Opublikowano
2008-08-23 20:24
Licencja
Wolna licencja

III wojna północna – strącenie Szwecji

Zaczęła się podobnie jak wszystkie inne wojny XVII wieku, ale w tej jednej nic nie było typowe. Do walki ruszyło trzech władców, z których jeden był jeszcze młokosem, a dwóch nie miało nawet trzydziestki. Ich zmagania zmieniły losy kontynentu na kolejne stulecia...


Strony:
1 2 3 4 5 6


Otoczony, obmyślaj plany. Zagrożony śmiercią, walcz. – Sun Tzu
Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie. – Sun Tzu

Wystukując hasło: wojna północna w internetowej przeglądarce, otrzymujemy szereg linków zawierających informacje na temat tych wojen. No właśnie – nie wojny, lecz wojen. Mamy bowiem aż trzy nowożytne konflikty, które otrzymały miano wojen północnych. Pierwszym z tych konfliktów jest wojna o Inflanty (1563–1570), drugim – słynny potop szwedzki (1655–1660). Stawką w obydwu było panowanie w rejonie Morza Bałtyckiego. Ten smaczny tort każde z państw chciało podejść od brzegów... aby móc dostać się do środka przysmaku, wypełnionego m.in. zyskiem z ceł nakładanych na szlakach handlowych.

Aby zdobyć swoisty monopol na handel w tym regionie, należało odciąć innych od powyższych dobroci. Gra była warta świeczki – monopol oznaczał ogromny zysk. Tego celu nie udało się osiągnąć Duńczykom, Szwedom, Polakom ani Rosjanom. Ich wzajemna rywalizacja osłabiła każdego z konkurentów, przynosząc jedynie doraźne korzyści w postaci zdobycia kilku prowincji, o których utrzymanie i tak później przychodziło walczyć z zawistnym sąsiadem.

Car Piotr I Wielki

Wykładnią tych dwóch wojen północnych stanie się z czasem i trzecia. Będzie ona z nich wszystkich zarówno najdłuższa, jak i najważniejsza, bo w największym stopniu decydująca o układzie sił, nie tylko wokół rzeczonego tortu, lecz w całej Europie.

Szwecja...

Monarchowie szwedzcy, tacy jak Gustaw II Adolf, Karol IX czy też Karol X Gustaw zapracowali na sukcesy Szwecji w pierwszej połowie XVII wieku (warto wspomnieć np. zwycięstwa w wojnie trzydziestoletniej, które doprowadziły do zdobycia m.in. Pomorza Zachodniego). Szwecja zmierzała do opanowania całego wybrzeża Maris Baltici. Potop szwedzki (1655–1660) zorganizowany przez Karola X był tego najlepszym dowodem. Tych zmagań skandynawskie królestwo nie było jednak w stanie zakończyć pełnym sukcesem. Nie udało mu się uczynić Morza Bałtyckiego wewnętrznym akwenem państwowym.

Za cenę uzbrojenia i wyszkolenia ogromnej armii, która, walcząc m.in. z chłopskimi partyzantami, ponosiła straty oraz powstania koalicji antyszwedzkiej, sama Szwecja nie zyskała zbyt wiele.

Straty wojenne i koszty przeważały nad zdobyczami pokoju oliwskiego. Oficjalne przejęcie Inflant i wymuszenie na królu polskim (Janie II Kazimierzu) zrzeczenia się praw do tronu w Szwecji oraz późniejsze uzyskanie od Danii nowych terenów (ziemie południowo skandynawskie, m.in. Skania) nie dawało imponującego bilansu. Choć powiększona terytorialnie, Szwecja była jednak wyczerpana finansowo. Wojna 1675–79 z Brandenburgią (porażka pod Fehrbellinem w 1675) i Danią (obrona Skanii) nadwerężyły jej pozycję w północnej. Europie. Co więcej, jej dotychczasowa, prowadzona w XVII wieku, agresywna, imperialna polityka wobec sąsiadów miała przynieść kolejną reakcję. Stan politycznego osłabienia zachęcał do interwencji.

W 1699 r. zostało zawarte przymierze sasko-duńskie, później sasko-rosyjskie i rosyjsko-duńskie. Tym samym powstała koalicja antyszwedzka – tzw. Liga Północna. Powyższe przymierza były jednym z efektów aktywnej polityki zagranicznej cara Rosji, Piotra I (1672–1725), m.in. jego wielkiej wędrówki po Europie w 1697 r. Pętla wrogów coraz skuteczniej zaciskała się wokół Szwecji. Władca Rosji stworzył sojusz, którego głównym celem było ostateczne rozprawienie się ze Szwecją, odebranie jej najbogatszych posiadłości i sprowadzenie w najlepszym razie do rangi drugorzędnego państwa. Dodatkowym celem Rosji było zdobycie wyśnionego „okna na zachód” – dostępu do morza Bałtyckiego. Z kolei elektor saski August II, który jednocześnie był królem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, rozmyślał o odebraniu utraconych przez Polskę Inflantów. Z nich chciał uczynić rodową posiadłość swojej dynastii – Wettynów.

Król Szwecji Karol XII

Piotr I Wielki, znajdując oparcie w Saksonii i Danii, zamierzał wykorzystać fakt, że upragnionymi łupami rządził kilkunastoletni młodzieniec – Karol XII. Ten lekceważący stosunek potęgował zapewne fakt, iż władca Rosji w chwili tworzenia wspomnianego sojuszu miał 27 lat, a elektor saski 29. Obaj, choć młodzi, byli jednak znacznie starsi od szwedzkiego monarchy (siedemnastolatka). Bój z, jak się wydawało, niedoświadczonym „młokosem” miał być łatwy i szybki. Jednak rozpoczęta w 1700 roku wielka wojna północna trwała aż 21 lat. Dlaczego? Cóż, okazało się, że ów o rok starszy teraz młokos jednak potrafił się bić i to skutecznie...

Młokos w akcji

Świadomy przewagi liczebnej koalicjantów, Karol postanowił rozbić każdego z nich pojedynczo. Aby zamiar ten zakończył się sukcesem, a nie spektakularną klęską, król Szwecji musiał postawić na szybkość. Już w tym samym roku, gdy rozpoczęła się wojna, po ataku Duńczyków na Holsztyn, był wstanie zmusić Danię do kapitulacji. Po udanej przeprawie w cieśninie Sund i rozpoczęciu oblężenia Kopenhagi, król duński musiał podpisać układ w Travendal (19 marca 1700 r.). Właśnie na mocy tego układu Dania wycofała się z wojny, a ponadto zobowiązała się wypłacić Szwedom sowite odszkodowanie. Szybkie manewry i zaskoczenie energią młodego wodza zaczęły przynosić pożądane efekty.

Po rozprawieniu się z sąsiadem ze Skandynawii przyszła kolej na prowodyra koalicji – Rosję. W porcie Karlshamm Szwedzi zaokrętowali kilkutysięczny korpus. Desantu dokonano w Parnawie, kierując się w stronę obleganej przez Rosjan Narwy. Za cenę błyskawicznego marszu Szwedzi byli zmuszeni porzucić część taboru z ekwipunkiem i zaopatrzeniem. Dodatkowy wpływ na taki rozwój wydarzeń miał błotnisty teren, który skutecznie utrudniał przejazd kontyngentów. Wówczas dały o sobie znać determinacja i zapał Karola XII. Monarcha razem z wyczerpaną armią przepuścił szturm na rosyjskie pozycje obronne. Ten ryzykowny manewr przyniósł oczekiwany rezultat.

Piotr I na wieść o przybyciu Szweda wyruszył do Nowogrodu Wielkiego, pozostawiając swoje wojsko. Opuszczona przez monarchę, licząca ok. 40 tys. żołnierzy armia cara została pokonana przez 10 tys. chłopów Karola.

Dopomogły w tym śnieżna zamieć i mgła, uniemożliwiające carskim dowódcom właściwą ocenę sił przeciwnika. Straty Szwedów szacuje się na 3 tysiące żołnierzy, rosyjskie zaś na ok. 10 tysięcy. Wojska Piotra nad Narwą, jakościowo nie dorównujące atakującym żołnierzom, poniosły klęskę. W bitwie istotną rolę odegrało zaskoczenie, stające się drugim imieniem królewskiego młokosa. Po kapitulacji rosyjskiego wojska Szwedzi zarekwirowali ponad 100 dział oraz pojmali znaczniejszych dowódców swego wroga, łamiąc warunki poddania rosyjskiego obozu. Rosjanie obiecywali oddać całą artylerię w zamian za wolność. Jak się jednak okazało, umowy generalskie nie miały żadnego znaczenia, ponieważ Karol „po prostu” zmienił zdanie...

Bitwa pod Narwą

Pierwsze porażki Rosji

Rosji nie udało się opanować Estonii, co było jednym z jej pierwszych celów strategicznych. Niedługo potem Rada Państwa przysłała zwycięzcy spod Narwy specjalne pismo, postulując w nim szybkie zawarcie pokoju z Sasami (elektor saski po kapitulacji Danii i niedawnej klęsce Rosjan zaczął rozmyślać o wycofaniu się z wojny). Było to jednak sprzeczne z ogromnymi ambicjami szwedzkiego monarchy. Karol pałał żądzą rewanżu, chciał definitywnie uporać się z zagrożeniem, które stworzyła dla niego Liga Północna. Zawarcie ewentualnego pokoju z Saksonią dałoby mu wolną rękę w kwestii rozprawienia się z głównym inspiratorem tej wojny – Piotrem I. Monarcha wybrał jednak walkę na dwa fronty.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marka Groszkowskiego „Batoh 1652 – Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii”

Autor: Marek Groszkowski
Tytuł: „Batoh 1652 – Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-7-7

Stron: 117

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4 5 6
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Sław |

Co w bibliografii robi, u licha, pozycja ósma?



Odpowiedz

Gość: adek |

Jedna uwaga co do zdobycia Skanii przez Szwedów, z tego co słyszałem był to właśnie dośc cenny nabytek, głównie dlatego , że poziom i mozliwości uprawy żywmności były jednymi z lepszych w całej skandynawi....;] Uwaga druga.o czym autor niewspomniał, atak Duńczyków na ks. Holsztynu nastąpił dlatego, że Holsztyn był przyjaźnie nastawionym do Szwecji to raz a dwa bo nad granica z Dania rozbudowywano forty, które Duńczycy chcieli zniszczyć;)



Odpowiedz

Gość: Darek 781 |

Nie jestem specjalistą od tego okresu. Przyznaje się bez bicia. Ale serce mi urosło, jak zobaczyłem parę słów o Mazepie jednym z największych hetmanów kozackich. Szkoda tylko, że autor nie pokusił się choćby o przejrzenie kilku publikacji ukraińskich. Bo wiem, że jest w bibliotece dobre publikacje Oresta Subtelnego, Semenenki Walerija. To podręczniki, ale rola Mazepy jest tam dość dobrze opisana. Wiem czepiam się...:)



Odpowiedz

Gość: Kate |

TravenDal ... :)



Odpowiedz

Gość: Kate |

Czy układ w Travengal (Szwecja - Dania) nie został przypadkiem podpisany 18 sierpnia 1700?



Odpowiedz
Władysław Dyrda

Student historii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org