Opublikowano
2018-11-07 19:09
Licencja
Wolna licencja

Ignacy Daszyński: pierwszy premier niepodległej Polski

Ignacy Daszyński w nocy z 6 na 7 listopada 1918 roku stanął na czele lewicowego Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej (tzw. rządu lubelskiego). Kim był premier pierwszego gabinetu odradzającej się po latach zaborów Rzeczpospolitej?


Strony:
1 2 3

Ignacy Daszyński (domena publiczna). Ignacy Ewaryst Daszyński urodził się 26 października 1866 roku w Zbarażu na Podolu. Rodzice, urzędnik starostwa Ferdynand Daszyński (1816-1875) i jego druga żona, pochodząca z ubogiej szlachty Kamila z Mierzeńskich (1834-1895), zadbali o patriotyczne wychowanie dzieci. Przyszły premier, nie licząc przyrodniego rodzeństwa, miał trzech starszych braci i młodszą siostrę. Duży wpływ miał na niego zwłaszcza Feliks (1863-1890), z którym dzielił drogę socjalistycznego działacza i publicysty. Po śmierci ojca Daszyńscy przeprowadzili się do Stanisławowa. Dziesięcioletni Ignacy był bardzo dobrym uczniem, szybko zaczął więc dorabiać udzielając korepetycji. Sytuacja materialna rodziny nie była bowiem najlepsza, dodatkowe dochody pozyskiwano jednak dzięki wynajmowaniu pokoi.

Ignacy Daszyński: „W 1882 r. byłem już zatem socjalistą i odtąd zaczęła się praca i walka, trwająca aż po dzień dzisiejszy”

Szesnastoletni Daszyński został wyrzucony z gimnazjum. Wraz z bratem Feliksem wcześnie zaangażowali się w działalność spiskową o lokalnym zasięgu. Obaj byli członkami tajnej organizacji zrzeszającej młodzież z okolic dzisiejszego Iwano-Frankiwska. Nie był to jednak powód wydalenia przyszłego działacza socjalistycznego – chodziło raczej o płomienne przemówienie zawierające treści patriotyczne, które miał wygłosić podczas przerwy między lekcjami. Opowiadał wówczas m.in. o Wiośnie Ludów i generale Bemie.

Wydarzenie to w konsekwencji spowodowało szykanowanie całej rodziny przez austriackie władze. Daszyńscy najpierw zdecydowali przeprowadzić się do Lwowa, gdzie Feliks rozpoczął studia na tamtejszej politechnice. Następnie matka wraz z Ignacym zamieszkała w Drohobyczu. Miasteczko to przeżywało okres świetności, od kiedy w drugiej połowie XIX wieku w jego pobliżu odkryto ropę naftową. Ignacy Daszyński nie kontynuował nauki. W owym czasie dużo czytał („Przeczytałem dziesięć razy więcej dzieł naukowych, niżbym tu mógł w szkole uczynić”), podjął też pracę jako pisarz u miejscowego adwokata. Wkrótce zadebiutował także na łamach lewicowego pisma „Gazeta Naddniestrzańska”. Okres ten miał duże znaczenie dla umocnienia jego poglądów:

Ówczesna Galicja to był kraj nędzy i niedorozwoju społecznego olbrzymiej większości jej nieszczęśliwych mieszkańców. Traktowana przez rząd austriacki jak kolonia, która dostarczała surowców i żywności. […] Drohobycka atmosfera wzywała mnie do buntu. Brutalność złowrogich szubrawców, którzy robili wówczas karierę w Drohobyczu była tak jawną i publiczną, że nie trzeba było zaiste być socjalistą, ażeby znienawidzić tę zbrodniczą „produkcję”, ugruntowaną na naturalnych skarbach matki ziemi i na bezgranicznym wyzysku kilku tysięcy rusińskich chłopów, kopiących wosk ziemny w Borysławiu. […] Kiedym pierwszy raz pojechał do Borysławia, wzdrygnąłem się na widok tego piekła ludzkiego.

Borysławskie Zagłębie Naftowe w latach 30. XX wieku (domena publiczna).

Zanim w 1887 roku przeniósł się do Krakowa i został ostatecznie dopuszczony do egzaminu maturalnego, usamodzielnił się i dużo podróżował po Galicji. Okres ten nazwał „tułaczką” – przemieszczał się pieszo lub na żydowskich wozach, podczas dnia starczała mu szklanka mleka i kawałek chleba. Po zdaniu matury dostał się na wydział filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego, jednak ze względu na kłopoty finansowe szybko musiał przerwać naukę. Pod fałszywym nazwiskiem przedostał się do zaboru rosyjskiego, gdzie podjął pracę w charakterze prywatnego nauczyciela. W maju 1889 roku został zatrzymany i pół roku spędził w areszcie w Pułtusku. Żandarmi początkowo pomylili go z bratem Feliksem, który przebywał wówczas w Szwajcarii i aktywnie działał w ruchu socjalistycznym. Po wydaleniu z Królestwa Polskiego przyszły premier na krótko wrócił na uczelnię, ale szybko zdecydował się na emigrację.

Przez Zurych i Genewę przedostał się do Paryża, gdzie poznał dorobek II Międzynarodówki – utworzonej w 1889 roku w stolicy Francji organizacji zrzeszającej partie socjalistyczne. Dużo miejsca w swoich Pamiętnikach Daszyński poświęcił ustanowionemu przez nią Świętu Pracy. Jego zdaniem 1 maja był dla polskiego ruchu robotniczego „potężnym bodźcem”, bowiem próby świętowania owego dnia w Warszawie i Łodzi napotkały zdecydowane represje ze strony carskich władz. Na wieść o tych wydarzeniach Ignacy miał ostatecznie zadecydować o swojej dalszej drodze – zamierzał „zacząć pracę wśród robotników, pracę obliczoną może na lat dziesiątki, ale poważną i urzeczywistniającą to, o czym z bratem marzyłem, do czego z nim razem tęskniłem”.

Tymczasem wiosną 1890 roku przedwcześnie zmarł Feliks Daszyński. Przyszły prezes rady ministrów udał się wówczas do Zurychu, gdzie rozpoczął studia przyrodnicze i kontynuował socjalistyczną działalność. Był współtwórcą rywalizującego i zwalczanego przez środowisko narodowej demokracji robotniczego stowarzyszenia „Zgoda”. Kolejnym krokiem na jego drodze miało być założenie robotniczej partii. Ponownie przerwał studia i zdecydował się wrócić na ziemie polskie. Jego celem było zjednoczenie galicyjskiego ruchu socjalistycznego. Zintensyfikował działalność polityczną i publicystyczną. Przemawiał na wiecach, wydawał broszury, przewodniczył także polskiej delegacji trzech zaborów na brukselski kongres II Międzynarodówki w sierpniu 1891 roku. Rok później odegrał jedną z głównych ról podczas I Zjazdu Galicyjskiej Partii Socjaldemokratycznej. Partia ta, pod nazwą Partia Robotnicza, powstała w 1890 roku we Lwowie na bazie pism „Praca” i „Robotnik”. Niespełna trzydziestoletni Daszyński od samego początku zajmował czołową pozycję w partii i całym ruchu.

Jednodniówka Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej Galicji i Śląska z 1911 roku (domena publiczna). Zamysłem przyszłego premiera i marszałka sejmu było uniezależnienie partii od socjalistów austriackich i nadanie jej charakteru narodowego. Wśród politycznych celów ruchu warto wskazać postulat ośmiogodzinnego dnia pracy oraz demokratyzację procesu wyborczego. W owym czasie Ignacy Daszyński działał głównie we Lwowie i Krakowie, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego robotniczego pisma „Naprzód”. Brał udział w kolejnych kongresach, dużo publikował, wydał m.in. Krótką historię rozwoju partii socjalistycznej w Galicji oraz Bankructwo demokracji galicyjskiej. Lata dziewięćdziesiąte dziewiętnastego stulecia były dla niego czasem bardzo intensywnej pracy:

Organizacja, agitacja, wybory do gminy, do parlamentu […] wiece, wykłady, delegacje na niezliczone konferencje, zjazdy krajowe i międzynarodowe konferencje, wreszcie ciągłe narady i posiedzenia kierowniczych ciał partyjnych, a poza tym straszliwe, nieustające kłopoty pieniężne – to wszystko nie dawało mi ani chwili spokoju, zabierało czas w dzień i w nocy, wypełniało troską umysł, zbierało nerwy.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jb |

nigdy jakoś nie wierzyłem w tzw. ludowy patriotyzm. Robotnik czy chłop jako patrioci....Jakoś Bartosz Głowacki nie przemawiał do mnie... Patriotyzm jest z natury elitarny, wymaga szerszych horyzontów, zakorzenienia w tradycji.



Odpowiedz
Piotr Bejrowski

Absolwent historii i politologii na Uniwersytecie Gdańskim. Sportowiec-amator, podróżnik. Odwiedził ponad sześćdziesiąt krajów na kilku kontynentach.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org