Opublikowano
2017-01-07 20:01
Licencja
Wolna licencja

Doktor Mengele – Anioł Śmierci z Auschwitz

(strona 3)

Doktor Mengele często stał na rampie i dokonywał selekcji nowo przybyłych więźniów. Wraz z innymi SS-manami wyszukiwał ofiary do swoich eksperymentów. Szczególnie interesowały go bliźnięta i karły. Nieświadome matki zwykle szybko oddawały mu swoje dzieci, sądząc, że czeka je z nim lepszy los.


Strony:
1 2 3

Początkowo chore dzieci przewożono do przychodni w obozie macierzystym, gdzie leczenie ograniczało się do przepłukania jamy ustnej wodą utlenioną, która chwilowo usuwała zapach rozkładających się tkanek. Następnie zraszano brzegi rany prontosilem i nakładano opatrunek.

Chorzy na raka wodnego przebywali w bloku 22, którym kierował dr Bertold Epstein, światowej sławy pediatra i dr Rudolf Weisskopf, którego specjalizacją była dermatologia. Na polecenie Josefa Mengele wybierali oni spośród wszystkich chorych na nomę małą grupę osób.

Węgierscy Żydzi przed wysłaniem do komór gazowych w Auschwitz (domena publiczna)

Dzieci te dobrze karmiono (podawano im mięso, warzywa, wartościowe pieczywo), przebywały w normalnych warunkach (posiadały m.in. wygodne, ładnie pościelone łóżka), a oprócz tego były leczone farmakologicznie. W leczeniu chorych stosowano takie preparaty jak: sulfamidy, witaminy - zwłaszcza witaminę C, oraz mieszankę talku z protonsilem. Celem takiego postępowania było m. in. stwierdzenie zależności rozwoju choroby od warunków bytowych oraz intensywności leczenia. Jeśli zaobserwowano poprawę, sporządzano adnotację i zdjęcia, po czym skazywano więźnia ponownie na typowe obozowe życie bądź przenoszono na inne łóżko i decydowano, by nie podawać diety odżywczej. Po tej zmianie stan chorych pogarszał się, co doprowadzało do otwarcia się rany policzka. Po ponownej adnotacji i wykonaniu fotografii Mengele zaprowadzał chorych do tzw. „Sauny”, z której już nie wracali.

Z relacji Jana Češpivy, lekarza i więźnia obozu od stycznia do czerwca 1943 roku, wiadomo, że podjęto próbę leczenia nomy: Wycinałem dzieciom raka z jamy ustnej i starałem się, żeby mi pozwolono używać do ich leczenia rentgena(…).

Zeznawał także, że ze zwłok dzieci zmarłych na nomę wykonywano preparaty całych głów, po to, by następnie poddać je badaniom histopatologicznym. Badania nad nomą ustały wraz z likwidacją obozu cygańskiego.

Tuż przed końcem wojny Josef Mengele został schwytany i umieszczony w obozie jenieckim pod Monachium. Ostatecznie uniknął jednak automatycznego aresztowania, ponieważ nie posiadał typowego dla SS-manów tatuażu z grupą krwi.

Kwiaty na torach kolejowych do Auschwitz II-Birkenau upamiętniające ofiary Holocaustu (fot. Dnalor 01, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Austria)

Mimo intensywnych poszukiwań i ogromnej nagrody finansowej w wysokości 10 mln marek, nie udało się pochwycić Anioła Śmierci. Wyjechał do Argentyny, następnie do Paragwaju, a w końcu osiadł w Brazylii. W 1979 roku w trakcie kąpieli w morzu doznał udaru mózgu i w jego wyniku zmarł. Został pochowany jako Wolfgang Gerhard.

Szacuje się, że Mengele wykonał swoje zbrodnicze eksperymenty na ok. 1500 bliźniętach,
z których przeżyło mniej niż 100.

W 1984 roku Eva Kor założyła fundację CANDLES (Children of Auschwitz Nazi Deadly
Lab Experiments Survivors). Miała ona zrzeszać wszystkie osoby, które jako dzieci
przeżyły eksperymenty medyczne. W 1995 roku otworzyła Muzeum Holocaustu oraz Centrum
Edukacji CANDLES w Terra Haute w Indianie.

Bibliografia:

  • Filmy dokumentalne:
    • Marta Minorowicz McBride, Anioł Śmierci- Josef Mengele, Discovery Historia, 2008.
  • Literatura:
    • Thomas L. Friedman, Jerusalem Listens To the Victims Of Mengele, The New York Times, 7 lutego 1985.
    • Wanda Kiedrzyńska, Książka porodów w Ravensbruck,”Przegląd Lekarski” 33 nr 1, 1976, s. 98.
    • Janina Kościuszkowa, Los dzieci w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, „Przegląd Lekarski” nr 1a, 1961, s. 60.
    • Helena Kubica, Dr Josef Mengele i ślady jego zbrodni, „Przegląd Lekarski” 46 nr 1, 1989, ss. 101-102.
    • Hermann Langbein, Auschwitz przed sądem. Proces we Frankfurcie nad Menem 1963-1965. Dokumentacja, Oświęcim 2011, s. 428.
    • Stanisława Leszczyńska, Raport położnej z Oświęcimia, „Przegląd Lekarski” nr 1, 1965, ss. 105-106.
    • Eva Mozes Kor, Lisa Rojany Buccieri, Przetrwałam. Życie ofiary Josefa Mengele, Warszawa 2014, s. 54.
    • Elżbieta Piekut - Warszawska, Dzieci w obozie oświęcimskim (wspomnienia pielęgniarki), „Przegląd lekarski” nr 1,1967, s. 204.
    • Gerald L. Posner, John Ware, Mengele. Polowanie na Anioła Śmierci, Kraków 2000, s. 25.
    • Tadeusz Szymański, Przypadki noma (rak wodny) w obozie cygańskim Oświęcim-Brzezinka, „Przegląd Lekarski” nr 1, 1962, s. 69.
    • Krystyna Żywulska, Przeżyłam Oświęcim, Warszawa 2012, s. 208.
    • Ulrich Völklein, Josef Mengele doktor z Auschwitz, Warszawa 2011, s. 149.
  • Źródła:
    • APMA-B. Oświadczenia, t. 87, s. 92, 97.
    • APMA-B. Oświadczenia, t. 99, ss. 50-51.
    • APMA-B. Oświadczenia, t. 102, ss. 70-72, 78.
    • APMA-B. Oświadczenia, t. 125, ss. 16, 124, 146-147.
    • APMA-B. Proces Hössa, t. 3a, str. 182.
    • APMA-B. Proces Hössa, t. 28, s. 33.
    • APMA-B. Wspomnienia, t. 169, str. 43.
    • APMA-B. Zespół Oświadczenia, t. 67, s. 157.
    • APMA-B. Zespół Oświadczenia, t. 74, s. 32.
    • APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 87, s. 97.
    • APMA-B: nr mikr. 1525/9.

Redakcja: Michał Woś

Dziękujemy, że z nami jesteś! Chcesz, aby Histmag rozwijał się, wyglądał lepiej i dostarczał więcej ciekawych treści? Możesz nam w tym pomóc! Kliknij tu i dowiedz się, jak to zrobić!


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Janek |

Czy zrobicie coś podobnego o Gobbelsie , Hitlerze , Stalinie lub Geringu???



Odpowiedz

Gość: Ktoś |

Czy ten artykuł nie jest skopiowany z wprost.pl ????



Odpowiedz

@ Gość: Ktoś Otóż nie, portal wprost.pl przedrukował go od nas na zasadzie wolnej licencji. :) Histmag jest zresztą przy tekście oznaczony.



Odpowiedz

Gość: Zbyszek |

Mam zastrzeżenia co do tytułu tego artykułu. Nazywanie Mengele "aniołem śmierci" może budzić fałszywe skojarzenia. Bardziej adekwatnym moim zdaniem określeniem byłoby "demon śmierci". Demony są aniołami upadłymi, zbuntowanymi i zdaje się że opętały tego człowieka, ponieważ jego uczynków nie można wytłumaczyć żadną inną miarą. Jest to zarazem ostrzeżenie dla współczesnej nauki, lekarzy i naukowców, którzy mają skłonność do ulegania im. Zastanawiające jest także to, że Mengele nie został osądzony na Ziemi za swoje zbrodnie - czyżby ktoś tego dopilnował ?



Odpowiedz

Gość: Red |

@Zbyszek w artykule można na początku przeczytac ze to wiezniowie nadali przydomek taking a nie redakcja wiec raczej zmiana by była bez sensowna



Odpowiedz
Katarzyna Okoniewska

Absolwentka studiów magisterskich o specjalności chemicznej oraz studentka V roku studiów historycznych. Jest współautorką książki pt: "Zbiór tłoków i stempli pieczętnych w zasobie Archiwum Państwowego w Poznaniu", która ukazała się w grudniu 2014 roku. Zainteresowania badawcze: sfragistyka, Holocaust, obozy koncentracyjne.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org