Józef Kaczmarkiewiczówna (Miss Polonia 1937): zostać miss na przekór wszystkim

Józefa Kaczmarkiewiczówna w artykułach na temat konkursu Miss Polonia jako jedyną wymieniana jest tylko z nazwiska, bez podania żadnych informacji biograficznych. Tymczasem jej historia pokazuje, że o marzenia warto walczyć za wszelką cenę.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Wybory Miss Polonia odbyły się w przedwojennej Polsce właściwie tylko dwa razy: w 1929 roku zwyciężyła w nich Władysława Kostakówna, a w 1930 roku Zofia Batycka. Obydwie reprezentowały następnie Polskę na organizowanym przez francuskiego dziennikarza Maurice’a de Waleffe'a konkursie Miss Europy. Po dwóch edycjach konkursu Miss Polonia zaniechano jednak organizacji kolejnych, czego przyczyną miało być ukazanie się w paryskim tygodniku „Detective” kłamliwego artykułu na temat powszechności handlu nieletnimi kobietami w dużych polskich miastach.

Portret Józefy Kaczmarkiewiczówny (źródło: Archiwum rodziny Kaczmarkiewiczów).
Nie przeszkodziło to jednak młodym polskim dziewczętom w walce o tytuł europejskiej królowej piękności. W 1932 roku na konkursie Miss Europy jako reprezentantka Polski pojawiła się Zofia Dobrowolska, zaś w 1934 roku Maria Żabkiewiczówna – obydwie wybrane w Paryżu na podstawie zamieszczanych w polskich magazynach fotografii. Ich udział w konkursie nie budził kontrowersji, a polska prasa z dumą donosiła o zainteresowaniu urodą Polek za granicą. Pojawienie się jesienią 1937 roku na konkursie Miss Europy polskiej reprezentantki Józefy Kaczmarkiewiczówny było jednak dla Polaków ogromnym zaskoczeniem. Kim była dziewczyna, która postanowiła zawalczyć o tytuł najpiękniejszej Europejki?

Józefa Kaczmarkiewiczówna: uśmiech z Francji

Józefa Kaczmarkiewiczówna urodziła się 22 września 1915 roku w Herne w Westfalii jako córka Leona Kaczmarkiewicza i Józefy z domu Kaptur. Ojciec przyszłej polskiej miss pochodził ze wsi Babin w gminie Strzałkowo (powiat słupecki). Przez około dwanaście lat pracował jako górnik w kopalniach w Zagłębiu Ruhry. Starsze rodzeństwo Józefy, Leon i Maria, przyszło na świat w Recklinghausen odpowiednio w 1911 i 1913 roku. Następnie rodzina Kaczmarkiewiczów przeniosła się do Herne, gdzie ujrzała światło dzienne Józefa i jej młodszy o dwa lata brat Franciszek.

Po I wojnie światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości rodzice Kaczmarkiewiczówny powrócili na krótko do rodzinnej Wielkopolski, aby w 1922 roku znów znaleźć się na emigracji. Tym razem osiedlili się we Francji w miejscowości górniczej Cransac w departamencie Aveyron. Stałe miejsce zamieszkania odnaleźli jednak dopiero dwa lata później w Barlin w departamencie Pas-de-Calais. Miasteczko już od dłuższego czasu stanowiło skupisko francuskiej Polonii, toteż Kaczmarkiewiczowie szybko odnaleźli się w nowym miejscu. Po osiągnięciu pełnoletności Józefa i Maria Kaczmarkiewiczówny podjęły pracę w zakładach włókienniczych w Roubaix.

Ratusz w Barlin (fot. Floflo62, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Chociaż w Polsce spędziła tylko kilka lat dzieciństwa, Józefa Kaczmarkiewiczówna dobrze opanowała język polski, chętnie czytała też polskie czasopisma. Wiosną 1935 roku znalazła w jednym z nich, ilustrowanym magazynie tygodniowym „AS”, informację na temat konkursu na najpiękniejszy uśmiech. Nagrody dla zwycięzców były naprawdę prestiżowe. Laureatki trzech pierwszych miejsc otrzymywały kolejno: miniaturę autorstwa cenionej polskiej malarki Kazimiery Dąbrowskiej, kryształową zastawę na toaletę oraz piękną skórzaną torebkę. Fotografije uśmiechów winny odznaczać się nienaganną techniką i artystycznem ujęciem tematu – zastrzeżono w konkursowych wymaganiach. Kaczmarkiewiczówna postanowiła skorzystać z okazji i przysłała do redakcji „Asa” swoje uśmiechnięte zdjęcie. Ukazało się ono 3 listopada 1935 roku z podpisem „Uśmiech z Francji” – Roubaix. Fotografia nie została nagrodzona, lecz samo jej opublikowanie w prestiżowym magazynie rozbudziło w młodej emigrantce chęć zawalczenia o bardziej wartościową nagrodę – koronę Miss Europy. Spełnienie tego marzenia nie należało jednak do najprostszych.

„Samozwańcza Miss Polonia”

Zdjęcie Józefy Kaczmarkiewiczówny zamieszczone w magazynie „AS” (domena publiczna).
Na początku 1937 roku Józefa Kaczmarkiewiczówna zwróciła się do emigracyjnego dziennika „Narodowiec” z zapytaniem, jakie kroki należy podjąć, aby zakwalifikować się do konkursu Miss Europy. Pismo odradziło dziewczynie udział w wyborach najpiękniejszej kobiety, sugerując iż konkurs może jej przynieść wiele rozczarowań. Młoda pracownica tkalni nie miała jednak zamiaru zrezygnować z walki o marzenia. Na własną rękę zdobyła adres komitetu organizacyjnego konkursu i wysłała mu swoje zdjęcie – to samo, które dwa lata wcześniej pojawiło się w magazynie „AS”. Gdy zaś nie otrzymała od komitetu żadnej odpowiedzi, wsiadła w pociąg do Paryża, aby osobiście spotkać się z organizującym konkurs dziennikarzem Maurice’m de Waleffe’m. Ten zaś zobaczywszy piękną Polkę, która przybyła do niego aż z Barlin, z miejsca ogłosił ją polską reprezentantką na konkursie Miss Europy.

Organizowana od 1927 roku impreza od kilku lat przeżywała kryzys, bowiem z powodu towarzyszących jej skandali (m.in. wątpliwości co do narodowości kandydatek czy niesprawiedliwych wyborów jury) systematycznie malała liczba krajów delegujących swoje uczestniczki. W konsekwencji do konkursu Miss Europy 1937 przyjęto w dużej mierze dziewczęta przebywające we Francji na emigracji, m.in. Rosjankę Annę Marly, która występowała jako tancerka w paryskich kabaretach (w konkursie występującą pod prawdziwym nazwiskiem Anna Betoulinski, podkreślającym jej „rosyjskość”). Samych kandydatek do korony było zresztą tylko dziewięć – reprezentantki Belgii, Finlandii, Danii, Francji, Norwegii, Polski, Związku Radzieckiego, Hiszpanii i Szwajcarii. Reprezentantka Holandii nie dostała od rodziców pozwolenia na wyjazd. 15 października 1937 roku Józefa stawiła się wraz z pozostałymi uczestniczkami w jednym z paryskich hoteli, po czym piękności wyruszyły w podróż do Algierii, gdzie miały odbyć się wybory. Garderobę na wybory Miss Europy 1937 pomogła skompletować Kaczmarkiewiczównie jej starsza siostra Maria.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Paweł Rzewuski
„Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 58
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-0-8

17 października 1937 roku uczestniczki konkursu na najpiękniejszą Europejkę przypłynęły do Tunisu, w którym spędziły dwa dni. Każdej z kandydatek towarzyszyła w podróży matka lub opiekunka. 24 października dziewczęta były już w Konstantynie, gdzie wzięły udział w uroczystościach związanych ze stuleciem przynależności miasta do Francji. W pochodzie, który przeciągnął ulicami miasta, jechałyśmy na ukwieconym wozie, przyczem każda z nas ubrana była w strój narodowy kraju, z którego pochodziła. Strój krakowski, który miałam przy sobie, był jednym z najpiękniejszych i budził on wśród publiczności dużą sensację – wspominała Kaczmarkiewiczówna w rozmowie z korespondentem „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” w listopadzie 1937 roku. Podkreślała również, że spotkała się z ogromną życzliwością ze strony pozostałych piękności. Najbardziej zaprzyjaźniła się z Miss Belgii José Decœur, na co dzień pracującą jako modystka.

Uczestniczki konkursu Miss Europy w 1937 roku. Józefa Kaczmarkiewiczówna stoi druga od lewej (domena publiczna).

Wieczorem tego samego dnia w Casino Municipal w Konstantynie dokonano wyboru Miss Europy – koronę otrzymała Britta Wikström z Finlandii. Polka zajęła ostatnie miejsce, lecz pobyt w Algierii stanowił dla niej niewątpliwie przygodę życia. Uczestniczki spędziły w kraju jeszcze sześć dni, podczas których zwiedziły między innymi Algier. Dopiero tam piękności zobaczyły bardziej ponury obraz życia we francuskiej kolonii. W Algierze, do którego przyjechałyśmy później, pokazywano nam fabryki, w których widziałam przy pracach dywanów i rozmaitych ozdób, 9-letnie nawet dziewczynki – opowiadała Józefa korespondentowi „Ikaca”.

Udział Józefy Kaczmarkiewiczówny w konkursie Miss Europy mocno zaskoczył przedstawicieli polskiej prasy. Łódzki „Głos Poranny” z 7 listopada 1937 roku nazwał ją „samozwańczą Miss Polonią” i z przekąsem pytał czytelników: Któż zna pannę Józefinę Kaczmarkiewicz? Bardziej przychylny wobec dziewczyny okazał się „Ilustrowany Kurier Codzienny”, którego dziennikarz przeprowadził z Polką krótki wywiad. Panna Jutta Karczmarkiewicz (sic!) jest smukłą, urodziwą szatynką o głębokich czarnych oczach. Ile lat liczy, tego nie wiemy – ona zaś nie chciała się z tem zdradzić. Jest jeszcze bardzo młoda i z całą pewnością nie przekroczyła 21 wiosen – tak opisywał ją korespondent „Ikaca”. Jego relację potwierdzają zachowane fotografie Józefy, na których widzimy piękną ciemnowłosą dziewczynę, obdarzoną szczerym niewinnym uśmiechem i charakterystycznym pieprzykiem na policzku. W przeciwieństwie do wielu piękności, które po konkursie próbowały robić karierę w filmie lub na deskach teatru, Kaczmarkiewiczówna nadal wiodła proste życie w Barlin, pracując jako robotnica w tkalni.

Żona żołnierza

Józefa Kaczmarkiewiczówna (druga od lewej) na ślubie swojego brata Franciszka, 1946 rok (źródło: Archiwum rodziny Kaczmarkiewiczów).
Szum prasowy wokół tajemniczej Polki na międzynarodowym konkursie piękności szybko ucichł, a życie toczyło się dalej. Józefa Kaczmarkiewiczówna po kilku latach pracy w zakładach włókienniczych znalazła zatrudnienie w licealnej stołówce dla uczniów i nauczycieli, gdzie pracowała aż do emerytury. Pod koniec lat 40. związała się z Piotrem Rokuziakiem, który w czasie II wojny światowej był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i m.in. uczestnikiem walk o Monte Casino w 1944 roku. Para pobrała się dopiero 7 września 1983 roku, po ponad trzydziestu latach wspólnego życia. Po ślubie małżonkowie zamieszkali w Tourcoing w regionie Hauts-de-France. Jesień życia spędzali, podróżując razem do różnych zakątków Europy.

Szczęśliwe życie państwa Rokuziaków przerwała śmierć Piotra w lipcu 1993 roku. W ostatnich latach życia opiekę nad Józefą Rokuziak sprawowała jej siostrzenica Loletta. Miss Polonia 1937 dożyła sędziwego wieku 97 lat i zmarła 30 sierpnia 2012 roku jako ostatnia z przedwojennych polskich królowych piękności. Spoczywa wraz z mężem, siostrą i rodzicami na cmentarzu w Barlin.

Bibliografia:

  • Książki:
  • Raort Wilhelm, Wilhelm Raort ma zaszczyt przedstawić swój film pt. …i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu…, Księgarnia Oświata, Lwów 1932.
  • Prasa:
  • C'est une jeune Nordique Miss Finlande qui est devenue Miss Europe, „L'Impartial. Journal quotidien et feuille d'annonces”, Rok LVII, nr 17410, La Chaux-de-Fonds, 26 października 1937.
  • Nasz wielki konkurs na najpiękniejszy uśmiech, „AS: ilustrowany magazyn tygodniowy”, Rok I, nr 11, Kraków, 12 maja 1935.
  • Nasz wielki konkurs na najpiękniejszy uśmiech, „AS: ilustrowany magazyn tygodniowy”, Rok I, nr 36, Kraków, 3 listopada 1935.
  • Pomysłowość paryskiego kombinatora, „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, Rok XXVIII, nr 330, Kraków, 29 listopada 1937.
  • Samozwańcza Miss Polonia, „Głos Poranny. Dziennik społeczny, polityczny i literacki”, Rok IX, nr 306, Łódź, 7 listopada 1937.
  • Źródła internetowe:
  • OCTOBRE 1937: Miss Europe est élue à Constantine, Miss Russie, future chantre de la France libre, avec neuf autres Reines de beauté reçoit à l'Aletti le gratin algérois [w:] esmma.free.fr [dostęp: 3 lipca 2017 roku> [[http://esmma.free.fr/mde4/37les_miss.htm](http://esmma.free.fr/mde4/37les_miss.htm)].
  • Wspomnienia:
  • Informacje od krewnych Józefy Kaczmarkiewiczówny: Loletty Filipiak i Sophie Kaczmarkiewicz.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Polecamy e-book Agaty Łysakowskiej – „Damy wielkiego ekranu: Gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor”:

Agata Łysakowska
„Damy wielkiego ekranu: Gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor”
Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)
Liczba stron: 87
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-04-4

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Marek Teler
Student V roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, absolwent VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława IV w Warszawie. Autor książki „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”. Interesuje się mediewistyką i genealogią dynastyczną.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy