Opublikowano
2012-07-25 12:30
Licencja
Wolna licencja

Drugi upadek Konstantynopola

Powstałe w 1204 roku Cesarstwo Łacińskie ze stolicą w Konstantynopolu było od początku otoczone wrogami i niemal skazane na upadek. Nastąpił on 25 lipca 1261 roku, gdy wojska Michała VIII Paleologa wkroczyły do cesarskiego miasta...


Strony:
1 2

Zobacz też: Bliski Wschód - miejsce starcia cywilizacji? [historia, artykuły, publicystyka]

Konstantynopol był wielokrotnie zdobywany podczas wojen domowych w cesarstwie bizantyńskim. Warunkiem potwierdzenia uzurpacji cesarza było zajęcie stolicy i przeprowadzenie tam koronacji. Rzadko cesarskie miasto było zdobywane podczas szturmu. Zazwyczaj pretendentowi do korony cesarskiej otwierano bramy bądź wpuszczano go do miasta ukradkiem. Zupełnie inaczej było z oblężeniami Konstantynopola przez wrogów zewnętrznych. Bez powodzenia próbowali zdobyć miasto między innymi Persowie i Awarowie (626), dwukrotnie Arabowie (674–678, 717–718), kilkakrotnie Bułgarzy. Ostatecznie udało się to 13 kwietnia 1204 roku rycerzom IV wyprawy krzyżowej do spółki z Wenecjanami.

Konsekwencją tego wydarzenia był częściowy rozbiór ziem bizantyńskich przez krzyżowców i Wenecjan. Powstało efemeryczne feudalne cesarstwo łacińskie (1204–1261) zależne od samego początku od pomocy rycerzy z zachodniej Europy. Bizantyńczycy na emigracji założyli trzy państwa sukcesyjne: Epir rządzony przez Angelosów, Niceę Askarysów i Trapezunt, którym władali Wielcy Komnenowie. To ostatnie państwo, położone w południowo-wschodniej części basenu Morza Czarnego, nie odegrało żadnej roli w zmaganiach o odzyskanie dawnej cesarskiej stolicy. Rywalizacja o restaurację dawnego Bizancjum rozegrała się pomiędzy władcami bałkańskiego Epiru i małoazjatyckiej Nicei.

Podział ziem bizantyjskich po IV krucjacie (rys. Killroyus, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0)

Początki rekonkwisty

Rekonkwistę dawnych ziem bizantyńskich rozpoczęli Angelosi. Ukoronowaniem ich polityki było zdobycie przez nich Tesaloniki (1224) i koronacja Teodora Angelusa Dukasa Komnena na cesarza. Ekspansja epirocka została jednak powstrzymana już w 1230 roku przez Bułgarów. Cesarze z Nicei sprzymierzyli się wówczas z Bułgarami, czego efektem było wspólne oblężenie Konstantynopola w latach 1235–1236. Łacinników w Konstantynopolu (prawdopodobnie 160 rycerzy w 1235 roku) nie uratowały słynne obwarowania ani flota wenecka. Greccy mieszkańcy nie zbuntowali się przeciw swoim okupantom. To dało czas, który pozwolił na znalezienie militarnej pomocy na Zachodzie. Drugim czynnikiem, który ocalił wówczas cesarstwo łacińskie, było szybkie zerwanie sojuszu pomiędzy bułgarskim carem Iwanem Asenem II (1218–1241), a cesarzem nicejskim Janem III Watatzesem (1222–1254). Pierwszy krok do odzyskania Konstantynopola został jednak uczyniony.

Zaciskanie pętli

Krótkie panowanie kolejnego cesarza w Nicei, Teodora II Askarysa (1254–1258), w żaden sposób nie zbliżyło Bizantyńczyków do celu, jakim było odzyskanie Konstantynopola. Kilkuletni Jan IV (1258–1261) nie mógł odegrać żadnej politycznej roli. Już 1 stycznia 1259 roku jego współcesarzem został ambitny wódz Michał VIII Paleolog (1259–1282). Jego pierwszym sprawdzianem jako władcy było zwycięstwo odniesione w lipcu (ewentualnie wczesną jesienią) 1259 roku w bitwie pod Pelagonią. Wojska bizantyńskie starły się tam z koalicją feudałów łacińskich z Grecji wspieranych przez króla Sycylii Manfreda (1258–1266) i Epir. Triumf pelagoński coraz bardziej przybliżał nowego cesarza Michała do realizacji celu swoich poprzedników – wypędzenia łacinników znad Bosforu.

Michał VIII Paleolog 13 marca 1261 roku w Nymfajon Bizantyńczycy zawarli z Genuą sojusz skierowany przeciw wspierającej cesarstwo łacińskie Wenecji. Konkurenci Wenecjan otrzymali prawo swobodnego i bezcłowego handlu na terenie całego odrodzonego Bizancjum. Traktat był niezbyt korzystny dla Cesarstwa Nicejskiego, trzeba jednak pamiętać, że nie dysponowało ono zbyt liczną flota morską.

W Konstantynopolu już w 1259 i 1260 roku oczekiwano nadejścia wojsk Michała VIII. W sierpniu 1260 roku łaciński cesarz Baldwin II (1228–1261) wysłał do Nicei posłów z prośbą o przedłużenie pokoju o kolejny rok, do sierpnia 1261 roku.

W lipcu 1261 roku, z inicjatywy weneckiego podesty w Konstantynopolu (1259–1261) Marca Gradeniga, cały garnizon miasta pożeglował w kierunku wyspy Dafnusia na morzu Czarnym. W tym samym czasie w pobliskiej Tracji znajdował się z niewielkim oddziałem nicejski wódz Aleksy Strategopulos, jeden z weteranów bitwy pod Pelagonią. Jego zadaniem była ochrona granicy Cesarstwa Nicejskiego z Bułgarią (Cesarstwo Łacińskie ograniczało się już do samego Konstantynopola i jego okolic). 24 lipca 1261 roku wojska Strategopoulosa znalazły się w pobliżu murów Konstantynopola.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-5-3

Stron: 76

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: East Roman Empire |

Wenecjanie zostali jedynym sojusznikiem Bizancjum i bronili Konstantynopola z czystych i prostych pobudek gospodarczo - politycznych, ja tu nie widze żadnej pomocy w "dobrej wierze". Wenecjanie zwyczajnie w pewnym momencie na poczatku XV w uświadomili sobie, że Turcy Osmańscy są już zdecydowanie zbyt silni, aby można było utrzymać równowagę, w tym regionie, która Wenecji tak bardzo odpowiadała i mają realne szanse zająć Konstantynopol (co w końcu im sie udało), a po podbiciu Bizancjum nadejdzie pora na resztę niezależnych jeszcze obszarów w Grecji i wyspach greckich, z których więszkość należała właśnie do Wenecji. Tak jak użytkownik chłop napisał, Wenecja ale też inne republiki kupieckie począwszy od 1082 roku walnie przyczyniły się do osłabienia, zwłaszca gospodarczego tego unikalnego państwa, z powodu wszystkich uzyskanych (często siłą, lub z powodu desperacji cesarzy biz.) koncesji i przywilejów handlowych cały dochód z handlu trafiał do ich sakiewek, dziwne że jakoś wcześniej przed ostatecznym upadkiem włoskie miasta nie pomogły dobrowolnie Bizancjum nieprawdaż? Ich postępowanie w trakcie całego średniowiecza było podyktowane tylko i wyłącznie chęcią zysku, co czesto doprowadzało do wielu niepowodzeń w walce z muzułmanami. Ich odpowiedzialność jest znaczna jeśli chodzi o unicestwienie tego cesarstwa. Jeśli chodzi o upadek 1204 to ja nawet nie nazywałbym uczestników IV krucjaty "krzyżowcami" bo to absurdalne określenia jak na kogoś kto umoczył w krwi i nędzy tak rozwinięte i wspaniałe miasto jak Konstantynopol i rozbił "przedmurze chrześcijaństwa" na Wschodzie. Za atak i zdobycie tego miasta odpowiedzialnych było wiele czynników, ale przede wszystkim byli to Wenecjanie i północno-włoska szlachta. To oni, chcąc wpierw powetować sobie część strat spowodowanych zbyt ambitnym oszacowaniem spodizewanych sił krzyżowców (Wenecja sporo zainwestowała w budowę floty, która miała przetransportować IV krucjatę do Palestyny, okazało się jednak że ochotników przybyło o wiele mniej niż wcześniej ustalono) sprytnie pokierowali zadłużonymi krzyżowcami, używając ich w ataku na Zadar (też chrześcijańskie miasto na chorwackim wybrzeżu, gdzie ci niewierni?), a potem kierując ich na Konstantynopol. Nowy cesarz bizantyjski wprowadzony na tron przez agresorów nie dotrzymał obietnicy wynagrodzenia za uczynioną mu pomoc bo zwyczajnie nie było już tyle pieniędzy w cesarskim aby spełnić wygórowane żądania, co stało się doskonałym pretekstem do szturmu na stolicę. Pozdrawiam



Odpowiedz

Gość: Mim |

Opary prezentyzmu unoszą się nad komentującymi jak trująca chmura.



Odpowiedz

Gość: mac ap |

Ten "paskudny naród handlarzy" który "sprzedał Bizancjum sułtanowi tureckiemu" został jedynym sojusznikiem Bizancjum podczas ostatniego, finalnego oblężenia. A w 1204 roku Konstantynopol upadł między innymi dlatego, że cesarz bizantyjski nie dotrzymał obietnic wynagrodzenia za uczynioną mu przez krzyżowców pomoc.



Odpowiedz

Gość: chłop pańszczyźniany |

Bizantyjscy władcy i rody możnowładcze nie byli zainteresowani wykorzystaniem tak sprzyjających okoliczności albowiem lepsze było tłuc się o władzę tudzież intrygować. Krótko mówiąc ostatnia szansa na restytucję cesarstwa w Anatolii była na przełomie XIII/XIV w. potem to już poszło. Nie wolno też zapominać o zgubnej roli jaką odegrali Wenecjanie począwszy do 1204 r. aż do upadku Bizancjum. Gospodarczo wyzyskiwali Bizancjum ile mogli. Gdy już nie było im do niczego potrzebne "sprzedali" je sułtanowi tureckiemu. Paskudny naród handlarzy.



Odpowiedz

Gość: Tomaszewski Wojciech |

Zdobycie Konstantynopola i założenie cesarstwa łacińskiego w 1204 r. to jeden z największych błędów w historii popełnionych przez cywilizację zachodnią, którego skutki odczuwamy do dziś. Niezmiernie osłabiono cywilizację bizantyjską, której liderem było wówczas cesarstwo bizantyjskie, będące faktycznie osłoną dla Zachodu. Pragnę też zwrócić uwagę na jeden aspekt. Rekonkwista Konstantynopola mogła się udać, że względu jeden bardzo sprzyjający czynnik.Mongołowie. Swoim najazdem w latach 1241/1242 nie tylko znacznie osłabili Bułgarię, eliminując ją jako ewentualnego konkurenta do zdobycia Konstantynopola, ale też zupełnie od lat 30-tych XIII w. zaczęli rozbijać tureckich Seldżuków w Anatolii ostatecznie zupełnie ich podporządkowując sobie. W ten sposób śmiertelny, od XI w., wróg Bizancjum został wyeliminowany z gry. Dodatkowo tuż przed upadkiem cesarstwa łacińskiego, na Bliskim Wschodzie pojawiła się nowa wielka armia mongolska dowodzona przez ilchana Hulagu. Zniszczył on Kalifat Bagdadzki, a następnie część jego armii rozpoczęła rajd przeciwko Egiptowi. Kiedy wkrótce potem popsuły się relację między chanatami mongolskimi: Złota Ordą a państwem ilchanów perskich, można powiedzieć, że wszystko potencjalni wrogowie i przeciwnicy Bizancjum byli albo osłabieni albo uwikłani w jakieś zbrojne konflikty, tak, że Bizancjum miało wolną rękę.



Odpowiedz
Michał Kozłowski

Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org