Opublikowano
2017-01-12 12:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Czy Europa śmiała się z sarmatów?

Kultura staropolska całymi garściami czerpała z mitu o sarmackim pochodzeniu Polaków. Czy rzeczywiście „uczeńsze” narody śmiały się z naszych protoplastów?


Strony:
1 2

Pochylamy się nad tomem wydrukowanym tuż po śmierci ostatniego króla-Sasa, zatem w czasach, kiedy w Polsce szaleć miały jeszcze ciemnota i zabobon. Otwieramy tom na stronie 925 i czytamy:

Około roku 550 Lech, sam bywszy Sarmatą, zdecydował Sarmatów ucywilizować; i nakarczował drzew, i wzniósł dom [...] Naród, aż dotąd wędrowny, osiadł na miejscu i Gniezno, pierwsze polskie miasto, zajęło miejsce lasu.

Jan Matejko, Potęga Rzeczypospolitej u zenitu. Złota wolność. Elekcja R.P. 1573 (domena publiczna).

Na taki tekst pierwsza reakcja polskiego inteligenta wciąż wygląda tak (tu moja rekonstrukcja tejże reakcji):

Ależ ta nasza szlachta była nieuczona i łatwowierna. Przecież mityczny Lech nigdy nie istniał, a jeśli nawet, to nie mógłby być Sarmatą, bo żadni Sarmaci nigdy się w Polsce nie pojawili; Gniezno zaś zbudowali, jak wiadomo, pierwsi Piastowie. No ale czego można się spodziewać po szlacheckich zacofańcach czasów saskich? Oni na serio wierzyli, że pochodzą od tego starożytnego ludu, co jest dowodem niższości oraz ignorancji. I nic dziwnego, że „bałwany sarmatyzmu [...] przez dwieście lat naród nasz czyniły pośmiewiskiem uczeńszych”...

...czyli całej reszty Europy.

Wszystko by się zgadzało, gdyby nie to, że zacytowany powyżej tekst to cytat z czołowego dzieła Oświeconych – Wielkiej encyklopedii francuskiej (tom XII, hasło: Polska. Historia i system polityczny), czyli z forpoczty rozumu, nauki i postępu, które miały walczyć z ciemnotą, zabobonem i przesądem. Wychodziłoby więc na to, że Polacy głosili to samo, co Oświeceni (a i tak im się dostało, oczywiście za to, że są Polakami). Przechodząc do meritum: dlaczegóż to francuski filar oświecenia głosi zabobon o sarmackim pochodzeniu Polaków?

Wytłumaczenie jest proste. Legendy tej nie wymyślili Polacy ani też Oświeceni jej nie krytykowali. Nasi przodkowie przyjęli bowiem tylko do wiadomości poglądy głoszone przez zachodnich kronikarzy, a potem przez zachodnich humanistów. Teza o sarmackim pochodzeniu Polaków po prostu obowiązywała w uczonej Europie od średniowiecza aż do XIX wieku.

Jean-Jacques Rosseau, jeden z czołowych myślicieli oświecenia (domena publiczna) Najpierw powiedzmy o średniowieczu. Średniowieczni Europejczycy wiedzieli o Polsce i Polakach żenująco mało (czyli nieco mniej niż Europejczycy obecni). Przyjmowali wszakże do wiadomości, że gdzieś tam na obrzeżach kontynentu, istnieje niewielkie, ledwie znane i mało znaczące, a na pewno niezbyt kulturalne Królestwo, zwane Polskim. Znacznie więcej wiedziano o sławnym państwie zakonu krzyżackiego w Prusach, do którego zewsząd ściągali chrześcijańscy rycerze, aby walczyć z pogańskimi Prusami i Litwinami (swoją drogą, pośród tych rycerzy byli także liczni Polacy, którzy Prusów i Litwinów bili chętnie, w zamian za to, że Prusowie i Litwini regularnie łupili Polskę i Ruś). Aż tu nagle gruchnęła wieść, że owo sławne państwo zakonu krzyżackiego zostało raz-dwa rozgromione przez nieznany nowy twór polityczny, jakby jakieś Stany Zjednoczone, większe niż jakiekolwiek inne królestwo europejskie... Okazuje się, że to potęga o niejasnej historii i kształcie oraz o siermiężnej, choć jednak niewątpliwie europejskiej, kulturze; że jest to państwo, w którym mówi się językiem zupełnie niezrozumiałym – ale nie jest ono tak do końca „polskie” (choć taka jego nazwa), bo jego mieszkańcy to przedstawiciele różnych narodów – są tam i Polacy, i Litwini, i Niemcy, na dodatek zaś Rusini, Litwini, Ormianie i Żydzi. Królestwem tym włada świeżo nawrócony litewski poganin, niejaki Jagiełło, który na chrzcie otrzymał imię Władysław. I to państwo robi zawrotną karierę – już wkrótce Węgrzy i Czesi ofiarują synom i wnukom neofity korony swoich królestw...

Tekst jest fragmentem książki Jacka Kowalskiego „Sarmacja. Obalanie mitów. Podręcznik bojowy”:

Autor: Jacek Kowalski
Tytuł: „Sarmacja. Obalanie mitów. Podręcznik bojowy”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Fronda
Oprawa: zintegrowana
Ilość stron: 354
EAN: 9788393584772
Kup ze zniżką na stronie wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: misiu |

Korona krolow jest w Szkoci dlaczego bo z tamtad wywodza sie krolestwa z innymi narodami karzdye krulestwo wspulpracuje ze soba bub SA wojny o ziemie



Odpowiedz

Gość: Jotka |

@ Gość: misiu
Nie pisz po pijanemu rano.
Prześpij się - wytrzeźwiej-wylecz kaca-napisz.



Odpowiedz

Gość: Łukasz |

A, jak to się odnosi do tezy, że słowianie są autochtonami na tych terenach? tzn tych wymienionych prze autora tego artykułu.



Odpowiedz

A Wandalinowie?



Odpowiedz

Z tymi Sarmatami to może nie być całkiem od rzeczy. Otóż słuchałem kilka tygodni temu na Tok Fm audycji nt. skąd się wzięli Słowianie. Konkluzja była taka, że najprawdopodobniej jesteśmy mieszańcami (nie tylko Polacy, ale wszyscy Słowianie) Bałtów, Germanów i ludów przybyłych z dzisiejszego Iranu typu Sarmaci, Scytowie itp. M.in. nasze liczebniki są irańskie. Posłuchajcie:

http://audycje.tokfm.pl/podcast/Kiedy-narodzili-sie-Slowianie/43955



Odpowiedz

Gość: JN |

Bardzo zły styl tego artykułu pomimo, że teza jest prosta czyta się to jak tłumaczenie z google translate.



Odpowiedz

Gość: gvr. |

@JN no tak to bywa, jak się polonista bierze za pisanie tekstów. Hańba!



Odpowiedz
Jacek Kowalski

Polski poeta i pieśniarz, historyk sztuki oraz tłumacz literatury starofrancuskiej na język polski. Autor szeregu publikacji książkowych, m.in. „Sarmacja. Obalanie mitów. Podręcznik bojowy” (Fronda, 2016).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org