Autorzy: Łukasz Frynia, Tomasz Ryszard Benda
Tagi: Artykuły, Historia polityczna, Historia społeczna, Historia wojskowości, 1945-1989, Europa
Opublikowany: 2020-01-03 14:45
Licencja: wolna licencja

Magyar, spanyol – két jó barát? Interwencja wojskowa Hiszpanii na Węgrzech w 1956 roku

Znamy historię oddolnej polskiej pomocy Węgrom w trakcie powstania antykomunistycznego w 1956 roku. Jednak Hiszpania chciała wtedy walczyć ze Związkiem Radzieckim bezpośrednio! Czemu w Madrycie planowano wielkie środkowoeuropejskie powstanie oraz dlaczego ostatecznie nie udało się przerzucić nawet jednego żołnierza na terytorium Węgier?
REKLAMA
Flaga węgierskich powstańców z wyciętymi ze środka komunistycznymi symbolami, autor: The American Hungarian Federation, za zgodą autora.

Hiszpania po zakończeniu II wojny światowej popadła w izolację na arenie międzynarodowej. Po wojnie domowej generał Francisco Franco nie zyskał międzynarodowego uznania, a ograniczona pomoc Hitlerowi (tzw. Błękitna Dywizja, dostawy wolframu do III Rzeszy) pozostawiła po roku 1945 kraj bez sojuszników. Hiszpania, jako ostatnie na świecie państwo faszystowskie, nie została przyjęta do ONZ, a jedynymi państwami uznającymi władze w Madrycie były Portugalia i Argentyna. W obliczu zaogniającej się Zimnej Wojny sytuacja jednak zaczęła ulegać zmianie.

Hiszpania a sprawa Węgier

Według oficjalnej linii propagandowej Stalin był jednym ze współwinnych wybuchu wojny domowej. Franco natomiast należał do grona najzagorzalszych antykomunistycznych przywódców na świecie, co wyraził między innymi w wywiadzie dla Newsweeka z 1951 roku:

Nasz kraj 15 lat temu zmierzył się z tym samym problemem, który trapi obecnie inne państwa. Ostrzegaliśmy, że komunizm jest głównym wrogiem cywilizacji chrześcijańskiej.

Taka postawa sprawiła, że USA dostrzegły w Hiszpanii naturalnego sojusznika w walce z komunizmem. Stopniowo porzucono więc taktykę izolacji: w 1952 Francja otworzyła granicę hiszpańską, w 1953 USA uznały rządy Franco, a w grudniu 1955 Hiszpania została przyjęta do ONZ. Rewolucja na Węgrzech była zatem pierwszą po roku 1945 możliwością wznowienia działań antykomunistycznych oraz zabrania głosu na arenie międzynarodowej. Programowy antykomunizm nie był jedynym powodem szczególnej roli Hiszpanii w wydarzeniach w październiku i listopadzie 1956 roku. Po zakończeniu II wojny światowej, zniesieniu monarchii na Węgrzech i emigracji Miklósa Horthyego do Portugalii, głównym organizatorem życia politycznego diaspory węgierskiej na zachodzie był Otto von Habsburg, potomek rodu Habsburgów i pretendent do tronu Węgier. Jako wielki przyjaciel generała Franco zdołał on zorganizować z Hiszpanii węgierskie radio, wyprosić u generała azyl polityczny dla uchodźców oraz, co istotne dla opisywanych dalej wypadków, powołać istniejące aż do roku 1969 oficjalne poselstwo Królestwa Węgier w Hiszpanii. Wysłannikiem Ottona von Habsburga w Madrycie został Ferenc Marosy, dyplomata z międzynarodowym doświadczeniem sięgającym początku lat 20. Starania następcy tronu Węgier doprowadziły również do zawiązania w Hiszpanii Europejskiego Centrum Dokumentacji i Informacji – organizacji skupiającej środowiska monarchistyczne, chrześcijańskie i antykomunistyczne.

Radzieckie czołgi na ulicach Budapesztu, fot. FORTEPAN / Nagy Gyula, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported .

Węgry i komunizm

Spójrzmy teraz dokładniej na sytuację Węgier po drugiej wojnie światowej i na ciąg zdarzeń, który doprowadził do wybuchu powstania w 1956 roku. Państwo kierowane przez regenta Miklósa Horthyego związało się z hitlerowskimi Niemcami, w konsekwencji dołączając do wojny z Jugosławią i pozostałymi państwami koalicji antyhitlerowskiej w kwietniu 1941 roku. W związku z niekorzystną sytuacją na froncie wschodnim w 1944 roku rząd węgierski rozpoczął w tajemnicy przed Niemcami działania, mające na celu podpisanie zawieszenia broni. Starania te zostały jednak ujawnione. Doprowadziło to najpierw do zmiany rządu, następnie do aresztowania regenta Miklósa Horthyego, a ostatecznie zajęcia Węgier przez wojska niemieckie oraz ustanowienia marionetkowego rządu ugrupowania strzałokrzyżowców w październiku 1944 roku. Walki z wojskiem sowieckim trwały do początku kwietnia, kiedy to cały kraj znalazł się pod okupacją ZSRR.

Oznaczało to początek „epoki Rákosiego”, nazywanej tak od nazwiska urzędującego w latach 1945-1948 pierwszego sekretarza Węgierskiej Partii Komunistycznej, a następnie w latach 1948-1956 powstałej z połączenia tej partii z innymi ugrupowaniami lewicowymi Węgierskiej Partii Robotniczej. Na te same dwa okresy można podzielić proces budowy dyktatury komunistycznej na Węgrzech. Początkowo państwo jako druga Republika Węgierska zachowywało część instytucji demokratycznych. Pierwsze wybory w 1945 roku wygrała z przeważającą przewagą (57% głosów) Niezależna Partia Drobnych Rolników (Független Kisgazdapárt, FKgP), komuniści uzyskali jedynie 17% (jako część Bloku Lewicowego, który jako całość osiągnął wynik 41%). Zgodnie z ustaleniami jałtańskimi Węgry znalazły się w strefie wpływów Związku Radzieckiego, którego przedstawiciele wymusili utworzenie koalicji rządowej, w której komuniści objęli kluczową tekę ministra spraw wewnętrznych. Korzystając ze wsparcia sowietów oraz własnych uzbrojonych funkcjonariuszy, rozpoczęli przejmowanie władzy zgodnie z tzw. „taktyką salami”. Polegała ona na stopniowym przejmowaniu stanowisk i funkcji państwowych oraz pozbywaniu się przeciwników politycznych poprzez zastraszanie, procesy pokazowe, zatrzymania i oskarżenia o odchylenia faszystowskie bądź rewizjonizm. Etap ten zakończył się wyborami parlamentarnymi w 1947 roku. Dzięki wymuszeniu zmian w prawie wyborczym, manipulacjom i oszustwom Blok Lewicowy wygrał, zdobywając 45% głosów. Nie pozwoliło to na zdobycie większości koniecznej do utworzenia rządu, jednak i ten problem udało się rozwiązać poprzez pozbawienie mandatów przedstawicieli Węgierskiej Partii Niepodległości (Magyar Függetlenségi Párt, MFP). Zostali oni oskarżeni o zdradę stanu i działania antydemokratyczne, zaś sama partia została zdelegalizowana. W ten sposób Blok Lewicowy zdobył pełnię władzy, a następnie w 1948 roku zmienił nazwę kraju na Węgierską Republikę Ludową. W kolejnym roku transformacja ustrojowa i wprowadzenie jednopartyjnej dyktatury zostały dopełnione poprzez wprowadzenie nowej konstytucji wzorowanej na sowieckiej.

Demonstracja w Budapeszcie, 1956 rok, fot. FORTEPAN / Nagy Gyula, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported .

Sytuacja polityczna Węgier

Pełnia władzy spoczywała w rękach komunistów, na czele których stał Mátyás Rákosi, niepodlegający żadnej krytyce i otoczony kultem jako „mądry przywódca naszego ludu” i „najlepszy uczeń Stalina”. Wprowadzono rządy terroru w kraju, jak i wewnątrz partii. Zorganizowano sieć obozów pracy, więzienia i katownie służby bezpieczeństwa ÁVO i ÁVH wypełnienie były „kontrrewolucjonistami” i „wrogami klasowymi”. Kraj wciąż dotknięty był powojennymi zniszczeniami, zaś wprowadzona przez komunistów gospodarka planowana nie prowadziła do poprawy jakości życia ludności. Kolektywizacja rolnictwa, nacjonalizacja majątków prywatnych oraz skupienie na przemyśle ciężkim i zbrojeniowym dodatkowo obciążały sytuację materialną Węgrów. Sytuacja zaczęła się zmieniać po śmierci Stalina w 1953 roku. Wtedy to delegacja partyjna podczas wizyty w Moskwie przedstawiła Rákosiego i jego metody jako nieefektywne, zaś sam Rákosi pod naciskiem sowietów został zmuszony do ustąpienia ze swego stanowiska i złożenia samokrytyki przed niejawnym zgromadzeniem partyjnym.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

REKLAMA

Na czele rządu stanął Imre Nagy, od 1948 roku członek Węgierskiej Partii Robotniczej, zaś od 1952 roku wicepremier. Do jego pierwszych decyzji należało: ogłoszenie amnestii, rozwiązanie sieci obozów internowania, reorganizacja służby bezpieczeństwa ÁVH, rozwój przemysłu lekkiego i spożywczego, ograniczenie obciążeń nałożonych na rolników, podniesienie płac oraz obniżenie cen. Doprowadziło to do odczuwalnej poprawy jakości życia. Sam Rákosi i związani z nim politycy nie stracili jednak całkowicie swojej pozycji. Czekali tylko na możliwość powrotu do pełni władzy. Okazja nadarzyła się w 1955 roku, kiedy to Imre Nagy stracił poparcie Moskwy – w wyniku międzynarodowego kryzysu, spowodowanego przyłączeniem RFN do NATO w Związku Radzieckim doszło do zmiany nastawienia polityków radzieckich do reform w państwach satelickich. Nagy został pozbawiony nie tylko stanowiska, ale i członkostwa w partii, zaś nowym premierem stał się zaufany człowiek Rákosiego, András Hegedüs. Rákosiemu nie udało się jednak osiągnąć pełnego sukcesu. Węgrzy mieli już okazję doświadczyć rozluźnienia systemu, powstały też grupy skupiające inteligencję i członków partii o bardziej demokratycznym nastawieniu. Również sytuacja międzynarodowa przestała sprzyjać twardogłowym komunistom – Chruszczow rozpoczął proces normalizacji stosunków z przywódcą Jugosławii Josipem Broz Tito, konflikt z którym był pretekstem do skazania na śmierć László Rajka w 1949 roku. Rajk był jednym z przeciwników politycznych Rákosiego wewnątrz partii komunistycznej, którego pozbył się poprzez proces pokazowy. Teraz jednak musiał przyznać się do swojej odpowiedzialności, co ostatecznie doprowadziło do złożenia dymisji ze stanowiska sekretarza partii. Zastąpił go bliski mu ideologicznie Ernő Gerő.

Napis na murze „Rosjanie do domu!" , fot. FORTEPAN / Pesti Srác2, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported .

23 października 1956 roku w Budapeszcie odbyła się legalna manifestacja solidarności z Polakami w związku z tzw. „odwilżą październikową”. Było to również wezwanie do podobnych zmian na Węgrzech. Demonstracja pod pomnikiem generała Józefa Bema zgromadziła setki tysięcy osób, które po oficjalnym zakończeniu udały się pod parlament i siedzibę radia – uczestnicy manifestacji chcieli, by ich postulaty odczytano na antenie. Z radiostacji padły strzały, demonstrantom udało się jednak zająć budynek. Tego samego dnia, pod wpływem tłumu zebranego przed parlamentem, na premiera powołano ponownie Imre Nagya. Nowy rząd ogłosił wystąpienie z Układu Warszawskiego i neutralność Węgier, zapowiedziano również zorganizowane wolnych, demokratycznych wyborów. Wojska radzieckie początkowo wycofały się z Budapesztu, zaś Sowieci rozpoczęli rokowania z nowymi władzami. Były to jednak tylko działania pozorowane – delegację aresztowano 3 listopada, zaś następnego dnia rozpoczęła się radziecka interwencja wojskowa. Brało w niej udział 58 tys. żołnierzy, zaś walki z powstańcami trwały do 10 listopada – po stronie węgierskiej zginęło w nich 2500 osób, 20 tys. zostało aresztowanych lub internowanych, zaś 200 tys. opuściło kraj. Straty materialne były ogromne, szybko przywrócono również rządy stalinowskiego betonu partyjnego.

Reakcja Zachodu

Stany Zjednoczone za pośrednictwem węgierskiej sekcji radia Wolna Europa gwarantowały Węgrom pomoc ze strony państw Zachodu, obietnice te okazały się jednak puste. Jedynym państwem, które rzeczywiście planowało udzielenie wsparcia powstańcom była Hiszpania. Wieczorem 24 października 1956 roku do Marosyego zadzwonił ambasador Czech, Formánek, i pogratulował mu wyjścia ludu Budapesztu na ulice. Kolejne informacje zaczęły spływać z ambasad Królestwa Węgier w Bonn i Wiedniu oraz bezpośrednio od arcyksięcia Ottona. 26 października Otto von Habsburg za pośrednictwem Marosyego poprosił wiceministra spraw zagranicznych Hiszpanii o poruszenie kwestii węgierskiej przed Radą Bezpieczeństwa ONZ. Tak też się stało. Fakt, że to Hiszpania zwróciła uwagę ONZ na walczące o wolność Węgry, był później według hiszpańskiej propagandy dowodem na przodującą rolę Hiszpanii w światowym antykomunizmie.

27 października Diego Buigas Dalmau, delegat hiszpański przy ONZ, został przyjęty przez sekretarza generalnego ONZ, Daga Hammarskjölda. Wyraził on protest wobec „krwawej interwencji wojsk sowieckich w konfliktach wewnętrznych w Polsce i na Węgrzech” i poprosił ONZ o interwencję. Sekretarz podziękował Buigasowi za to, że nie zasugerował żadnej konkretnej procedury interwencyjnej - temat był zbyt delikatny, żeby rozpocząć działania bez uprzedniego rozważenia sprawy. Tego samego dnia zwołano specjalne spotkanie Rady Bezpieczeństwa w celu analizy sytuacji na Węgrzech.

W czasie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa przedstawiano następujące argumenty przeciwko interwencji ZSRR:

  • Powstanie na Węgrzech, wbrew opinii ZSRR, nie było dziełem faszystów;
  • Układ Warszawski nie uprawniał ZSRR do interwencji w takiej sytuacji, inwazja byłaby zatem bezprawna;
  • ZSRR nie ma moralnego prawa argumentować tezy, że wolność na Węgrzech była zagrożona.
Zniszczona ciężarówka na ulicach Budapesztu, fot. FORTEPAN / Pesti Srác2, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported .

28 października Rada Bezpieczeństwa spotkała się z przedstawicielem ZSRR, Arkadym Sobolewem, który powiedział, że rząd węgierski poprosił Związek Radziecki o wsparcie. Według niego cała sprawa miała być wewnętrznym problemem Węgier. Ze względu na stanowisko ZSRR, członka Rady Bezpieczeństwa, żadna interwencja zbrojna bezpośrednio z ramienia ONZ nie była możliwa. W tym miejscu warto zauważyć, że negocjacje w ramach kolejnych spotkań i Rady Bezpieczeństwa odbywały się bez istotnego udziału Węgier, mimo że kraj ten dołączył do ONZ rok wcześniej. Delegaci węgierscy wzywali do zwołania Rady Bezpieczeństwa od 25 października, jednak dopiero prośba dyplomacji hiszpańskiej skłoniła ONZ do zajęcia się sprawą. Hiszpania była głównym głosem reprezentującym węgierską emigrację, z kolei w imieniu władz komunistycznych wypowiadał się Związek Radziecki.

Następnego dnia, 29 października, miało miejsce wydarzenie, które na kilka dni odwróciło uwagę świata od Węgier – Izrael przy formalnym poparciu Wielkiej Brytanii i Francji wkroczył do strefy Gazy, rozpoczynając tzw. kryzys sueski. Jako że status Kanału Sueskiego stanowił dla zachodu sprawę istotniejszą, niż znajdujące się w radzieckiej strefie wpływów Węgry, kwestia powstania została przeniesiona na kolejne dni. Podjęto ją dopiero 1 listopada. W dalszym ciągu jednak ZSRR miało prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa, wskutek czego ONZ nie mogło zrobić nic, poza potępieniem interwencji zbrojnej. W kolejnych dniach Zgromadzenie Ogólne uchwaliło rezolucje, nawołujące ZSRR do uznania rządu Nagya, zaprzestania deportacji Węgrów, działań wojskowych oraz do przyjęcia obserwatorów z ramienia ONZ i zorganizowania pomocy humanitarnej. ONZ stwierdziło też, że ZSRR łamie Konwencję genewską i inne umowy międzynarodowe oraz że rząd komunistyczny został narzucony Węgrom wskutek interwencji zbrojnej. ZSRR nie zastosowało się do postanowień rezolucji, w czym wsparły ją m. in. delegacje polska i rumuńska.

Polecamy e-book Tomasza Kruka pt. „Dramat Afganistanu: XX wiek” :

Tomasz Kruk
„Dramat Afganistanu: XX wiek”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 83
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-20-4
REKLAMA

Problemy i przeszkody

Szczególnie istotny był tutaj głos delegacji hiszpańskiej. Poza przekazaniem kwestii węgierskiej pod rozwagę Radzie Bezpieczeństwa, cały czas aktywnie uczestniczyła ona w obradach. Hiszpanie zaproponowali wysłanie 500 obserwatorów różnych narodowości na Węgry w celu uzyskania informacji z pierwszej ręki. Mieliby oni zostać przetransportowani na miejsce drogą lotniczą. Hiszpania wzywała również do przeprowadzenia na Węgrzech. wolnych wyborów. Jest to tym ciekawsze, że w tym czasie pod dyktatorskimi rządami generała Franco kraj ten sam nie stosował demokratycznych procedur. 6 listopada doszło do dwóch istotnych wydarzeń. Pierwszym z nich była oficjalna nota od Jánosa Kádára, w której przedstawiał się jako najwyższy przedstawiciel prawowitego rządu Węgier. W ten sposób rozpoczął on walkę o uznanie nowego komunistycznego rządu Węgier na arenie międzynarodowej. Wobec pokazania się nowej, wspieranej przez ZSRR władzy, interwencja zbrojna musiała zostać wykluczona.

Zniszczony budynek węgierskiego radia, fot. FORTEPAN / Nagy Gyula, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

Drugim ważnym wydarzeniem z 6 listopada były wybory prezydenckie w USA. Ubiegający się o reelekcję prezydent Eisenhower przy zaangażowaniu dyplomatycznym w Kryzys sueski nie mógł sobie pozwolić na dodatkowe ryzykowne kroki. Część Amerykanów jednak uznała bierność USA za zdradę. Marosy w swoich wspomnieniach opisuje przypadkowe spotkanie z ówczesnym ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Hiszpanii, Johnem Davidem Lodgem, który miał powiedzieć „wstyd mi, że mój rząd w ten sposób opuścił wasz nieszczęsny kraj”. Podstawowym powodem nieangażowania się w sytuację na Węgrzech było jednak status quo, istniejący między Zachodem a ZSRR. Administracja amerykańska, przywiązana do wykształconego po II wojnie światowej układu sił, nie chciała angażować się w wewnętrzne sprawy krajów satelickich ZSRR. Ta postawa, nazwana przez ambasadora Hiszpanii w Wiedniu José Sebastiána de Erice „brutalną obojętnością” sprawiła, że prestiż Stanów Zjednoczonych wśród państw za Żelazną Kurtyną znacząco spadł. Ameryka przestała być obrońcą uciśnionych i orędownikiem wolności. Bierność USA zniechęciła również inne państwa do zaangażowania się. Hiszpania była zatem jedynym państwem na świecie, które było w stanie aktywnie zabrać głos w sprawie Węgier i przygotować ewentualną interwencję zbrojną.

Przygotowania militarne

Między 23 października a 4 listopada powstańcy węgierscy dostawali liczne oferty pomocy militarnej. Jedną z organizacji emigracyjnych, która mogła posłużyć Węgrom za źródło ochotników i doświadczonych oficerów, był Związek Węgierskich Weteranów Wojennych (Magyar Harcosok Bajtársi Közössége, MHBK). Gromadził on wiernych Horthyemu oficerów i żołnierzy, którzy zdołali wyemigrować na zachód. Dowódcą związku był generał András Zakó. Rząd węgierski długo nie chciał jednak przyjąć pomocy wojskowej; dalej liczono na pomyślne zakończenie rozmów z ZSRR oraz chciano zachować ogłoszoną wcześniej neutralność. Wielu ochotników z MHBK zgromadziło się w Austrii w oczekiwaniu na dalsze rozkazy, a 44 jej członków z doświadczeniem we francuskiej Legii Cudzoziemskiej dostało się do Sopronu, aby tam organizować oddziały złożone ze studentów. Zgodnie z życzeniami rządu Nagya nie zorganizowano jednak szerzej zakrojonej operacji, a po 4 listopada było już na to za późno. Wtedy to Hiszpania, za pośrednictwem Marosyego, dowiedziała się o wkroczeniu wojsk radzieckich na Węgry. Wieczorem tego samego dnia Franco zwołał posiedzenie rady ministrów, aby przedyskutować sytuację. Zdecydował, że Hiszpania powinna wesprzeć rząd Nagya militarnie. Minister wojny i były dowódca Błękitnej Dywizji, generał Agustín Muñoz Grandes, złożył swój urząd i zadeklarował gotowość objęcia dowództwa nad wysyłanymi wojskami. Franco nie przyjął dymisji, ale powierzył mu gromadzenie uzbrojenia dla jednej dywizji na lotnisku. Według jego planu amerykańskie samoloty miałyby przetransportować wojsko, broń i amunicję w rejon miasta Sopron. Otto von Habsburg za pośrednictwem Marosyego w szczególności prosił o dostawy broni przeciwpancernej, której wojsko węgierskie nie miało.

Dworzec kolejowy w Budapeszcie, 1956 rok, fot. FORTEPAN / Nagy Gyula, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported .

5 listopada przygotowania do wysłania wsparcia dla walczących Węgier nabierały tempa. Do walki z komunistycznym reżimem zgłaszały się grupy ochotników. W całej Hiszpanii naliczono ich ok. 10 000, w tym młodzież uniwersytecką, np. z uniwersytetu w Valladolid. Wśród ochotników znaleźli się również dwaj synowie Martína Artajo, ministra spraw zagranicznych Hiszpanii. Hiszpania dostawała również informacje o grupach węgierskich ochotników z Kanady i Wielkiej Brytanii, które proszą o uzbrojenie i transport na teren Węgier.

Zderzenie z rzeczywistością

Plan interwencji bazował na poparciu i aktywnym uczestnictwie wojsk amerykańskich, a w szczególności lotnictwa. Większość wojskowych samolotów Hiszpańskich pamiętała czasy wojny domowej, więc nie były w stanie dolecieć do Sopronu bez międzylądowań. Po drugiej stronie oceanu o włączenie się do całej akcji Stanów Zjednoczonych zabiegał m.in. Béla Bácskai, dziennikarz i korespondent oraz główny sekretarz nowojorskiego Węgierskiego Komitetu Narodowego. Niestety, według jego późniejszych wspomnień, Stany Zjednoczone nie tylko nie były skłonne do udostępnienia samolotów, ale również Departament Stanu Stanów Zjednoczonych wysłał swojemu wysłannikowi w Madrycie polecenie odwiedzenia Hiszpanii od pomysłu wsparcia wojskowego Węgier. Jeszcze 3 listopada Bácskai, przekonany o tym, że transport lotniczy będzie możliwy, rozmawiał z Marosym o zakupie i transporcie granatników przeciwpancernych. 5 listopada po południu Bácskai poinformował jednak o tym, że USA nie wyraziło zgody na użycie amerykańskich samolotów.

Plan musiał więc ulec modyfikacjom. Ich przebieg znamy dzięki wspomnieniom Auréla Czilcherta, któremu powierzono tłumaczenie instrukcji obsługi uzbrojenia przeznaczonego do transportu. Hiszpańskie samoloty z bronią i ochotnikami musiałyby wykonać międzylądowanie w Niemczech, Austrii lub Szwajcarii. Hiszpania poprosiła o dostęp do amerykańskiego lotniska wojskowego w Monachium. Amerykanie odmówili, argumentując to tym, że przestrzeń powietrzna nad Węgrami była już pod kontrolą ZSRR. Następnie odmówiła RFN ze względu na wiążące ją warunki pokoju po II wojnie światowej, a także Szwajcaria i Austria, które odmowę uargumentowały swoją neutralnością. W takiej sytuacji nie było możliwości szybkiego zorganizowania żadnego korpusu, który mógłby wesprzeć Węgrów w walce. 5 listopada wojska radzieckie zdobyły Szombathely, które rozpatrywano jako najkorzystniejsze miejsce zrzutu broni i żołnierzy, co spowodowało dalsze trudności logistyczne.

Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza – „Oblicza propagandy PRL”:

Tomasz Leszkowicz
„Oblicza propagandy PRL”
Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)
Liczba stron: 116
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-05-1
REKLAMA

Brak wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych zawiódł nadzieje Węgrów na całym świecie. Marosy zanotował, że według niego „wystarczyłoby wysłanie na spadochronach kilkuset węgiersko-amerykańskich ochotników do zachodniej części Węgier. Wywołałoby to entuzjazm dostateczny, aby cały kraj dołączył do powstańców”. Otto von Habsburg, który jeszcze 28 października był pełen nadziei w związku z tokiem wydarzeń, nieco później w rozmowie z Marosym powiedział, że „na zachodzie Węgier [powstańcy] są tak zdesperowani z powodu bierności USA, że nienawidzą Amerykanów bardziej niż Rosjan”. Dalsze informacje o końcowej fazie powstania przekazał Hiszpanom wspomniany wcześniej generał Zakó. W czasie jego wizyty w Hiszpanii zdał on relację z ostatnich dni powstania. Według jego danych Rosjanie stracili 500 czołgów i 5000 tys. żołnierzy, podczas gdy straty po stronie węgierskiej wynosiły 15-20 tys. ludzi, głównie cywili. Od niego wiemy też, że po 4 listopada rząd węgierski w obliczu inwazji prosił MHBK o pomoc, jednak nie było już czasu na zorganizowanie jakiegokolwiek poważnego oporu. Zakó spodziewał się, że mimo zakończenia walk, powstanie wybuchnie na nowo wiosną i że zadaniem emigracji węgierskiej jest pomoc w przygotowaniu do nadchodzących bojów. Prawdopodobnie w czasie jego wizyty w Madrycie w listopadzie 1956 powstał spisany po hiszpańsku, zachowany w Archiwum Spraw Zagranicznych w Madrycie, plan „Co należy teraz zrobić”. Nie zawiera on daty ani podpisu autora.

Zniszczony kościół w Budapeszcie, 1956 rok, fot. FORTEPAN / Nagy Gyula, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported .

Plan ten zakładał zorganizowanie oddziałów wojskowych, złożonych z Czechów, Węgrów, Polaków, Rumunów i obywateli innych państw bloku wschodniego. Każdy z oddziałów narodowych miałby składać się z ok. 5 tys. żołnierzy. Po zebraniu powyższych sił miało dojść do wybuchu wojny, której początkiem miało być powstanie w Czechach. Brano pod uwagę ograniczone wykorzystanie broni atomowej oraz liczono na wsparcie USA. Plan przewidywał również założenie odpowiedniego funduszu, z którego finansowane byłoby zbrojenie przyszłych powstańców, działania propagandowe i inne nielegalne operacje. Wydarzenia z roku 1956 udowodniły, że Hiszpania była jedynym państwem, które mogłoby podjąć się jego organizacji, zatem to właśnie ten kraj miałby akcji przewodzić i gospodarować funduszem. Na dowódcę sił antykomunistycznych typowano generała Zakó.

Jeszcze w trakcie powstania oraz tuż po jego upadku Hiszpania zauważyła konieczność dostarczenia Węgrom pomocy humanitarnej. Ważnymi dla świata źródłami informacji o rzeczywistych potrzebach na Węgrzech i przy granicy austriacko-węgierskiej, gdzie schroniły się tysiące uchodźców, byli ambasadorzy Hiszpanii w Bonn i w Wiedniu: odpowiednio Jose María de Aguirre i José Sebastiána de Erice. Międzynarodowy Czerwony Krzyż oszacował, że do wyżywienia Węgier do czasu kolejnych zbiorów potrzebne będzie 150 tys. ton metrycznych mąki i innych produktów. Szczególny nacisk położono również na dostawy ciepłych ubrań oraz węgla, ponieważ po ciężkich walkach w Budapeszcie większość domów nie miała okien. Według wspomnień Aguirre Hiszpania tuż po upadku powstania wysłała dwa samoloty, sześć ciężarówek i trzy pociągi z ryżem. W kolejnych dniach zorganizowano również dostawy ubrań i leków. Pomoc od Hiszpanii nie mogła być wysyłana bezpośrednio na Węgry, trafiała tam więc za pośrednictwem Czerwonego Krzyża i Caritasu.

Koniec sprawy węgierskiej

Niepewny był los ok. 35 tys. uchodźców, w tym wielu samotnych dzieci, którzy trafili do Austrii (liczba przytaczana przez ambasadę Hiszpanii w Wiedniu; dziś wiemy, że była dużo wyższa). Hiszpania, dzięki osobistemu wstawiennictwu Marosyego, pozytywnie rozpatrywała wiele wniosków o azyl. Wsparcie okazywane Węgrom przez rząd hiszpański nie byłoby możliwe bez poparcia ze strony znacznej części społeczeństwa. Od samego początku październikowych wydarzeń na terenie całej Hiszpanii odbywały się zbiórki i msze za Węgry. Sama diaspora węgierska w Hiszpanii zebrała 4 tys. dolarów w dwa dni. Wydłużeniu uległa również audycja węgierskiego radia w Hiszpanii – z 20 minut do 4 godzin dziennie. Wskutek braku działań ze strony zachodu powstanie powoli zaczęło upadać. Wraz z coraz bardziej skąpymi informacjami zza granicy węgierskiej spadało też zainteresowanie opinii publicznej tematem Węgier. Od 9 listopada prasa hiszpańska poświęca tematowi coraz mniej miejsca. W grudniu Węgry są w Hiszpanii częściej wspominane w kontekście piłki nożnej niż sytuacji ludności cywilnej.

Jako że Imre Nagy przez wiele lat był komunistą wiernym Moskwie, a władze hiszpańskie, w tym m.in. przedstawiciel Hiszpanii przy ONZ José Félix de Lequerica, podchodziły do niego z rezerwą, premier zbuntowanych Węgier cieszył się niesłabnącą popularnością wśród ludności hiszpańskiej. W czerwcu roku 1958, czyli po upływie półtora roku od powstania, egzekucja byłego premiera wywołała jednogłośne protesty wśród społeczeństwa, środowisk uniwersyteckich i mediów. Solidarność z Węgrami była również uniwersalnym tematem wśród przeciwników generała Franco. Przewodniczący hiszpańskiego rządu na uchodźstwie Fernando Varela 15 listopada 1956 wystosował odezwę, w której wspomina o tym, że Węgry przeżywają teraz to, co Hiszpania przeżywa „od 20 lat”, oraz poprosił o wsparcie i pożyczki na rzecz Węgier. Odezwa ta trafiła do Churchilla, de Gaulle’a, Camusa i innych. W styczniu 1957 w Barcelonie wybuchły protesty studenckie, a jedno z haseł brzmiało: „Nie ma wolności na Węgrzech! W Hiszpanii też nie!”

W roku 1957 dochodzi do zmiany struktury węgierskich środowisk emigracyjnych. Nowojorski Węgierski Komitet Narodowy ulega rozwiązaniu, wskutek czego Ferenc Marosy traci znaczną część swoich wpływów za oceanem, a w efekcie i jego pozycja w Hiszpanii i w polityce międzynarodowej ulega obniżeniu. Z kolei w styczniu w Strasburgu zawiązuje się Węgierski Komitet Rewolucyjny, złożony ze środowisk socjaldemokratycznych, które nie chcą wsparcia od państw faszystowskich, takich jak Kuba pod rządami generała Batisty czy właśnie Hiszpania. Również w styczniu 1957 ONZ powołuje do życia specjalną komisję, która ma dokładnie ustalić przebieg wydarzeń na Węgrzech. Głównymi graczami w negocjacjach komisji są oczywiście USA i ZSRR. Jednym z ważniejszych głosów dalej wspierających Węgry przed ONZ był Martín Artajo, jednak jeden minister nie wystarczył do podjęcia żadnych konkretnych działań. W roku 1962 doszło do zakończenia działania komisji i zawarcia porozumienia między Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi. Oznaczało to ostateczne zamknięcie kwestii węgierskiej na forum międzynarodowym, a więc również i kwestii opisanych powyżej stosunków i planów Hiszpanii, dotyczących naddunajskiej republiki.

Bibliografia:

  • Ádám Anderle, La intervención española en la revolución Húngara de 1956 según las fuentes hispanohúngaras, [w:] „HAOL”, Núm. 10 (Primavera, 2006), s. 115-123.
  • Maria Dolores Ferrero Blanco, Franco y la revolución húngara de 1956: la contribución de España en la resistencia frente a la URSS, [w:] „Papeles del este” N.º 7, 2003.
  • María Dolores Ferrero Blanco, La revolución húngara de 1956 según la diplomacia española, [w:] „Espacio, Tiempo y Forma, Serie V, H.a Contemporánea”, t. 13, 2000, s. 335-368.
  • Matilde Eiroa San Francisco, España en el marco de las crisis mundiales de 1956, [w:] „HAOL”, Núm. 10 (Primavera, 2006), s. 135-144.
  • Miklós Horváth, Az 1956-os forradalom és szabadságharc nemzetközi vonatkozásai. [w:] „Hadtudomány: A Magyar Hadtudományi Társaság Folyóirata”, nr 26, 2016,

s. 114-130.

  • Víctor Mediero Galicia, Hungría, de la insurrección de 1956 a Las «revoluciones de liberación» de 1989-1991. Una visión actual, wyd. Universidad de Valladolid, Facultad de Filosofía y Letras, 2016.
  • Anita Zalai, Franco és az 1956-os magyar forradalom, [w:] „Belvedere Meridionale”,

nr 29, 2017, s. 102-111.

Redakcja: Mateusz Balcerkiewicz

Polecamy e-book Pawła Sztamy pt. „Inteligenci w bezpiece: Brystygier, Humer, Różański”:

Paweł Sztama
„Inteligenci w bezpiece: Brystygier, Humer, Różański”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 127
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-14-3
REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Łukasz Frynia
Absolwent filologii ugrofińskiej i kulturoznawstwa Europy Środkowo-Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim. Zainteresowania naukowe to językoznawstwo historyczne, kultura i historia Europy Środkowej, a przede wszystkim Austro-Węgier i państw powstałych po rozpadzie monarchii.

Wszystkie teksty autora
Tomasz Ryszard Benda
Absolwent filologii ugrofińskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Główne zainteresowania obejmują kultury i dialekty pograniczy, problem relatywizmu językowego oraz teorie spiskowe i ich wpływ na jednostki i grupy.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy