Opublikowano
2017-08-28 12:03
Licencja
Wolna licencja

Jasenovac – „Auschwitz Bałkanów”

(strona 2)

Okrutna śmierć zadawana prymitywnymi metodami w imię nacjonalizmu w najgorszej, szowinistycznej wersji? Polacy znają to z Wołynia i Galicji Wschodniej z lat drugiej wojny światowej. Serbowie w tym samym czasie doznali tego samego z ręki Chorwatów. Centrum zbrodni był obóz Jasenovac. 75 lat temu w obozie miały miejsce makabryczne „zawody”.


Strony:
1 2 3

Genocidum atrox

Krwawa łaźnia, jaką ustasze sprawili Serbom, rozpoczęła się od agresji państw Osi na Jugosławię 6 kwietnia 1941 roku. Bestialskie masakry ludności serbskiej stały się codziennością pierwszego okresu (1941-1942) istnienia NDH, ale były kontynuowane do końca wojny. Aparatem represji NDH do 1942 roku kierował Eugen Dido Kvaternik (1910-1962), syn marszałka Slavko Kvaternika (1878-1947), najbliższego współpracownika Ante Pavelicia. Okrucieństwo ustaszy przerażało nawet Niemców i Włochów, w tym oficerów SS i SD. Symbolem tego okrucieństwa jest m.in. Branko Jungić, młody Serb z miejscowości Grabovac pod Kozarą, któremu ustasze w 1942 roku oderżnęli głowę piłą do cięcia drzewa za to, że nie chciał dokonać konwersji z prawosławia na katolicyzm.

Zbrodnie ustaszy Egzekucja Branko Jungicia przez ustaszy (domena publiczna). Prof. Ryszard Szawłowski stworzył pojęcie genocidum atrox – ludobójstwa zwyrodniałego, określając tym mianem zbrodnie popełnione przez banderowców na Polakach podczas drugiej wojny światowej. Termin ten można śmiało zastosować również do zorganizowanego przez NDH holokaustu Serbów. Ofiarą ludobójczych działań ustaszy stało się co najmniej 350-370 tys. osób, w tym około 300 tys. Serbów. W okresie komunistycznej Jugosławii liczbę tę szacowano na 800 tys. do miliona. Są to liczby znaczące zważywszy, że w granicach NDH na obszarze 92,5 tys. km2 mieszkało 3,5 mln ludzi. Najbardziej okrutnych masakr na ludności serbskiej dopuścił się w latach 1941-1942 Czarny Legion (1. pułk ustaszy), dowodzony przez Jure Franceticia i Rafaela Bobana. Znanym przykładem obrazującym zdziczenie ustaszy jest rozmowa Poglavnika NDH z pewnym włoskim dziennikarzem, podczas której otworzył przed nim skrzynię. Na pytanie Włocha czy w skrzyni są ostrygi, Pavelić odpowiedział z uśmiechem: „Nie, to oczy Serbów”.

Należały one do zamordowanych w obozie koncentracyjnym Jasenovac. Wyłupano im je przy pomocy specjalnie skonstruowanego noża, zwanego „serbosiekiem” (srbosjek, dosłownie: zarzynacz Serbów). W Jasenovac ofiary najczęściej mordowano przy pomocy noży, bagnetów, siekier, pił, młotków. Obóz ten najbardziej kojarzy się z rzeźnią zwierząt, z tym, że dokonywano tam uboju ludzi w imię wzorowanej na nazizmie szowinistycznej ideologii państwa homogenicznego narodowo i wyznaniowo.

Miejscowość Jasenovac – licząca dzisiaj razem z gminą ok. 2300 mieszkańców – jest położona we wschodniej Chorwacji (tzw. Slawonii), u ujścia rzeki Uny do Sawy, 110 km na południowy wschód od Zagrzebia. Obecnie miejscowość ta znajduje się przy granicy z Bośnią i Hercegowiną. Podczas drugiej wojny światowej granice NDH obejmowały jednak Bośnię i Hercegowinę – zamieszkałą tak jak Slawonia przez liczną mniejszość serbską – oraz część Serbii. O lokalizacji największego chorwackiego obozu koncentracyjnego właśnie w Jasenovac zadecydowało najprawdopodobniej jego położenie na terenach zamieszkałych w większości przez Serbów.

Serbosiek Chorwacki „serbosiek” (domena publiczna).

Obóz założono pod koniec lipca 1941 roku, a więc blisko cztery miesiące po powstaniu NDH (proklamowanego 10 kwietnia 1941 roku). Podlegał on Urzędowi Bezpieczeństwa Ustaszy (Ustaška Nadzorna Služba-UNS), a od 1943 roku policji politycznej Ravsigur. Początkowo utworzono obóz I niedaleko wsi Krapje oraz obóz II w pobliżu wsi Bročice. W październiku 1941 roku przebywało w nich około 4-5 tys. więźniów. Wówczas przeniesiono ich do obozu III-Cegielnia, znajdującego się nad brzegiem Sawy w pobliżu Jasenovac. Drugą część kompleksu obozowego utworzono w miejscowości Kožara (obóz IV). Trzecią częścią stał się obóz V-Stara Gradiška, przeznaczony głównie dla kobiet i dzieci, a zlokalizowany w budynkach byłego aresztu miejskiego miasteczka Stara Gradiška. Czwartą częścią był kompleks gospodarczo-rolny, powstały na terenach wysiedlonych z ludności serbskiej wsi: Bistrica, Feričani, Gradami, Jablanec, Malaka i Uštice (obóz VI). Obozowi Jasenovac podlegały też trzy wydzielone podobozy dla dzieci: Gornija Rijeka, Jastrebarsko i Sisak. Dla wszystkich tych części – zlokalizowanych na powierzchni ok. 240 km2 – przyjęto nazwę Komenda Obozów Zbiorczych i Pracy Jasenovac, z siedzibą w Jasenovac. Na jej czele stanął Vjekoslav „Maks” Luburić (1914-1969), cieszący się osobistym zaufaniem Pavelicia i otrzymujący od niego bezpośrednie instrukcje odnośnie zagłady Serbów. Przejściowo funkcję komendanta pełnił w latach 1942-1944 Dinko Šakić (1921-2008), a od maja do października 1942 roku także były franciszkański ksiądz Miroslav Filipović-Majstorović (1915-1946). Ten ostatni jednak najbardziej ponurą sławę zdobył jako komendant obozu V-Stara Gradiška (27 października 1942 – 20 marca 1943). Więźniowie nazwali go „braciszkiem szatanem”, ponieważ podczas dokonywanych osobiście egzekucji często ubrany był w zakonny habit.

Jak każdy nazistowski obóz koncentracyjny, Jasenovac spełniał dwie funkcje: obozu pracy niewolniczej i obozu zagłady. Więźniowie byli zatrudnieni m.in. przy rozbudowie obozu i wyrobie narzędzi zagłady, produkowanych na terenie kompleksu przemysłowego obozu III-Cegielnia, w tym przede wszystkim „serbosieków”. Te krótkie, lekko zakrzywione i umocowane na specjalnej rękawicy noże umożliwiały precyzyjne zadawanie ciosów, podrzynanie gardeł i wyłupywanie oczu. Największą sprawność w posługiwaniu się „serbosiekiem” osiągnął strażnik Petar „Pero” Brzica (1917-?), także były franciszkanin. Podczas urządzonych w obozie 28 sierpnia 1942 roku „zawodów” Brzica poderżnął gardło co najmniej 670 (sam twierdził, że 1360) nowo przybyłym więźniom w ciągu jednej nocy. Inne ofiary zarąbywano siekierami, roztrzaskiwano im głowy młotkami, wieszano na drzewach, rzadziej rozstrzeliwano.

Jasenovac Egzekucja w Jasenovacu (domena publiczna).

Terror w stosunku do Serbów osiągnął kulminację w czerwcu 1942 roku, kiedy z okolic masywu górskiego Kozara deportowano do Jasenovaca i Starej Gradiški ok. 70 tys. osób narodowości serbskiej, w tym 10 tys. dzieci. W krótkim czasie zamordowano ok. 15 tys. spośród nich. W maju 1942 roku władze NDH zarządziły eksterminację Cyganów (Romów). Co najmniej 10 tys. Cyganów skierowano wówczas do Jasenovaca. Żaden z nich nie przeżył. Ofiarami mordów popełnianych w obozie byli też Żydzi i chorwaccy antyfaszyści. Zwłoki zamordowanych niejednokrotnie wrzucano do rzeki Sawy, żeby płynęły w kierunku Belgradu. W okresie późniejszym w obozie V-Stara Gradiška do zabijania ofiar (głównie dzieci) wykorzystywano dwutlenek siarki i cyklon B. Po przejściowym złagodzeniu terroru obozowego w 1943 roku ponownie przybrał on na sile w latach 1944-1945, kiedy komendantem kompleksu obozowego Jasenovac po raz drugi został Vjekoslav „Maks” Luburić. Kierował on w tym czasie także akcjami represyjnymi na terenie Bośni w odwecie za działalność partyzantki Tity.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką”:

Autor: Maciej Bernhardt
Tytuł: „Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego”

Wydawca: i-Press [Histmag.org]

ISBN: 978-83-925052-9-7

Oprawa: miękka

Liczba stron: 334

Format: 140×195 mm

24 zł

(papierowa)

8,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Marek Baran |

Jescze jedno. Co do ludobójstwa uprawianego przez Ustaszy nie mieli wątpliwości zarówno Włosi, którym przypadła większość Dalmacji, jak i Niemcy. Ci pierwsi (2 Armia) kilkukrotnie zbrojnie powstrzymywali zapędy Ustaszy i brali ludność serbską pod opiekę. Ci drudzy, widząc co wyprawia tzw. Czarny Legion, aresztowali jego dowództwo i zwolnili je dopiero po interwencji Pavelicia w Berlinie.



Odpowiedz

Gość: JakubGalicyjski |

Tematu nie znałem wcześniej. W związku z tym jest on dla mnie o tyle ciekawy, że mogę dalej poszukiwać bo wiem czego mam szukać. Nie rozumiem jednak co to za naród muzułmanie pisany z dużej litery "Publikowane od 1997 roku przez Miejsce Pamięci w Jasenovac imienne wykazy ofiar obejmują na dzień dzisiejszy 83145 osób, w tym 39570 mężczyzn, 23474 kobiety oraz 20101 dzieci do czternastego roku życia. Było wśród nich 47627 Serbów, 16173 Cyganów (Romów), 13116 Żydów, 4255 Chorwatów, 1128 Muzułmanów i 846 osób innych narodowości (w tym 9 Polaków)."



Odpowiedz

Gość: "Muzułmanie" to Bośniacy tego wyznania. |

@ Gość: JakubGalicyjski



Odpowiedz

Czy doczekamy się artykułu o tych Banderowcach? Czytam już drugie dzieło Pana Piętki na tym portalu, i wciąż tylko o Ukraińcach jak o jakimś wzorcu z Servès w zakresie bestialstwa. Czy to fobia Autora, czy co innego? Sam artykuł interesujący choćby przez to, że opisuje sprawy mi osobiście nieznane zupełnie. Pozostaje jednak duży niedosyt w zakresie szczegółów: dokładnej historii obozu, sposobu jego funkcjonowania (np. logistyka, rozkład dnia w każdym podobozie, ewt. ruch oporu - przecież wspomina się o powstaniu więźniów - losy rozliczania oprawców itd). Czytam w informacji o Autorze, że jest on związany zawodowo (naukowiec) z Muzeum Aschwitz-Birkenau, więc można po nim się spodziewać zawodowego profesjonalizmu, czyli czegoś więcej, niż tylko materiałów do szkolenia polityczno-wychowawczego typu "Z notatnika agitatora".



Odpowiedz

@ABC Ale możesz czytelnie, po polsku, napisać o co Ci chodzi konkretnie?



Odpowiedz

@ Woziwoda
Przełożyć dla nierozumiejących? Bardzo proszę. Jeśli teraz Ci odpowiadam, to nie będę pisał np. o współczesnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce, skupię się na wadach konstrukcyjnych artykułu, o które mi chodziło w komentarzu: jeśli tytuł zapowiada historię obozu koncentracyjnego, to artykuł powinien trzymać się tematu, a nie objawiać współczesne całkiem resentymenty Autora. Nie odmawiam zaś mu prawa do wyznaczenia tematu zgodnego z jego sympatiami i antypatiami. Chętnie przeczytam o tym. Niech tylko nie miesza materii. Czy teraz jaśniej?



Odpowiedz

Gość: Do Sarin |

Pan Piętka, znany z fetowania sowieckich "wyzwolicieli" Polski, jak zwykle nie wie, co pisze



Odpowiedz

Gość: Co wy za brednie wypisujecie!? |

Wydłubywanie oczu serbosiekiem to zadanie dla cyrkowca. Po co się męczyć wyginając nienaturalnie dłoń skoro można w tym celu użyć klasycznego noża. Serbosiek był zaprojektowany do szybkiego poderżnięcia gardła. Stąd nietypowy kształt konstrukcji. Poza tym serbosieki dla Ustaszy produkowali Niemcy - bodajże z firmy Solingen.



Odpowiedz
Bohdan Piętka

Historyk, pracownik Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zajmuje się problematyką deportacji do Auschwitz Polaków z ziem wcielonych do Rzeszy.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org