Autor: Mark L. Schrad
Tagi: Europa Wschodnia, I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne, Historia społeczna, Historia polityczna, Artykuły, Europa
Opublikowany: 2015-05-20 11:39
Licencja: wszystkie prawa zastrzeżone

Czy wódka pokonała carską Rosję?

Czy to możliwe, żeby jedno z największych imperiów świata upadło z powodu… braku wódki? To może się zdarzyć, szczególnie gdy toczy się wojna totalna.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Car Mikołaj II (zdjęcie domena publiczna)
Koniec końców trudy wojny totalnej przerosły carski reżim. Mobilizacja 15 milionów mężczyzn zakłóciła produkcję przemysłową i rolną akurat wtedy, gdy były one potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wątła rosyjska infrastruktura kolejowa załamała się pod ciężarem wojny, utrudniając dostawy żywności i opału do takich oblężonych miast jak Moskwa czy Piotrogród. Kolejne demoralizujące klęski na froncie wywołały falę dezercji, co tylko zaogniło powszechną wrogość do niekompetentnego cara i jego reżimu. Zachowanie Mikołaja nie poprawiało sytuacji – wskutek nieudolnego kierowania wysiłkiem wojennym na froncie i szybkich zmian na kluczowych stanowiskach ministerialnych rządy były niepewne, niestabilne i nieskuteczne.

Frustracje osiągnęły poziom wrzenia w lutym 1917 roku, gdy strajkujący robotnicy fabryczni i głodni obywatele rozpoczęli masowe protesty w stolicy, Piotrogrodzie. Garnizon wojskowy wezwany do stłumienia protestów odmówił otworzenia ognia do rodaków i przeszedł na stronę demonstrantów. Liberalni deputowani do Dumy śmiało wystąpili przeciwko carowi, organizując sesję, na której pośpiesznie utworzono tak zwany Rząd Tymczasowy. Czerpiąc z doświadczeń rewolucji 1905 roku, stołeczni robotnicy utworzyli odrębne ciało przedstawicielskie – Piotrogrodzką Radę (Sowiet) Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, reprezentującą niezadowolonych piotrogrodzkich robotników i żołnierzy. Pociąg, którym Mikołaj wracał z frontu, aby odzyskać swą utraconą stolicę, został zatrzymany przez strajkujących robotników kolejowych i zbuntowanych żołnierzy. Car, poinformowany, że nie ma już poparcia dowódców wojskowych, potulnie abdykował (jak na ironię w wagonie barowym), kończąc tym samym trzy stulecia imperium Romanowów.

Poza zwykłym wytyczaniem drogi, która doprowadziła imperium do upadku, historycy i socjologowie od dawna starają się wyjaśnić, co generalnie wywołuje rewolucje społeczne i co konkretnie wywołało rewolucję bolszewicką. Wyjaśnienia upadku imperialnego reżimu Rosji płyną zwykle z któregoś z dwóch obozów – pierwszy skupia uwagę na bezpośrednich przyczynach wynikających z wysiłku wojennego w związku z udziałem w wielkiej wojnie, drugi obarcza winą wielowiekowe słabości strukturalne i sprzeczności tkwiące w rosyjskim autokratycznym systemie rządzenia państwem, które sprawiły, że upadek tego systemu stał się w zasadzie nieunikniony.

Przeczytaj:

Co znamienne, pijana polityka wzmacnia argumentację obydwu stron. Znaczna część tej książki zwraca uwagę na fundamentalny dylemat tkwiący w wykorzystywaniu wódki jako narzędzia autokratycznego kierowania państwem, jak dotąd jednak żadne studium historyczne nie rozważało wprost roli, jaką odegrała polityka alkoholowa w upadku potężnego ongiś imperium Romanowów. To nagminne przeoczenie intryguje tym bardziej, gdy uświadomimy sobie, jak gruntownie polityka spod znaku wódki przesiąkała nawet te najczęściej podawane bezpośrednie przyczyny upadku imperium: powszechne i systemowe niezadowolenie z caratu, upadek gospodarczy w okresie wojennej hiperinflacji oraz załamanie się infrastruktury w Rosji pod ciężarem wojny totalnej.

Tekst jest fragmentem książki „Imperium wódki. Alkohol, władza i polityka w Rosji carskiej”:

"
":/grafika/recenzje2015/imperiumwodki.jpg
Mark Lawrence Schrad
Imperium wódki. Alkohol, władza i polityka w Rosji carskiej
44,10 zł
ISBN: 978-83-233-3868-0

Destylacja i wszystkie jej rozczarowania

Trudno jest dokładnie zmierzyć popularność przywódców nawet w przypadku dzisiejszych dyktatur, a pomiar taki staje się jeszcze trudniejszy, gdy cofamy się w czasie. Bez wyników badań opinii publicznej określenie, czy prohibicja zachwyciła mieszkańców Rosji, czy też nastawiła ich wrogo, jest zadaniem karkołomnym. Już od czasu tragedii na Chodyńskim Polu w dniu swej koronacji Mikołaj II był postrzegany jako nieczuły na los narodu, można by więc przypuszczać, że nakazanie poddanym, aby natychmiast odstawili butelkę, nie przysporzyło mu popularności.

Nie istnieją dowody świadczące o tym, że prohibicja, czy to carska, czy wczesna sowiecka, zyskała poparcie rosyjskich robotników, dla których alkohol zachował centralną rolę w ich życiu społecznym, kulturalnym i gospodarczym – uważa historyk Kate Transchel – siła obyczaju i tradycji sprawiła, że narod zawsze umiał znaleźć sposób na obejście prohibicji.

Feliks Edmudnowicz Dzierżyński (Bundesarchiv, Bild 102-00032 / CC-BY-SA; Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Niemcy.)
Choć ministrowie przechwalali się listami otwartymi i petycjami kobiet o utrzymanie prohibicji, powołując się na fantastyczne polepszenie zdrowia i postępowania ich wiecznie pijanych mężów, ojców i synów, faktyczne dane są... mgliste. Współcześni zwrócili uwagę, że „ludność nie mogła znieść przymusowej abstynencji”, która nie tylko rodziła niezadowolenie z władzy carskiej, ale i prowadziła do picia niebezpiecznych produktów domowego pędzenia oraz takich namiastek wódki jak wody kolońskie, pasty do butów, lakiery przemysłowe i politury. W ciągu kilku miesięcy prohibicji „niepijącą” Rosję zalała fala zatruć alkoholowych.

Gdy patriotyczne wojenne poparcie dla cara topniało wskutek osłabiających i upokarzających strat na froncie, prohibicja nie sprzyjała wzmacnianiu jego legitymacji. Zagraniczni obserwatorzy ubolewali, że polityka prohibicyjna cara „nie zwiększyła jego popularności”. Wypowiedzi wielu Rosjan w tej kwestii zdawały się ponurą przepowiednią przyszłości. „Trzeźwość została na nas wymuszona, i to w okresie, gdy każdy dobry człowiek nawet bez prohibicji nie mógłby cieszyć się życiem – tłumaczył jeden z rosyjskich respondentów ankiety przeprowadzonej pod koniec 1914 roku. – Taka zmiana w życiu ludzi wynika więc nie tylko z trzeźwości, ale i z oczekiwania nadejścia czegoś strasznego i nieokreślonego”.

Otrzeźwiająca rzeczywistość wojny zrodziła powszechną nieufność do cara i wielu postrzegało rządowe restrykcje – nawet jeśli wprowadzone „w dobrej wierze” – jako złośliwą próbę zwiększenia kontroli autokraty nad chłopskimi poddanymi, podczas gdy elity z wypchanymi portfelami mogły sobie używać do woli. Fakt, że podczas pierwszych miesięcy prohibicji restauracjom pierwszej kategorii pozwolono nadal serwować alkohol, podczas gdy karczmy i sklepy monopolowe odwiedzane przez niższe klasy zostały zamknięte, tylko utwierdził ludzi w cynizmie. Podobnie jak na wojnie, stało się jasne, że to masy, a nie elity, poświęcą najwięcej z powodu kiepskich decyzji cara. Tego typu powszechne nastroje skłoniły historyków do stwierdzenia wprost, że „prohibicja prowadziła do spadku popularności cara i w coraz większym stopniu do politycznej radykalizacji”.

Tekst jest fragmentem książki „Imperium wódki. Alkohol, władza i polityka w Rosji carskiej”:

"
":/grafika/recenzje2015/imperiumwodki.jpg
Mark Lawrence Schrad
Imperium wódki. Alkohol, władza i polityka w Rosji carskiej
44,10 zł
ISBN: 978-83-233-3868-0

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Mark L. Schrad
Pracownik Villanova University College of Liberal Arts and Sciences. Zajmuje się szeroko pojętą problematyką rosyjską i wschodnioeuropejską, w tym m.in. rolą alhoholu, a w szczególności wódki, w rosyjskiej polityce. Autor monografii Imperium wódki. Alkohol, władza i polityka w Rosji carskiej (WUJ, 2015).

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy