Opublikowano
2007-04-25 18:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Co pito na dworze Branickich

Za panowania Augusta III kraj cały nie wytrzeźwiał jeszcze, rozpity przez Augusta II, pijaństwo zrodziło aksjomaty: In vino veritas (w winie prawda) i Qui fallit in vino, fallit in omni (kto oszukuje po winie, oszukuje we wszystkim).


Strony:
1 2 3

Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa

Wiek XVIII w historii obyczajów kojarzony jest w Rzeczpospolitej z poglądem o panującym wówczas powszechnym pijaństwie. Potwierdzenie tego znajdujemy już we współczesnych utworach satyrycznych, zapiskach pamiętnikarskich czy w spostrzeżeniach cudzoziemców. Nawet jeśli pogląd ten był nieco przebarwiony, nie można zaprzeczyć, że alkohol w życiu mieszkańca ówczesnej Polski odgrywał ważną rolę.

August III Sas 1696–1763 Rzeczywiście król August III jadł tłusto, wielce wytwornie obiadował przy co najmniej dwudziestu potrawach, a kuchnia jego nie miała sobie równej w Europie. Za to wina używał mało. Jeżeli już to szampańskiego albo przedniego węgierskiego. Lecz dobrze nadrabiali za niego jego dworscy. On za to delektował się, pijąc saskie piwo tęgie i tłuste, osobliwie dla niego robione… i tak najłaskawszy król na apopleksyję umarł.

Ówczesna medycyna zwracała uwagę na to, że zbytnia konsumpcja alkoholu wpływa ujemnie na działanie niektórych organów. Zdawano sobie sprawę, że alkoholizm staje się często przyczyną nagłych zgonów. Pijaństwo łączono z apopleksją, czyli nagłym wylewem krwi tętniczej do mózgu wskutek pęknięcia czy zaczopowania naczyń krwionośnych. Pijanych najczęściej apopleksyja zabierała ze świata. Ileż to razy bawiący się przy ponczu lub innych mocnych trunkach, uderzony połowicznym czy całkowitym paraliżem, przenosił się do wieczności!

Zły przykład wyszedł od tronu. Pił dwór, pito w czasie uczt sejmowych, na trybunałach i w sądach, na jarmarkach, odpustach, na każdym zjeździe obywatelskim, w stolicy, w miastach i wioskach. Pili wszyscy, zawsze i wszędzie. Pił król, senator, żołnierz, kapłan, szlachcic, mieszczanin i kmiotek. Pili na zabój przy każdym większym zebraniu.

Proces destylacji alkoholu przestał stanowić ściśle tajną i strzeżoną tajemnicę alchemików i lekarzy już w XV wieku, gdy został szczegółowo opisany przez Michała Savanrola. Wskazywał on możliwość uzyskania spirytusu z winogron. Włochy jako pierwsze rozpowszechniły destylację alkoholu w swoim kraju. Następnie dotarła do Niemiec, by w XVI wieku upowszechnić się w prawie wszystkich krajach Europy. Do Polski znajomość techniki destylacji dotarła prawdopodobnie za pośrednictwem Włochów, ale ta umiejętność przyswojona została u nas wcześniej niż w innych krajach słowiańskich. Według Jakuba Kazimierza Haura, żyjącego za czasów panowania Augusta II, zbytek pijaństwa przyszedł z Niemiec, jako Włosi powiadają. Anegdoty, facecje i sensacje z początku XVIII wieku nie ukrywały, że gdy Niemiec widział pijanego Polaka zwykł mówić „Swin Pols”. Z przytoczonego przykładu nie trudno wywnioskować, do jakiego stopnia byli w stanie upić się Polacy.

Izabella Branicka z Poniatowskich Literatura wzmiankuje o tym, co i jak pito przy niektórych stołach magnackich, m.in. Lubomirskich, Radziwiłłów, Czartoryskich, przy stołach królewskich i biskupich. Staropolski sposób konsumpcji alkoholi miał wiele cech charakterystycznych, niezależnie od środowiska i kondycji społecznej pijących.

Artykuł przedstawia spożycie alkoholu jednej z najwytworniejszych siedzib magnackich Rzeczypospolitej XVIII wieku, najbliższej mi terytorialnie — białostockiego dworu Jana Klemensa Branickiego1 i jego trzeciej żony, Izabeli2. Jak wiadomo, hetman nie żałował sobie na zabawy i chętnie wielkie sumy na przyjemności wszelkiego rodzaju wyrzucał.

Na stole Najrządniejszego w Polszcze Magnata

Źródła dotyczące menu Branickich najczęściej wzmiankują o zaopatrzeniu dworu w alkohol. Regestr piwnicy białostockiej, spisany po śmierci hetmana, zawiera 72 pozycje, z których 56 dotyczy win. Ogółem przechowywano 55 beczek, 26 antałów3, 539 pozycji butli i 5 garnców4 wina, 13 butli miodu, 6 garnców pikardy, 2 garnce wódki francuskiej. Trudnością jest przeliczenie zapasów piwnicy na litry. Wina węgierskie przechowywane były w beczkach i antałach. W 1765 r. beczka węgierska miała zawierać 48 garnców. Uznając, za Zbigniewem Kuchowiczem, że garniec liczył około 3,5 litra, a antał był równy ćwierćbeczce, dawałoby to w sumie 10 332 litry wina węgierskiego. Niestety, nie sposób ustalić ilości wina butelkowego, gdyż nieznana jest pojemność ówczesnych butli. Tym bardziej że regestr piwnicy wyróżnia butle spore, okrągłe i kwadratowe.

Wino

Jan Klemens Branicki W piwnicy pałacowej przeważającą część stanowiło najlepsze i najszlachetniejsze, jak pisał Kitowicz, dla pryncypalnych osób wino węgierskie. Trafiało ono do Białegostoku za pośrednictwem składów w Samborze, Stryju, Sączu, Krośnie, Przemyślu, Jarosławiu albo bezpośrednio z Węgier. Hetman Branicki starannie dbał o jakość spożywanych trunków z jego stołu. Dla uniknięcia kupna liury wysyłał na Węgry swoich oficjalistów, pomijając pośredników i zaopatrując się bezpośrednio u producenta. Wyprawiano się po nie późną jesienią, zimą, a nawet wczesną wiosną, sprowadzając po sześćdziesiąt, osiemdziesiąt parę beczek. Zdarzają się w źródłach dokładne wyliczenia i tak np. w 1756 r. z Tarcalau, miejscowości leżącej w okolicach Tokaju, przywieziono 42 beczki wina młodego ordynaryjnego, 1 beczkę i 10 antałów wina z suchych jagód. Poszukiwacze mieli też zapłacić wysoką cenę, nawet 30 dukatów za 1 antał wina starego w kolorach białych albo zielonych, takiego, którego by sam jopan mógł pić.

Polecamy e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Autor: Sebastian Adamkiewicz
Tytuł: „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-4-6

Stron: 82

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Przypisy:

1 Jan Klemens Branicki (1689 – 1771) — hetman polny koronny w latach 1735–1752, wojewoda krakowski w latach 1746–1762, hetman wielki koronny od 1752 roku, kasztelan krakowski od 1762 roku.

2 Izabela Branicka — z domu Poniatowska, rodzona siostra króla Stanisława Augusta. Trzecia żona J.K.Branickiego, starszego od niej ponad 40 lat. Nazywana Panią Krakowską.

3 antał — ćwierćbeczka; dawna jednostka objętości płynów; 1 antał = ¼ beczki; w Polsce od XVI wieku miara objętości wina, rzadziej piwa, zwykle równa około 56–70 litrów.

4 garniec — równy 3,77 litra, wg Jana Godlewskiego; około 3,5 litra, wg Zbigniewa Kuchowicza.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Mirek |

Gratuluję wspaniałego opracowania, tak niewiele wiemy o tradycjach naszych przodków. A Braniccy szczególnie dobrze się przysłużyli edukacją dla gospodarstw, gospodyń.



Odpowiedz
Martyna Bielska

Studentka historii na Uniwersytecie w Białymstoku.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org