Edward O’Rourke: Irlandczyk, który został pierwszym biskupem gdańskim
Ten tekst jest fragmentem książki Daniela Gucewicza „Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego”.
Biskup Edward O’Rourke (1876–1943) pochodził z katolickiej rodziny irlandzkiej o randze hrabiowskiej, która osiadła w Rosji. Dwa lata spędził w konwikcie jezuitów w Chyrowie, później kształcił się w Wilnie (gimnazjum), Rydze (politechnika), studiował prawo we Fryburgu Szwajcarskim, a następnie teologię w Innsbrucku. Święcenia kapłańskie otrzymał 27 października 1907 r. w Wilnie. Pracował w seminarium duchownym w Petersburgu i w duszpasterstwie tamtejszej archidiecezji mohylewskiej. Od 1911 r. był tam proboszczem i już wtedy zetknął się z problemem wieloetniczności wśród wiernych, co później mogło mu pomóc w pasterzowaniu gdańskiemu Kościołowi. Sam dobrze władał siedmioma językami, w tym polskim i niemieckim. W 1917 r. został zarządcą reaktywowanej diecezji mińskiej (w Mińsku przeżył rewolucję bolszewicką i areszt), a w latach 1918–1920 biskupem w Rydze. Sakrę biskupią przyjął 17 grudnia 1918 r. w Wilnie, a do również odrodzonej diecezji przybył dopiero wiosną 1919 r. po odbiciu Łotwy z rąk bolszewików. Z biskupstwa szybko zrezygnował ze względu na niechęć wiernych i nieznajomość języka łotewskiego. Następnie był delegatem apostolskim w krajach bałtyckich. Od chwili przybycia do Gdańska w maju 1922 r. przez następne pięć lat mieszkał u elżbietanek na Targu Siennym, skąd przeniósł się do dawnego klasztoru oliwskiego. 1 czerwca 1926 r. odbył ingres do katedry.
Jedną z pierwszych decyzji biskupa podjętych po przybyciu do Gdańska było wybranie czterech konsultorów diecezjalnych, inaczej: radców konsystorza, czy li zastępującego kapitułę katedralną organu doradczego biskupa, na czele którego stanął dziekan gdański ks. Antoni Sawatzki. Gmach konsystorza mieścił się przy ul. Chlebnickiej wspólnie z Biskupim Sądem Duchownym, ustanowionym miesiąc później. W 1926 r. ordynariusz wyznaczył na swego nieformalnego wikariusza generalnego ks. Sawatzkiego, który przejął kwestie administracyjne i kontakty z władzami, zachowując dla siebie prerogatywy dotyczące spraw kadrowych i relacji z Watykanem. Po śmierci tegoż w 1934 r. wikariuszem generalnym mianował ks. Magnusa Bruskiego.
Do 1931 r. bp O’Rourke erygował siedem nowych parafii względnie kuracji. Dla części z nich wybudowano nowe świątynie: w Gdańsku-Brzeźnie (1922–1923), Gdańsku-Rudnie (1926–1928), Pruszczu Gdańskim (1928), Kałdowie (1930–1931) i Pszczółkach (1932); pozostałe ulokowano przy prowizorycznych kaplicach: w Gdańsku-Brętowie (powiększonej po 1921 r.) i Gdańsku-Nowych Szkotach (wybudowanej do 1931 r.). Następnie biskup zreorganizował sieć dekanalną: w miejsce dwóch dekanatów ustanowił pięć.
Ponadto w diecezji funkcjonowały też placówki duszpasterskie, dysponujące stałą lub zmienną obsługą kapłańską, przy kościołach lub kaplicach filialnych, w kaplicach domów zakonnych lub ośrodków opiekuńczych. Patronem młodej diecezji ogłoszono Chrystusa Króla, w nawiązaniu do ustanowionego również w grudniu 1925 r. święta. Opiekuna biskupstwa upatrywano w św. Wojciechu, którego sanktuarium przeżywało odrodzenie. Uroczystości odpustowe przyciągały tysiące wiernych idących w zorganizowanych pielgrzymkach – z uwagi na narastające podziały narodowościowe w latach trzydziestych wyruszało ich kilka.
Zdecydowana większość kapłanów nowej diecezji gdańskiej była narodowości niemieckiej, choć w wielu wypadkach byli to Pomorzanie czy Kaszubi, bliżsi dominującej kulturze niemieckiej niż polskiej. Z braku własnego seminarium duchownego biskup (ale i władze Wolnego Miasta zainteresowane ograniczeniem polskich wpływów) skutecznie zabiegał o kapłanów kształcących się w diecezjach niemieckich. Bardziej aktywni księża angażowali się w życie polityczne, co w tam tych czasach nie było rzadkością (np. proboszcz parafii św. Józefa i wikariusz generalny ks. Antoni Sawatzki był senatorem i członkiem Volkstagu, czyli gdańskiego parlamentu; posłem był także polski działacz religijno-narodowy ks. Leon Miszewski; inni wchodzili w skład rady miejskiej).
Ten tekst jest fragmentem książki Daniela Gucewicza „Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego”.
Publikacja nie jest przeznaczona do sprzedaży.
Zachęcamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa IPN.
Przyjmuje się, że przez cały okres międzywojenny w diecezji gdańskiej pracowało łącznie 16 polskich kapłanów, choć tylko 7 z nich było do niej inkardynowanych, czyli przynależnych instytucjonalnie. Należy podkreślić, że żaden z nich nie zajmował eksponowanego stanowiska, a nabór kapłanów do diecezji odbywał się w przeważającej mierze z diecezji niemieckich. Ponadto przynajmniej kilku księży pochodzenia rodzimego nie wiązało się bliżej z ludnością polską, prowadząc posługę duszpasterską wśród ludności niemieckiej, lecz po II wojnie światowej bez większych problemów pozostało w diecezji.
Po okresach reformacji i zaborów ziemia gdańska wciąż była pozbawiona aktywniejszego życia zakonnego, a zmiany w tym zakresie następowały powoli. Oprócz działających w Gdańsku już wcześniej boromeuszek (opiekujących się szpitalem, sierocińcem i domem starców) oraz elżbietanek (prowadzących łącznie sześć placówek opiekuńczych) w 1919 r. do miasta przybyły karmelitanki Boskiego Serca Jezusa z Holandii (które osiadły na Siedlcach, prowadząc dom dziecka) i siostry Dobrego Pasterza, czyli pasterki (które założyły dom dla zagrożonych i upadłych dziewcząt w Czerwonym Dworze). W 1927 r. na życzenie władz miasta urszulanki z Berlina przejęły szkołę średnią dla dziewcząt przy ul. Podwale Przed miejskie, a później założyły kolejne placówki. Już w 1923 r. pojawiły się polskie „białe siostry”, czyli dominikanki, sprowadzone przez Gminę Polską w celu obrony polskich dzieci przed zniemczeniem (co spotkało się z negatywną reakcją władz i próbą ich usunięcia). Zajęły się one prowadzeniem i zakładaniem ochronek, czyli przedszkoli.
Jedynym zgromadzeniem zakonnym męskim działającym w tym okresie w diecezji gdańskiej byli pallotyni z prowincji niemieckiej, którzy pojawili się tu w 1927 r. na zaproszenie biskupa. Prowadzili oni konwikt dla chłopców na Młyniskach, przeniesiony w 1933 r. do nowo powstałego domu zakonnego na rogu obecnych al. Zwycięstwa i ul. Marii Skłodowskiej-Curie na Aniołkach. Ponadto w diecezji przebywali, nie zakładając placówek, łącznie czterej jezuici, jeden polski pallotyn, a w trakcie wojny duszpasterstwo wspomagali też m.in. niemieccy dominikanin i duchacz. Na życie religijne gdańskich Polaków wywierały wpływ również zakony ulokowane w dynamicznie rozbudowującej się Gdyni: franciszkanie i jezuici.
W grudniu 1935 r. odbył się I Synod Gdański. W odróżnieniu od większości synodów diecezjalnych, zwoływanych po 1918 r. w celu dostosowania się do nowego kodeksu prawa kanonicznego, ten miał przede wszystkim charakter duszpasterski (sprawami administracyjnymi zajęto się w mniejszym zakresie). Nie bez znaczenia była sytuacja społeczno-polityczna panująca w Gdańsku i Niemczech, w tym niepokojący postęp radykalnej sekularyzacji i neopogaństwa oraz rozwój ideologii narodowego socjalizmu. Co istotne, prawie wszyscy referenci utożsamiali w swych wystąpieniach Wolne Miasto z Rzeszą Niemiecką.
Podczas obrad omawiano też położenie duszpasterstwa polskiego. Problematykę tę opracowała odrębna komisja synodalna. O ile w początkach lat dwudziestych sytuacja duszpasterska Polaków nie była jeszcze taka zła (np. od 1919 r. w kościele św. Mikołaja polskie nabożeństwo odbywało się co niedzielę), o tyle w połowie lat trzydziestych wyraźnie się ona pogorszyła. Liczba kościołów i nabożeństw, w których wybrzmiewał język polski, sukcesywnie malała, np. zlikwidowano comiesięczne nieszpory w kościele św. Brygidy i odprawiane raz na kwartał nabożeństwo w Trąbkach Wielkich. W Kłodawie organizowano je na przemian, w języku polskim i niemieckim, w Oliwie – w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca oraz w drugie święta, w Wielki Piątek i na zakończenie Wielkiego Postu, w Pręgowie – co czwartą niedzielę, w parafii na Emaus co trzecią, w Nowym Porcie co miesiąc, a w Świętym Wojciechu tylko raz w roku w dniu odpustu. Były też kościoły, w których polskie msze odprawiano co tydzień, jak w bazylice św. Mikołaja.
W połowie lat trzydziestych w całej diecezji Polacy dysponowali kilkoma wywalczonymi lub wzniesionymi przez siebie świątyniami. Najważniejszymi były gdańskie kościoły św. Stanisława Biskupa Męczennika we Wrzeszczu (ulokowany w dawnej ujeżdżalni koni, oddany do użytku w 1925 r. i obsługiwany przez ks. Bronisława Komorowskiego) oraz nowo wybudowany kościół Chrystusa Króla na Piaskowni (poświęcony w 1932 r. i zarządzany przez ks. Franciszka Rogaczewskiego). Mniejsze, choć też istotne, znaczenie miały kaplice: przy domu zakonnym dominikanek (erygowana w 1924 r. przy Gimnazjum Polskim, w której do 1931 r. posługiwał ks. Leon Miszewski; od 1935 r. w gmachu Dyrekcji PKP), w Nowym Porcie (w zaadaptowanej stajni dawnych koszar, poświęcona w 1932 r., obsługiwana początkowo przez ks. Franciszka Komorowskiego, następnie ks. Mariana Góreckiego), w Sopocie przy parafii Gwiazda Morza (1935, ks. Władysław Szymański), w Domu Polskim w Piekle (1937, ks. Józef Dydymski) i w koszarach na Westerplatte (1937, kapelan ks. Leon Bemke, polski pallotyn; wcześniej placówkę odwiedzał ks. kmdr Władysław Miegoń, kapelan Marynarki Wojennej z Gdyni). Ponadto na Żuławach dwie parafie prowadzili polscy księża: Bernard Wiecki (Wocławy) i Wiktor Wysocki (Ostaszewo). Przy każdej ze świątyń, szczególnie we Wrzeszczu, działały liczne polskie stowarzyszenia religijne, kulturalne i sportowe, inicjowane bądź kierowane przez duszpasterzy.
Ten tekst jest fragmentem książki Daniela Gucewicza „Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego”.
Publikacja nie jest przeznaczona do sprzedaży.
Zachęcamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa IPN.
Synod diecezjalny przyjął uchwały w sprawie poprawy sytuacji duszpasterskiej Polaków, m.in. zwiększenia dla nich liczby nabożeństw (szczególnie kazań). Choć nie uwzględniono propozycji obowiązkowego opanowania języka polskiego przez wszystkich księży, przyjęto wymóg jego znajomości przez kleryków i odbycia przez nich praktyk wśród Polaków. Jednocześnie od stycznia 1935 do grudnia 1937 r. w diecezji przeprowadzono specjalny kurs nauki tego języka dla księży (nie będących absolwentami polskich szkół), obowiązkowy dla wikariuszy przed egzaminami proboszczowskimi. Jego rezultat był jednak słaby, na co wpływ wywarły wydarzenia drugiej połowy lat trzydziestych.
Krótko po przejęciu władzy w Wolnym Mieście przez Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotników (NSDAP), co nastąpiło w 1933 r., oprócz zaostrzenia antypolskiej działalności rozpoczęto walkę z katolikami. Najpierw ograniczono naukę religii w szkołach, oczerniano młodzież katolicką i atakowano jej zebrania, niszczono krzyże i kapliczki, później rozwiązano szereg stowarzyszeń kościelnych. Od władzy odsuwano osoby wywodzące się z katolickiej partii Centrum, a w 1937 r. zlikwidowano jej struktury po aresztowaniu i skazaniu na pół roku więzienia jej przewodniczącego ks. Ryszarda Stachnika, któremu następnie zakazano wszelkiej pracy duszpasterskiej i działalności społecznej (jednocześnie część centrystów przeszła na stronę nazistów). Księży karano za „wrogie kazania”, zastraszano, nieraz bito. W 1938 r. siostrom pasterkom odebrano dom opieki, po czym wyjechały one z Gdańska.
W początkowej fazie narastania terroru część niemieckiego duchowieństwa podjęła próbę odwołania się do czynników zewnętrznych, biskup trwał jednak na stanowisku współpracy z władzami. Jak stwierdził historyk ks. Stefan Samerski, rok 1934 przyniósł wewnętrzny kryzys w diecezji, w której odrębne ciała stanowili niemieccy i polscy księża oraz coraz bardziej odizolowany ordynariusz. Podejmowane przez bp. O’Rourke wysiłki zmierzające do poprawy sytuacji duszpasterstwa polskiego oraz jego listy pasterskie potępiające „bezbożny nacjonalizm” doprowadziły z kolei do konfliktu z nazistami.
Przez cały ten czas polscy kapłani rezydujący przy obu kościołach dysponowali niewielkimi uprawnieniami, w większości zależnymi od niemieckich proboszczów parafii, na terenie których pracowali. Biskup O’Rourke kilka lat wahał się w sprawie utworzeniu polskich parafii personalnych, czyli dedykowanych konkretnej grupie społeczeństwa, niezależnie od miejsca zamieszkania. Dopiero 7 października 1937 r. wydał dekrety o erygowaniu dwóch takich parafii przy obu polskich kościołach: św. Stanisława BM i Chrystusa Króla. Niestety po gwałtownych protestach władz niemal od razu „tymczasowo” zawiesił ich wykonanie, a następnie w obliczu presji i poczucia bezsilności złożył rezygnację ze stanowiska. Watykan przyjął ją dopiero 13 czerwca 1938 r., gdy wyjaśniła się sprawa jego następcy. W lipcu pierwszy biskup gdański opuścił Oliwę i zamieszkał w Poznaniu, a później na Grodzieńszczyźnie. Po wybuchu wojny przedostał się do Rzymu, gdzie zmarł w 1943 r. W grudniu 1972 r. jego szczątki spoczęły w założonej rok wcześniej krypcie biskupów gdańskich w katedrze oliwskiej.
Ten tekst jest fragmentem książki Daniela Gucewicza „Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego”.
Publikacja nie jest przeznaczona do sprzedaży.
