Listy z Francji (2): Paryż Chopina (1831–2010)

Chopin spędził w Paryżu niemal połowę swojego krótkiego acz burzliwego życia. Oprócz grobu na cmentarzu _Père Lachaise_, jest w tym mieście wiele innych, często w żaden sposób nieoznaczonych, miejsc związanych z kompozytorem. Ostatnio jego obecność jest tu jeszcze bardziej wyczuwalna za sprawą wystaw, koncertów i konferencji odbywających się z okazji 200. rocznicy urodzin wirtuoza. Warto ruszyć jego śladami dopóki trwa rok Chopinowski.

Chopin znalazł się w Paryżu jesienią 1831 roku. Na wieść o upadku powstania listopadowego podróżujący po Europie kompozytor postanowił pod naciskiem rodziny, że nie wróci do kraju. Znalazł się więc w mieście, w którym u progu trzeciej dekady XIX wieku spotykali się muzycy, pisarze i malarze. Dzielnicą chętnie wybieraną przez artystów była wówczas północna część stolicy Francji, położona blisko wzgórza Montmartre. Tam znajdował się salon znakomitego wytwórcy fortepianów, Camille’a Pleyela, i przez większość czasu spędzonego w Paryżu Chopin zajmował mieszkania tam właśnie usytuowane.

Paryż romantyczny

Przybywszy do nowego miejsca, Chopin tak pisał do przebywającego w Berlinie Alfonsa Kumelskiego:

Paryż, 18 listopada 1831

[…] powoli lansuję się w świat, ale tylko dukata mam w kieszeni! […] Ależ, nic ci nie piszę o wrażeniu jakie na mnie to duże miasto zrobiło po Studgardzie i Strasbourgu. – Jest tu największy przepych, największe świństwo, największa cnota, największy występek, co krok to afisze na wen. horoby [sic!] – krzyku, wrzasku, turkotu i błota więcej niźli sobie wystawić można. […] – Co panien miłosiernych! – gonią za ludźmi […] żałuję, że pamiątka Teresy, mimo Benedykta starań, […] nie dozwala mi kosztować owocu zakazanego. […] Stoję na Boulevard Poissoniere nro 27, nie uwierzysz, jak ładnie mieszkam, mam pokoik ślicznie mahoniowo umeblowany, z gankiem na bulwary, z którego widzę od Montmartre do Panteonu i wzdłuż cały piękny świat; zazdrości mi wielu mojego widoku ale nikt schodów

1
.

Ze swojego balkonu mógł obserwować manifestację Polaków przeciwko Ludwikowi Filipowi, którego oskarżano o brak reakcji na upadek powstania listopadowego. Bulwary Paryża były wówczas centrum, w którym spotykał się wielki świat. Przy nich znajdowały się kawiarnie i drogie sklepy. Wkrótce Chopina było jednak stać na wiele więcej.

Boulevard Poissonnière w czasach Chopina

W w liście tym Fryderyk wspomniał także o zaproszeniu na kolację do Delfiny Potockiej. Ich przyjaźń do tej pory pozostaje zagadką, a biografowie spierają się, czy piękna Polka była kochanką, czy wierną przyjaciółką kompozytora, którą kochał platonicznie. Dyskusje te nie zmieniają faktu, że to jej właśnie został zadedykowany Koncert f-moll op. 21, i że to ona śpiewała przy łóżku umierającego Chopina. Była także przedstawicielką polskiej emigracji, z którą Chopin nawiązał wkrótce szersze kontakty. Zaczął bywać u ks. Adama Czartoryskiego, często grał też na poniedziałkowych salonach muzycznych w Towarzystwie Literackim w Hotelu Lambert, gdzie zjawiał się także przy okazji balów na rzecz polskich uchodźców.

26 lutego 1832 roku, w Salonie Pleyela przy 9, rue Cadet, Fryderyk dał swój pierwszy koncert. Był to jego wielki sukces. Mendelssohn miał później stwierdzić, że Chopin gra na fortepianie jak Paganini na skrzypcach, a „Revue Musicale” z 26 lutego pisało o „Fryderyku Chopinie z Warszawy”:

Chopin dał koncert, który przyniósł tyleż zaskoczenia co przyjemności swojemu audytorium, zarówno nowością idei melodycznych jak i przez […] modulacje jak i ogólną kompozycję utworów […]

2
.

Możliwość zagrania koncertu była nie lada wyróżnieniem dla młodego zagranicznego muzyka, który nie przebywał w Paryżu dłużej niż pół roku... Wykonał wtedy kilka nokturnów i mazurków, jak również utwory innych kompozytorów. Franciszek Liszt napisał: każdy, nawet najbardziej żywiołowy aplauz wydawał się być niewystarczalny dla wyrażenia naszego entuzjazmu wobec tego utalentowanego muzyka

3
.

Salon muzyczny Pleyela mieścił się na pierwszym piętrze przy numerze 9, rue Cadet. Na dole znajdował się sklep z fortepianami, które zarówno Chopin, jak i Liszt, cenili najbardziej. Dziś jedynie wnętrze XVIII-wiecznego budynku przypomina o jego przeszłości

Od owego koncertu i entuzjazmu Liszta rozpoczęła się przyjaźń oraz rywalizacja, będąca później przyczyną wielu wydarzeń, które znacząco zaważyły na życiu Chopina. Na razie jednak pozostawał on pod urokiem miasta i nowo poznanych ludzi. Szybko nawiązywał kontakty w muzycznym świecie, zjednując sobie ludzi elegancją i urokiem osobistym. Francuski okazywał się najlepszym językiem do porozumiewania się ze znajomymi i przyjaciółmi: Lisztem, Berliozem, Ferdinandem Hillerem, Mendelssohnem, Schumannem, Auguste Franchommem, Georgem Alexandrem Osbornem, Camillem-Marie Stamatym, Friedrichem Kalkbrennerem. Z większością z nich spotykał się często, między innymi u Liszta, u siebie lub w Maison Dorée czy Café de Paris.

Maison Dorée – restauracja i kawiarnia, która gościła w swoich salonach cały świat polityczno-artystyczno-literacki. Od 1976 roku siedziba banku BNP Paribas, ze znakomicie zachowaną i odrestaurowaną elewacją (fot. Tangopaso)

Mieszkanie przy Boulevard Poissonniere opuścił Chopin pod koniec 1832 roku. Sukces spowodował, że mógł sobie pozwolić na lepsze warunki, zdecydował się więc na apartament na eleganckiej Cité Bergère. Wkrótce jednak stał się pożądanym nauczycielem gry na fortepianie, a ponieważ dojazdy do uczniów były dla niego męczące, postanowił dawać lekcje u siebie. W 1833 roku wynajął mieszkanie na ulicy Chaussée d’Antin, gdzie mieszkał przez kolejne trzy lata pod numerem 5., zaś od 1836 pod 38. Oba apartamenty były bardzo elegancko urządzone, znajdowały się zresztą w dzielnicy bogatej klasy średniej, zamieszkiwanej chętnie przez artystów. Przyjaciele żartowali, że Chopin ma w domu tak drogie i eleganckie meble, iż posiada własne muzeum. Pod pierwszym adresem (między innymi z powodu kosztów wynajmu) mieszkał razem z lekarzem Aleksandrem Hofmanem, który był jednak palaczem i po kilku miesiącach zastąpił go Jan Matuszyński, przyjaciel kompozytora z dzieciństwa, który wyprowadził się następnie wraz ze swoim ślubem.

W Paryżu Chopin spotkał Juliana Fontanę – równolatka i przyjaciela jeszcze z Warszawy, a także ucznia i edytora swych dzieł. Był on kolejnym współlokatorem Fryderyka, który dzięki rosnącej popularności jako pianisty i nauczyciela (notabene był najdroższym nauczycielem muzyki w Paryżu) mógł sobie pozwolić nie tylko na luksusowe urządzenie mieszkania, ale i kupowanie na przykład drogich kapeluszy i rękawiczek, szycie na miarę surdutów i kamizelek. Najczęściej zamawiał je w salonach w pobliżu Luwru, a później wysyłał po nie Fontanę, który zajmował się ponadto… zbieraniem gości na spotkania, które odbywały się w salonie Chopina. Oto fragment listu Fryderyka z prawdopodobnie 1836 roku: Przyjdź sam i gwałtem sprowadź mi Węgiera

4
wieczorem. Freppa
5
będzie śpiewać, a może poskaczemy. Złap tam Sadowskiego
6
za (…), ale koniecznie, żeby był. Idź na klub
7
i zwerbuj Skarzyńskiego
8
jenerała
9
.

Osobno a jednak razem

24 października 1836, na przyjęciu wydanym przez Liszta i jego kochankę Marie d’Agout z okazji powrotu ze Szwajcarii, w apartamencie w Hôtel de France, 23, rue Laffitte (budynek już dzisiaj nie istnieje) Chopin poznał George Sand, a właściwie Aurorę Dudevant. Było to bardzo blisko jego mieszkania przy Chaussée d’Antin. George wywarła na nim negatywne wrażenie. Chopin w jednym z listów wątpił nawet, czy była ona kobietą. 13 grudnia zaprosił jednak George, Marie z Franciszkiem oraz kilka innych osób na kameralną kolację. Panowie grali na cztery ręce, a George ubrana była tym razem w białą suknię z czerwonymi elementami – strój jakże odmienny od męskiego, który miała na sobie podczas ich pierwszego spotkania. Wkrótce stała się codziennym gościem w mieszkaniu Fryderyka, który zanotował później w pamiętniku:

Teraz widziałem ją trzy razy. Patrzyła mi głęboko w oczy, gdy grałem. Była to raczej smutna muzyka; […] moje serce tańczyło z nią… I jej oczy w moich oczach, ciemne oczy, niezwykłe oczy, co też mówiły? Opierała się o fortepian, a jej obejmujący wzrok zalał mnie… Kwiaty wokół nas. Moje serce zostało schwytane!... Widziałem ją później dwa razy… Aurora, [sic!] cóż za czarujące imię!

10
.

Przy Chaussée d’Antin bywali przyjaciele Chopina, a przede wszystkim George Sand. Dziś pod numerem 38 mieści się luksusowy dom handlowy Galeries Lafayette

Ulica Visconti, dawniej Marais-Saint Germain, gdzie pod numerem 19 mieściło się mieszkanie i atelier Eugène’a Delacroix

Eugène Delacroix, którego Chopin poznał w maju 1835 roku na przyjęciu u Liszta, był jednym z wielu wspólnych przyjaciół, jakich mieli z George. Zaliczał się do nich zarówno Liszt (ukochanej Franciszka, Marie d’Agoult, Sand nie darzyła zbytnią sympatią), jak i Mickiewicz, którego George uważała za niezwykle inteligentnego.

Delacroix jest autorem znanego portretu Chopina z 1838 roku, który znajduje się dzisiaj w Luwrze. Był on fragmentem dużo większej kompozycji przedstawiającej siedzącego przy fortepianie Chopina i słuchającą go George. Obraz nie został nigdy ukończony, ponieważ nie podobał się Fryderykowi (panowie wiele razy kłócili się na temat sztuki, co jednak nie przeszkadzało im się przyjaźnić – Chopin zresztą uważał Eugène’a za swego jedynego przyjaciela-Francuza). Zakochani siedzieli przy Pleyelu, który został specjalnie sprowadzony do atelier Delacroix przy ulicy Marais-Saint Germain.

Eugeniusz Delacroix – portrety Sand i Chopina

W tym samym czasie Delacroix zaczął malować również plafon w Pałacu Luksemburskim, na którym Chopin jest wyobrażony jako Dante przedstawiany Homerowi przez Wergiliusza. 1 Kwietnia 1847 roku Eugène pokazał parze ich własne odbicia – była to zresztą jedna z ostatnich chwil, które Fryderyk spędził razem z George.

W 1839 roku oboje byli jednak mocno zaangażowani w związek – do tego stopnia, że chcieli mieszkać razem. Na prośbę Chopina Fontana znalazł dla niego mieszkanie na ulicy Tronchet nr 5, w sąsiedztwie kościoła Madeleine, które okazało się jednak nie dość ciepłe. Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia kompozytora, było to jego zasadniczą wadą.

Wejście do budynku przy ulicy Tronchet nr 5, gdzie Chopin wynajmował mieszkanie od 1839 do 1841 roku

Ponadto było to mieszkanie zbyt małe dla Sand z jej dwójką dzieci: Solange i Maurycym. Należało więc znaleźć dla niej inne miejsce, jednak niezbyt oddalone od zajmowanego przez Chopina. W październiku 1839 roku Fryderyk pisał w tym celu do Fontany i załączył liścik George, w którym z jednej strony wymieniała odpowiadające jej ulice, a z drugiej naszkicowała przykładowy rozkład pokojów. Chopin zaś tak opisywał lokum:

Ale szczególniej mały hotelik najlepiej, albo na dziedzińcu jako odosobniony korpus, na ogród dający. Spokojnie żeby było, cicho, żadnych kowali w sąsiedztwie, żadnej panny […]. Schody porządne. […] Żeby odorów nie było. Dosyć wysokie. Dymu żeby nie było, widno, ile można piękny, to jest nie zapaskudzony widok, albo ogród, albo dziedziniec duży […]. Na przykład

11
:

Fontana znalazł więc dwa pawilony przy 16, rue Pigalle, dokąd Sand przeprowadziła się z dziećmi w 1840 roku. Fryderyk zaczął tam spędzać coraz więcej czasu, zapewne chcąc dzielić z George jej życie rodzinne, próbując nawiązać dobry kontakt z jej dziećmi i angażując się w ich codzienne sprawy. Bywał u nich częściej niż we własnym mieszkaniu, co specjalnie nie dziwi, zważywszy na jego niedostatki. Na Pigalle przyjmował również uczniów. Arystokracja, która pobierała u niego lekcje, narzekała na to miejsce, które znajdowało się w rejonie zamieszkiwanym przez mało zamożną klasę średnią.

Ulica Pigalle nr 16

Okres związku z Sand był przede wszystkim bardzo płodny pod względem kompozytorskim. Na Majorce, w domu George w Nohant czy w paryskich mieszkaniach musiał stać fortepian Pleyela, bowiem Chopin niezwykle dużo pracował. Dopiero 26 kwietnia 1841 roku dał swój pierwszy, po 6 latach przerwy, koncert u Pleyela. Był na nim obecny Mickiewicz, Liszt, Berlioz, Heine, Kalkbrenner i Delacroix. Stali się świadkami kolejnego (jak zawsze) wielkiego sukcesu. Chopina kosztowało on jednak niemało wysiłku, bowiem nie lubił publicznych występów, które bardzo go peszyły i były źródłem ogromnego stresu. Z tego powodu dawał je raczej pod presją przyjaciół i znajomych – często Polaków – i raczej w niewielkich, kameralnych salach, jak salon Pleyela.

W tym samym czasie Chopin przeprowadził się na Pigalle. Ponieważ jednak miejsce to było zbyt głośne, a dostęp do dziedzińca, na którym tak zależało Aurorze, utrudniony, przyjaciółka – Charlotte Marliani – zaproponowała im Square d’Orleans. Sand zajęła dwa apartamenty przy numerze 5, Chopin zaś jeden – numer 9. Była to luksusowa, spokojna enklawa za 600 franków rocznie, z prywatnym placykiem z fontanną, otoczonym zielenią i niedostępnym dla przechodniów. Dziś znajduje się tam tablica informująca o dawnych mieszkańcach domu.

Square d'Orléans, nr 9 (fot. Tangopaso)

Square d'Orléans, nr 5 (fot. Tangopaso)

George Sand do Marii de Rozières:

Paryż, 4 sierpnia 1842

[…] Wzięlismy mieszkanie na skwerze. […] Jest najpiękniejsze i najmniej kosztowne. […] Mieszkanie to jest rzeczywiście niedostateczne dla nas wszystkich jak Pani zauważyła. Ale Chopin znalazł dla siebie na tym skwerze nieduże pomieszczenie z dość obszernym salonem, którego okna wychodzą na zieleń […]

12

Ostatnie koncerty, ostatnie mieszkania

Niedługo przed końcem związku z Sand Chopin dawał koncerty niemal wyłącznie dla polskiej emigracji. 20 lutego 1846 roku George przybyła z córką Solange, adoptowaną Augustyną, Chopinem, Delacroix i Emanuelem Arago na bal wydany na rzecz polskich ubogich emigrantów w Hotelu Lambert. W liście do Réné Vallet de Villeneuve pisała:

Paryż, koniec lutego 1846

[…] Nasz karnawał skończony. Bal w Hotelu Lambert był prawdziwą feerią. Ogród przykryty niebieskim baldachimem i zieleniejący przybraniem z liści i kwiatów, stwarzał szczególną atmosferę sielskich zabaw dworskich. Wielki dziedziniec przemieniony w zimowa salę balową, pośrodku bijąca fontanna w blasku tysiąca świec, wielkie schody o królewskim wykroju usłane kwiatami, galeria malowana przez Lebruna tak swieża, jakby to było wczoraj […] Czego więc brakowało? Publiczności harmonizującej z tą szlachetna siedzibą. […] Nie wiem czy rodzaj ludzki zawsze był taki brzydki, ale […] większość kobiet ze wszystkich sfer jest teraz okropna w Paryżu

13
.

Dzisiejszy widok na Hôtel Lambert na wyspie Świętego Ludwika, w którym znajdowało się Towarzystwo Literackie. W 1843 roku, gdy okazało się, że budynek jest na sprzedaż, Eugène Delacroix poinformował o tym Chopina. Ten przekazał wieści księciu Adamowi, który dokonał zakupu (fot. Tangopaso)

Związek, który elektryzował ówczesną socjetę, skończył się ponad rok po balu. Chopin zajmował dalej swój apartament, a Sand przeniosła się do mniejszego mieszkania nieopodal. Dzisiaj pamiątki po obojgu można zobaczyć w urokliwym, odciętym od hałaśliwych placów, na których sprzedają kasztany, Museé de la vie Romantique (Muzeum Życia Romantycznego, lub Muzeum Romantyzmu), które znajduje się z dawnym domu malarza Ary’ego Scheffera, blisko ulicy Pigalle i ówczesnego mieszkania Delacroix. Według listu Chopina z 19 kwietnia 1847 roku

14
, pozował on Schefferowi w tym właśnie domu do kolejnego portretu. Dziś znajduje się tam między innymi odlew dłoni Chopina i jego maska pośmiertna autorstwa Augusta Clésingera, męża Solange, oraz wiele pamiątek po Sand, jak jej biżuteria czy rysunki.

Musée de la Vie Romantique

Medalion przedstawiający Franciszka Liszta

Odlew dłoni Chopina

Auguste Charpentier – portrer George Sand

Ary Scheffer – portret Fryderyka Chopina

16 lutego 1848 roku odbył się ostatni koncert u Pleyela i ostatni występ Chopina w ogóle. Stan jego zdrowia coraz bardziej się pogarszał, więc latem 1849 roku przeniósł się na krótko na przedmieścia Paryża do Chaillot, mając nadzieję na poprawę. Wkrótce musiała jednak nastąpić kolejna przeprowadzka.

Z listu do Augusta Franchomme:

17 września 1849

Panowie Cruveiller, Louis i Blanche zdecydowali na konsylium, że nie powinienem teraz wyjeżdżać, tylko wziąć mieszkanie od południa i pozostać w Paryżu. Po długim szukaniu znalazł się bardzo drogi apartament, odpowiadający wszystkim wymaganym warunkom – przy placu Vendôme nr. 12

15
.

Słoneczny 7-pokojowy apartament przygotowali dla niego przyjaciele, szczególnie zakochana w Chopinie Jane Stirling. Blisko mieszkała także przyjaciółka, ks. Marcelina Czartoryska. Przeprowadzka jednak nie na wiele się zdała, a nowe mieszkanie było dla Chopina domem do dnia 17 października 1849 roku.

Budynek, w którym mieściło się ostatnie mieszkanie Fryderyka, o czym przypomina przechodniom pamiątkowa tablica

30 października w kościele de la Madeleine odbyły się uroczystości żałobne, podczas których wykonano „Requiem” Mozarta. Na czele orszaku szedł ks. Adam Jerzy Czartoryski i Giacomo Meyerbeer reprezentujący muzyczny świat Paryża. Szarfy całunu trzymali Eugène’a Delacroix, Aleksander Czartoryski, Auguste Franchomme i Camille Pleyel, ale w kondukcie żałobnym szło całe miasto. Ciało kompozytora spoczęło na cmentarzu Père Lachaise. W pierwszą rocznicę śmierci nagrobek ozdobiono medalionem z profilem Chopina i rzeźbą przedstawiającą płaczącą muzę przypominającą polską dziewczynkę.

Kościół de la Madeleine (fot. Shahee, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.5)

Grób Chopina na Père Lachaise

Chopin 2010

Paryż kocha Chopina nawet 160 lat po jego śmierci. Nie potrzeba specjalnych okazji, aby usłyszeć tam jego muzykę. W kościele Madeleine co roku 30 października odbywa się msza żałobna z „Requiem” i podobno nie ma dnia, by na jego grobie nie było świeżych kwiatów. Ponieważ jednak obecny rok jest wyjątkowy, mają również miejsce wyjątkowe wydarzenia. Odbywają się między innymi wystawy poświęcone Chopinowi, na przykład w Muzeum Życia Romantycznego, czy w Bibliotece Polskiej, gdzie obejrzeć można rekonstrukcję salonu kompozytora przy Place de Vendôme. Jest ona nader ciekawa ze względu na autentyczne pamiątki po Chopinie, takie jak jego fotel, pukiel włosów (jasnych!), odlewy dłoni, medalion nagrobny wykonany przez Clésingera, rysunki upamiętniające życie kompozytora w Polsce i we Francji, fragmenty korespondencji, rękopisy dzieł i ich wydania. Stoi tam również fortepian Pleyela, na którym Fryderyk wprawdzie nie grał, ale który zrobiony został w tej samej epoce. Ekspozycji towarzyszy wystawa zatytułowana „Chopin i jemu współcześni”, na której można zobaczyć pamiątki po przyjaciołach i uczniach kompozytora, wiele rysunków, artykuły z ówczesnych gazet, korespondencję, autografy, portrety i wydania dzieł.

Biblioteka oraz Polskie Towarzystwo Historyczno-Literackie, do którego należy, kontynuują tradycję Polskiego Towarzystwa Historycznego, któremu przewodził Czartoryski i którego członkiem był Chopin. Nie mieści się już ono jednak w Hôtelu Lambert, ale przy Quai d’Orléans – również na wyspie Świętego Ludwika. Z pewnością oferuje ono największy i najbardziej różnorodny program kulturalny: odbywające się nawet kilka razy w tygodniu koncerty, wykłady i tańce.

Informacje o koncertach

Salon Chopina według Teofila Kwiatkowskiego

W Parku Monceau znajduje się pomnik Chopina, natomiast w Ogrodzie Luksemburskim

Oczywiście miejsc związanych z Fryderykiem Chopinem jest w Paryżu o wiele więcej. Wystarczy wspomnieć ogród Tuilleries przy Luwrze, budynek dawnego Konserwatorium Paryskiego, dawną Operę, Muzeum Muzyki, w którym znajduje się fortepian Pleyela na którym grał kompozytor. W Paryżu jest również Plac Chopina i Hotel Chopin. Merostwo Paryża opracowało specjalną trasę turystyczną wiodącą śladami kompozytora. Wykłady na temat Chopina i różnych aspektów jego życia odbywają się na uniwersytetach i w muzeach czy bibliotekach. Pozostaje korzystać, by choć trochę lepiej poznać wielkiego muzyka. Nie ma już budynku, w którym poznał George Sand, zawsze są za to – białe jak jego rękawiczki, fioletowe jak fiołki, które dawał kobietom przybywającym do jego salonu, czerwone niczym wino z Maison Dorée, żółte, herbaciane i kremowe – róże dla obywatela świata.

Przeczytaj pozostałe części cotygodniowego cyklu [„Listy z Francji”]

Redakcja: Roman Sidorski

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Magdalena Heruday-Kiełczewska
Doktor nauk humanistycznych, absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Paris IV – La Sorbonne, stypendystka rządu francuskiego (Bourse de la cotutelle de these), archiwistka, tłumaczka, poetka. Zajmuje się historią Francji, stosunkami polsko-francuskimi, historią emigracji, oral history oraz dziejami uniwersytetu poznańskiego. Współpracuje z Instytutem Pamięci Narodowej. W wolnych chwilach podróżuje, chodzi po muzeach i odtwarza dawne przepisy kulinarne.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy