Opublikowano
2015-05-29 01:15
Licencja
Wolna licencja

Frakcja Czerwonej Armii, czyli walka klas w praktyce

(strona 4)

Z zasady ze słowem „terroryści” kojarzą się islamscy fundamentaliści. Tymczasem w Niemczech Zachodnich na początku lat 70. skojarzenie brzmiało raczej „studenci”. I to nie bez przyczyny.


Strony:
1 2 3 4

Po raz kolejny RAF przyparł rząd federalny do ściany. Schleyer, prócz piastowanej funkcji szefa jednej na większych organizacji zachodnioniemieckiego kapitału, był także członkiem CDU. Za jego uwolnienie zaś terroryści żądali uwolnienia Andreasa Baadera i Gudrun Ensslin. Na to Bonn nie mogło się zgodzić. Po odmowie rządu 13 października 1977 roku terroryści ze współpracującego z RAF Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny porwali Boeinga 737 Lufthansy i zagrozili egzekucją wszystkich pasażerów, jeśli Bonn nie spełni żądań Frakcji Czerwonej Armii. Kanclerz Helmut Schmidt odmówił, jednak kiedy terroryści zaczęli szykować się do podpalenia pasażerów, samolot zaatakował oddział antyterrorystów z GSG 9 i odbił zakładników. Tego samego dnia, 18 października, w więzieniu Stammheim pod Stuttgartem powiesili się Andreas Baader, Jan Carl Raspe oraz Gudrun Ensslin. Trudno powiedzieć, czy był to mord kapturowy (o co oskarżali rząd terroryści), czy autentyczne samobójstwo więźniów po fiasku próby wyciągnięcia ich z więzienia (jak podano oficjalnie). Faktem jest jednak, że był to koniec tzw. „pierwszej generacji RAF”, bowiem Ulrike Meinhof popełniła samobójstwo jeszcze 9 maja 1976 roku.

Grób Baadera, Raspego i Ensslin (domena publiczna).

Dzień po ogłoszeniu informacji o śmierci Baadera i reszty Schleyer został brutalnie zamordowany, zaś jego ciało znaleziono w bagażniku samochodu pozostawionego koło Miluzy. To dopiero początek zemsty – na 15 listopada planowane jest wysadzenie trzech samolotów Lufthansy, do akcji jednak nie dochodzi. Zamiast tego terroryści podpalają szereg magazynów na terenie RFN, jest to jednak jedna z nielicznych akcji, jakie podejmują. Policja ściga ich nieprzerwanie – udaje jej się aresztować 18 terrorystów. RAF znowu zostaje zepchnięty do podziemia, a ci, którym udało się uniknąć aresztowania, uciekają do Austrii gdzie kontaktują się z lewackimi anarchistami Reiharda Raffaela Pitscha. W latach 1977-79 podejmą oni szereg zuchwałych akcji terrorystycznych, poczynając od porwania 9 listopada 1977 roku austriackiego milionera Waltera Palmersa (otrzymają za niego 4,5 mln marek okupu), poprzez próbę zamordowania 25 czerwca 1979 roku głównodowodzącego NATO, gen. Alexandra Haiga, kończąc na próbie wysadzenia w powietrze elektrowni atomowej Unterwasser Essenhamm w kwietniu 1979 roku.

Wygaszanie pożaru...

10 zamachów terrorystycznych, które wstrząsnęły II RP

Czytaj dalej...
Lata 80. to okres coraz rzadszych ataków RAF, jednak ich ofiarą padają starannie wybrane cele. 9 lipca 1986 roku ginie prof. Karl-Heinz Beckurtus, szef działu badawczego Siemensa. 30 lipca 1986 zastrzelony zostaje Heinz Hassler, szef policji Księstwa Lichtensteinu, zaś 30 listopada 1989 w zamachu ginie Alfred Herrhausen, dyrektor zarządu Deutsche Banku. Wciąż trwała intensywna praca niemieckich służb dążących do zlikwidowania siatki terrorystycznej, jednak śmiertelny cios zadał jej dopiero rozpad Związku Sowieckiego i zjednoczenie Niemiec. Po pierwsze, wraz z upadkiem komunizmu zachodnioniemieccy lewacy stracili sens walki, gdyż nie było już możliwości wzniecenia na powrót walki klas. Po drugie, i być może ważniejsze, na jaw wyszło to, co wszyscy podejrzewali od dawna: że tak długa działalności Frakcji Czerwonej Armii była możliwa dzięki wsparciu logistycznemu, finansowemu i materiałowemu wschodnich służb bezpieczeństwa, głównie Stasi, ale również i polskiej Służby Bezpieczeństwa. Ostatnia duża akcja RAF miała miejsce 27 czerwca 1993 roku, kiedy to wysadzono w powietrze nowobudowane więzienie w Weiterstadt, zaś 20 kwietnia 1998 roku organizacja ogłosiła swoje samorozwiązanie.

Taki był koniec Frakcji Czerwonej Armii. Wraz ze zjednoczeniem i likwidacją Stasi niemal przestały działać wszystkie grupy terrorystyczne, operujące w Niemczech Zachodnich. Czy oznacza to, że wszystkie terrorystyczne grupy lewackie w RFN wspierane były przez wschodnie służby bezpieczeństwa? Trudno dać jednoznaczną odpowiedź, chodź teza ta wydaje się być prawdopodobna. U zarania zachodnioniemieckiego ruchu terrorystycznego leżały niepokoje rewolucji studenckiej 1968 roku i sprzeciw wobec wojny w Wietnamie i na tym wczesnym etapie być może jeszcze nie doszło do żadnej współpracy. Trudno jednak uwierzyć, że komunizujący studenci jedynie po trzymiesięcznym szkoleniu w obozie LFWP zdołali sami stworzyć tak doskonale zakamuflowaną strukturę, iż dawali radę wodzić za nos przez wiele lat zachodnioniemiecką policję i służby specjalne.

Horst Mahler (po lewej), dawny lider RAF, na demonstracji neonazistów w Lipsku w 2001 r. (fot. Herder3, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Grupa Baader-Meinhof zaczęła walkę od postulatów pacyfizmu i polepszenia sytuacji ubogich. Bardzo szybko jednak, wraz z eskalacją agresji, stali się terrorystami, podpalaczami i mordercami, zabijającymi w imię walki klas i niszczenia burżuazji. Sprzeciw wobec przywracania do życia publicznego osób oskarżonych o kontakty z nazizmem lub po prostu będących nazistami wyewoluował w ruch, którego działalność kosztowała wielu zabitych i rannych oraz wielomiliardowe szkody. O tym, jak daleką drogę przeszła Frakcja Czerwonej Armii, świadczy los jednego z jej założycieli, Horsta Mahlera. Żyjący do dziś adwokat broniący Baadera, Ensslin i innych po procesie o podpalenie we Frankfurcie, później lewacki terrorysta i maoista, został w 2000 roku członkiem nazistowskiej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec i aktualnie odsiaduje wyrok za „kłamstwo oświęcimskie”, propagowanie antysemityzmu i podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym (Volksverhetzung).

Bibliografia:

  • Terroryzm w RFN, Instytut Badania Współczesnych Problemów Kapitalizmu, Warszawa 1977.
  • Tomasiewicz Jarosław, Terroryzm na tle przemocy politycznej: zarys encyklopedyczny, Firma Usługowo-Handlowa „Apis”, Katowice 2000.
  • Tomczak Maria, Terroryzm w RFN i w Berlinie Zachodnim: źródła, strategia i konsekwencje działalności terrorystycznych ugrupowań skrajnej lewicy, Instytut Zachodni, Poznań 1986.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Polecamy książkę: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”

Tytuł: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”
praca zbiorowa

Wydawcy: Histmag.org i Instytut Wydawniczy ERICA

ISBN: 978-83-89700-80-3

Oprawa: miękka, ze skrzydełkami

Liczba stron: 480

Format: 160*230 mm

Zobacz spis treści

Media o „Źródłach nienawiści”

29 zł

(papierowa)

14,9 zł

(e-book)

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Carlos |

Dobry artykuł, ale niestety sporo literowek...potrzebujecie kogos, kto bedzie sprawdzal teksty przed ich publikacja.



Odpowiedz

Gość: ławr |

proszę o poprawienie następujących błędów: - na siedzibę przYpuszczono szturm, a nie "przepuszczono" - "w tę właśnie wojnę", a nie "w tą właśnie wojnę" - "część członków (...) uczestniczyło" należy zmienić na "uczestniczyła" - Schleyer to w zasadzie prezes, a nie "prezydent", to zwykła kalka językowa. z góry dziękuję! :)



Odpowiedz
Przemysław Mrówka

Absolwent Instytut Historycznego UW, były członek zarządu Koła Naukowego Historyków Wojskowości. Zajmuje się głównie historią wojskowości i drugiej połowy XX wieku, publikował, m. in. w „Gońcu Wolności”, „Uważam Rze Historia” i „Teologii Politycznej”. Były redaktor naczelny portalu Histmag.org. Miłośnik niezdrowego trybu życia.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org