Opublikowano
2016-04-14 10:24
Licencja
Wolna licencja

Wyprawa Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu a polskie marzenia o koloniach

W 1882 roku polska wyprawa naukowa na czele ze Stefanem Szolc-Rogozińskim wyruszyła do Afryki. Niewielka i niedofinansowana, nie mogła osiągnąć stawianych przed nią celów. Pół wieku później posłużyła Lidze Morskiej i Kolonialnej do prowadzenia polityki kolonialnej II Rzeczypospolitej.


Strony:
1 2 3

Stefan Szolc-Rogoziński, ur. 14 kwietnia 1861 r. w Kaliszu, zm. 1 grudnia 1896 r. w Paryżu (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-N-477-1, domena publiczna) Ekspedycję afrykańską zorganizował Stefan Szolc-Rogoziński (1861–1896) – pochodzący z Kalisza absolwent Szkoły Marynarki Wojennej w Kronsztadzie. W roku 1880 wziął udział w rejsie wojskowej flotylli z Kronsztadu do Władywostoku, płynąć jako miczman (czyli najniższy rangą oficer) na pancernej fregacie „Generał-Admirał”. Trasa wiodła wzdłuż wybrzeża Afryki, dzięki czemu Rogoziński miał okazję zwiedzić Algier i Maroko. Zaowocowało to zainteresowaniem się niezbadanymi jeszcze obszarami Czarnego Lądu, których poznanie stało się celem jego życia. Po powrocie do Europy Polak poświęcił się studiom na temat Afryki w zagranicznych bibliotekach i archiwach. Dowiedział się wówczas, że jednym ze słabiej znanych obszarów afrykańskich pozostawał Kamerun.

Geneza ekspedycji

Rogoziński wystąpił z marynarki rosyjskiej i niezwłocznie rozpoczął przygotowania do swej wyprawy naukowej. Jego działania spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem znacznej części polskich elit, które promowały jego pomysł i wspierały go finansowo. Z Warszawy można było do nich zaliczyć: Bolesława Prusa, Henryka Sienkiewicza i Filipa Sulimierskiego, współtwórcę „Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego” i redaktora „Wędrowca” – ilustrowanego czasopisma poświęconego podróżnikom i odkrywcom. Z kolei ze środowiska krakowskiego sojusznikami młodego podróżnika byli: twórca Muzeum Techniczno-Przemysłowego doktor Adrian Baraniecki i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, antropolog, organizator Komisji Antropologicznej Akademii Umiejętności doktor Izydor Kopernicki.

Dnia 22 września 1881 roku Rogoziński zamieścił w „Wędrowcu” ogłoszenie, w którym zachęcał do wzięcia udziału w swej wyprawie:

Zamierzając w kwietniu roku przyszłego wyruszyć do kameruńskiej zatoki (Afryka Zach.) i pozostawiwszy w górach tegoż imienia stację geograficzną, puścić się na Wschód kontynentu dla stwierdzenia istnienia jezior Liba i ich hydrograficznego połączenia z zachodnim oceanem, z radością powitałbym pomiędzy zjednoczonymi siłami mej wyprawy towarzysza podróży z ojczystej niwy, który zechciałby podzielić ze mną trudy i owoce. Przeciąg czasu niezbędny dla ekspedycji oceniam na jeden rok mniej więcej, udział zaś materialny wynosić będzie 2000 rs. (5,000 franków).

Odzew wśród społeczeństwa polskiego był na tyle spory, że zdumiał nawet samego organizatora. Większość chętnych nie miała niestety ani środków, ani odpowiedniego przygotowania do tego typu przedsięwzięcia.

Pomimo wykorzystania spadku po zmarłej w 1877 roku matce i pozyskania sporej pomocy finansowej osób i instytucji sprzyjających tworzącej się wyprawie, Rogoziński cały czas borykać się musiał z brakiem funduszy. Przez rezygnację zagranicznych sponsorów i niektórych członków ekspedycji wielokrotnie zmuszony był zmieniać plany i zmniejszać rozmiar wyprawy. Po miesiącach oczekiwania polskie gazety zwątpiły, że przedsięwzięcie to kiedykolwiek zostanie zrealizowane. Wreszcie, 13 grudnia 1882 roku były miczman wypłynął do Afryki z Hawru we Francji, na zakupionym tam dwudziestoletnim żaglowcu „Łucja-Małgorzata”. Jako członkowie ekspedycji towarzyszyli mu: przyjaciel z gimnazjum we Wrocławiu Klemens Tomczek (1860–1884), meteorolog Leopold Janikowski (1855–1942) oraz Władysław Ostaszewski i Józef Hirschenfeld-Mielecki.

Statek Łucja-Małgorzata, na którym Stefan Szolc-Rogoziński wyruszył do Afryki („Wędrowiec” 1882 r., domena publiczna)

Praca naukowa

Zatrzymując się po drodze na Maderze, Wyspach Kanaryjskich, w Liberii, Sanwi i Elminie, Polacy dopłynęli do kameruńskiego wybrzeża w kwietniu 1883 roku. Na przybrzeżnej wysepce Mondoleh, której populację stanowiło sześćdziesiąt osób mieszkających w jednej wiosce, zapłacili przedmiotami przygotowanymi do wymiany za teren pod budowę stacji badawczej. Koszty zakupu wyniosły: „10 sztuk materii, 6 fuzji (skałkówek), trzy skrzynki dżinu, 4 kuferki, 1 tużurek czarny, 1 cylinder, 3 kapelusze, tuzin czapek czerwonych, 4 tuziny słoików pomady, tuzin bransoletek i 4 chustki jedwabne” (S. Rogoziński, Wyprawa…, s. 254).

Pomimo kolejnych kłopotów, to jest zatonięcia „Łucji-Małgorzaty” i rezygnacji z wyprawy Ostaszewskiego i Hirschenfelda, których bardziej interesowały sprawy handlowe od naukowych, pozostali podróżnicy zdecydowali się kontynuować ekspedycję w okrojonym składzie. Gdy Janikowski budował stację naukową na Mondoleh, Rogoziński i Tomczek prowadzili podróże w głąb lądu. W następnych miesiącach przemierzyli krainy: Mungo, Balungi i Bakundu, które obecnie należą do Prowincji Południowo-Zachodniej i Prowincji Nadmorskiej Republiki Kamerunu. Dodatkowo Tomczek, jako pierwszy znany Europejczyk, dotarł do jeziora Mbu (Barombi Mbo), znajdującego się niecałe osiemdziesiąt kilometrów od wybrzeża.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Kup książkę: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Polacy na krańcach świata: XIX wiek Autor: Mateusz Będkowski
Tytuł: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

wersja papierowa (3 części w jednym wydaniu):

ISBN: 978-83-66022-39-3 Oprawa: miękka

Stron: 422 Wymiary: 145 × 210

39,90 zł

wersja e-book:

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

Część 1 Część 2 Część 3

Cena: po 9,90 zł za każdą część

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Andrzej |

Moja Mama (1919-2014) w 1933 roku w Wilnie, jako gimnazjalistka, szła w pochodzie, w którym starsi nieśli transparenty "ŻĄDAMY KOLONII W KAMERUNIE".



Odpowiedz

Gość: Badacz |

W 130 rocznicę wyprawy Rogozinskiego do Afryki, wyruszyli zbadać osiągnięcia Polaków uczestnicy wyprawy Kamerun 2014. Projekt powstał, by pokazać, jak powstała pierwsza polska osada w Afryce i przygotować kompletny dokument dla następnych pokoleń. Nie wszystkie dotąd opublikowane materiały, a nie ma ich zbyt wiele, są zgodne z rzeczywistością, zatem zapraszamy na Konferencję w Muzeum Etnograficznym w Warszawie wszystkich zainteresowanych. Wyprawa kameruńska to walka Polaków o Polskę.



Odpowiedz

Gość |

W latach 2003-2004 zorganizowałem wyprawę żeglarską na jachcie "Antica" www Antica - gdansk.pl "Śladami polaków wokół Atlantyku". Jednym z elementów tej wyprawy była planowana wizyta w Kamerunie w miejscach w których przebywała wyprawa Szolc- Rogozińskiego.Po opuszczeniu Wysp Zielonego Przylądka początkowo pomyślne wiatry zaczęły stopniowo słabnąć by wreszcie całkowicie zaniknąć.Czekaliśmy w morzu prawie dwa tygodnie i w końcu na resztkach paliwa dotarliśmy do Conacry w Gwineii.Opóźnienie było tak duże że stawiało pod znakiem zapytania sukces dalszej części wyprawy. Postanowiliśmy że ruszymy dalej do Recif w Brazylii i na Dominikanę



Odpowiedz

Gość: Meduza |

Ciekawy artykuł :-) fajne ilusrtacje, podoba mi się !



Odpowiedz
Mateusz Będkowski

Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się losami polskich podróżników i odkrywców z XIX wieku. W 2011 roku obronił pracę magisterską pt. „Wyprawa Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu w latach 1882–1885”. Publikował w czasopismach „Mówią Wieki” i „African Review – Przegląd Afrykanistyczny”. Na co dzień współpracuje z Oficyną Wydawniczą Volumen i przygotowuje słownik poświęciony polskim podróżnikom i odkrywcom.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org