Opublikowano
2018-12-04 12:48
Licencja
Wolna licencja

Iwan IV Groźny – reformator, dyplomata, pobożny okrutnik

Zanim Iwan Groźny urodził się, wiele przepowiedni zwiastowało przyjście niezwykłego człowieka. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że życie i postępowanie cara wpłynie i pobudzi wyobraźnię tylu jednostek. Jak wyglądało życie jednego z najbardziej kontrowersyjnych władców Rosji?


Strony:
1 2 3 4

Iwan IV Groźny (przedstawienie XVII-wieczne, domena publiczna). „Jednym pożre nas, a drugim was” – słowa wypowiedziane do rosyjskiego posła przez żonę tatarskiego chana Kazania miały odnosić się do nowonarodzonego księcia Iwana. Twierdziła, że w chwili narodzin posiadał on już dwa zęby, które były zwiastunem jego niebezpiecznej i drapieżnej natury.

Iwan Groźny: narodziny wielkiego władcy

Dnia 25 sierpnia 1530 roku przyszedł na świat pierworodny syn wielkiego księcia Wasyla III i jego drugiej żony Heleny Glińskiej, któremu nadano imię Iwan. Okoliczności narodzin przyszłego cara wiązały się ze skandalem, którego dopuścił się jego ojciec.

Wasyl III rozwiódł się z pierwszą żoną Salomeą Suburową w 1525 roku, ponieważ po ponad dwudziestoletnim stażu małżeństwa książę nie doczekał się upragnionego dziedzica. Zgodnie z panującym prawem, w razie bezpotomnej śmierci, Wasyl miał przekazać tron moskiewski swemu bratu Jerzemu, którego szczerze nienawidził. Okoliczności nie pozwoliły mu ryzykować, musiał więc poślubić kolejną kobietę. Salomea została siłą zamknięta w klasztorze, prawo cerkiewne zabraniało jednak mężczyźnie kolejnego ślubu, póki odtrącona żona żyła. Metropolita moskiewski Daniel przypomniał księciu, że prawa, które rządzą ludem, nie obowiązują koronowanych głów. Chwila euforii Wasyla została stłumiona przez patriarchę greckiego z Jerozolimy, który zgromił go ostrymi słowami, w których potem doszukiwano się proroctwa:

Wasylu, jeśli zawrzesz drugie małżeństwo, będziesz miał niegodziwego syna; twoje ziemie ogarnie groza i zaleją łzy; popłyną strugi krwi; spadną głowy możnych; miasta padną pastwą płomieni!

Chęć przedłużenia dziedzictwa była silniejsza od dezaprobaty Kościoła. Wasyl III pojął za żonę piękną i inteligentną Helenę Glińską wywodzącą się z rodu o tatarskich korzeniach, który w XV wieku służył wielkim władcom Litwy. Helena przez pierwsze lata małżeństwa nie mogła jednak zajść w ciążę. Wśród ludu roznosiły się pogłoski, że Bóg potępiając drugi związek Wasyla postanowił nie dać mu potomka. Nagle zdarzył się jednak cud i Helena po czterech długich latach zaszła w ciąże.

Ślub Wasyla III i Heleny Glińskiej (domena publiczna).

Casting na cesarzową. Konkursy piękności w Bizancjum i carskiej Rosji

Czytaj dalej...
Oczywiście, jak to bywa w przypadku wielkich tego świata, pojawiały się znaki i przepowiednie, które miały zwiastować nieprzeciętność przyszłego dziedzica tronu. Mnich Domicjan mówił Helenie, że będzie „matką Tytusa o wielkim geniuszu”. W dzień narodzin Iwana szalała nawałnica, a grom uderzył w Kreml. Miała to być oznaka, że właśnie narodził się wielki władca.

Dzieciństwo samotne i pełne trwogi

Wasyl nie nacieszył się długo rodzicielstwem – w grudniu 1533 roku wielki książę umarł nagle po krótkiej chorobie, prawdopodobnie spokojnie, gdyż pozostawił po sobie dwóch dziedziców. Jego ostatnią wolą było przekazanie władzy wielkoksiążęcej swojemu, wówczas trzyletniemu synowi Iwanowi. Opiekę nad nim, aż do ukończenia pełnoletniości, powierzono radzie wybranej przez umierającego księcia. Kilka dni po śmierci Wasyla, 4 grudnia 1533 roku koronowano małoletniego Iwana, ale nie zapobiegło to walce między tymi, którzy również wysuwali swoje roszczenia do tronu. Helena, przy poparciu swojego faworyta, wojewody Iwana Tielepniewa-Obolenskiego, który był jednym z przywódców Dumy, usunęła radę opiekuńczą i sama została regentką tronu.

Matka Iwana miała o wiele silniejszą rękę w rządach niż jej mąż. Wynikało to zapewne z jej charakteru, który odznaczał się silną wolą i porywczością – prawdopodobnie te cechy przekazała synowi. Od razu po przejęciu rządów zaczęła działać. Nie ufała braciom Wasyla, dlatego pod pretekstem nieposłuszeństwa nakazała aresztować Jerzego i Andrzeja. Obaj niebawem zmarli, a ich stronników poddano chłoście i torturom. Trzydziestu z nich zawisło na szubienicach wzniesionych w regularnych odstępach na drodze z Moskwy do Nowogrodu. Helena rozprawiła się nawet ze swym wujem – członkiem rozwiązanej rady opiekuńczej – Michałem Glińskim, którego kazała aresztować. Intrygi, zabójstwa i wygnania oburzały bojarów, którzy domagali się zmian. 3 kwietnia 1538 roku Helena, prawdopodobnie otruta, umarła w okrutnych boleściach. Na dworze od nowa rozpoczęła się polityczna walka o wpływy, w czasie której po raz kolejny zapomniano o ośmioletnim chłopcu, który właśnie utracił matkę i który był faktycznym władcą.

Śmierć Heleny Glińskiej (miniatura z XVI-wiecznej kroniki, domena publiczna). Iwan został bardzo szybko sierotą, a w jego duszę wryło się poczucie osamotnienia i odrzucenia. W dziecięcych latach czuł, że jest marionetką w rękach możnych, przystrajaną i fałszywie adorowaną w dni oficjalnych uroczystości, ale rzucaną w kąt w dzień powszedni. Nienawidził bojarów za to, że swymi kłótniami pogrążają kraj i okazują mu pogardę. Wszechobecnie otacza go atmosfera spisku, przemocy, szpiegostwa i trucicielstwa. Wszystko co widział i słyszał w pałacu, wpływało na jego młody, podatny charakter. Kształtowały się w nim cechy okrucieństwa i przebiegłości. Już od najmłodszych lat znajdował przyjemność w obrazowych scenach zła. Obserwując okrucieństwo, którego dopuszczali się dorośli, Iwan próbował je naśladować w swych „dziecięcych zabawach”. Złapanym ptakom wyrywał pióra ze skrzydeł, wydłubywał im oczy i rozcinał brzuszki nożem, rozkoszując się ich powolną agonią. Lubował się również w zrzucaniu zwierząt z dachu, wyobrażając sobie, że są to bojarzy, których skazuje na śmierć.

Można powiedzieć, że już jako dziecko wykazywał cechy potwora – ale czy była to jego wina? Został sam, nikt nawet nie próbował kształtować jego charakteru. Samowola bojarska, która stała się czynnikiem jego nerwic i lęków, w przyszłości przyczyniła się do nadmiernej podejrzliwości i nieufności wobec ludzi. Towarzyszył mu nieustanny strach przed śmiercią. Obserwując codzienny spektakl przemocy na dworze i przypominając sobie agonię ukochanej matki, mógł mieć takie obawy. Chyba nie ma nic gorszego dla psychiki dziecka jak nieustanny strach przed morderstwem. Nic dziwnego, że traumatyczne dzieciństwo wpłynęło na jego przyszłe zachowania i decyzje.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marka Telera pt. „Kochanki, bastardzi, oszuści. Nieprawe łoża królów Polski: XVI–XVIII wiek”

Autor: Marek Teler
Tytuł: „Kochanki, bastardzi, oszuści. Nieprawe łoża królów Polski: XVI–XVIII wiek”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-12-9

Stron: 79

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)
Zobacz też nasze pozostałe e-booki!

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy


Istnieje zjawisko znane jako "skrzywienie intelektualisty", tj. przekonanie, że pewne rzeczy nie mogą dziać się przypadkiem. Na przykład samoloty z prezydentami "same" nie spadają, ludzie bardzo bogaci i wpływowi nie umierają przed co najmniej dziewięćdziesiątką (a może już wcale nie umierają) i nie ulegają wypadkom, terroryści nigdy nie działają sami itd.

Moim zdaniem ukrywa się za tym pragnienie dysponowania wiedzą właściwą i zarazem tajemną, którego psychologiczno-osobowościowe podłoże jest kompensacyjne, tj. kompensuje pewne braki lub niedostatki. Ktoś, kto ma poczucie dysponowania taką wiedzą, czuje się na swój sposób lepszy od "plebsu" czy "motłochu", którym niby gardzi, a w istocie przynajmniej częściowo zazdrości i aspiruje.

Istnieją też ludzie, którzy to potrafią wykorzystać i nieźle ustawić, dosłownie lub w przenośni "sprzedając" taką oryginalną "wiedzę tajemną". Przypominam casus FYMa, twórcy oryginalnej teorii smoleńskiej "maskirowki", która szybko znalazła pewną liczbę żarliwych wyznawców. Potem się p. Paweł tłumaczył, że to eksperyment socjologiczny, z którego chciał wykroić rozprawę habilitacyjną.



Odpowiedz

Gość: Bojówki Coryllusa |

Straszne głupoty.
Warto poczytać co Coryllus wielokrotnie pisał na temat tej osoby.

Koleś był pacynką Kompanii Moskiewskiej. Do tego stopnia, że niektórzy historycy powtarzają że był zwyczajnie podstawiony przez Anglików.
Własnego syna zamordował tylko po to, by nie przejęli go zbliżający się Polacy, co popsuło by im plany.

Pamiętacie dyskusję o tym starym XIX wiecznym podręczniku do historii Rosji? O tym, w którym Iwana IV nazywają angielskim carem?

po śmierci Iwana Groźnego diak Szczełkałow powiedział do posła angielskiego, że „umarł wasz angielski car”

Terror który rozpętał i wymiana elit zwana Opryczniną służyło głównie drenowaniu Rosji przez Anglików z wszystkiego co wartościowe. System ten przećwiczyli później na innych narodach świata, a Opryczninę powtórzyli sowieci po dorwaniu się do władzy.

Swoją drogą, każdy kto interesuje się historią powinien poczytać Coryllusa, zupełnie inaczej zaczyna patrzeć się na sprawy, dużo realistyczniej, śmiem twierdzić. Oficjalna historia to często zwykła bajka dla prostaczków.
W rzeczywistości potężne korporacje i domy bankierskie istniały prawie od zawsze, zawsze chodziło o pieniądze i drenaż środków, a te wszystkie bitwy rewolucje i powstania były tylko i wyłącznie ich emanacją, pianą zbierającą się na wierzchu bulgoczącej zupy.

pobożny

No tak, oczywiście, jak zwykle trzeba dopieprzyć Chrześcijaństwu przy każdej okazji.
Szkoda trochę, Histmag miał nie jeden fajny tekst. A tu taka bzdura.



Odpowiedz

Gość: Andrzej |

@ Gość: Bojówki Coryllusa :

Warto nie wierzyć w jakieś głupie teorie spiskowe wyssane z palca i podpierać się uznanymi źródłami tak jak Autorka tego artykułu.

W płaską Ziemię też wierzysz?



Odpowiedz

Gość: taki tam |

@ Gość: Bojówki Coryllusa
Sasza, gadasz ..



Odpowiedz

Gość: Bojówki Coryllusa |

@ Gość: Andrzej
Autorka nie opiera się na "faktach" tylko na biografiach Iwana Groźnego napisanych przez innych ludzi. W przeciwieństwie do Gabriela Maciejewskiego, który interesuje się WYŁĄCZNIE faktami.
Dlatego jego książki tak świetnie się sprzedają, a jego wydawnictwo z roku na rok jest co raz większe.
W przeciwieństwie do książek utrzymywanych z budżetu państwa historyków, bezkrytycznie powielają ustalone dawno temu kalki.



Odpowiedz
Natalia Stawarz

Doktorantka w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła również historię na tej samej uczelni. Interesuje się historią i kulturą Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Japonii. W zakres jej zainteresowań wchodzi również historia kultury duchowej oraz historia XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem okresu dwudziestolecia międzywojennego. W wolnych chwilach poświęca czas na literaturę, seriale i naukę japońskiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org