Opublikowano
2014-08-30 17:49
Licencja
Wolna licencja

79 lat sowieckich i rosyjskich interwencji wojskowych

W obliczu obecnej rosyjskiej interwencji militarnej na Ukrainie warto przypomnieć inne przypadki zbrojnego zaangażowania euroazjatyckiego mocarstwa, do jakich w przeszłości dochodziło na obszarach do niego przyległych czy uważanych za strefę wpływów. Przybliżamy tamte sytuacje oraz ich geopolityczny kontekst.


Strony:
1 2 3

Czytaj też: Sowieckie asy przestworzy kontra „intruzi”

Finlandia 1939

Gdy w wyniku zawartego 23 sierpnia 1939 roku Paktu Ribbentrop-Mołotow Związek Sowiecki podbił wschodnią część Polski, za kolejny kierunek ekspansji obrano Finlandię. Sowieci, planując osadzić tam marionetkowy rząd komunistyczny, wysunęli roszczenia terytorialne oraz żądanie uzyskania dostępu do wojskowych baz. Wobec fińskiej odmowy, 30 listopada 1939 roku Armia Czerwona zaatakowała bez wypowiadania wojny.

Zniszczona przez Finów kolumna Armii Czerwonej na drodze Raate, styczeń 1940 r. (domena publiczna).

Choć liczono na stosunkowo łatwe zwycięstwo, zacięta obrona fińska, skoncentrowana zwłaszcza na linii umocnień na Przesmyku Karelskim (tzw. Linia Mannerheima) zatrzymała wojska sowieckie. Dodatkowo ofensywę komunistów utrudniała ciężka zima oraz dobre wyszkolenie Finów, przygotowanych do walki w tak trudnych warunkach. Nie bez znaczenia dla niepowodzeń ZSRS był również fakt osłabienia sowieckiej kadry oficerskiej wskutek Wielkiej Czystki, którą Stalin nakazał przeprowadzić w latach poprzedzających wojnę.

Alianci, chwilowo mniej zaaferowani wstrzymaną w tym czasie ekspansją Hitlera (trwała tzw. dziwna wojna), zareagowali na poczynania sowieckie negatywnie i poparli w konflikcie stronę fińską. W grudniu 1939 roku wyrzucono ZSRS z Ligi Narodów. Do Finlandii posyłano z różnych krajów pomoc w postaci samolotów i pewnej ilości sprzętu wojskowego. Rozważano nawet interwencję wojskową przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

Dopiero w lutym 1940 roku, po przełamaniu przez Sowietów Linii Mannerheima, Finlandia odstąpiła 1/10 swojego terytorium. Mimo strat kraj ten zdołał obronić swoją niepodległość. W tzw. wojnie zimowej zginęło łącznie ok. 230 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej, podczas gdy fińskich – blisko 9 razy mniej. Korzyści sowieckie z interwencji okazały się więc jedynie połowiczne.

Węgry 1956

17 lat później, w odmiennych warunkach geopolitycznych, doszło do innej zbrojnej interwencji Związku Sowieckiego. Na fali kilku wydarzeń: odwilży politycznej po śmierci Stalina w 1953 roku, ogłoszenia tajnego referatu Chruszczowa w lutym 1956 roku, a także liberalizacji polskiego systemu politycznego w październiku 1956 roku, także na Węgrzech społeczeństwo zapragnęło reform ustroju.

Zniszczona czołg T-34 w Budapeszcie (fot. ismeretlen, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Przeciwko władzy komunistycznej wystąpili studenci i mieszkańcy Budapesztu, a w fabrykach powstawać zaczęły samorządowe rady robotnicze. Żądano wycofania wojsk sowieckich, wolnych wyborów i systemu wielopartyjnego. W toku rozruchów ulicznych, które rozpoczęły się 23 października 1956 roku pod pomnikiem Józefa Bema, obalono kamienną figurę Stalina, a protestujący zdobyli broń. W łonie partii dyskutowano nad podjęciem adekwatnych działań i ostatecznie postanowiono, że premierem zostanie proreformatorski Imre Nagy. Ten chciał negocjacji, zawieszenia broni i wycofania sowieckich oddziałów do baz. Większość Biura Politycznego i János Kádár, a także wysłannicy sowieccy, poparli kandydaturę Nagya.

Wkrótce oddziały sowieckie rozpoczęły wycofywanie się z Budapesztu. Postulaty społeczne były radykalne, a postępujące zmiany na Węgrzech coraz bardziej doniosłe. Nagy ogłosił rozwiązanie aparatu bezpieczeństwa i koniec systemu jednopartyjnego. Zaczęły powstawać liczne ugrupowania partyjne, zwalniano więźniów politycznych, działała też wolna prasa i radio. W tym samym czasie jednak Moskwa zdecydowała się rozwiązać problem siłowo. Wkrótce w stronę Budapesztu zaczęły napływać oddziały wojskowe. Ostatecznie premier podjął wysiłek ratowania rewolucji i spełniając żądania społeczne zapowiedział wyjście Węgier z Układu Warszawskiego, jednocześnie zabiegając w apelu skierowanym do mocarstw o uznanie neutralności swojego kraju.

W nocy z 3 na 4 listopada rozpoczął się sowiecki atak na Budapeszt. Wojsko węgierskie nie będąc w stanie stawić silniejszego oporu zostało rozbrojone. Utworzono rząd Jánosa Kádára, mający poparcie Moskwy. Sam Nagy ukrył się w ambasadzie jugosłowiańskiej. Interwencja sowiecka zakończyła się sukcesem, a rewolucję węgierską stłumiono, choć pacyfikacja kraju trwała jeszcze pewien czas. W czasie walk zginęło łącznie 2500-3000 węgierskich powstańców.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Maciej |

Fajny i ciekawy artykuł tylko szkoda że nie napisano o radzieckiej interwencji w Mongolii bodajże w latach 30-tych.



Odpowiedz

Gość: Stach Głąbiński |

Nie kwestionując intencji Autora muszę jednak dorzucić uwagę, że te wyczyny naszego sąsiada nie były i nie są czymś wyjątkowym. Każdy kraj ma podobne grzechy na sumieniu, a ich ilość zależy głównie od możliwości militarnych grzesznika. I tak o palmę pierwszeństwa pod względem ilości interwencji mogą się ubiegać USA, Anglia i Francja są i były znacznie mniej aktywne, a np. II RP dokonała tylko półtora aktów, najpierw zajmując 2/3 obszaru (wraz ze stolicą!) Litwy i następnie przyłączając się (stąd ta połówka) do rozbioru Czechosłowacji.



Odpowiedz

Gość: Stanisław Malinowski |

Słuszna uwaga Panie Marku, warto też pamiętać o niewymienionej tutaj radzieckiej interwencji z 17.06.1953 w Berlinie Wschodnim.



Odpowiedz

Gość: marek |

Pierwsza skuteczna interwencja ZSRR była w Mogolii. Więc sporo więcej niż 75 lat.



Odpowiedz

Gość: Tomek |

Ja mówiąc szczerze uważam ,że skoro przez tyle lat używane było określenie Związek Radziecki to powinno tak zostać , sam zastanawiam się dlaczego od pewnego czasu używana jest nazwa ZSRS zamiast ZSRR.Idąc dalej tym tropem to można wymyślić np Great Brytania. Zresztą są i inne niepokojące zjawiska w polszczyźnie, np od jakiegoś czasu często na facetów ludzie używaja określenia dwoje zamiast dwóch.



Odpowiedz
Bartłomiej Michalczyk

Student historii i politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią XX wieku (zwłaszcza konfliktami, ideologiami, historią społeczną). Prowadzi bloga historycznego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org