Opublikowano
2014-01-30 17:06
Licencja
Wolna licencja

Bitwa pod Ochmatowem (30 stycznia 1644)

Bitwa pod Ochmatowem (30 stycznia 1644) stanowi największe polskie zwycięstwo odniesione nad Tatarami w I połowie XVII w. Jest przykładem świetnego wykorzystania szybkości polskiej jazdy, rozpoznania posunięć nieprzyjaciela oraz jego sił, w końcu dobrej współpracy dowództwa na wszystkich szczeblach.


Strony:
1 2 3

Bitwa pod Ochmatowem została stoczona jeszcze przed wtargnięciem wroga wgłąb Korony, a pobity i zmuszony do ucieczki nieprzyjaciel nie zdołał zrabować ziem ruskich. Zazwyczaj armia koronna ścigała Tatarów dopiero, kiedy wracali oni na Krym obciążeni łupami oraz jasyrem. Tym razem było odwrotnie, na co zwrócili uwagę już ówcześni. Wprawdzie również pod Oryninem w 1618 roku wojsko koronne zagrodziło Tatarom drogę w głąb Rzeczypospolitej, jednakże starcie skończyło się dla strony polskiej porażką.

Maksymilian Gierymski, Potyczka z Tatarami (1867 r.)

Sytuacja na granicy

Stosunki Rzeczypospolitej z chanatem przez pierwsze dziesięć lat panowania Władysława IV układały się poprawnie. Konflikt zbrojny pańtwa polsko-litewskiego z Moskwą (1632–1634), spotkał się z życzliwym przyjęciem ze strony Tatarów, którzy zorganizowali nawet łupieżczy najazd na ziemie wschodniego sąsiada. Z kolei w następnych latach trwała na Krymie wojna domowa o władzę, która przyniosła ruskim ziemiom Korony dużą ulgę, pozwalając zintensyfikować kolonizację tych terenów. Niestety, po przejęciu władzy przez Mehmeda IV Gireja i związanej unormowaniu sytuacji wewnętrznej w Chanacie, w Bakczysaraju odezwały się głosy domagające się wyprawy wojennej na Rzeczpospolitą. W znacznym stopniu były one determinowane sytuacją materialną na Krymie: zrujnowany nieuradzajem oraz działaniami wojennymi kraj potrzebował pożywienia oraz pieniędzy1.

Z początkiem 1643 roku Władysław IV w liście do hetmana wielkiego koronnego Stanisława Koniecpolskiego ostrzegał aby „nas gotowość i zamysły ordy krymskiej, na które Uprzejmość Wasza masz pilne oko i wczesną ostrożnością provides, aby niespodziewaną inkursją znacznej jakiej ten nieprzyjaciel w państwach naszych szkody nie uczynił”2. Król podkreślał, że zima nie stanowi dla Tatarów żadnej przeszkody w napaści na ziemie ruskie, sułtan zaś nie zabronił chanowi wyprawiać się na Rzeczpospolitą. W połowie tego samego roku do władz polskich doszła wiadomość o wyprawie Kozaków dońskich na Morze Czarne. Koniecpolski w liście do arcybiskupa gnieźnieńskiego Macieja Łubieńskiego wyrażał w związku z tym zaniepokojenie, obawiając się, że będzie to dla Turków pretekst do oskarżenia Kozaków Zaporoskich o łamanie paktów, co w konsekwencji mogło doprowadzić do zerwania pokoju. Podejrzenia hetmana okazały się częściowo słuszne, bowiem pod koniec lipca czterotysięczna orda pod wodzą Omera agi wpadła w Koronę „między Chorołem a Sułą”. W porę jednak zareagował książę Jeremi Wiśniowiecki, który wraz z kozackim pułkiem perejesławskim dopadł wroga za rzeką Surą, która stanowiła prawy dopływ Dniepru. Książę odniósł zwycięstwo, kładąc trupem kilku znaczniejszych ordyńców, niestety, Tatarzy „uchodząc z koszem siła więźniów wyścinali”3. Sytuacja na granicy robiła się coraz bardziej napięta.

We wrześniu Władysław IV wysłał do Stambułu posła, podstolego lwowskiego Mikołaja Bieganowskiego. Miał on poskarżyć się na ostatni najazd ordy, prosić aby Tatarzy nie koczowali na polach budziackich oraz potwierdzić dawne układy z Portą4. Bieganowski dotarł do stolicy Imperium szóstego listopada. Został wprawdzie dobrze przyjęty zarówno przez wielkiego wezyra, jak i sułtana Ibrahima I, niemniej cesarz „o Tatarów się bardzo ujmował, powiadając, że Tatar chan jest krew moja, zaczem jeżeli jem zwyczajnych upominków król dawać nie będzie, pozwolę emierem mojem, aby poszli do Polski i krzywdy swojej dochodzili5. Stanowisko władz tureckich znalazło potwierdzenie w grzecznym aczkolwiek stanowczym liście sułtana do Władysława IV, w którym wskazywał, że warunkiem pokoju jest tradycyjne wysyłanie podarunków na Krym6. W Warszawie zdawano sobie sprawę z faktu, że opóźnienie w wysłaniu upominków będzie stanowić dla chana dobrą wymówkę przy kolejnej wyprawie.

Hetman pilnie monitorował tymczasem sytuację na granicy południowej. Mając rozbudowaną siatkę szpiegowską oraz kontakt z hospodarami, był dobrze zorientowany w zamiarach nieprzyjaciela. „Będziemy i my sami gotowi, ochotnie czekając tego nieprzyjaciela i w miłosierdziu bożym całą ufność pokładając favebit aequitati sprawy naszej i że da Pan Bóg, o karki jego szable nasze z wielką Jego Królewskiej Mości i wszystkiego narodu naszego sławą tępić będziemy”7. Wprawdzie hospodar mołdawski Bazyli Lupu nie był pewny, czy Tatarzy odważą się zaatakować, niemniej sam otrzymywał sygnały „o gotowości jego [chana] przeciwko państwom koronnym”. Z korespondencji hetmana wynika, że spodziewał się wroga w grudniu lub na początku stycznia. Zima zmusiła Koniecpolskiego do rozłożenia chorągwi na leża, głównie w województwie kijowskim8. Wódz nie narzekał na brak żołdu, ale podkreślał brak karności wśród żołnierzy, czemu miały zaradzić opracowane przez niego dziesięciopunktowe artykuły mówiące o wybieraniu stacji, relacjach z Kozakami rejestrowymi oraz liczebności pocztów9. W połowie stycznia hetman polny Mikołaj Potocki już wiedział, że „nieprzyjaciel zamysłów swych dopominać chce” i lada dzień wkroczy do Korony10. Informacje te zostały potwierdzone również „od hospodara wołoskiego, jako szpiegów swoich o gotowości chana tatarskiego w Krymie na wpadnienie w państwa J.K.M.”.

Siły walczących stron

Hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski (portret nieznanego autorstwa) W przypadku armii koronnej dysponujemy dokładnym spisem wojska, który znajduje się w diariuszu Stanisława Oświęcima11. Niestety, jest on pozbawiony informacji, czy chodzi o jazdę, czy piechotę. Pomimo tego komput jest dość dokładny i wymienia wszystkich magnatów, którzy przyprowadzili swoje poczty do bitwy. Na jego podstawie możemy powiedzieć, iż pod Ochmatowem znalazło się 2900 porcji wojska kwarcianego, 4650 kozaków rejestrowych oraz 13 580 w pocztach prywatnych, co daje w sumie 21 130 koni i porcji, czyli przeszło 19 tys. żołnierzy (z pewnością ze znaczną przewagą jazdy). Ponadto komput wymienia 22 armaty12, w tym sześć polowych z cekhauzu królewskiego (zapewne Baru) oraz osiem kozackich i sześć należących do księcia Władysława Dominika Zasławskiego-Ostrogskiego.

Siły zgromadzone przeciwko Tatarom były pokaźne. Magnaci kresowi, obawiając się zniszczenia majątków, nie szczędzili funduszy na obronność. W przypadku księcia Zasławskiego oraz starosty kałuskiego Jana Zamoyskiego wynikało to również z obowiązującego prawa, które nakładało na właścicieli ordynacji obowiązek obrony granic. Istotną siłę wojsk koronnych stanowili również Kozacy rejestrowi pozostający na żołdzie państwowym. Wprawdzie w 1638 roku sejm ograniczył rejestr oraz prawa Kozaków, niemniej Koniecpolski potrafił utrzymać ich pułki w posłuszeństwie. Pomagał mu w tym specjalny komisarz królewski, który był „po uskromieniu swawoli kozackiej nad temi, co w regestrze zostali Rzeczypospolitej posłuszni, postanowiony, aby i regestrowych Kozaków in officio et disciplina militari zatrzymał i na tych, którzyby swawolne bunty jakie czynić chcieli, pilne miał oko”13.

Liczebność chorągwi kwarcianych została ustalona mocą sejmu 1643 roku na 4200 porcji, jednakże część żołnierzy posłużyła do obsadzenia zamków. W efekcie kwarciana armia polowa liczyła 3000 porcji. Należy podkreślić, że wielkość wojska ukrainnego stanowiła podczas sejmu przedmiot licznych starć. Posłowie domagali się zwinięcia części jednostek, głównie ze względu na nadużycia skarbowe. Żądali również surowej kontroli nad państwowym aparatem skarbowym, a gdyby podskarbi sobie z nim nie radził, proponowali rozliczenia przekazać sejmikom14. Parlament nie był jednak gotowy na wprowadzenie tak daleko idącej decentralizacji, w związku z czym ograniczono jedynie etat wojska kwarcianego, jednocześnie pozostawiając jego finansowanie w rękach podskarbiego.

Trudno precyzyjnie określić liczebność wojsk Tatarskich. Oświęcim, chcąc zapewne podnieść rangę zwycięstwa, przesadnie oceniał je na 20 tys. żołnierzy. Leszek Podhorodecki, biograf hetmana Koniecpolskiego, był zdania, że z Krymu wyszło kilkanaście tysięcy „dobrego komunika”15. Z kolei Bohdan Baranowski twierdził, że Tatarów było 8–12 tys16. Ordą dowodził Tuhaj bej perekopski. Poza nim szli również inni przedniejsi dostojnicy tatarscy jak Murtaza aga czy Ahmed murza. Początkowo w wyprawie miał wziąć udział sam chan Mehmed IV, jednak ostatecznie pozostał on na Krymie.

Polecamy e-book Marka Groszkowskiego „Batoh 1652 – Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii”

Autor: Marek Groszkowski
Tytuł: „Batoh 1652 – Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-7-7

Stron: 117

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Przypisy

1 A.S. Radziwiłł, Pamiętnik o dziejach Polski, oprac. A. Przyboś, R. Żelewski, Warszawa 1980, t. 2, s. 122.

2 Władysław IV do S. Koniecpolskiego, Warszawa 12 stycznia 1643, [w:] Korespondencja Stanisława Koniecpolskiego hetmana wilkiego koronnego 1632–1646, oprac. A. Biedrzycka, Kraków 2005, list nr 491, s. 633.

3 M. Zaćwilichowski do S. Koniecpolskiego, Trechtymirów 16 sierpnia 1643, [w:] tamże, list nr 497, s. 638.

4 Dodatek do instrukcji Stanisława Koniecpolskiego dla Mikołaja Bieganowskiego, Bar 8 września 1643, [w:] tamże, list nr 500, s. 641.

5 Kopie listów w których opisano drogę i legację do cesarza tureckiego JMP. Mikołaja Bieganowskiego, podstolego lwowskiego, oboźnego wojska J.K.M. ukrainnego, w którą wyjechał in Septembris, [w:] S. Oświęcim, Diariusz 1643–1651, oprac. W. Czeremak, Kraków 1907, s. 23.

6 Ibrahim I do Władysława IV, (dzień i miejsce nieznane), [w:] tamże, s. 25-26.

7 S. Koniecpolski do M. Łubieńskiego, Bar 13 IX 1643, [w:] Korespondencja Stanisława Koniecpolskiego…, list nr 501, s. 643.

8 Władysław IV do S. Koniecpolskiego, Iłgi 14 listopada 1643, [w:] tamże, list nr 507, s. 649.

9 S. Koniecpolski do J. Odrzywolskiego, Brody 24 października 1643, [w:] tamże, list nr 505, s. 647–649.

10 M. Potocki do S. Koniecpolskiego, Latyczów 16 stycznia 1644, [w:] tamże, list nr 509, s. 651.

11 Komput wojska w tejże potrzebie z Tatary pod Achmatowem i Woronnem będącego, [w:] S. Oświęcim, Diariusz…, s. 46–47.

12 L. Podhorodecki w oczywisty sposób mylił się, pisząc, że komput liczył 19 130 żołnierzy oraz 24 armaty. Wynikało to z błędu w podsumowaniu liczebności oddziałów i armat w diariuszu. W dodatku jest to etatowa liczba wojska, nie zaś faktyczna. Zob. L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski ok. 1591–1646, Warszawa 1978, s. 401.

13 S. Oświęcim, Diariusz…, s. 18.

14 A. Filipczak-Kocur, Skarbowość Rzeczypospolitej 1587–1648. Projekty- ustawy- realizacja, Warszawa 2006, s. 208–209.

15 L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski…, s. 395.

16 B. Baranowski, Polska a tatarszczyzna w latach 1624–1629, Łódź 1948, s. 132.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Autor |

Według Filpczak-Kocur sejm uchwalił wojsku kwarcianemu 4200 koni i porcji (faktyczna liczba żołnierzy była więc mniejsza). Król domagał się jednak jeszcze wyższego etatu.



Odpowiedz

Gość: Michał Dobkowski |

Skąd pochodzą dane, odnośnie tego, że sejm z 1643 roku ustalił liczbę kwarcianych na 4200? Jest to duża liczba, biorąc pod uwagę opinię szlachty na sejmikach, która wyraźnie wojny z Tatarami nie chciała. Czy autor odwoła się do A.Filipczak-Kocur (Skarb koronny za Władysława IV), czy też powołał się na źródła?



Odpowiedz

Gość: Robert |

Ostatnia bitwa przed wybuchem powstania Chmielnickiego w której doszło do współpracy między armią koronną i wojskami prywatnymi magnatów kresowych a oddziałami kozaków rejestrowych. Wspólny wróg potrafił ich zjednoczyć i działać wspólnie, zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w 1648 r. Ale to już temat na inny artykuł.



Odpowiedz
Maciej Adam Pieńkowski

Ur. w 1987 r., doktorant historii na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Stypendysta Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w roku akademickim 2010/2011. Studiował historię w Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku oraz na Uniwersytecie Wileńskim. Autor artykułów, edycji źródłowych i recenzji, stały współpracownik portalu historycznego Histmag.org. Związany z ośrodkiem naukowym Uniwersytetu Warszawskiego zajmującym się staropolską wojskowością. Jego zainteresowania badawcze skupiają się na parlamentaryzmie, kulturze politycznej i wojskowości I Rzeczypospolitej w dobie panowania Wazów. W obszarze jego badań znajdują się również postawy szlachty mazowieckiej. Obecnie pracuje nad dysertacją doktorską poświęconą dwóm sejmom za panowania Zygmunta III z lat 1587–1589.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org