Opublikowano
2015-03-11 15:46
Licencja
Wolna licencja

Mąż opatrznościowy czy grabarz ZSRR? Początki rządów Michaiła Gorbaczowa

Wybór Michaiła Gorbaczowa na nowego genseka 11 marca 1985 r. nie był tylko kolejną zmianą warty przy gnijącym Leninie. Władcą Kremla został człowiek, który zupełnie nie pasował do swoich poprzedników i radzieckich realiów. Człowiek, który przez przypadek (wbrew własnym intencjom) przyspieszył rozpad imperium mającego być urzeczywistnieniem socjalistycznej utopii.


Strony:
1 2

Jurij Andropow (domena publiczna). Pierwsza połowa lat 80. przyniosła koniec detente na skutek radzieckiej interwencji w Afganistanie i objęciu urzędu prezydenta USA przez Ronalda Reagana. Zdecydowana polityka przeciwstawiania się „imperium zła” i zintensyfikowanie wyścigu zbrojeń przez USA nie wróżyło dobrze Związkowi Radzieckiemu. Era Breżniewa oznaczała utrwalenie i skostnienie struktur, które zaczynały przejawiać coraz więcej patologii. Chronicznie niewydolna gospodarka potrzebowała natychmiastowych reform, jednak na Kremlu rządziła gerontokracja zdająca się nie dostrzegać kumulujących się problemów. Ostatnie lata rządów Leonida Breżniewa, potem czasy Jurija Andropowa i Konstantina Czernienki, to wymowny symbol głębokiego kryzysu Kraju Rad kierowanego przez niedołężnych starców umierających chwilę po przejęciu władzy (jak na realia ZSRR Andropow i Czernienko rządzili niezwykle krótko). W Moskwie wręcz żartowano, że trzeba będzie wykupić abonament na cmentarzu przy Murze Kremlowskim.

Zobacz też:

Skąd wziął się Gorbaczow?

Tymczasem już w 4 godziny po podaniu informacji o śmierci Czernienki I sekretarzem KC KPZR został Michaił Gorbaczow, pozostając na tym stanowisku do 1991 r. Różnił się od swoich poprzedników nie tylko wiekiem (w momencie objęcia władzy miał 54 lata, podczas gdy średnia w Sekretariacie i Biurze Politycznym wynosiła 66 lat!), a może przede wszystkim postawą. Otwarty, serdeczny i komunikatywny, nie pasował do zgorzkniałych i ekscentrycznych władców Kremla. Już od pierwszej wizyty w Londynie powoli stawał się „medialną gwiazdą” na Zachodzie, co w przyszłości przerodziło się w „gorbomanię”. To wtedy Margaret Thatcher powiedziała, że „to człowiek, z którym można robić interesy”.

Odmienny bagaż doświadczeń (nie był splamiony okresem stalinizmu tak jak większość „moskiewskiej wierchuszki”) wpłynął na późniejsze decyzje Gorbaczowa. Ponoć idea reform pojawiła się u niego w okresie studiów na Uniwersytecie Moskiewskim. Równie istotne wydają się być zagraniczne wizyty i znajomość realiów skolektywizowanego rolnictwa.

Michaił Gorbaczow w 1986 r. (fot. RIA Novosti archive, image #359290 / Yuryi Abramochkin, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported) Dzięki zagranicznym podróżom w składzie delegacji partyjnych (Francja, Włochy, RFN), przyszły gensek uświadomił sobie fasadowość radzieckiej propagandy dzielącej kapitalistyczny Zachód na wyzyskiwanych i wyzyskiwaczy. Zobaczył, że ci pierwsi żyją na o wiele wyższym poziomie niż masy pracujące w bloku komunistycznym. Te podróże skłoniły go do refleksji, z której narodziła się świadomość konieczności podjęcia reform w Związku Radzieckim.

Utwierdzać musiało go w tym doświadczenie zdobyte na stanowisku I sekretarza Stawropolskiego Komitetu Obwodowego, a później sekretarza KC do spraw rolnictwa. W tym okresie zmagał się z nieudolnością skolektywizowanego rolnictwa, spotęgowanego nieurodzajem lat 70. i 80. Paradoksalnie kraj, w którym 1/5 ludności pracowała w tym sektorze, nie był w stanie wyżywić swoich obywateli. Zmuszało to przywódców sowieckich do wydawania rocznie miliardów dolarów w dewizach na import zboża! To pewnie jeden z czynników, który obok niemożności konkurowania z Zachodem zrodził pomysł na częściową liberalizację gospodarki.

Wracając do wyjątkowości nowego I sekretarza, warto przytoczyć słowa jego biografa Andrieja Graczowa:

W procesie kształtowania się myśli politycznej Gorbaczowa ważną rolę odegrało to, że większą część aktywnego życia spędził na prowincji, poza Moskwą (dzięki temu zachował zdrowe zasady moralne). A szybki przebieg kariery pozwolił mu zachować bezpośredniość uczuć i zdrowy rozsądek, nie dając czasu na skostnienie i cynizm.

Ta jakże trafna uwaga wskazuje, że mimo chłopskiego pochodzenia i komsomolskiej kariery, nie był on wzorcowym produktem systemu – nie trzymał się sztywno dogmatów i potrafił dostrzec błędy swoich poprzedników. Wiele racji ma Zbigniew Brzeziński:

W systemie, w którym za rewizjonizm, czyli odstępstwo od podstawowych zasad doktryny partyjnej drogo się płaciło (o czym przekonali się: Tito, Imre Nagy, Aleksander Dubczek), czołowym rewizjonistą został Michaił Gorbaczow.

Dlaczego rewizjonistą? Bo podstawowy cel przyświecający Gorbaczowowi i jego zwolennikom (wśród nich znaleźli się m.in. Aleksander Jakowlew oraz Eduard Szewardnadze), czyli pierestrojka (przebudowa systemu komunistycznego poprzez modernizację gospodarki, zwiększenie swobód obywatelskich, walkę z korupcją i zakończenie okresu zamrożenia stosunków z Zachodem) wymagał wyparcia się spuścizny poprzedników. Paradoks dziejowy polegał na tym, że nie można było odbudować światowego prestiżu komunizmu bez wyrzeczenia się całej komunistycznej przeszłości. To trochę tak, jak próba prostowania koła. Nic dziwnego, że mimo szczerych chęci Gorbaczowa, wyszło jak wyszło.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: mmm777 |

No to pokrytykuję rzeczowo... `kierowanego przez niedołężnych starców umierających chwilę po przejęciu władzy' Rozumiem, że Wielce Szanowna Autorka nie wie, dlaczego w pewnych okolicznościach wybiera się właśnie takich? I że także w Watykanie tak motywowane wybory się zdarzały? Bo właśnie o tym należy mówić, a nie ekscytować się stroną anegdotyczną tej sprawy. `że tak czy inaczej ZSRR rozpadłby się w ciągu najbliższych lat, bo system komunistyczny jako ustrój był niezdolny do ewolucji' Rozumiem, że Wielce Szanownej Autorce w pisaniu tego nie przeszkadza istnienie Chin, które skutecznie ewoluują w nowoczesne gospodarcze mocarstwo, posiadając partię komunistyczną, organizacje partyjne i Komitet Centralny? I że Wietnam idzie taką samą drogą? Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że współczesna KPCh ma *teraz* bardzo mało wspólnego z ideologią komunistyczną, ale to właśnie ona *kiedyś* skutecznie uruchomiła rozwój gospodarczy w dosyć stalinowskim kraju - udowadniając tym, że dla sukcesu gospodarczego nie jest ważna dekomunizacja, rozliczenia, czy likwidowanie WSI. I właśnie tutaj bym szukał źródeł dla tego zaprzeczania rzeczywistości. Co do opinii o Gorbaczowie - to cytat z Pilewina: `– Czysto skojarzeniowy – przerwał Borys. – Hitler nie był kapłanem zła. Był marnym świrem, nieudolnym eurobiurokratą, który nawet nie potrafił zrozumieć, że aby zrealizować plan Barbarossa, zamiast tysiąca czołgów Tygrys wystarczy kupić jednego sekretarza komitetu obwodowego partii.' Oni go tam naprawdę nienawidzili. Fascynujące było oglądanie, jak w *naszych* mediach starannie powiadamiano, gdy wystawiał on swoją kandydaturę w wyborach - nie mówiąc o wyniku :)



Odpowiedz

W sprawie usuniętego komentarza: autorkę można krytykować, ale nie obrażać.



Odpowiedz
Marta Kozak

Studentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Jej zainteresowania historyczne oscylują wokół zagadnień historii XX w., m.in. funkcjonowania systemu stworzonego przez komunistów w Polsce oraz procesu jego rozpadu. Entuzjastka wybitnych postaci historii najnowszej.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org