Opublikowano
2014-11-26 09:49 (akt. 2019-07-10 09:49)
Licencja
Wolna licencja

15 potraw staropolskich, które warto przypomnieć

Co druga polska potrawa opatrzona jest przymiotnikiem „staropolska”. Mamy więc przyprawy do mięsa, chleby, gulasze, bigosy, pierogi i inne przepisy. Pytanie brzmi: ile z tego wszystkiego to prawdziwie staropolskie dania? Jak wyglądała historyczna kuchnia staropolska?


Strony:
1 2 3 4 5

Zobacz też: 10 potraw naszych dziadków, o których warto przypomnieć

Compendium ferculorum albo zebranie potraw Stanisława Czernieckiego Na początku warto ustalić, co znaczy sam termin „staropolski”. Zazwyczaj rozumie się pod tym pojęciem różne aspekty polskiej kultury, które nie są już obecne w czasach współczesnych lub funkcjonują jako relikty. Zwyczajowo uważa się, że staropolszczyzna to polska kultura do rozbiorów, zaś wiek XIX jest już zupełnie inną sprawą. Tymczasem niemalże sto procent potraw, które szumnie określa się jako „staropolskie”, pochodzi z czasów Marii Ochorowicz, czyli schyłku wieku XIX.

Compendium Ferculorum

Nie ma w tym nic dziwnego – prawdziwa kuchnia staropolska dla większości ludzi byłaby raczej niestrawna, a przynajmniej niesmaczna. Pierwsza zachowana książka kucharska zawierająca różne staropolskie przepisy pt. Compendium Ferculorum albo zebranie potraw wyszła w 1682 roku spod pióra Stanisława Czarnieckiego, kuchmistrza wojewody Aleksandra Michała Lubomirskiego, czyli magnata, co ma szalenie istotnie znaczenie. Nie jest ona bowiem dla polskiej kultury kulinarnej typowa.

Przeczytaj też:

W wieku XVII (nawet jeżeli zawęzimy nasze spojrzenie do szlachty) królowały staropolskie kasze gryczane i staropolskie kasze jaglane, staropolskie chleby żytnie oraz staropolska kapusta i groch. I to były powszechne staropolskie dania. Mięsa i różnego rodzaju wykwintne potrawy należały raczej do rzadkości, co było w dużej mierze wynikiem zawieruchy drugiej połowy XVII wieku i zniszczenia kraju – stół ojca pana Kmicica był nieporównywalnie bogatszy niż pułkownika Andrzeja. Na zamożniejszych dworach było jednak jak dawniej, pojawiały się też nowe przysmaki, takie jak kawa, czekolada czy też herbata.

Uczta wydana przez Jana III Sobieskiego 6 lipca 1684. Być może jednym z kuchmistrzów przygotowujących potrawy był Stanisław Czerniecki.

Przyjrzyjmy się zatem wybranym potrawom staropolskim z magnackiego stołu, o których większość szlachty mogła co najwyżej pomarzyć. Zapraszamy zatem do staropolskiego stołu (wyjaśnienie terminów nieznanych, za wydaniem Compendium... z Muzeum Pałacu w Wilanowie, na końcu tekstu).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Autor: Sebastian Adamkiewicz
Tytuł: „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-4-6

Stron: 82

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

15 potrawy staropolskich
1. Kasza.
2. Kiszone mleko.
3. Kasza z kisznum mlekiem.
4. Kasza z olejem konopnym.
5. Kasza z olejem konopnym i kiszonym mlekiem.
6. Prażone żołędzie.
7. Prażucha.
8. Żur.
9. Chleb.
10. Wybrane z gniazd pisklęta wronie.
11. Mewy złapane w klapce.
12. Tiulenie.
13. Piwo.
14. Grzane piwo
15. Zacierki.



Odpowiedz

Gość: Jan |

Jackowi Soplicy NIE podano czarnej polewki, co wyjaśnia ksiądz Robak na łożu śmierci.



Odpowiedz

Gość: hmmmmm |

"Nabądź drogą kupna"... A dlaczego nie "kup"? To obciachowe dla portalu historycznego -humanistycznego! Jak można takim bełkotem, nowomową się posługiwać...



Odpowiedz

Gość: Nux |

Przecież to żart, taka beka z PRL-owskiej nowomowy. Wyluzuj.



Odpowiedz

Gość: florez |

@ Gość: hmmmmm
Sposobów nabycia jest wiele. Własność można nabyć np przez zasiedzenie, znalezienie rzeczy porzuconej, dziedziczenie itp itd. a także poprzez zakupienie ;)



Odpowiedz

Gość: ffamousffatman |

"Czy kuchnia staropolska miała smak słodko-gorzki niczym migdały?" Nie, bo albo były słodkie, albo prażone.



Odpowiedz

Gość: Karolamama |

"Jajecznica z winem Czasem zamiast migdałów człowiek po niełatwej nocy ma ochotę zjeść jajecznicę. Wtedy może czekać go odpowiednie śniadanie: Masła w rynce rozpuść, jajec rozbij z winem i cukrem i cynamonem, ubij to społem a wlej na gorące masło, usmażywszy daj z rynką a nie mieszaj." Przepis na omlet, nie jajecznicę.



Odpowiedz

Gość: tomeksss |

@Gość: Karolamama Omlet to forma jajecznicy.



Odpowiedz
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org