobie sarkazm, gdyż obecnie panująca na polskich uniwersytetach nazistowska narracja historyczna zaczyna właśnie przechodzić do defensywy, z której już nigdy nie wyjdzie. Jeśli za kilka lat autor niniejszego artykułu nie chce być poddany kpinom ze strony tych, których racja zwycięży, to niech zaniecha kpin wobec osób, którzy tę historię starają się odkłamać. Co do tzw. "turbosłowian", to oni przynajmniej opierają swą wiedzę na podstawie zapisów starożytnych kronik i pod tym względem są rzetelni. Na pewno bardziej rzetelni i uczciwi niż ci uniwersyteccy pseudonaukowcy z tytułami, którzy z uporem maniaka twierdzą, że garnki k. przeworskiej mówiły po niemiecku. A przy okazji: w obecnym roku mają być opublikowane badania kopalnego YDNA szkieletów k. wielbarskiej. Oj, zacznie się. Nazizm uniwersytecki zacznie się sypać w pył... Ale to już problem tych profesorów, którzy w 2016 r. głoszą nazistowskie brednie i zatruwają nimi głowy młodych polskich studentów. Historia ziem polskich, przodków Polaków i w ogóle Słowian jest inna niż się obecnie głosi. I to jest fakt.



Odpowiedz
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org