Masoneria: geneza powstania

Masoneria jest jedną z najbardziej tajemniczych organizacji na świecie. Wzbudza tyle samo kontrowersji, co fascynacji. Co stoi u źródeł jej powstania? Z kim się utożsamiała? Czy rzeczywiście należy się jej obawiać?
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4

Oberża „Pod Gęsią i Rusztem” w Londynie (domena publiczna).
Masoneria, czy też wolnomularstwo w formie spekulatywnej, oficjalnie istnieje od 24 czerwca 1717 roku. W pamiętny dzień świętego Jana Chrzciciela w londyńskiej oberży „Pod Gęsią i Rusztem” spotkały się cztery loże służące rzemieślnikom budowlanym, aby związać się w pierwszą światową Wielką Lożę Masońską. Żeby jednak zrozumieć strukturę organizacji i samą potrzebę jej założenia, należy cofnąć się w odległe czasy, sięgające zarania dziejów i dopiero tam rozpocząć fascynującą podróż wśród mitu, symbolu i wiedzy tajemnej.

Masoneria: Kosmiczne początki

Obraz każdej organizacji społecznej jest zależny od wizerunku, a przede wszystkim mitu jaki ją kreuje. Mit genezy miał w przypadku masonerii potwierdzać jej długotrwałość i szlachetność pochodzenia. Teorii na temat początków masonerii powstało bardzo wiele. Czasem wykazują się one znaczną oryginalnością, gdyż ich autorzy próbują dowieść, że pierwsi masoni istnieli jeszcze przed człowiekiem. Najdalej w historii wolnomularstwa cofnął się brat Moreau de Marseille, który uznał Boga za pierwszego masona, gdyż to On zwyciężył Chaos i stworzył Światło.

Innymi ciekawymi wizjami na praprzyczynę ruchu masońskiego jest upatrywanie się go w przybyszach z innych planet. Jedna z nich głosi, że cała skomplikowana wiedza architektoniczna została przekazana ziemianom przez kosmitów. Bardziej intrygująca jest jednak teoria doktora Olivera, który w pracy Antiquities et Freemasonary (1823) próbował wykazać, że społeczność ludzka wraz z masonerią istnieć mogła już w systemie solarnym poza ziemią.

Starożytna geneza – misteria

Najdawniejszą praprzyczynę istnienia masonerii tradycja wolnomularska upatruje jednak na dwóch płaszczyznach archaicznego świata – w starożytnych misteriach izydyjskich i eleuzyńskich oraz w tekstach Starego Testamentu.

Słowo myein oznaczające „zamykać oczy”, tworzy główny człon greckiego terminu mysterion, czyli misterium – obrzędu inicjacji, któremu poddawał się profan-neofita. Inicjowany w trakcie rytuału musiał mieć zamknięte oczy, aby w odpowiednim momencie móc je otworzyć. W sensie symbolicznym osoba taka wyłaniała się z ciemności, aby doświadczyć światła. Była to ceremonia ponownych narodzin. Niewtajemniczony neofita ponosił śmierć na rzecz zmartwychwstania jako nowy adept.

Izyda przedstawiona jako Natura (aut. Henry Fuseli, 1803 rok, domena publiczna).

Misteria na cześć Izydy, egipskiej bogini matki – łagodnej, cierpliwej i dobrodusznej, odbywały się w świątyniach w Memfis i Tebach. Podczas obchodów neofita dążył do poznania Istoty Najwyższej. Mógł to osiągnąć poprzez wyzbycie się swych ludzkich przywar i zwrócenie się ku wartościom ponadczasowym, które kreowały cywilizację.

Misteria eleuzyńskie ku czci „matki i żywicielki ludów” Demeter stanowiły helleńską wersję staroegipskiej, rytualnej drogi. Odbywały się w mieście Eleusis, gdzie boginię otaczano szczególnym kultem i zbudowano poświęconą jej świątynię. Misteria trwały dziewięć dni, podczas których wierni doświadczali pokuty, postu, oczyszczenia, ślubowania i inicjacji. Wybrańcy przyodziewali zwierzęce skóry, aby podkreślić swą pierwotną naturę.

Współcześnie neguje się związki masonerii z misteriami, jednak nie można wykluczyć, że obrzędy inicjacyjne starożytnego świata znacznie wpłynęły na ceremoniał masoński. Przyszły mason, tak jak kiedyś egipski czy grecki neofita, musiał zmierzyć się z niebezpieczną ścieżką inicjacji, pełną wyrzeczeń i poświęcenia. Balansując między życiem i śmiercią, pięknem i strachem, światłem i ciemnością, przemierza długą drogę ku poznaniu.

Praojcowie

Praprzodkowie masonerii pojawiają się przede wszystkim w Starym Testamencie. James Anderson w pierwszej konstytucji masońskiej (1723) wywodzi dzieje wolnomularstwa od pierwszego człowieka – Adama. To właśnie jemu Bóg miał zdradzić sekrety, które tworzyły artykuły tzw. religii naturalnej, stanowiące element prawdziwej „religii” masonów.

Postać Noego także przedstawia się jako patriarchę organizacji masońskich, Bóg przekazał mu bowiem tajemną wiedzę architektoniczną, aby mógł zbudować arkę. Uznaje się go więc za mistrza i wykonawcę planu Boga. Potop był punktem zwrotnym na osi czasu – nastąpiła po nim nowa, świetlana era. Po kataklizmie siedemnastu mędrców wzniosło wielkie starożytne pomniki architektury według nowych, natchnionych przez Boga planów. Od tej pory wolnomularze przyjmują nową rolę, stają się wybrańcami odpowiedzialnymi za nowy, doskonały świat.

Arka Noego, miniatura z Kroniki norymberskiej (1493 rok, domena publiczna).

Wieża Babel powszechnie uważana za symbol chaosu, dla masonerii jest wspomnieniem początku jej istnienia w formie operatywnej. To właśnie tam doszło do rozdziału budowniczych, którzy w konsekwencji przyczynili się do rozproszenia znajomości zasad architektury. Na wieży Babel po raz pierwszy użyto także sekretnych znaków. Mistrzowie architektury, aby dokończyć wspólne dzieło i wzajemnie się zrozumieć, przekazywali sobie tajemną wiedzę architektoniczną za pomocą systemów znaków, które to przekształciły się w międzynarodowy, wspólny język wtajemniczonych.

Mistrz Hiram i Świątynia Salomona

Głównym mitem na którym opiera się struktura i symbolika masonerii jest opowieść o mistrzu Hiramie Abiffie i budowanej przez niego świątyni Salomona. Mistrza Hirama przedstawiano w Biblii jako genialnego, osławionego architekta, który z polecenia króla Tyru został wyznaczony na głównego architekta najwspanialszej budowli wszech czasów – pierwszej Świątyni Jerozolimskiej zbudowanej za panowania króla Salomona (970-931 rok p.n.e.). Na miejsce budowy wybrano wzgórze Moria, na którym to patriarcha Abraham miał składać w ofierze swego syna Izaaka. Miejsce to zostało wskazane przez ojca Salomona – króla Dawida.

Mistrz Hiram jako jedyny był w stanie podołać zadaniu wyznaczonemu przez króla Salomona. Tylko on dysponował wiedzą tajemną, która zezwalała na wzniesienie budowli doskonałej pod każdym względem.

Hiram zatrudnił przy budowie setki majstrów i mierniczych, a także trzysta tysięcy robotników. Obraz jaki panował przy budowie Świątyni przypominał wznoszenie wieży Babel: w jednym miejscu zebrano budowniczych z różnych krajów, posługujących się odmiennymi językami. Mistrz, aby uniknąć chaosu, podzielił rzesze robotników na trzy grupy: uczniów, czeladników i mistrzów. Każdej grupie wyznaczył hasło i przydzielił odpowiedni ubiór. Hasła pod żadnym pozorem nie można było zdradzić.

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite! Dowiedz się więcej!

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite, a jego temat został wybrany przez naszych Patronów. Wesprzyj nas na Patronite i Ty też współdecyduj o naszych kolejnych tekstach! Dowiedz się więcej!

Mistrz Hiram, przedstawienie z witraża w kościele św. Jana w Chester (fot. Wolfgang Sauber, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Legenda głosi, że trzech czeladników, którymi zawładnęła zawiść i ambicja, postanowiło wyciągnąć siłą hasło mistrzów oraz tajemną wiedzę posiadaną przez Hirama. W czasie popołudniowej przerwy mistrz, zgodnie ze swym zwyczajem, wybrał się do świątyni, aby wszystko skontrolować i w spokoju pomedytować. W tym czasie zdrajcy ustawili się przy trzech wejściach do świątyni. Hiram opuszczając świątynię od strony południowej został zaatakowany przez pierwszego czeladnika, który domagał się mistrzowskiego hasła. Architekt nie zdradził go i został raniony poziomicą w gardło. W bramie zachodniej drugi czeladnik, również nie uzyskując hasła, pchnął mistrza żelazną węgielnicą w serce. W wejściu wschodnim czekał trzeci spiskowiec, który dopełnił niegodziwego dzieła i ciosem młotka skierowanym w głowę zabił Hirama. Tajemnica mistrza została zabrana wraz z nim do grobu, na którym wyrosła akacja.

Cała opowieść jest przesycona symboliką, aktualną w lożach po dziś dzień. Świątynia Salomona symbolizuje masonerię. Pierwsza Świątynia Jerozolimska jest alegorycznym odniesieniem do „Świątyni Ludzkości” nad którą pracują masoni. Wierzą oni, że w symbolu tej świętej budowli zawarta jest zasada i cel wolnomularstwa, masoneria czuje się bowiem powołana do doskonalenia człowieka. Tak jak kiedyś Hiram skrupulatnie obrabiał każdy kamień Świątyni, tak i masoni pracują nad ludzkimi sercami, aby uzyskały one odpowiednią formę i wpasowały się w budowlę człowieczeństwa.

Symboliczna jest również sama osoba Hirama Abiffa. Reprezentuje on inny wymiar egzystencji. Śmierć ostatecznie nie zakończyła jego rzeczywistego istnienia, ponieważ za życia stworzył wspaniałe dzieła, w których przetrwała cząstka jego osobowości. Masoni wierzą, że wartościowy dorobek kulturalny i naukowy jest najlepszym sposobem na przedłużenie egzystencji twórcy. Uniwersalnym symbolem powrotu do życia jest także gałązka akacji, która wyrosła na grobie mistrza Hirama. Motyw drzewa wyłaniającego się ze szczątków jest powtarzalny w mitologii masońskiej, gdyż pojawia się także w micie Adama i Ozyrysa. Za każdym razem symbolizuje odrodzenie.

Średniowieczni budowniczy katedr

Najważniejszą kolebkę masońskiej historii tworzyły strzechy budowlane, czyli bractwa wolno urodzonych budowniczych – spadkobierców Hirama, kultywujących królewską sztukę architektury i rzemiosła budowlanego. Bractwa wznosiły wspaniałe dzieła architektury średniowiecza: kościoły, klasztory, katedry oraz zamki. Podobnie jak w bractwach starożytnych, także i w strukturach średniowiecznych lóż operatywnych istniały tajemnice sztuki budowlanej, wiedzy matematycznej oraz geometrii. Podczas prac posługiwali się tajnymi znakami, słowami lub gestami, których znaczenie mógł zrozumieć tylko drugi mularz. Tajne hasła ułatwiały rzemieślnikom podróżowanie i rozpoznawanie współbraci na szlaku.

Narzędzia pracy, które wchodziły w skład wyposażenia każdego członka strzechy budowlanej dziś są uniwersalnymi symbolami masonerii. Sama koncepcja symbolu odnosi się do narzędzia, które ma być pomocą w codziennym życiu każdego masona. Symbole te, tak jak niegdyś tajemne hasła, pozwalają braciom na całym świecie rozpoznać swoją obecność.

Symbole masońskie: cyrkiel i węgielnica (fot. Nabokov, domena publiczna).

Wśród narzędzi mularskich bardzo ważnym symbolem jest cyrkiel, oznaczający wszechogarniającą miłość ludzką. Podczas gdy jeden koniec cyrkla znajduje się w sercu brata, drugi zatacza koło i łączy serca braci z całego świata. Cyrkiel, bądź idealny okrąg postrzegany jest również jako personifikacja Boga. Tak jak Bóg, idealny okrąg nie posiada ani początku ani końca. Cyrkiel umieszczony ponad kątownicą posiada wymowę seksualną. Kątownica wówczas oznacza pierwiastek żeński, pasywny, odpowiadający Ziemi – zmysłowej naturze. Z kolei cyrkiel reprezentuje pierwiastek męski, aktywny – Słońce oraz niebo, czyli wyższą duchową naturę. Cyrkiel, jako męskie Słońce, przenika swymi życiodajnymi promieniami pasywną, żeńską Ziemię. Węgielnica symbolizuje prostotę, równowagę, uczciwość i szczerość. Oznacza ona również surowe reguły moralne, które kierują masonerią. Młotek i dłuto są natomiast symbolami przypominającymi o początku drogi każdego masona. Symbolizują proces „obróbki kamienia”, czyli drogę samodoskonalenia własnej osoby.

Światły gotyk i święta geometria

Okres gotyku był czasem największego rozwoju strzech budowlanych. Budowniczowie katedr zdobyli swą sławę nie tylko dlatego, że byli mistrzami kunsztu architektonicznego. Uważano ich za magów, którzy przy wznoszeniu okazałych budowli sakralnych czarowali kamieniem i zaprawą. W tym przypadku sama konstrukcja świątyni gotyckiej miała znaczenie metafizyczne. Masoni doszukiwali się w jej architektonicznym rdzeniu ukrytej tajemnicy wszechświata. Katedra była budowlą doskonałą, a każdy jej pojedynczy element sprowadzał się do symbolu transcendencji. Człowiek wstępując do gotyckiej świątyni nie miał wątpliwości, że pochłania go aura świętości. Strzelistość wież oraz iluminowane światło wpadające przez ogromne witraże tylko pogłębiało poczucie obecności Boga.

Gotycki portal katedry w Chartres (fot. Nina Aldin Thune, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Przekroczenie gotyckiego portalu, który oddziela strefę profanum od sfery sacrum, po raz kolejny przywołuje na myśl obrzędy inicjacji. Nie jest to mylne skojarzenie. Człowiek średniowiecza wstępując do gotyckiej katedry początkowo doświadczał uczucia unicestwiającej nicości, która stopniowo przeradzała się w kojącą wszechobecność Boskiego Światła. W ten sposób człowiek, wkraczając w przestrzeń łączącą ze sobą element ziemski i boski, stawał się częścią tajemnicy Zbawienia. Za każdym razem symbolicznie umierał dla świata ziemskiego, aby móc tworzyć boskie universum.

Gotyckie katedry były także symbolem matematycznej doskonałości, dlatego geometria jako boska nauka zajmuje jedno z najważniejszych miejsc w symbolice wolnomularstwa. Za ojców tej niezwykłej nauki, a jednocześnie prekursorów masonerii, uważa się Pitagorasa (VI-V w. p.n.e.) oraz Euklidesa (IV w. p.n.e.). Pitagoras dążył do stworzenia idealnego twierdzenia geometrycznego. Wierzył, że istnieje liczba, która wprowadza harmonię w muzyce, proporcje w architekturze, a także kieruje ruchami ciał niebieskich. Liczba ta miała odpowiadać za ład we wszechświecie. Euklidesowi masoni zawdzięczają jego 47. twierdzenie, które pozwalało wyznaczyć kąt prosty.

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite! Dowiedz się więcej!

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite, a jego temat został wybrany przez naszych Patronów. Wesprzyj nas na Patronite i Ty też współdecyduj o naszych kolejnych tekstach! Dowiedz się więcej!

Geometria w sensie symbolicznym odpowiada wszystkim zasadom i prawom moralnym, do których należy przystosować charakter i według których należy go kształtować. W średniowieczu geometria była uważana za naukę zaczerpniętą od Boga – Wielkiego Demiurga, który za pomocą cyrkla kreślił wszechświat. Litera „G” była ikonograficznym odzwierciedleniem geometrii, przedstawianej na insygniach masońskich. Litera „G” ponadto oznaczała Boga i wiedzę ezoteryczną – gnozę.

XIX-wieczny wizerunek angielskiego stroju masońskiego (fot. Roby, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)
W obrębie świętej nauki także posługiwano się symbolami. Do najważniejszych należało koło, trójkąt oraz pentagram. Miały one znaczenie metafizyczne oraz filozoficzne. Symbolika trójkąta jest ważna dla masonerii, gdyż reprezentuje jeden z jej głównych czynników – naukę. W trójkącie można dostrzec także inny symbol, Wszechwiedzące Oko, któremu przypisuje się kilka interpretacji, zależnie od jego położenia. Oko przedstawione na płaszczyźnie widzialnej symbolizuje słońce z którego emanuje życie i światłość. Oko pojawiające się na płaszczyźnie astralnej można uznać za sprawcze Pryncypium, natomiast gdy znajduje się ono na płaszczyźnie duchowej lub boskiej odpowiada Wielkiemu Architektowi Wszechświata.

Idea Wielkiego Architekta Wszechświata

Mogłoby się wydawać, że masoneria czerpiąc tak wiele z chrześcijaństwa w pewien sposób utożsamia się z tą religią. Tak nie jest, za czym przemawia sama koncepcja bóstwa. Bóg w pojęciu chrześcijańskim jest jednocześnie Stwórcą, który u zarania dziejów podjął się zadania powołania do istnienia jednego, niezmiennego, doskonałego świata. Masoneria całkowicie odrzuca ideę jednorazowego stworzenia. Wierzy, że świat wymaga nieustannej budowy i doskonalenia.

Idea bóstwa pojawia się w postaci Wielkiego Architekta Wszechświata – Kreatora Światów, który nieustannie udoskonala to, co stworzył. Bóg w rozumowaniu masońskim jest wyłącznie koncepcją, którą można pojmować w wybrany sposób. Wielkim Architektem może być człowiek dążący do samodoskonalenia, jak i natura tworząca świat. Jest on przede wszystkim „siłą budującą wszechświat” – nieosobową i niezidentyfikowaną. Powstał jako istota nieokreślona i nieuchwytna, nie posiadająca własnego imienia, ale utożsamiająca się ze wszystkimi boskimi imionami, przynależącymi do wszystkich religii świata. Jest on fundamentem uniwersalizmu i symbolem transcendencji.

W przeciwieństwie do Boga, Wielki Architekt pozostawił umyślnie dzieło niedokończone, aby człowiek także mógł brać udział w kontynuowaniu rozpoczętej pracy. Idea ta wiąże się z symboliką kamienia nieociosanego i obrobionego. Kamień nieociosany symbolizuje prymitywizm profana, którego osobowość dopiero poddaje się obróbce i odpowiednio kształtuje. Praca nad metaforycznym kamieniem wydobywa z niego wewnętrzną, ukrytą niegdyś doskonałość.

Czy masonerie można w takim razie pojmować w kategoriach religii? Posiada ona własne świątynie, obrzędy inicjacyjne oraz rytuały. Ma własne święta i ceremonie, a także koncepcje natury ludzkiej i ustanowione zadania na ziemi. Wolnomularstwo jest rodzajem ziemskiej transcendencji, powstałej pracą ludzkiego rozumu, wysiłkiem ludzi i na potrzeby innych ludzi. Odnosi się ona jednak nie do ponadziemskiej boskości, ale do praktyki codziennego życia – do etyki życzliwości wobec innych ludzi.

Zakon templariuszy i tajemnica Graala

Masoni w swej wielkiej historii doszukiwali się również związków z rycerskim zakonem templariuszy. Został on powołany w 1118 roku w celu ochrony pielgrzymów podróżujących do Ziemi Świętej. Z czasem zakon zdobył liczne bogactwa, co wzbudziło zawiść wielu możnych, w tym króla francuskiego Filipa IV Pięknego, co było powodem ich upadku. Jakub de Moley był ostatnim Wielkim Mistrzem zakonu. Został oskarżony o herezję i spalony na stosie w 1314 roku.

Spalenie templariuszy na stosie, przedstawienie XIV-wieczne (domena publiczna).

W pierwszej połowie XVIII wieku pojawiły się hipotezy mówiące o ucieczce wielu templariuszy tuż po kasacie zakonu. Mieli oni z Francji przenieść się na tereny Szkocji i tam założyć zakon wolnomularzy. Nie można potwierdzić tej hipotezy, jednak prawdą jest, że zakon templariuszy wywarł na masonerię pewien wpływ. Przede wszystkim przyczynił się do zmian w strukturach ówczesnych strzech budowlanych, z którymi jako fundatorzy wielkich dzieł architektury sakralnej mieli stały kontakt. Uważa się, że byli pierwszym spekulatywnym elementem wprowadzonym do lóż operatywnych. Niepostrzeżenie templariusze zmieniali praktyczne cechy w filozoficzne bractwa o humanitarnym profilu.

Zakon templariuszy był także silnie związany z Bliskim Wschodem i mistycyzmem, dlatego mógł wywrzeć znaczący wpływ na myśl europejską, przygotowując być może grunt pod rozwój zainteresowań tradycjami mistycznymi w czasach renesansu. Zwłaszcza, że templariuszy uważano za wielkich alchemików, którzy w imię Boga i za jego pomocą oddawali się praktykom ezoterycznym, pogrążając się w ascezie oraz w duchowym i etycznym samodoskonaleniu.

Z historią templariuszy wiąże się także legenda świętego Graala, uznawanego za jedną z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa. W swej historii ten święty przedmiot przyjął wiele form i funkcji. Znany jest po dziś dzień jako mistyczny Kielich z Ostatniej Wieczerzy. Początkowo Graal był szmaragdem zdobiącym czoło Lucyfera – klejnotem, zwanym jego trzecim, niebiańskim okiem. Po strąceniu z nieba upadły anioł stracił swój emblemat, który został zesłany do Edenu, skąd wykradł go Set, syn Noego. W tajemniczy sposób Graal znów pojawił się w historii jako tworzywo dla naczynia eucharystycznego, które miał dzierżyć Jezus podczas ostatniego spotkania ze swymi apostołami. Po ukrzyżowaniu Chrystusa depozytariuszem świętego Kielich został Józef z Arymatei, który skazany na wygnanie, powędrował wraz ze swymi uczniami do Brytanii.

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite! Dowiedz się więcej!

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite, a jego temat został wybrany przez naszych Patronów. Wesprzyj nas na Patronite i Ty też współdecyduj o naszych kolejnych tekstach! Dowiedz się więcej!

Święty Graal na witrażu w katedrze w Quimper w Bretanii (fot. Thesupermat, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)
Od tego miejsca zaczyna się cykl legend arturiańskich, w których Graal został przedstawiony jako przedmiot zapewniający wszelki pokarm, wszelką radość i rozwój wszelkich cnót. Dostąpić mógł go tylko wybraniec o szlachetnym sercu i nieskazitelnej duszy. Organizacją, z którą wiąże się ostatni element legendy Kielicha Chrystusa był właśnie zakon templariuszy. Miał on wchodzić w skład ich olbrzymiego skarbu. Jedna z legend mówi, że Graal nie zaginął, a został zapieczętowany w sklepieniu krypty kaplicy Rosslyn, która znajduje się na terenach Szkocji. Tajemnica Graala jest dla masonów symbolem gnozy. Każdy wolnomularz dąży do tego, aby zaczerpnąć łyk z alegorycznego Kielicha, który zawiera magiczną wiedzę oraz moc stwórczą.

Ku „Odrodzeniu” świata

Jednym z ostatnich czynników, który przyczynił się do wykreowania współczesnej loży masońskiej była idea renesansowych akademii – tajnych stowarzyszeń humanistów, skupiających wokół siebie poetów, filozofów, badaczy przyrody, odkrywców i wynalazców. Nowy typ organizacji wynikał z przemian, które zaszły podczas reformacji. Era wielkich katedr minęła bezpowrotnie. Korporacje operatywne wkroczyły w tym czasie na drogę nieuniknionych przemian, które doprowadziły do powstania fascynujących stowarzyszeń spekulatywnych. Architekt od tej pory nie był tylko rzemieślnikiem, ale także uczonym, biegłym w sztukach wyzwolonych.

W okresie renesansu nastąpił wielki wzrost zainteresowania mistycyzmem i alchemią. Praktyki alchemiczne w sensie symbolicznym miały prowadzić do mistycznego zjednoczenia mikro i makrokosmosu, a co za tym idzie, dążenia do oczyszczenia duszy. Chodziło nie tyle o transmutację materii, co o transmutacje ducha, a w konsekwencji transmutację człowieka. Alchemia jako tajemna nauka miała integralnie współdziałać z przemianami, jakie zachodziły w samym alchemiku.

Uważa się, że nauki tajemne oraz tradycja hermetyczna i kabalistyczna stanowiły istotę renesansowej myśli filozoficznej, która nadała podwaliny masońskiemu naturalizmowi. Filozofia naturalistyczna dążyła do tego, aby Kościół nauczał więcej w myśli „humanistycznej” oraz „oświeceniowej”. Naturalizm przeciwstawiał Prawu Bożemu prawa natury, które w swych założeniach były nawet ważniejsze, gdyż były realne i namacalne. Naturalizm umożliwiał stworzenie jednej, ponadnarodowej i ponadreligijnej społeczności, która miała nawiązywać do średniowiecznego pojęcia uniwersalizmu.

Oświecenie Różokrzyżowców

„Zakon” różokrzyżowców jest jedną z największych zagadek w dziejach Europy. Jego geneza jest jeszcze bardziej tajemnicze niż ta, na której opiera się masoneria. Jego założycielem był Christian Rosenkreutz, który podczas podróży po krajach Dalekiego Wschodu zdobył niezwykłą wiedzę ezoteryczną. Obecnie wiadomo, że organizacja pojawiła się na początku XVII wieku, ale prawdopodobnie nigdy nie stworzyła struktur zakonu. Te sekretne, głęboko mistyczne stowarzyszenie było przede wszystkim nośnikiem idei filozoficznej. Nie ma jednak wątpliwości, że to prądy, które legły u podstaw filozofii różokrzyżowców, czyli zainteresowanie hermetyzmem oraz tradycjami mistycznymi, ostatecznie doprowadziły do powstania wolnomularstwa spekulatywnego.

Symbol różokrzyża (domena publiczna).

Upodobania filozoficzne i naukowe były kompatybilne z masońskimi zainteresowaniami. Różokrzyżowcy zajmowali się głównie badaniem tajemnic przyrody, by poprzez ich poznanie osiągnąć szczęście, zdrowie oraz długowieczność. Skłaniali się także ku naukom wyzwolonym oraz tajemnym. Celem braci było pogłębianie wiedzy, jak i praca nad rozwojem wewnętrznym, który prowadził do duchowego oświecenia. Podobnie jak w masonerii, tak i u różokrzyżowców zainteresowania alchemią miały wymiar filozoficzny.

Masoneria, której struktury oparte są głównie na micie oraz symbolice, paradoksalnie niesie za sobą najbardziej racjonalne i przyziemne prawdy. Mason w każdym symbolu potrafi dopatrzeć się wartości, które fundamentują otaczający nasz świat oraz tworzą struktury międzyludzkie. Doskonały mason jest przede wszystkim racjonalistą, który opiera się na własnym rozumie i odtrąca wszystko, co może pochodzić spoza niego.

Masoni nie tworzą religii, są bardziej organizacją filozoficzną, która kultywuje życie doczesne i skupia się na doskonaleniu siebie oraz świata. Ich głównym postulatem jest:

Pozostawiać po sobie dobroczynne skutki własnej działalności, żeby w świecie było coraz „więcej Światła”, coraz więcej wolności, coraz więcej zgodnego, braterskiego współdziałania, coraz więcej rzeczy trwałych, pięknych i użytecznych.

Bibliografia:

  • Baigent Michael, Leigh Richard, Lincoln Henry, Święty Grall – święta krew, Książka i Wiedza, Warszawa 2006.
  • Gervaso Roberto, Bracia przeklęci. Historia masonerii, Twój Styl, Warszawa 2005.
  • Grandt Guido, Czarna Księga Masonerii. Tajna polityka, terror państwowy, skandale polityczne od rewolucji francuskiej po śmierć Uwe Barschela, Wektory, Kobierzyce 2010.
  • MacNulty W. Kirk, Wolnomularstwo. Sekrety i symbole masonów, ich historia i znaczenie, Arkady, Warszawa 2007.
  • Mai Klaus-Rüdiger, Tajne związki, Sonia Draga, Katowice 2009.
  • Maliszewski Kazimierz, Stolica świata. Studia z dziejów życia kulturalnego i umysłowego Londynu w XVIII wieku, DiG, Warszawa 2014.
  • Marrs Jim, Oni rządzą światem, Jeden Świat, Warszawa 2005.
  • Nowicki Andrzej, Filozofia masonerii u siódmego tysiąclecia, Oficyna Wydawnicza „Gdynika”, Gdynia 1997.
  • Wójtowicz Jerzy, Masoneria – wielka niewiadoma. Studium z dziejów tzw. tajnych towarzystw w Europie nowożytnej (XVIII-XX w.), Adam Marszałek, Toruń 1992.
  • Wójtowicz Norbert, Masoneria. Mały słownik, Księży Werbistów, Warszawa 2006.
  • Zwoliński Andrzej, Religia masonów, Wydawnictwo M, Kraków 2014.

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite! Dowiedz się więcej!

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite, a jego temat został wybrany przez naszych Patronów. Wesprzyj nas na Patronite i Ty też współdecyduj o naszych kolejnych tekstach! Dowiedz się więcej!

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Natalia Stawarz
Doktorantka w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła również historię na tej samej uczelni. Interesuje się historią i kulturą Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Japonii. W zakres jej zainteresowań wchodzi również historia kultury duchowej oraz historia XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem okresu dwudziestolecia międzywojennego. W wolnych chwilach poświęca czas na literaturę, seriale i naukę japońskiego.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy