Opublikowano
2014-08-20 20:38
Licencja
Wolna licencja

Łukasz Ksyta – „Major Hubal. Historia prawdziwa” – recenzja

Henryk Dobrzański, czyli sławny Major Hubal, był jednym z pierwszych bohaterów mojego dzieciństwa. Fascynacja tą osobą wynikała z tego, że Oddział Wydzielony Wojska Polskiego działał w moich rodzinnych stronach, a sam Major poległ niedaleko mojego miasta.


Autor: Łukasz Ksyta
Tytuł: Major Hubal. Historia prawdziwa
Wydawca: Iskry
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-244-0365-3
Format: 235×165 mm
Oprawa: twarda
Stron: 308
Cena: 44,00 zł

Ocena naszego recenzenta: 8,5/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Przeczytaj fragment tej książki

Kiedy byłem dzieckiem, pojechaliśmy na szkolną wycieczkę do Anielina, aby obejrzeć Szaniec Hubala – miejsce, gdzie podobno poległ mjr Dobrzański. I właśnie wtedy w mojej głowie pojawiło się pytanie – kim był ów dowódca, przeciw któremu Niemcy wysłali kilka tysięcy żołnierzy? Pierwsze wiadomości na temat Hubala czerpałem z książki Zygmunta Kosztyły Oddział Wydzielony Wojska Polskiego majora „Hubala”. Autor zrobił dużą kwerendę bibliograficzną i w swojej pracy oparł się na dokumentach oraz wspomnieniach. Wydawała mi się ona bardziej wiarygodna niż Hubalczycy Melchiora Wańkowicza, dla których podstawą były głównie wspomnienia plut. Romana Rodziewicza – jednego z żołnierzy słynnego oddziału.

Książka Łukasza Ksyty dowodzi, że zawsze i na każdy temat można napisać coś nowego. Major Hubal. Historia prawdziwa to opracowanie powstałe przede wszystkim na podstawie wspomnień. Autor korzystał jednak nie tylko z przekazów członków oddziału, lecz także innych ludzi – oficerów, żołnierzy, a nawet znajomych Hubala. Dzięki temu postać słynnego majora nabiera ludzkich kształtów, a nie jest jedynie pomnikowym przedstawieniem jak u Kosztyły.

Nowe źródła, a także ponowna analiza oraz świeże spojrzenie na stare materiały pozwoliły autorowi przybliżyć sylwetkę Dobrzańskiego z czasów przedhubalowych. Dowiadujemy się więcej o jego życiu osobistym, młodości, a także o dość niezwykłych i skomplikowanych stosunkach rodzinnych. Ksyta nie bał się nawet skorzystać z prac, czy może badań, historyków amatorów, zwykłych pasjonatów oraz lokalnych popularyzatorów.

Autor przedstawia również nowe fakty z życia majora, prostując oraz ustalając kilka szczegółów, na które wcześniejsi badacze nie zwracali aż tak wielkiej uwagi. Co ciekawe, z jego ustaleń wynika, że Dobrzański złożył kwity do cywila tuż przed wybuchem wojny, a nie jedynie zamierzał, jak uważał Kostyła. Przynajmniej dla mnie jest to nowa wiadomość.

Ksyta prezentuje działania Oddziału Wydzielonego WP w nowym świetle. Przede wszystkim obala kilka do dziś funkcjonujących teorii, np. odnośnie rozwiązania wojennej jednostki Hubala, czyli 110. Pułku Ułanów, oraz stosunków Dobrzańskiego z jego dowódcą ppłk. Jerzym Dąbrowskim. A jest to nie lada osiągnięcie, ponieważ dzięki znakomitemu filmowi Bohdana Poręby „Hubal” w pamięci utrwaliła się sylwetka niezdyscyplinowanego, palącego się do walki majora oraz starego, zrezygnowanego i schorowanego podpułkownika.

Autor nie bał się również chłodnego weryfikowania takich szczegółów, jak dane dotyczące Oddziału Wydzielonego (u Kosztyły osiągającego niekiedy naprawdę dużą liczebność) i urealnił dane na podstawie solidnej analizy dokumentów oraz warunków wojennych. Co ciekawe, skupił się tylko i wyłącznie na grupie Hubala, nie starając się przedstawiać szczegółowo sytuacji i działań wojennych na obszarze operacyjnym mjr. Dobrzańskiego od września 1939 roku. Z pewnością nie jest to nic złego, ale autor mógłby nieco odbiec od głównego tematu książki.

Dużym atutem książki są aneksy, które mają nie tylko przybliżyć dalsze losy niektórych hubalczyków, lecz także przywrócić pamięć o oddziale w rejonach jego walk. Ciekawa jest analiza prób wyjaśnienia największej tajemnicy Hubala, a konkretnie miejsca jego pochówku. Innymi słowy praca ta może nie jest za długa, ale dzięki świeżemu spojrzeniu na sprawę z pewnością ma dużą wartość merytoryczną.

Ale czy jest to „historia prawdziwa”, jak zapewnia autor? Nie jestem o tym do końca przekonany. Legenda Hubala, umiejętnie (czy nieświadomie) podsycana wspomnieniami jego podkomendnych, jest nadal silna. Ulega jej nawet Ksyta – choć nie całkowicie. Książka jest raczej „o wiele bliżej prawdy”, ale prawdziwych losów mjr. Henryka Dobrzańskiego raczej nie poznamy już nigdy.

Redakcja i korekta: Katarzyna Grabarczyk


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: wooda |

"Złożył kwity do cywila"? W jakim to języku, panie historyku? Kolokwializm w tekstach historycznych wygląda fatalnie. Jak w tekście jakiegoś rapsongu.



Odpowiedz

Słusznie, już poprawione :)



Odpowiedz

Gość: Drobnostka |

Poręba miał na imię Bohdan nie Bogdan. Tak jak Bohdan Łazuka :)



Odpowiedz
Michał Staniszewski

Absolwent Wydział Historycznego UW, autor książki „Fort Pillow 1864”. Badacz zagadnień związanych z historią wojskowości, a w szczególności wpływu wojny na przemiany społecznych, gospodarczych i kulturowych - ze szczególnym uwzględnieniem konfliktów XIX wieku.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org