Leonardo da Vinci: genialny artysta, który chciał poznać tajemnice wszechświata

Leonardo da Vinci nadal jest dla nas postacią tajemniczą i niezwykle interesującą. Zwykle postrzegany jest przez pryzmat wybranych dzieł, jednakże to życiorys oraz epoka i miejsce, w których przyszło mu żyć, ukształtowały go jako renesansowego artystę.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3

Leonardo da Vinci, Autoportret z ok. 1510-1515 roku (domena publiczna).
Leonardo da Vinci określany jest jako prawdziwy archetyp „człowieka Renesansu”. Pod terminem tym obecnie najczęściej rozumiemy osobę, która nie ogranicza się jedynie do wąskiej dziedziny nauki i sztuki, ale odznacza się szerokim wachlarzem zainteresowań i umiejętności. Bez wątpienia, właśnie takim człowiekiem był autor „Mona Lisy”, który pozostawił po siebie wiele znakomitych dzieł i projektów przynależnych do zupełnie różnych dziedzin. Tym co wyróżnia twórczość Leonarda da Vinci jest nie tylko zainteresowanie wieloma dziedzinami, ale również ścisłe łączenie ich ze sobą, aby tworzyły całość i pozwoliły artyście poznać prawidła rządzące wszechświatem.

Dążenie do naukowego poznania człowieka i natury poprzez sztukę jest wyraźnie zauważalne w pracach Leonarda, który oprócz malarstwa i rzeźby studiował również między innymi anatomię, ornitologię, optykę, botanikę, geologię czy hydrologię. Co ciekawe, ten genialny artysta, który stał się wzorem dla wielu uczonych, w rzeczywistości nie uzyskał żadnego formalnego wyższego wykształcenia. Formalna edukacja Leonarda ograniczyła się tylko do skończenia szkoły rachunkowej, w której uczono podstawowych umiejętności matematycznych potrzebnych przyszłym kupcom. Nauka liczenia i dostrzegania zależności pomiędzy liczbami wystarczyła jednak w pełni młodemu chłopakowi, którego zainteresowanie wszechświatem było ogromne.

Równie wielka była też jego wyobraźnia, która pobudzała go do poszukiwania odpowiedzi na najdziwniejsze i najbardziej abstrakcyjne pytania. Jak pisze Walter Isaacson, autor wydanej ostatnio po polsku biografii artysty zatytułowanej po prosto Leonardo da Vinci, prowadził on prywatny dziennik, w którym zapisywał niezwykle wymyślne zadania, mające przybliżyć go do lepszego poznania prawideł rządzących wszechświatem. Znalazły się w nim między innymi takie polecenia jak dokonanie pomiarów Mediolanu, udawanie się do sauny w celu dokładnej obserwacji męskich ciał, nadmuchanie płuc świni, a nawet próba poznania i opisania języka dzięcioła. To właśnie czynna obserwacja świata i empiryczne eksperymenty miały zastąpić Leonardowi brak formalnego wykształcenia. Wierzył on bowiem, że obserwując dzieła natury, człowiek jest w stanie uchwycić je w całości i tym samym poznać ogólne prawidłowości. Nie można jednak rozpatrywać dokonań Leonarda da Vinci w oderwaniu od życiorysu tego genialnego artysty.

Dom, w którym prawdopodobnie urodził się Leonardo da Vinci (fot. Lucarelli, domena publiczna).

Dlaczego Leonardo da Vinci nie został notariuszem?

Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie, jak wyglądałaby historia sztuki, gdyby Leonardo da Vinci poświęcił swoje życie karierze notariusza. Był to jednakże bardzo prawdopodobny scenariusz. Jego prapradziadek Michele z miasteczka Vinci był bowiem notariuszem, a tradycja ta była kontynuowana przez kolejnych męskich potomków. Zawód ten piastował także Piero, jego prawnuk i zarazem ojciec Leonarda, który w 1451 roku przeniósł się do rozkwitającej Florencji, gdzie otworzył doskonale prosperującą kancelarię. Rok później na świat przyszedł Leonardo. Nowonarodzony chłopak z całą pewnością kontynuowałby w przyszłości rodową tradycję, gdyby nie jeden istotny fakt: dziecko było owocem romansu Piero z szesnastoletnią wiejską dziewczyną o imieniu Caterina. Ze względu na różnice klasowe pomiędzy obojgiem kochanków oraz wcześniejsze zaręczyny Piero z córką bogatego szewca, niemożliwe było zawarcie ślubu pomiędzy notariuszem i wiejską sierotą.

Piero zrobił jednak wszystko, aby zagwarantować matce swojego dziecka jak najlepsze warunki życiowe i zaaranżował jej małżeństwo z jednym z rolników pracujących w jego włościach. Postarał się również aby zamieszkali oni dostatecznie blisko, i tym samym Leonardo mógł spędzać czas zarówno z ojcem, jak i matką. Fakt, iż był on dzieckiem z nieprawego łoża nie wzbudził wśród mieszkańców Florencji wielkiego oburzenia. We Włoszech, w okresie Renesansu określonym przez historyka Jacoba Burckhardta mianem „złotego wieku bękartów”, dzieci z nieprawego łoża były zjawiskiem bardzo powszechnym, nawet wśród rządzących rodów. Tym samym nie miało to zwykle negatywnego wpływu na przyszłość i karierę synów urodzonych jako owoc romansu swoich ojców. Inaczej było jednak w przypadku gildii zrzeszającej sędziów i notariuszy, której członkowie bardzo dbali o nieskazitelną reputację i nie dopuszczali w swoje szeregi dzieci z nieprawego łoża. Z tego powodu młody Leonardo musiał poszukać w życiu innej drogi. W latach 60. XV wieku podobnie jak ojciec przeprowadził się do Florencji. Tym samym znalazł się w najlepszym dla siebie z możliwych miejsc na świecie.

Florencja: pierwsze nowożytne państwo świata

Leonardo da Vinci, Mona Lisa. Najbardziej znany obraz mistrza przedstawia żonę florenckiego kupca (domena publiczna).
Jacob Burckhardt, wybitny znawca Renesansu, określił renesansową Florencję mianem pierwszego nowożytnego państwa świata. Niewątpliwie miejskie życie ówczesnej stolicy kultury miało ogromny wpływ na ukształtowanie się Leonarda jako uczonego i artysty. Florencja zaczęła rosnąc w siłę już od końca XIII wieku, stając się stopniowo prawdziwą europejską metropolią, a także mekką artystów i kupców, którzy chętnie osiedlali się na terenie miasta, wnosząc do niego swój kapitał. Florentczycy stali się dominującą siłą finansową w Europie, a ich pieniądze zasilały skarbce większości ówczesnych europejskich królów, którzy tym samym stawali się zależni od florenckich republikanów. Z braku możliwości spłaty swoich długów przyznawano włoskim rodom wiele przywilejów, które w rzeczywistości uzależniały gospodarkę czołowych europejskich królestw od kupców florenckich.

Artykuł inspirowany książką Waltera Isaacsona „Leonardo da Vinci”. Dowiedz się więcej!

Walter Isaacson
„Leonardo da Vinci”
49,99 zł
Tytuł oryginalny: „Leonardo da Vinci. The Biography”
Wydawca: Wydawnictwo Insignis
Tłumaczenie: Michał Strąkow
Okładka: miękka
Liczba stron: 800
Premiera: 15.05.2019
Format: 140 x 209 mm
ISBN: 978-83-66071-41-4

Rzeźba przedstawiająca Leonarda we Florencji (fot. Peter K Burian, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International).
Zachwycony potęgą i bogactwem miasta papież Bonifacy VII miał powiedzieć: „cztery żywioły panują nad światem: ziemia, woda, powietrze ogień. Ale ja dodam piąty, są nim Florentyńczycy, którzy zdają się panować nad światem”. Duchowny miał rację, albowiem ekonomiczna potęga Florencji stale rosła w siłę, a w drugiej połowie XV wieku osiągnęła swoje apogeum. Silna gospodarka i ogromne majątki zamożnych mieszkańców Florencji przekładały się na prężnie działający mecenat i znaczne zastrzyki finansowe dla artystów, którzy nie mogli narzekać na brak zamówień zarówno ze strony instytucji, jak i osób prywatnych. Florencja odznaczała się również niezwykle wysokim jak na ówczesne czasy poziomem alfabetyzacji, albowiem aż jedna trzecia mieszkańców miasta potrafiła czytać oraz pisać.

Włoscy książęta cieszyli się praktycznie nieograniczoną władzą. Tyczyło się to również Florencji, która republiką była tylko z nazwy. W rzeczywistości władzę sprawowali członkowie rody Medyceuszy. Absolutna władza, połączona z pełnym skarbcem, sprawiała, że renesansowi władcy czuli się artystami, traktującymi swoje państwa jako istne dzieła sztuki, które mogą tworzyć wedle własnych pomysłów, wykorzystując tworzywo, którym był lud. Miasta włoskie stawały się wizytówkami stojących na ich czele władców i rodów. Nie szczędzono więc pieniędzy na ich rozbudowę oraz finansowanie prac artystów i uczonych. Eksperymentowano w celu tworzenia miast idealnych, mające swoją tkanką przypominać obrazy, rzeźby, a nawet odzwierciedlać makrokosmos. Niccolo Machiavelli w swoich Historiach florenckich przedstawiał swą ojczyznę jako żywą istotę, która rozwija się tak samo jak człowiek.

Nic więc dziwnego, że Leonardo da Vinci, który wcześniej był zadeklarowanym zwolennikiem spokojnego życia na prowincji, pokochał Florencję i związał się z nią. Było to miasto idealne dla tak kreatywnej i ciekawej świata osoby. To właśnie tu zaczęła się prawdziwa kariera tego wybitnego człowieka. W wieku czternastu lat został uczniem Andrei del Verrocchio, artysty który prowadził jeden z najbardziej uznanych warsztatów na terenie Florencji, i który zachwycony talentem młodego Leonarda przyjął go jako jednego ze swoich uczniów, pozwalając mu tym samym na rozpoczęcie wielkiej kariery artystycznej.

Pacyfista na wojennej drodze

Studia ramienia autorstwa da Vinciego (domena publiczna).
Oprócz dorobku artystycznego Leonarda da Vinci, którego nie sposób omówić w krótkim artykule (bardzo szczegółowo robi to Walter Isaacson w swojej książce), należy wspomnieć o mniej znanym epizodzie z życia wszechstronnego artysty. W wieku trzydziestu lat Leonardo na polecenie Wawrzyńca Wspaniałego wykonał srebrną lirę ramienną, która miała być prezentem dla księcia Mediolanu. Władca Florencji poszukiwał sojusznika, znał też doskonale talent Leonarda, dlatego właśnie jemu powierzył misję wykonania i dostarczenia instrumentu.

Leonardo, który poszukiwał nowych bodźców intelektualnych i kolejnych wyzwań nie tylko wręczył podarek, ale również zdecydował się napisać podanie o pracę do księcia Mediolanu Ludwika Sforzy z prośbą o zatrudnienie go na swoim dworze. Władca ten słynął z okrucieństwa oraz agresywnej polityki, co przekładało się na szczególne zainteresowanie księcia technologią militarną. Musiał o tym doskonale wiedzieć także Leonardo, który w podaniu nie wspominał o swoich umiejętnościach artystycznych, ale przedstawił siebie jako wybitnego inżyniera wojskowego, którego pomysły miały przyczynić się do wzmocnienie mediolańskiego wojska. Da Vinci, który nie tylko nie miał w dorobku zbyt wielu projektów machin wojennych, ani również nie uczestniczył nigdy w żadnej bitwie, szybko wziął się do pracy i nauki nowych umiejętności. Upowszechnienie druku zdecydowanie ułatwiło mu zadanie, albowiem sięgał po najpopularniejsze ówcześnie traktaty o inżynierii wojskowej takich autorów jak między innymi Roger Bacon czy Roberto Valturio.

Artykuł inspirowany książką Waltera Isaacsona „Leonardo da Vinci”. Dowiedz się więcej!

Walter Isaacson
„Leonardo da Vinci”
49,99 zł
Tytuł oryginalny: „Leonardo da Vinci. The Biography”
Wydawca: Wydawnictwo Insignis
Tłumaczenie: Michał Strąkow
Okładka: miękka
Liczba stron: 800
Premiera: 15.05.2019
Format: 140 x 209 mm
ISBN: 978-83-66071-41-4

Jeszcze przed przyjazdem do Mediolanu Leonardo opracował projekt maszyny z dźwigniami, służącej do odpychania drabin oblężniczych i z wielkim śmigłem szatkującym przeciwników, którym udałoby wedrzeć się do twierdzy. Podczas służby dla Ludwika Sforzy poświęcił się zupełnie inżynierii wojskowej i chociaż jego projekty pozostały jedynie na papierze, to warto o nich wspomnieć. Jednym z wymysłów Leonarda była ogromna kusza umieszczona na czterokołowym podwoziu, mająca miotać w przeciwników kamieniami o wadze stu funtów. Najbardziej przerażający był projekt rydwanu z wirującymi kosami umieszczonymi po jego obu stronach, który okraszony został rozczłonkowanymi ciałami żołnierzy leżącymi wokół pędzącego pojazdu. Wynalazki Leonarda były niezwykle pomysłowe, ale niemożliwe do wykonania przy ówczesnym poziomie technologicznym. Artysta przekroczył jednak swoją epokę, albowiem wśród jego rysunków znajdował się również przypominający żółwia prototyp czołgu i karabinu maszynowego składającego się z jedenastu armat, z których wystrzały miały następować bez ustanku.

Wizja pojazdu bojowego stworzona przez Leonarda (domena publiczna).

Czy Leonardo rzeczywiście liczył na realizację swoich pomysłów, czy zależało mu tylko na wzbudzeniu zainteresowania u okrutnego tyrana? Trudno powiedzieć, z natury był bowiem niezwykle dobrodusznym, łagodnym i wrogim przemocy człowiekiem. Z wielką chęcią wspomagał biednych, nierzadko rozdając im cały swój majątek. Z powodu miłości do wszystkich istot żywych został wegetarianinem, kupował wyłącznie lniane ubrania i nabywał zwierzęta w klatkach tylko po to, aby od razu wypuścić je na wolność. Chętnie również malował i szkicował zwierzęta.

Człowiek witruwiański

Leonardo da Vinci ma w swoim dorobku bardzo wiele dzieł sztuki oraz projektów. Wydaje się jednak, że artystę tego najlepiej odzwierciedla jego słynny „Człowiek witruwiański”. Nazwa szkicu pochodzi od Marcusa Vitruviusa Pollio, rzymskiego legionisty urodzonego około 80 roku przed naszą erą. Rzymianin ten specjalizował się w projektowaniu machin wojennych, jednakże zainteresowany był również architekturą. Witruwiusz uważał, że ciało człowieka powinno wyznaczać proporcje dla budowy świątyń. Jej plan w rzucie poziomym miał odpowiadać układowi członków ciała człowieka, leżącego na plecach. Legionista bardzo dokładnie opisał również proporcje dobrze zbudowanego człowieka, który miał stać się wzorem dla wszystkich architektów.

Leonardo da Vinci, Człowiek witruwiański (domena publiczna).
Prace Witruwiusza zostały odkryte na nowo w XV wieku, więc kiedy tylko zostały wydane drukiem, od razu przykuły uwagę Leonarda. Dla artysty, który pojmował cały wszechświat jako boskie dzieło sztuki, w którym wszystkie elementy są ze sobą ściśle powiązane i tworzą całość, tezy antycznego pisarza musiały być niezwykle cenne. Pozwalało to bowiem na udowodnienie, iż znajdujący się w centrum człowiek wyznacza makrokosmiczne proporcje dla całego wszechświata. Metoda Rzymianina polegała na wpisaniu modelu ludzkiego ciała w koło i kwadrat, co miało wyznaczyć wzorowe proporcje. Pomimo szczegółowych wskazówek i dużego zainteresowania traktatem, nikomu wcześniej nie udało się wykonać projektu w sposób zadowalający.

Leonardo dokonał rzeczy niezwykłej, w czym bardzo pomogła mu studiowania wcześniej samodzielnie anatomia. Nie tylko poprawił wyliczenia Witruwiusza i wykonał precyzyjny rysunek, ale również stworzył z niego istne dzieło sztuki. Przedstawiony na nim człowiek nie jest bowiem zwyczajnym modelem, ale wykonanym z największą starannością i szczegółowością mężczyzną. Szkic Leonarda jest kluczowy nie tylko dlatego, że ustanowił modelowe proporcje w sztuce. Niezwykle istotne jest to, że stał się on swoistym symbolem artysty, dla którego wszechświat był odbiciem człowieka.

Bibliografia:

  • Beuys Barbara, Florencja. Świat miasta – miasto świata, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1995.
  • Borowski Andrzej, Renesans, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002.
  • Burckhardt Jacob, Kultura odrodzenia we Włoszech, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1965.
  • Copik Jerzy, Leonardo da Vinci. Powieść biograficzna, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1984.
  • Harris Robert, Leonardo i machina śmierci, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2006.
  • Isaacson Walter, Leonardo da Vinci, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2019.
  • Kawyn Stefan, Renesans i humanizm, Księgarnia Wydawnicza Lamus, Lublin 1947.
  • Machiavelli Niccolo, Książę, przeł. Zdzisław Płoski (z przekładu W.K. Marriotta), Wydawnictwo Helion, Gliwice 2011.
  • Nicholl Charles, Leonardo da Vinci. Lot wyobraźni, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2006.
  • Vallentin Antonina, Leonardo da Vinci, Wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 1951.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Artykuł inspirowany książką Waltera Isaacsona „Leonardo da Vinci”. Dowiedz się więcej!

Walter Isaacson
„Leonardo da Vinci”
49,99 zł
Tytuł oryginalny: „Leonardo da Vinci. The Biography”
Wydawca: Wydawnictwo Insignis
Tłumaczenie: Michał Strąkow
Okładka: miękka
Liczba stron: 800
Premiera: 15.05.2019
Format: 140 x 209 mm
ISBN: 978-83-66071-41-4

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Kamil Kozakowski
Doktorant kulturoznawstwa w Zakładzie Teorii i Historii Kultury Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Współredaktor monografii „Etno-grafie, kulturo-grafie", licznych artykułów naukowych oraz książki popularnonaukowej „Pamiętniki Gaudiego". Zainteresowany kulturą polską, ze szczególnym uwzględnieniem XIX wieku oraz polską myślą historyczno-społeczną.

Wszystkie teksty autora

Polecane artykuły
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Magdalena Mikrut-Majeranek
redaktor naczelna
redakcja@histmag.org
telefon: 796 418 763
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy