Opublikowano
2017-09-19 18:34
Licencja
Wolna licencja

Michał Boym – w służbie Jego Cesarskiej Mości, ostatniego władcy Chin z dynastii Ming

Michał Boym przeszedł do historii jako wybitny jezuita i uczony przebywający na misji w Chinach, gdzie związany był z upadającą dynastią Ming. Uznawany jest obecnie za jednego z pionierów europejskiej sinologii, a także za jedynego polskiego podróżnika sprzed XVIII wieku, który trzykrotnie przemierzył drogę morską i lądowo-morską między Europą a Chinami.


Strony:
1 2 3 4

Michał Boym Prawdopodobny portret Michała Boyma (Athanasius Kircher, China Monumentis, Amsterdam 1667, domena publiczna). Rodzina Boymów pochodziła z Węgier i była wyznania protestanckiego. Do Polski przybyła wraz ze Stefanem Batorym. Dziadek Michała, Jerzy (György) Boym (zm. 1617), był prawdopodobnie królewskim sekretarzem i otrzymał szlachectwo polskie. W 1590 roku przeszedł na katolicyzm. Wiadomo także, że ożenił się z Jadwigą Niżniowską. Boymowie osiedlili się we Lwowie, gdzie zaliczani byli w następnych latach do elity miasta. Na początku XVII wieku ufundowali przy archikatedrze lwowskiej kaplicę nazwaną „Ogrójcową” (właściwie kaplica Trójcy Świętej i Męki Pańskiej, służyła najpierw za rodowe mauzoleum). Ojciec Michała, urodzony już we Lwowie, Paweł Jerzy (1581–1641) był doktorem medycyny, lekarzem królewskim Zygmunta III Wazy, rajcą (1620–1641) i wójtem lwowskim (1627–1641). Zajmował się także handlem.

Michał Boym przyszedł na świat w 1612 roku we Lwowie. Gdy w wieku 14 lat zapadł na ciężką chorobę, postanowił, że w razie wyzdrowienia poświęci resztę życia Bogu. Tak też uczynił. Po ukończeniu nauki w kolegium jezuickim we Lwowie, wstąpił w 1631 roku do tego zakonu. Warto zauważyć, że spośród licznego rodzeństwa również jego brat Benedykt Paweł (1629–1670) został przyjęty do Towarzystwa Jezusowego. Także i on myślał o udaniu się na misję do Chin, nie uzyskał jednak zgody władz Zakonu.

Michał Boym został przyjęty na nowicjat przy Kościele Świętego Szczepana w Krakowie (miał tam także opiekować się chorymi w przykościelnym szpitalu). W następnych latach odbył jeszcze studia filozoficzne w Kaliszu, a od 1638 roku był słuchaczem teologii w krakowskim kolegium przy Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Polowanie na hipopotama

Pozwolenie od władz Zakonu udania się na misję do Chin Michał Boym otrzymał dopiero za dziesiątą prośbą. Po wyświęceniu na kapłana w 1641 roku w Krakowie i otrzymaniu błogosławieństwa w Rzymie od papieża Urbana VIII Polak pojechał do Lizbony. Stamtąd w marcu 1643 roku popłynął w kierunku Chin. Przez Maderę, Wyspy Zielonego Przylądka i Przylądek Dobrej Nadziei dotarł do portugalskiego Mozambiku, gdzie zatrzymał się na dłużej. Zwiedził zarówno wyspę o tej nazwie, jak i część kolonii na kontynencie afrykańskim – okolice rzeki Zambezi, aż do osady Sena. Na zaproszenie Portugalczyków wziął udział w polowaniu na „konie morskie”, czyli hipopotamy. Informacje na ten temat podróżnik zawarł w jednym ze swych ważniejszych dzieł pt. Flora Sinensis (z łaciny Flora Chin):

Płynęliśmy wzdłuż morskiego brzegu łodzią (którą poruszało przy pomocy wioseł dwudziestu niewolników) i wtedy zobaczyliśmy za pobliskim przybrzeżnym głazem pięćdziesiąt koni morskich, które zanurzały się i wynurzały się z płytkiej wody, nie zwracając uwagi na naszą obecność. Później inne zwierzę skierowało się do naszej łodzi, w której było nas trzydziestu, chcąc nas przewrócić. Któryś z niewolników Kafrów [od arabskiego kafir – „niewierny”, nazwa nadana przez Arabów południowym i wschodnim ludom Bantu – przyp. M.B.] skierował wprost na niego scolopetum [niewielka broń palna] i będąc od bestii w bezpośredniej bliskości, wystrzelił do niej wprost między oczy i zabita bestia wtedy zachwiała się. Po tym wydarzeniu mającym miejsce w porze południowej pozostałe zwierzęta wycofały się do głębszego morza i widzieliśmy wiele tych koni, wydających głos podobny do rżenia (M. Boym, Michała Boyma opisanie świata, s. 291–292).

Michał Boym hipopotam Ilustracja przedstawiająca hipopotama (Michał Boym, Flora Chin, Wiedeń 1656, domena publiczna).

Poza samymi łowami Boym podał także informację o uzdrowicielskiej mocy zębów zabitych hipopotamów. Choć jest ona oczywiście nieprawdziwa, wówczas faktycznie tak sądzono – był to jeden z powodów urządzania polowań na te zwierzęta. Warto dodać, że więcej na temat Afryki Wschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem etnografii, botaniki i medycyny, polski misjonarz napisał po łacinie w obszernym liście do księdza Ciślaka przebywającego w Rzymie, zatytułowanym Cafraria (wysłano go 11 stycznia 1644 roku). Jest to być może pierwszy tak dokładny naukowy polski opis tej części Afryki.

W styczniu 1644 roku podróżnik udał się w dalszą drogę na Daleki Wschód. Przez Wyspy Malediwskie dotarł do portugalskiego Makau, prawdopodobnie pod koniec roku lub na początku roku następnego.

Pierwszy pobyt w Chinach

Makau było początkowo niewielką wyspą, która z czasem przekształciła się w półwysep. Znajduje się przy ujściu Rzeki Perłowej do Morza Południowochińskiego. Portugalczycy przybyli tam na początku XVI wieku. Chińczycy pozwolili im na prowadzenie handlu w tym miejscu, przybysze pierwotnie nie mieli jednak prawa schodzić na ląd. Sytuacja zmieniła się w 1557 roku, gdy wydzierżawiono Portugalczykom teren pod budowę osady. Makau szybko stało się ważnym punktem handlowym i misyjnym dla Portugalczyków i innych Europejczyków na Dalekim Wschodzie. Już w latach 60. XVI wieku przybyli tam pierwsi jezuici (niedługo po nich pojawili się przedstawiciele innych zakonów), a w 1576 roku papież Grzegorz XIII ustanowił rzymskokatolicką diecezję Makau. Warto zauważyć, że Portugalczycy posiadali monopol wśród Europejczyków na handel z Państwem Środka aż do 1685 roku.

Po przybyciu do Makau Boym, zgodnie z ówczesną praktyką wśród jezuickich misjonarzy, przez kilka-kilkanaście miesięcy uczył się języka chińskiego w Kolegium Św. Pawła. Prowadził również tam wykłady. W styczniu 1647 roku skierowano go wraz z kilkoma innymi zakonnikami do pracy na wyspie Hajnan (przebywał tam prawdopodobnie jako pierwszy Polak) znajdującej się na południowy zachód od Makau.

Powstrzymać mongolską nawałnicę: misja Benedykta Polaka i C. de Bridii do Gujuk-chana

Po najeździe Mongołów na Europę Środkową i Wschodnią w latach 1237–1242, który wstrząsnął światem chrześcijańskim, papież Innocenty IV zdecydował się wysłać do nieznanych agresorów kilka misji dyplomatycznych. W skład jednej z nich – tej najbardziej udanej – weszli Benedykt Polak, często niezbyt poprawnie określany mianem pierwszego polskiego podróżnika, a także nieznany z pełnego imienia C. de Bridia, najprawdopodobniej jego krajan.



Czytaj dalej...
Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Mateusza Będkowskiego pt. „Polacy na krańcach świata: średniowiecze i nowożytność”:

okładka Polacy na krańcach świata: średniowiecze i nowożytność Autor: Mateusz Będkowski
Tytuł: „Polacy na krańcach świata: średniowiecze i nowożytność”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-17-4

Stron: 138

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)
Zobacz też nasze pozostałe e-booki!

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Mateusz Będkowski

Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się losami polskich podróżników i odkrywców z XIX wieku. W 2011 roku obronił pracę magisterską pt. „Wyprawa Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu w latach 1882–1885”. Publikował w czasopismach „Mówią Wieki” i „African Review – Przegląd Afrykanistyczny”. Na co dzień współpracuje z Oficyną Wydawniczą Volumen i przygotowuje słownik poświęciony polskim podróżnikom i odkrywcom.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org