Opublikowano
2015-03-10 13:15
Licencja
Wolna licencja

Attyla – postrach Europy

Niezliczone hordy Attyli siały spustoszenie od Bałtyku po Morze Śródziemne. Czy wódz Hunów Attyla i jego nieokrzesani koczownicy mogli rzucić Cesarstwo Rzymskie na kolana?


Strony:
1 2 3

Zobacz też: Michel Rouche -„Attyla i Hunowie” – recenzja i ocena

Attyla Attyla Hun (aut. Eugène Delacroix, między 1843 a 1847, domena publiczna) Potężne imperium Hunów powstało w Europie w mgnieniu oka, budząc przerażenie, ale i podziw zamieszkujących ją ludów. Koczownicze plemię, dzięki wykorzystaniu potężnego łuku refleksyjnego i taktyki pozorowanego odwrotu, nie miało sobie równych na ówczesnych polach bitew. Wiodącym osiadły tryb życia Rzymianom i Germanom Hunowie kojarzyli się z centaurami – ludźmi na stałe złączonymi ze swymi wierzchowcami. Na szczyt potęgi zaprowadził ich legendarny wódz Attyla, którego można określić największym po Hannibalu postrachem Rzymian. Wymownie o Attyli wypowiadał się Jordanes, kronikarz żyjący w VI w.: „Był człowiekiem, który przyszedł na świat, by trwożyć ludy i napawać postrachem kraje. Niepojętym zrządzeniem losu wszędzie wzniecał grozę”.

Jeźdźcy znikąd? – zanim Hunami rządził Attyla

W 376 r. Cesarstwo Rzymskie stanęło w obliczu kryzysu, który niedługo potem zachwiał nim w posadach. Na północnej granicy, za Dunajem, gromadziły się tysiące barbarzyńców. Wynędzniali uchodźcy nie zamierzali jednak prowadzić podboju. Wręcz przeciwnie, sami uciekali przed bezlitosnym przeciwnikiem – plemieniem Hunów. Konflikty z germańskimi uciekinierami, którzy pragnęli osiedlić się na terytorium Cesarstwa, przez dłuższy czas pochłaniały uwagę Rzymian. Niewielką wagę przywiązywali do przyczyny tak gwałtownej migracji. Już wkrótce jednak Hunowie mieli znaleźć się na ustach wszystkich mieszkańców imperium.

Niespodziewane przybycie Hunów do Europy rodzi wiele niewiadomych. Za ich protoplastów uważa się plemiona Hiung-nu, wojujące z Cesarstwem Chińskim. Wzmocnienie tego państwa, a także budowa Wielkiego Muru (III w. p.n.e.), skutecznie zahamowały ekspansję nomadów, którzy obrali nowy kierunek: zachód. Niepiśmienny lud Hunów znika w tym momencie z kart historii, aby, kilkaset lat później, stanąć u wrót Cesarstwa Rzymskiego. Bitni koczownicy podporządkowali sobie plemiona, które nie zdołały uciec poza ich zasięg. Wzmocnieni w ten sposób, mogli przystąpić do ostatecznej rozgrywki o dominację w świecie śródziemnomorskim. Dla zahartowanych życiem na stepie nomadów, będących doskonałymi jeźdźcami i strzelcami, nieustanna ekspansja stanowiła rację bytu.

Attyla Hunowie (aut. Ulpiano Checa, domena publiczna).

Po opanowaniu dawnych ziem tzw. barbaricum (tereny niepodbite przez Rzym, zamieszkiwane przez barbarzyńców), Hunowie zahamowali ekspansję. Cesarstwo stanowiło zbyt duży cel, by można było myśleć o trwałym podporządkowaniu jego terenów. Pozostawało przy tym zbyt słabe, by zabezpieczyć się przed stałymi najazdami. Postępująca barbaryzacja, korupcja, pusty skarbiec, upadek handlu, nieustanne walki o władzę – to tylko kilka bolączek ówczesnego Rzymu. Hordy koczowników zadowalały się zatem łupami oraz regularnym trybutem (dla zamaskowania jego haniebnego charakteru używano słowa „dar”). Huńscy wojownicy występowali też w roli najemników. Przy ich pomocy rzymski wódz Aecjusz pokonał rosnących w siłę Burgundów, a także zdławił bunt w Galii. Pomimo współpracy, a także zawieranych raz za razem sojuszy, stosunki między Rzymem a koczownikami pozostawały napięte. Długotrwały pokój nie był korzystny dla Hunów, żądnych nowych zdobyczy. Otoczone przez barbarzyńców imperium rzymskie zamarło w oczekiwaniu na kolejne ruchy przeciwnika. Machina strachu została uruchomiona jeszcze przed dojściem Attyli do władzy. Czy jeden z najsłynniejszych wodzów w historii, wkraczając na scenę dziejową, mógł ostatecznie skruszyć potęgę Rzymu?

Upokorzone imperium

W 433 r. Rugila, wódz Hunów, zawarł z cesarstwem wschodnim pokój w Margos. Za odrobinę stabilizacji Rzymianie zapłacili wysoką cenę. Teodozjusz II zgodził się wydać Hunom zbiegów, którzy skryli się w granicach imperium. Coroczny trybut podniesiony został z 350 do 700 funtów złota. Cesarz zobowiązał się nie tylko wykupić z niewoli rzymskich jeńców, ale nawet zapłacić za tych, którzy zbiegli bez okupu. Dobitnie obrazuje to obawę przed gniewem Hunów. Ponuro skomentował ten fakt Nestoriusz, biskup Konstantynopola, stwierdzając, że „Hunowie stali się panami, a Rzymianie niewolnikami”. Ostatecznie pokój zatwierdzili w 435 r. następcy Rugili – Attyla, i jego brat Bleda. Pod ich wspólnymi rządami imperium nomadów okrzepło. Zaczęły nawet pojawiać się elementy osiadłego stylu życia. W okolicach dzisiejszego Bukaresztu znajdował się pałac Attyli, w którym wódz przyjmował pokorne poselstwa Rzymian.

Publikację artykułu zainspirowało wydanie przez firmę Cenega komputerowej gry strategicznej pt. „Total War: Attila”:

Tytuł: „Total War: Attila”
Kategoria: strategia
Wersja językowa: polska (napisy)
Kup grę w sklepie Muve.pl!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: venden slavic |

Witam intetresuję się historią i doszłem do wnisku ze Germania to nazwa europy środkowej nazwa oczywiscie Rzymska teraz uczą ze Germanie żyli Germanie czyli dzisiejszy Niemcy ale to kłamstwo z czasów rozbiorowych i sie tak utarło tak jak inne klamstwa jak enigma czy o obozach jak wiadomo jest rasa słowianska ale germanskiej nie istnieje sa mieszanka celtów, słowian i skandynawów



Odpowiedz

Gość: jacenty92 |

Ciekawe czy w szeregach armii Attylli byli również Słowianie. Czy podlegali Hunom i brali aktywny udział w ich podbojach ? Czy też pozostawali na uboczu wydarzeń i dopiero po upadku imperium Attyli i migracji plemion Germanów na zachód i południe zasiedlili Europę Środkową i Bałkany. Źródło Kasjodora myślę że jest trochę tendencyjne. Podkreśla co normalne zasługi Gotów, natomiast w bitwie na polach Katalaunijskich dużą rolę odegrała jazda pancerna Alanów.



Odpowiedz

Gość: Komentator |

Nie jest prawdą, że zasięg państwa w czasie panowania Attyli obejmował znaczne tereny obecnej Polski. Proszę podać dowody świadczące o tym. Prawdopodobne jest, że na obecne południowe ziemie Polski wybierały się pojedyncze oddziały w celach rozpoznawczych.



Odpowiedz

Gość: Miłowierca |

@ Gość: Gość: Komentator

Ah, no tak, rozpoznawali tereny lechickie... ;)



Odpowiedz
Antoni Olbrychski

Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się historią średniowieczną i nowożytną, w szczególności wojskowością i życiem codziennym. Instruktor szermierki, członek Akademii Szermierzy. Członek Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Czersku i edukator na Zamku Królewskim w Warszawie.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org