Opublikowano
2014-07-05 18:19
Licencja
Wolna licencja

Kamerun i niemiecki kolonializm

Sto trzydzieści lat temu lokalni wodzowie w Kamerunie zainteresowani „ochroną” niemiecką oddali prawa zwierzchnie do ich ziem II Rzeszy. Mimo iż część przywódców stanowczo opowiedziała się za zwierzchnictwem brytyjskim, to ostatecznie niemiecka flaga została podniesiona u ujścia rzeki Wuri.


Strony:
1 2

Nieprzychylny początkowo polityce kolonialnej Otto van Bismarck pragnąc w pierwszej kolejności ugruntować i wzmocnić pozycję niedawno powstałego Cesarstwa Niemieckiego, ignorował plany kolonialne wysuwane już w latach siedemdziesiątych XIX wieku przez koła przemysłowe i nowopowstające organizacje prokolonialne. Zmianę w postrzeganiu polityki kolonialnej przyniosły lata osiemdziesiąte XIX wieku, kiedy „Żelazny Kanclerz” ostatecznie dał zielone światło dla niemieckiej ekspansji pod ściśle określonymi warunkami. Na prośbę hamburskiego kupca Adolfa Woermanna, upominającego się o aneksję Kamerunu, Bismarck zgodził się wysłać dr Gustava Nachtigala do Afryki Zachodniej. Zanim jednak konsul dotarł do Kamerunu, wyraził zgodę na objęcie „ochroną” wąskiego pasa wybrzeża usytuowanego pomiędzy angielskim Złotym Wybrzeżem i królestwem Dahomeju, a następnie podpisał układy z wodzami wioski Togo. Właściwe podniesienie niemieckiej flagi marynarki wojennej w Kamerunie nastąpiło 14 lipca u ujścia rzeki Wuri – tym samym Niemcom udało się uprzedzić zainteresowaną tym obszarem Anglię.

Zmiany graniczne na obszarze Kamerunu w XIX i XX wieku. Kolor pomarańczowy: tereny pod kontrolą niemiecką, niebieski: francuską, czerwony: brytyjską, zielony: niepodległy Kamerun (aut. Roke, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Obszar Kamerunu rozciągał się od wybrzeża Oceanu Atlantyckiego do Gwinei, Brytyjskiej Nigerii i Francuskiej Afryki Równikowej. Poza wybrzeżem kraj był słabo zaludniony. Żyło tutaj kilkadziesiąt plemion (m.in. czarne ludy ze szczepu Bantu zamieszkujące wybrzeże, a także ludy Haussa w północnej części), wśród których pozycję dominującą posiadał mahometański lud Fulbe. Rolnictwo obok pasterstwa i myślistwa stanowiło podstawę utrzymania dla większości tubylców, choć ważny był również handel, który w pierwszych latach Niemcy rozwijali przy pomocy plemion Duala.

Zobacz też:

W pierwszych latach niemieckim przybyszom udało się opanować jedynie wybrzeże, lecz nawet w tym miejscu, aby utrzymać porządek i budować swój autorytet, zmuszeni byli co pewien czas wzywać okręty wojenne dla zademonstrowania siły przed tubylcami. Dalsza penetracja w głąb interioru prowadzona przez ekspedycje wojskowe dłużyła się latami, a sytuację Niemców pogarszał fakt włączenia się do ekspansyjnego wyścigu Anglików, którzy posiadali na tym obszarze osadę baptystów – Victorię. W rywalizację niemiecko-brytyjską został włączony Polak, Stefan Szolc-Rogoziński, mianowany przez angielskiego konsula zastępcą komisarza w miejscowości Victoria. Posiadał on uprawnienia do podpisywania układów w imieniu Wielkiej Brytanii, co budziło dyplomatyczny rozdźwięk na linii Berlin-Londyn. Rozstrzygnięcie nastąpiło w roku 1885, kiedy Niemcom udało się podpisać traktaty regulujące kwestie terytorialne zarówno z Wielką Brytanią jak i z Francją – nie zaspokoiły one jednak niemieckich apetytów kolonialnych na tym obszarze. Pożądane granice miały sięgać przede wszystkim do jeziora Czad, na północy do dorzecza Nigru, a na południu do Konga. Tak więc dopiero rok 1906, kiedy układ z Anglią przedłużył granicę do jeziora Czad, oraz porozumienie kończące II kryzys marokański z 4 listopada 1911 roku, na mocy którego Niemcy uzyskali spory (ale małowartościowy) obszar wykrojony z francuskiego Konga, zakończyły proces formowania się granic niemieckiej posiadłości.

Siedziba niemieckiej administracji kolonialnej w Buea (aut. Ernst M. Heims, domena publiczna).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jk |

Tak byly rzezie Herero ale.....w Niemieckiej Afryce Poludniowo Wschodniej murzyni walczyli dobrowolnie za Kajzera dluzej niz jego biali poddani w Europie. Ba, nawet juz po 11.11.1918!!!
Bez dezercji i buntow. Gdy w Hamburgu i Berlinie biala armia podniosla bunt, czarni zolnierze bili sie i zwyciezali atakuja nawet portugalskie kolonie. Gdy kazano im kapitulowac, plakali i nie rozumieli dlaczego.......tak straszny byl ten ucisk kolonialny. Ciekawostka. Tam sluzyli podoficerowie z Wielkopolski.



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Jk
Wiwat dzielni Askari! Wiwat Niemiecka Afryka Wschodnia! Wiwat Kajzer!



Odpowiedz

Kamerun przestał być kolonią niemiecką. Ale postkolonializm, np. gospodarczy, ma się tam dobrze. Oto np. na teren południowo-zachodniego Kamerunu do powiaty Lebialem-Fontem przybywa dostawa towaru. Jedyną nieutwardzoną drogą, prowadzącą przez powiat potężnym 50-tonowym tirem z kołami o wysokości około 2 m wiozą im Niemcy swoje "dobrodziejstwo" - piwo! Pojazd zagrzebuje się w gruncie po osie. Kilkoma starymi ciągnikami, nie bez defektów, udaje się wyciągnąć tir, by... "uszczęśliwić" wioski kameruńskie. Nadchodzi kilkumiesięczna coroczna pora deszczowa, a przez drogę z potężnymi dołami po tirze, nie może przejechać żaden pojazd: żadna dostawa towaru, żaden ratunek medyczny dla kilkunastu tysięcy ludzi w powiecie!
(Z YouTube, wykonanego przez kierowców tura). Oblicze postkolonializmu!



Odpowiedz

Gość: Jk |

@ Atimes ale bzdury. To przyklad kiepskiej gospodarki tubylcow ktorzy przez ponad pol wieku nie zbudowali drogi i przyklad zaradnosci dostawcy piwa. To ze ktos dostarcza towar mimo ciezkich warunkow to neokolonializm. Znam kogos kto przez lata w blocie i sniegu dostarczal towar do wiejskich sklepow w gorach, polskich. Ot, krwiopijca i neololonialista.....



Odpowiedz
Karolina Dudzic

Karolina Dudzic, studentka historii na UW oraz słuchacz wydziału reżyserii w warszawskiej Akademii Filmu i Telewizji. Interesuje się historią XIX i XX wieku, a zwłaszcza historią Niemiec i Czech, gospodarką II RP, filmem oraz XIX-wieczną literaturą.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org