Opublikowano
2008-09-04 16:24
Licencja
Prawa zastrzeżone

Dariusz Wierzchoś – „Generał Piotr Wrangel” – recenzja i ocena

Czy bolszewicy w 1920 roku byli skazani na sukces? Czy „biali” mieli szanse odzyskać władzę? To jedne z wielu pytań, które Dariusz Wierzchoś stawia w pierwszej w Polsce biografii generała Piotra Wrangla.


Autor: Dariusz Wierzchoś
Tytuł: Generał Piotr Wrangel – działalność polityczna i wojskowa w latach rewolucji i wojny domowej w Rosji
Wydawnictwo: Avalon
Rok wydania: 2008
ISBN: 978-83-60448-45-0
Oprawa: twarda
Liczba stron: 255
Cena: 39 zł

Ocena naszego recenzenta: 8/10

W Polsce początek dwudziestolecia międzywojennego jest kojarzony przede wszystkim z bitwą warszawską i zakończoną sukcesem wojną z bolszewikami. Dopiero na marginesie szkolne podręczniki wspominają, że w walce z komunistami brali udział nie tylko Polacy, ale także m.in. Ukraińcy i sami Rosjanie. Dość dobrze znana jest postać Antona Denikina, dowódcy tzw. Białej Gwardii. Natomiast o osobie jego następcy, generała Piotra Wrangla, który prowadził walkę z bolszewikami aż do ostatecznej porażki, nie wiadomo niemal nic. I to mimo że był on jedną z postaci, które zadecydowały o biegu historii w XX wieku.

Dopiero niedawno Dariusz Wierzchoś, adiunkt w Archiwum Akt Nowych i stały publicysta „Histmaga”, opublikował książkę poświęconą Piotrowi Wranglowi, uzupełniając tym samym ważną lukę w polskiej nauce.

Dla pasjonatów tematu — pozycja obowiązkowa

Pełny tytuł pracy brzmi: „Generał Piotr Wrangel – działalność polityczna i wojskowa w latach rewolucji i wojny domowej w Rosji”. Jest to nie tylko biografia głównego bohatera, ale także książka szeroko omawiająca dzieje kierowanych przez Wrangla Sił Zbrojnych Południa Rosji. Autor rozpoczyna właściwą narrację na ostatnich latach I wojny światowej i kontynuuje ją aż do śmierci generała, w szczególności skupiając się na okresie jego władzy na Krymie. W zakończeniu wspomina też o ideowych następcach Wrangla, działających aż po dziś dzień.

Książka, o czym zresztą autor wspomina we wstępie, jest przeznaczona dla konkretnego odbiorcy. Dariusz Wierzchoś wymaga od czytelnika sporej wiedzy na temat historii XX wieku i militariów. Pokaźna część pracy została poświęcona działaniom wojennym prowadzonym przez Wrangla, a także jego armii — od momentu formowania, poprzez skład, problemy wewnętrzne, aż do momentu rozpadu. Zdecydowanie nie jest to książka dla każdego, ale miłośnicy historii wojskowej i politycznej XX wieku niewątpliwie się nią zainteresują.

Wierzchoś wnikliwie bada schyłek Białej Gwardii, skupiając się kolejno na wszystkich ważnych decyzjach generała Wrangla. Narrację wzbogaca bardzo duża liczba cytatów pochodzących m.in. z gazet, oficjalnych dokumentów, pamiętników (ponad 30!), a przede wszystkim ze spisanych po latach wspomnień głównego bohatera. Książkę niebagatelnie wzbogaca szeroka podstawa archiwalna. Autor przebadał 13 zbiorów archiwalnych, na ich podstawie uzupełniając temat współpracy polsko-rosyjskiej w tym okresie o wiele dotąd nieznanych aspektów.

Recenzowana książka to zarazem kolejna próba odpowiedzi na pytanie: czy biała Rosja miała szanse przetrwać? Wierzchoś w interesujący sposób bada problem nie tylko w kontekście polsko-rosyjskim, ale także na tle ogólnoświatowym (współpraca Wrangla z Anglikami, Francuzami, Amerykanami) i w odniesieniu do wewnętrznych tarć w samej Rosji. Opiera się przy tym na archiwaliach i obszernej literaturze: nie tylko polskiej, ale także ukraińskiej, rosyjskiej, białoruskiej i amerykańskiej.

Czy czegoś tu jednak nie brakuje?

Osobiście do treści książki mam tylko jedną uwagę. Szkoda, że autor całkowicie zrezygnował z opisania, choćby ogólnikowo, życia prywatnego i osobowości głównego bohatera. Zgodnie z tytułem, autor zajął się wyłącznie jego działalnością polityczną i wojskową. Dariusz Wierzchoś podkreśla we wstępie, że była to przemyślana decyzja, wydaje mi się jednak, że uzupełnienie książki o powyższe elementy mogłoby nie tylko uprzyjemnić lekturę, ale również pozwolić spojrzeć na postać Wrangla z nowej perspektywy.

Drobniejsze uwagi odnoszą się do wydania książki. Przede wszystkim brakuje w niej ilustracji i map. W sytuacji, gdy duża część pracy podejmuje kwestie militarne, brak załączonej mapy Rosji i Krymu, oraz planów najważniejszych operacji wojskowych, stanowi poważny mankament. W efekcie, książka wymaga w zasadzie czytania z atlasem w dłoni.

Ogółem jest to jednak bardzo solidna, przystępna, a w wielu aspektach nowatorska praca na mało znany temat. W sam raz dla licznych przecież miłośników najnowszej historii wojskowej i politycznej.

W przyszłym tygodniu opublikujemy wywiad z autorem książki — Dariuszem Wierzchosiem, który jest zarazem stałym współpracownikiem naszego serwisu.

Korekta: Małgorzata Misiurek


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

\"Sugestia o sprawdzaniu skąd pochodzą posty - pachnie Białorusią.\" Wszystkie posty w każdym serwisie internetowym obowiązkowo są oznaczane numerem IP i jest to standard stosowany na całym świecie, a nie akurat na Białorusi. W przypadku, gdy kilka postów pod rząd jest publikowanych z jednego adresu pod różnymi nickami, czytelnicy mają pełne prawo to wiedzieć. Nie formułuję tu żadnego ataku pod Pana adresem, ani żadnych insynuacji. Przedstawiłem wyłącznie taki, a nie inny fakt. Każdy ma prawo wyciągnąć swoje wnioski.



Odpowiedz

Gość: dokt. |

Panie Kamilu nie śledziłem tej debaty przez weekend, nie znam oczywiście owych innych osób wypowiadających się w powyższej sprawie. Ale to teraz nie ma znaczenia Na moją mini recenzję odpowiedzieliście Państwo w dziwny sposób. Wszystko pisałem w dobrej wierze a tutaj jakieś insynuacje dotyczące - jak rozumiem - jakiegoś spisku przeciwko Panu Wierzchosiowi. Żenujące. Teraz bardzo żałuję, że w ogóle zabrałem głos. Sugestia o sprawdzaniu skąd pochodzą posty - pachnie Białorusią. Zamiast \"zniszczyć \" mnie na argumenty , coś takiego. I robią to młodzi ludzie, \"Przyszłość Historii\"



Odpowiedz

Jeszcze komentarz techniczny: Komentarze użytkowników \"mech\", \"tomek,student historii\", \"doktor\" i \"Michał - fanatyk historii\" wszystkie zostały wysłane z komputera lub komputerów należących do wewnętrznej sieci tego samego Uniwersytetu. Ponieważ takie przypadki, by *wszystkie* osoby reprezentujące jakąś stronę w dyskusji pisały z jednego miejsca raczej się nie zdarzają, można przypuszczać z dużym prawdopodobieństwem, że komentarze pisała jedna osoba, lub znająca się grupa osób.



Odpowiedz

\"Tylko w oficjalnych papierach mam dwa nazwiska no i Kamil mi dorobil bez pytania drugie nazwisko na Histmagu.\" Jeśli tylko wolisz to przywrócę poprzednią formę :). Twój mąż mówił, że Ci dał pół nazwiska, to pomyślałem, że warto być na czasie :)



Odpowiedz

Gość: Dariusz Wierzchoś |

Nie widzę żeby ktoś się ukrywał, zawsze można sprawdzić kto jest kim w notce biograficznej.



Odpowiedz
Kamil Janicki

Historyk, były redaktor naczelny „Histmag.org” (lipiec 2008 – maj 2010), obecnie prowadzi biuro tłumaczeń, usług wydawniczych i internetowych. Zawodowo zajmuje się książką historyczną, a także publicystyką historyczną. Jest redaktorem i tłumaczem kilkudziesięciu książek, głównym autorem i redaktorem naukowym książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009) a także autorem około 700 artykułów – dziennikarskich, popularnonaukowych i naukowych, publikowanych zarówno w internecie, jak i drukiem (również za granicą).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org