Jacek Kołtan – „Solidarność i Nowoczesność. Przemiany Pojęcia Solidarności od rewolucji francuskiej do pokojowej rewolucji 1980 roku” – recenzja i ocena

opublikowano: 2026-03-12, 08:25
wolna licencja
Solidarność jest jednym z najczęściej przywoływanych słów polskiej historii najnowszej, ale rzadko zastanawiamy się nad jego długim rodowodem intelektualnym. Jacek Kołtan proponuje szeroką, rekonstrukcję dziejów tego pojęcia – od narodzin nowoczesności po doświadczenie polskiej „Solidarności”. Powstała książka wymagająca, lecz inspirująca, która pokazuje, jak zmieniały się sensy solidarności.
reklama

Jacek Kołtan – „Solidarność i Nowoczesność. Przemiany Pojęcia Solidarności od rewolucji francuskiej do pokojowej rewolucji 1980 roku” – recenzja i ocena

Jacek Kołtan
„Solidarność i Nowoczesność - Przemiany Pojęcia Solidarności od rewolucji francuskiej do pokojowej rewolucji 1980 roku”
nasza ocena:
8/10
cena:
60,00 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
Europejskie Centrum Solidarności
Rok wydania:
2025
Liczba stron:
536
ISBN:
978-83-66532-40-3

Jacek Kołtan napisał książkę ambitną w zamyśle i imponującą rozmachem. „Solidarność i nowoczesność” nie jest ani klasyczną historią idei, ani monografią ruchu z 1980 roku, ani też zwykłym kompendium na temat jednego z najważniejszych pojęć nowoczesnej polityki. To raczej szeroko zakrojona, erudycyjna rekonstrukcja dziejów solidarności jako pojęcia, wyobrażenia i praktyki społecznej, prowadzona od przełomu XVIII wieku po narodziny polskiej „Solidarności”. Autor proponuje więc nie tyle opowieść o jednym słowie, ile panoramę całej nowoczesności oglądanej z perspektywy jej napięć, obietnic i rozczarowań.

Już sam układ książki pokazuje skalę przedsięwzięcia. Osiem wielkich części prowadzi czytelnika od „genezy” i „autonomizacji”, przez „emancypację”, „krystalizację” i „degenerację”, aż po „wielki powrót” solidarności w kulturze dysydenckiej oraz w doświadczeniu polskiego Sierpnia. To układ nie tylko chronologiczny, ale i interpretacyjny. Kołtan nie opisuje kolejnych autorów po to, by odnotować ich stanowiska, lecz próbuje uchwycić przemiany sensu, przesunięcia akcentów, a także momenty, gdy solidarność stawała się pojęciem pustoszonym, instrumentalizowanym albo wręcz obracanym przeciw własnemu emancypacyjnemu rodowodowi.

Solidarność jest pojęciem nowoczesnym, mówi autor. Konsekwentnie odróżnia ją od starszych języków opisu więzi społecznych, takich jak miłosierdzie, dobroczynność czy braterstwo. Nie chodzi mu przy tym o prostą operację definicyjną, lecz o pokazanie, że solidarność rodzi się z nowoczesnego zerwania: z rozpadu dawnych hierarchii, z doświadczenia przyspieszenia, z nowych form współzależności społecznych oraz z konfliktów wywołanych przez kapitalizm, demokratyzację i industrializację. W tym sensie solidarność nie jest dodatkiem do nowoczesności, lecz jednym z jej najciekawszych wytworów. To punkt wyjścia bardzo przekonujący, bo pozwala zobaczyć, że dzieje solidarności nie zaczynają się od związków zawodowych ani od XIX-wiecznej filantropii, lecz od głębokiej przebudowy społecznego imaginarium.

Drugą istotną propozycją autora jest potraktowanie solidarności jako pojęcia „mglistego”. Można by to uznać za unik, gdyby nie to, że Kołtan z tej mglistości czyni zasadniczy przedmiot badania. Nie szuka jednej definicji, lecz rekonstruuje pole napięć. Pomiędzy tym, co wspólne, a tym, co różne; między moralnością, polityką i społeczną praktyką; między językiem uniwersalnej emancypacji a językiem wykluczenia. Dzięki temu książka nie grzęźnie w słownikowym pedantyzmie. Przeciwnie, pokazuje, że właśnie nieostrość pojęcia uczyniła solidarność tak wpływowym narzędziem nowoczesnej wyobraźni.

Nowość tej pracy widać najwyraźniej tam, gdzie Kołtan świadomie wychodzi poza zachodnioeuropejski kanon historii idei. Sam wskazuje trzy zasadnicze braki wcześniejszych ujęć: marginalizowanie Europy Środkowo-Wschodniej, niedocenienie roli tradycji lewicowej oraz pomijanie emancypacji kobiet. Te trzy korekty nie mają charakteru dekoracyjnego, lecz zmieniają optykę całej opowieści. Solidarność przestaje być tu wyłącznie pojęciem francuskiej socjologii czy zachodnioeuropejskiego państwa dobrobytu; staje się polem sporów o nowoczesność również na jej pozornych peryferiach. Szczególnie ważne jest włączenie do narracji polskich i środkowoeuropejskich doświadczeń, bo właśnie one prowadzą autora do najmocniejszego finału: do odczytania ruchu „Solidarność” jako wielkiego powrotu idei, a nie jedynie lokalnego epizodu schyłku komunizmu.

reklama

Mocnym rysem nowatorstwa jest też sama perspektywa metodologiczna. Kołtan deklaruje przywiązanie do historii pojęć, ale wzbogaca ją o namysł nad imaginariami społecznymi oraz o policentryczne spojrzenie na Europę. Innymi słowy, nie interesuje go jedynie słownikowa ewolucja terminu, lecz także to, jak solidarność była obrazowana, odczuwana, politycznie uruchamiana i symbolicznie kodowana. Dzięki temu obok klasycznych tekstów filozoficznych i socjologicznych pojawiają się hasła, dewizy, ikonografia, a nawet plakaty. Tego rodzaju rozszerzenie źródeł okazuje się bardzo płodne, bo pozwala uchwycić solidarność w ruchu: nie jako martwe pojęcie zamknięte w dyskursie ekspertów, ale jako żywy element sporów nowoczesności.

Mocną stroną książki jest także jej transdyscyplinarność. Kołtan porusza się między historią pojęć, socjologią, filozofią społeczną, teorią polityczną i historią idei z dużą swobodą, a zarazem z rzadką dyscypliną. Ważne, że nie ogranicza materiału do klasycznych traktatów. Włącza także dewizy, hasła, ikonografię, plakaty, a więc to wszystko, co współtworzy społeczne imaginaria. Ten ruch metodologiczny okazuje się czymś więcej niż efektownym poszerzeniem warsztatu. Pozwala uchwycić solidarność nie tylko jako kategorię analityczną, ale jako siłę działającą w kulturze, polityce i zbiorowej wyobraźni.

Jej największa zaleta jest zarazem źródłem pewnego ryzyka. Rozmach narracji bywa okupiony nierównym tempem wywodu. Są partie olśniewające, zwłaszcza tam, gdzie autor łączy precyzję pojęciową z historycznym detalem, ale są też fragmenty bardziej referujące niż interpretujące. Chwilami czytelnik może odnieść wrażenie, że uczestniczy w bardzo długim seminarium z historii nowoczesnej teorii społecznej, w którym poszczególni myśliciele ustawiają się w imponującym szeregu, lecz nie zawsze wybrzmiewa dostatecznie mocno, dlaczego akurat ci, a nie inni, okazują się dla dziejów solidarności najważniejsi. Podobnie zresztą z językiem: przeważnie klarowny i zdyscyplinowany, miejscami staje się zbyt nasycony abstrakcją.

Z drugiej jednak strony właśnie ta gęstość jest ceną powagi projektu. Kołtan nie upraszcza materiału, nie rozcieńcza go anegdotą, nie buduje fałszywej lekkości. Wierzy, że czytelnik gotów jest przejść z nim długą drogę od Leroux i Fouriera przez Durkheima, Gide’a, Abramowskiego, Schelera, Jaspersa, Arendt, Patočkę, Havla i Kuronia aż po Tischnera oraz Jana Pawła II. W rezultacie dostajemy książkę wymagającą, ale intelektualnie satysfakcjonującą: taką, która porządkuje ogromny materiał, a przy tym stale podsuwa nowe tropy interpretacyjne.

Szczególnie interesujące są rozdziały poświęcone degeneracji solidarności w totalitaryzmach i autorytaryzmach oraz jej powojennej marginalizacji. Autor trafnie pokazuje, że solidarność nie jest pojęciem niewinnym, że może zostać podporządkowana przemocy wspólnoty, przemieniona w narzędzie homogenicznego nacjonalizmu lub ideologicznej dyscypliny. Właśnie dlatego finałowa formuła, wedle której solidarność jest „wychyleniem ku Innemu”, wybrzmiewa mocno: nie jako ozdobna metafora, lecz jako normatywna propozycja odczytania całej nowoczesności.

Komu polecić tę książkę? Z pewnością nie czytelnikom szukającym prostego wprowadzenia do historii „Solidarności” z lat 1980–1981, bo nie jest to praca popularyzatorska. To ambitna propozycja dla historyków idei, socjologów, filozofów polityki i badaczy nowoczesności, a także dla wszystkich zainteresowanych historią Europy Środkowo-Wschodniej ujmowaną szerzej niż tylko przez pryzmat wydarzeń politycznych. Skorzystają z niej również nauczyciele akademiccy i doktoranci, bo to książka, do której się wraca, a nie tylko jednorazowo odczytuje. Jacek Kołtan nie daje odpowiedzi ostatecznych, ale stawia ważne pytania. A to w humanistyce bywa cenniejsze niż efektowna pewność.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Jacka Kołtana „Solidarność i Nowoczesność. Przemiany Pojęcia Solidarności od rewolucji francuskiej do pokojowej rewolucji 1980 roku” bezpośrednio pod tym linkiem, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz działalność wydawcy!

reklama
Komentarze
o autorze
Krzysztof Lasota
Historyk, pasjonat rekonstrukcji historycznej. Pasjonuje się dziejami starożytności, wojskowością i chrześcijańską myślą polityczną.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone