Magdalena Krzyżostaniak – „Od Somosierry do Saragossy” – recenzja i ocena

opublikowano: 2021-01-19 09:09— aktualizowano: 2021-01-20 10:01
wolna licencja
poleć artykuł:
Relacja świadka wydarzeń jest zawsze najtrafniejszym i najbardziej wiarygodnym ze źródeł historycznych. Dla czytelnika zaś potrafi stanowić możliwość prawdziwej podróży w czasie: nie tylko z historycznego punktu widzenia – również dla miłośników literaturoznawstwa to nie lada gratka.
REKLAMA

Magdalena Krzyżostaniak – „Od Somosierry do Saragossy” – recenzja i ocena

Magdalena Krzyżostaniak
„Od Somosierry do Saragossy”
nasza ocena:
7/10
cena:
40 zł
Wydawca:
Atut
Rok wydania:
Atut
Okładka:
2020
Liczba stron:
248
ISBN:
9788379774791

I z takiego założenia wychodzi autorka książki „Od Somosierry do Saragossy” – Magdalena Krzyżostaniak. Jak wielokrotnie podkreśla w tekście swojej monografii – „nie podejmuję się analizy czy interpretacji wydarzeń historycznych”. Nie podejmuje również dyskusji z przeszłością i faktami, lecz nakreślając delikatnie i w niezwykle przystępny i wysublimowany sposób tło wydarzeń historycznych – które nawet dla osoby kompletnie niezaznajomionej z sytuacją na półwyspie Iberyjskim ery napoleońskiej, pozwoli zrozumieć jak skomplikowanym i wielopłaszczyznowym królestwem była Hiszpania za rządów Karola IV, Ferdynanda VII i Józefa Bonaparte. Nie to jednak jest główną osią, wokół której kręci się dzieło M. Krzyżostaniak: antagonistami są polscy żołnierze Wielkiej Armii Napoleona. To ich wspomnienia, dzienniki, listy oraz wiersze przyciągają największą uwagę czytelnika, śmiem twierdzić, spychając nieco wysiłki autorki na drugi plan.

Książka jest utrzymana w bardzo uporządkowanej formie, niekoniecznie chronologicznej (choć tak przecież nakazywałaby logika) – opisywane w niej zagadnienia takie jak chociażby szarża polskich szwoleżerów gwardii pod Somosierrą, potyczki z Guerillą (czy raczej jak pięknie spolonizowali hiszpańskich bojowników o wolność Legioniści Napoleona – z Gerylasami) lub oblężenie Saragossy. Potraktowane są przede wszystkim problemowo i zawsze w podobnej, w mojej opinii celnej strukturze: od ogólnego rytu historycznego, przez przedstawienie źródeł i ich interpretację, aż do dogłębnej analizy literaturoznawczej i językowej. W istocie, książka „Od Somosierry do Saragossy” to bardziej potyczka nie tyle co z historią obecności polskiego wojska na południowej stronie Pirenejów, co zmierzenie się z zawiłościami języka polskiego z początków XIX wieku, ale nie tylko. Autorka dużo miejsca poświęca również wpływowi wydarzeń kampanii Napoleona w Hiszpanii na polską literaturę, również XX-wieczną. Nie omija tematów trudnych, jak poparcie Kościoła hiszpańskiego dla działań partyzanckich lub kontakty, nie zawsze przyjazne, między miejscową ludnością i żołnierzami napoleońskimi. Nie pudruje okrucieństw wojny partyzanckiej – wręcz przeciwnie, niezwykle skrupulatnie analizuje przejmujące relację żołnierzy szarżujących pod Somosierrą czy oblegających Saragossę. Pozwala to czytelnikowi na utrzymującą w napięciu podróż wraz z żołnierzami polskimi po miejscach dla samych bohaterów niezwykłych i egzotycznych, gdzie znaleźli się jako okupant i najeźdźca, a taka rola żołnierzowi polskiemu rzadko jest pisana.

REKLAMA

Odnosząc się do samej esencji książki, warto zwrócić uwagę na ogrom pracy jaki wykonała autorka zbierając niezwykłą ilość materiałów i pozycji bibliograficznych. Estetyka tekstu, częste cytaty przejrzystość czy wręcz gdzieniegdzie łopatologia w przedstawianiu tła i kontekstów niewątpliwie działa na korzyść czytanego tekstu. Warto jednak zauważyć (na szczęcie niewielkie i nie mające wpływu na odbiór ogólny) mankamenty dzieła – brak w nim relacji prostych żołnierzy, szeregowych, co jednak można tłumaczyć odsetkiem analfabetyzmu w szeregach armii Napoleona, irytują nieco przydługie, aczkolwiek zasadne przypisy z oryginalnymi pasażami ze źródeł hiszpańskojęzycznych, wielka szkoda, że brak w książce indeksu nazwisk i miejsc czy map. Brak możliwości ukojenia oczu po pokonaniu 50–60 stron litego tekstu bywa niekiedy frustrujące. Jednakże te niedociągnięcia nie mogą przysłonić niewątpliwej przyjemności, z jaką pokonuje się kolejne strony i rozdziały tej książki. Skromna ilość stron (240) nie kojarzy się co prawda z przymiotnikiem „monumentalny”, to właśnie nim pragnąłbym określić książkę Magdaleny Krzyżostaniak – w uznaniu dla jej wręcz oszałamiających wyników sumiennej pracy przy opracowywaniu materiału źródłowego. Na pewno nie jest to lekka lektura, o której można rozmawiać z rodziną przy obiedzie, natomiast jej naukowy charakter, profesjonalizm pozwala czytelnikowi poszerzyć jego horyzonty i spojrzeć na, w mojej opinii, nieco zapomniany fragment polskiej historii z zupełnie nieznanej dotąd perspektywy.

Czy poleciłbym „Od Somosierry do Saragossy”? Bez wątpienia. Nie wiem jednak czy jest to książka którą doceni każdy, mam poważne wątpliwości jeśli chodzi o historyków czy historyków wojskowości lub pasjonatów tematów historycznych – na pewno nie jest to monografia wyłącznie historyczna, ba, nie kwalifikowałbym jej w ogóle jako literatura historyczna. Przede wszystkim dzieło to powinno przyciągnąć uwagę wielbicieli literatury i literaturoznawstwa. Jest to z tej perspektywy pozycja niezwykła, spod ręki doświadczonej iberystki, która bez cienia wątpliwości stworzyła dzieło wielopłaszczyznowe, interdyscyplinarne i przede wszystkim, wciągające.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Magdaleny Krzyżostaniak – „Od Somosierry do Saragossy”!

REKLAMA
Komentarze

O autorze
Hubert Sargalski
Student ostatniego semestru historii i slawistyki na Uniwersytecie Poczdamskim. Interesuje się historią stosunków polsko-niemieckich, historią Polaków w Niemczech i dziejami Poznania, Wielkopolski, a zwłaszcza wpływem kultury niemieckiej na ryt społeczno-gospodarczy tego regionu.

Wszystkie teksty autora

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści. Za darmo.
Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2023 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone