Mariusz Urbanek - „Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie” - recenzja i ocena

Bolesław Wieniawa-Długoszowski uznawany jest za jedną z najbardziej barwnych i oryginalnych postaci międzywojennej Rzeczpospolitej. Krążyły o nim setki anegdot, budujących jego legendę, niezależnie od tego, na ile były prawdzie. W tej książce autor pozwolił przemówić anegdotom, po czym zderzył je z bardziej poważnymi źródłami. Powstał nieco inny portret generała niż ten, do którego przywykliśmy.
REKLAMA

Mariusz Urbanek
„Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie”
Ocena: 8
39,90 zł
Wydawca: Iskry
Rok wydania: 2015
Okładka: twarda z obwolutą
Liczba stron: 356
Format: 165 x 23
ISBN: 978-83-244-0414-8

Chyba wszyscy miłośnicy okresu międzywojennego znają postać pierwszego ułana II RP, niezrównanego hulaki, birbanta, czarującego amanta i kawalerzysty do szpiku kości. Jesteśmy przyzwyczajeni do znajomej postaci generała-ułana, którego życie to niewyczerpane źródło anegdot i bon-motów. Wiernego adiutanta Marszałka Piłsudskiego, zawadiaki na służbie „dziadka”, nieco ocieplającego jego wizerunek. Książka Mariusza Urbanka mierzy się z tą powszechną opinią.

Szwoleżer na pegazie to biografia Wieniawy obejmująca okres od czasów uczniowskich pod zaborem austro-węgierskim aż do tragicznego końca w Stanach Zjednoczonych. Praca koncentruje się na najważniejszych wydarzeniach związanych z przebiegiem jego kariery. Stąd też autor oszczędza nam szczegółowych opisów pełnionych przez bohatera funkcji komendanta stołecznego garnizonu, drobiazgowo zaś odtwarza działalność na stanowisku ambasadora w Rzymie czy też epizod pełnienia przezeń funkcji prezydenta RP. Sporo uwagi poświęcono losom trudnej przyjaźni sanacyjnego generała ze środowiskiem literatów z warszawskiej elity artystycznej. Uwagi na temat Wieniawy pochodzą między innymi z dzieł Lechonia, Tuwima czy Słonimskiego.

O wartości książki decyduje chyba metoda, jaką przyjął autor – jest to konfrontacja powtarzanych w wielu pracach anegdot o Wieniawie z obrazem, jak wyłania się z pamiętników czy wspomnień osób, które miały okazję go poznać. Autor wielokrotnie pozwala przemówić samemu bohaterowi, cytując jego wiersze czy zapiski. Dodatkowym źródłem materiału porównawczego były wiersze, jakie o generale pisali zaprzyjaźnieni poeci. Nie da się ukryć, że jest to biografia życzliwa generałowi. Autor nie rozwiewa mitu ani nie próbuje ściągać Wieniawy z pegaza. Do obrazu, jaki wszyscy znamy dodaje, a właściwie uwypukla to, co w większości prac jest zepchnięte na plan dalszy przez nawał anegdot. Po lekturze książki w głowie czytelnika pozostaje obraz Wieniawy jako zawadiackiego ułana, ale też ułana skłonnego do najwyższych poświęceń dla ojczyzny i ukochanego Marszałka, który gotów był odsunąć na bok osobiste animozje by jak najlepiej służyć interesom narodu polskiego. Człowieka, który ułańską naturę łączył z zamiłowaniem do tworzenia i tłumaczenia poezji czy z oddaniem rodzinie.

Czego książce brak? Jeśli czytelnik liczył na kompendium dykteryjek i anegdot o Wieniawie-Długoszowskim, może być nieco zawiedziony. Choć autor do nich sięga, to celem książki nie było zebranie ich w jednym miejscu. Część z nich jest nieprawdziwa, ale żywa i często powielana, gdyż były wiarygodne dla międzywojennego odbiorcy i pasowały do portretu pierwszego ułana RP. Z owej życzliwości wynika chyba również dość zdawkowe podejście do narastających problemów z alkoholem czy dość zdawkowe poruszenie tematu podbojów miłosnych generała.

Całość książki uzupełniają zdjęcia, przedstawiające bohatera od lat pierwszej wojny światowej do czasów, kiedy reprezentował Rzeczpospolitą we Włoszech. Szczególnie interesujące są karykatury czy zdjęcia kukiełek przedstawiających Wieniawę-Długoszowskiego w corocznej szopce, tworzonej przez przedstawicieli warszawskiej bohemy.

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Tomasz Piotr Michalik
Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz I LO im. Wacława Nałkowskiego w Wołominie. Miłośnik twórczości H. H. Kirsta i dziejów II wojny światowej, głównie wyposażenia i sprzętu, ze szczególnym uwzględnieniem Wielkiej Rodziny Okrętów Lotniczych. Na co dzień nauczyciel w jednej z warszawskich szkół.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy