Opublikowano
2015-08-25 19:35
Licencja
Wolna licencja

„Najpewniejsza tarcza węgierskiej narodowości”. Polityka książąt Siedmiogrodu w latach 1541-1660

Po klęsce w wojnie z Turkami i rozbiorze muzułmańsko-habsburskim aspiracje Węgrów skupiły się w Siedmiogrodzie, księstwie sąsiadującym z Polską. Historia tego państwa, lawirującego pomiędzy dwoma potęgami, pełna była wzlotów i upadków, a niektórzy jego władcy próbowali odegrać istotną rolę polityczną w tej części Europy.


Strony:
1 2 3 4

Panowanie Zapolyów – walka o niepodległość Węgier

Jan II Zygmunt Zápolya (1540-1570) Rok 1541 jest momentem, w którym podział Węgier po podboju tureckim przybrał kształt ostateczny. Sułtan Sulejman Wspaniały włączył środkową część kraju w obręb swojego państwa, natomiast tereny na wschód od Cisy i obszar Siedmiogrodu wydzielił królowi Węgier Janowi Zygmuntowi Zapolyi w zamian za 10 tys. złotych florenów. Część zachodnia królestwa św. Stefana przypadła Habsburgom, których władca Ferdynand ubiegał się o przejęcie korony węgierskiej.

W imieniu kilkuletniego Zapolyi regencję miała sprawować jego matka Izabela Jagiellonka. Faktyczną władzę przejął jednak doradca królowej, biskup Oradea (Waradynia) Jerzy Martinuzzi. Duchowny podjął działania zmierzające do wyzwolenia Węgier spod panowania tureckiego. W 1541 r. sprzymierzył się z Ferdynandem Habsburgiem, rok później sejm siedmiogrodzki powierzył mu tytuł gubernatora prowincji. Decydujące działania podjęto w 1549 r. – Martinuzzi i Ferdynand, pomijając zupełnie królową Izabelę, zadecydowali o połączeniu Siedmiogrodu z władztwem habsburskim. Następny rok przyniósł ambitnemu duchowemu sukcesy: przy pomocy korpusu austriackiego gen. Castaldo zajął władztwo Izabeli, sejm siedmiogrodzki stanął za nim, a Ferdynand mianował go swoim gubernatorem prowincji. Jednak do kontrofensywy ruszyli Turcy, których Martinuzzi początkowo starał się podstępnie zwodzić. Posądzony o zdradę przez Austriaków został zamordowany 17 grudnia 1551.

Kto zamieszkiwał Siedmiogród?

Wołosi - potomkowie ludności podbitej przez Węgrów w czasach średniowiecznych

Węgrzy - warstwa napływowa, spośród której rekrutowała się warstwa rządząca i szlachta

Sasi - osadnicy niemieccy przybyli do Siedmiogrodu w średniowieczu

Szeklerzy - lud madziarskiego pochodzenia, osadzony na pograniczu Królestwa Węgier
Przy pomocy tureckiej udało się przywrócić w 1556 r. Izabeli i Janowi panowanie w Siedmiogrodzie. Powracającą królową witał w imieniu jej poddanych młody, coraz bardziej wpływowy magnat Stefan Batory z Somlyó. Trzy lata później Jagiellonka zmarła, a samodzielne panowanie przejął Jan II Zapolya. W 1562 r. musiał zmierzyć się z buntem prohabsburskich możnych (na czele z Franciszkiem Zayą i Melchiorem Balassą). Armia buntowników zmierzyła się pod Hadadem z wierną Zapolyi armią komendanta Waradynia Stefana Batorego. Mimo zwycięstwa, buntownicy zagrożeni atakiem tureckim zawarli rozejm z Batorym, na mocy którego ziemię nad Cisą przeszły pod panowanie Ferdynanda. Wybuchły równolegle bunt Szeklerów został stłumiony przez wojska Jana II. Batory był zwolennikiem pokojowego zakończenia konfliktu z Habsburgami, jednak walki frakcji na dworze siedmiogrodzkim i chwiejność Zapolyi nie mogły do niczego doprowadzić. Ostatecznie w 1568 r. nowy sułtan Selim II zawarł pokój adrianopolski z Maksymilianem II Habsburgiem który cementował podział Węgier. Zmusiło to Zapolyie do szukania porozumienia z Austrią. Układ w Spirze z 1570 r. postanawiał, iż Jan II Zapolya zrzeknie się korony węgierskiej (przyjmując tytuł księcia Siedmiogrodu i części Węgier), stanie się lennikiem Habsburgów a po bezpotomnej śmierci jego władztwo zostanie włączone do Węgier habsburskich. Sejm siedmiogrodzki nie ratyfikował traktatu, a Zapolya zmarł 15 marca 1571 r.

Stefan Batory – twórca niezależnego państwa

Bitwa pod Mohaczem (1526 rok)

Czytaj dalej...
Na mocy przywileju sułtana z 1566 r. Siedmiogrodzianie sami mogli wybrać swojego władcę, który musiał uzyskać jedynie akceptację Porty. Dlatego też 20 maja 1571 r. w Gyulaférvárze zebrał się sejm elekcyjny. Stronnictwo prohabsburskie wystawiło kandydaturę Kacpra Bekiesza, autora układu w Spirze. Byłby on gwarantem przyłączenia Siedmiogrodu do monarchii habsburskiej i nowego konfliktu z Turcją. Dlatego też szlachta węgierska poparła Stefana Batorego (jeszcze przed elekcją powierzono dowództwo pospolitego ruszenia jego bratu Krzysztofowi), który był gwarantem pokojowej polityki. Dodatkowo posłaniec sułtana przyniósł sejmowi wiadomość o poparciu Selima II dla magnata z Somlyó. Status Batorego był dość specyficzny – w oczach poddanych był księciem Siedmiogrodu, dla Turków i Habsburgów jedynie wojewodą. Nowy władca podjął śmiałe i przebiegłe działania, mające na celu utrwalenie swojego panowania. Polityką lawirowania utrzymywał się pomiędzy dwoma potęgami – łatwiej poszło mu z sułtanem, który za cenę 10 tys. florenów i względnego posłuszeństwa uznał Batorego księciem. Natomiast Maksymiliana II Batory przekonywał o swej wierności, pozornej przyjaźni z Turkami i zachęcał do uznania jego książęcego tytułu.

Stefan Batory (1570-1576/86) Bekiesz nakłonił Szeklerów do kolejnego buntu, który wybuchł jesienią 1571 r., jednak armia Batorego stłumiła go. W kraju wrzało, obie strony szykowały się do starcia. Maksymilian nadal popierał dumnego hrabiego (m.in. w sprawie zamku Fogaras, którego Bekiesz był właścicielem), gdy Batory zaangażował się w rozgrywkę elekcyjną w Polsce w czasie pierwszego bezkrólewia. Ambitny magnat-opozycjonista węgierski próbował też szukać poparcia u Turków. Do ostatecznego starcia doszło 10 lipca 1575 r. w bitwie pod Kerelöszentpál. Stefan Batory odniósł w niej zwycięstwo, gromiąc opozycję i wzmacniając swoje względnie niezależne panowanie w Siedmiogrodzie. Kacper Bekiesz poszedł na wygnanie, jednak po pewnym czasie Batory przebaczył mu i przyjął na służbę jako wiernego przyjaciela.

Stefan Batory prowadził w Siedmiogrodzie politykę pokojową, dobrze widzianą przez mieszkańców krainy po latach wojen tureckich. Jednym z założeń tych działań było wprowadzenie tolerancji religijnej wobec wszystkich wyznań (katolików, protestantów, prawosławnych) przy jednoczesnych ustawach zabraniających nowych reform religijnych. Aby podnieść poziom szkolnictwa sprowadził do Siedmiogrodu jezuitów. Z Lyonu przybył na Węgry historyk Michał Jan Brut. Starał się wzmacniać władzę książęcą, m.in. poprzez promowanie nowych ludzi na stanowiskach urzędniczych, stawiał też na egzekwowanie podatków od Cyganów. Oparł się na armii zaciężnej, do której ściągał drobną szlachtę i Szeklerów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Autor: Sebastian Adamkiewicz
Tytuł: „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-4-6

Stron: 82

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Robert |

Pisząc, w mentalności tych ludzi mam na myśli ogół społeczeństwa tych ziem, choć bardziej tutaj pasuje siedmiogrodzkich Węgrów niż Rumunów. Siedmiogród zresztą był wówczas zamieszkały nie tylko przez Węgrów ale i inne narodowości. Trzeba wziąć pod uwagę, że bardzo często korzystano z pomocy Szeklerów na tych ziemiach. Pomniki Walecznego rzeczywiście powstawały za komuny, ale stoją w miejscach, nie przypadkowych i nikt nie ma zamiaru ich usuwać. Każde Państwo ma swego bohatera narodowego, a pomniki owych bohaterów niekiedy stoją tam gdzie jest już zupełnie inne państwo np. pomnik gen. Czerniachowskiego, bohatera ZSRR, którego pomnik znajduje się w Pieniężnie, fakt, że ma zostać usunięty ale stoi tam od czasów komuny. Dla nas- Polaków, antybohater dla sowietów no i może obecnie dla niektórych Rosjan bohater narodowy.



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

Obawiam się, że dla Rumunów pochodzenie Michała Walecznego właśnie ma znaczenie. W dobie podkręcania węgierskiego nacjonalizmu, marzącego o odwróceniu Trianon, raczej nie cieszy się wśród Rumunów popularnością inny Siedmiogrodzianin, Jan Hunyady, bohater narodowy Węgrów, postrzegany przez historiografię rumuńską raczej jako zdrajca "rumuńskości". Kiedy pisze pan "w mentalności tych ludzi", to chodzi panu o siedmiogrodzkich Węgrów czy siedmiogrodzkich Rumunów? Czy pomniki Walecznego stawiano za komuny czy stawia się je dziś? Gdyby Waleczny był Węgrem, szczerze wątpię w jego kult we współczesnej Rumunii. Nie czci się we współczesnej Rumunii przecież Stefana Batorego, który został królem sąsiedniego mocarstwa, a pod koniec panowania zaczął planować krucjatę antyturecką dla wyzwolenia Bałkanów od Turka...



Odpowiedz

Gość: Robert |

A to ma jakieś znaczenie, że nie był Węgrem?? Nawet jeśli by nim był, to w czym mu to przeszkadzało zostać tym kim został. Być może jest to pokłosie nacjonalistycznej propagandy, ale jakby nie było jest bohaterem Siedmiogrodu, Rumunii w walce z obcą agresją i próbą zjednoczenia trzech księstw(Siedmiogrodzkie, Mołdawskie i Wołoskie) w jedno silne księstwo pod swoim panowaniem. Zresztą nacjonalistycznej propagandy rumuńskiej już nie ma, a pomniki pozostały.



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

@Robert Obawiam się, że dla Rumunów pochodzenie Michała Walecznego właśnie ma znaczenie. W dobie podkręcania węgierskiego nacjonalizmu, marzącego o odwróceniu Trianon, raczej nie cieszy się wśród Rumunów popularnością inny Siedmiogrodzianin, Jan Hunyady, bohater narodowy Węgrów, postrzegany przez historiografię rumuńską raczej jako zdrajca "rumuńskości". Kiedy pisze pan "w mentalności tych ludzi", to chodzi panu o siedmiogrodzkich Węgrów czy siedmiogrodzkich Rumunów? Czy pomniki Walecznego stawiano za komuny czy stawia się je dziś? Gdyby Waleczny był Węgrem, szczerze wątpię w jego kult we współczesnej Rumunii. Nie czci się we współczesnej Rumunii przecież Stefana Batorego, który został królem sąsiedniego mocarstwa, a pod koniec panowania zaczął planować krucjatę antyturecką dla wyzwolenia Bałkanów od Turka...



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

"W mentalności tych ludzi pozostał obraz Michała Walecznego gdzie jego pomniki są w każdym większym mieście oraz obraz walki Siedmiogrodu o niepodległość i niezależnośc polityczną. " Czy ten kult Michała Walecznego- w końcu przecież nie Węgra- to nie jest raczej pokłosie nacjonalistycznej propagandy rumuńskiej z okresu komuny? Która robiła z niego "bojownika o Wielką Rumunię"?



Odpowiedz

Gość: Robert |

Artykuł bardzo ciekawy. Jednak nie pokazuje on wszystkich ważnych elementów życia na Węgrzech i stosunkach narodowościowych i wyznaniowych, ale nie można tego tutaj wymagać, to nadaje się na osobną monografię. Ja nawiążę do księstwa Siedmiogrodzkiego, będąc swego czasu w Siedmiogrodzie, muszę powiedzieć, że warto zwiedzić tą krainę historyczną. Infomracje źródłowe i tekstowe są równie ważne i interesujące co to, co można zobaczyć na własne oczy i \"dotknąć\". W mentalności tych ludzi pozostał obraz Michała Walecznego gdzie jego pomniki są w każdym większym mieście oraz obraz walki Siedmiogrodu o niepodległość i niezależnośc polityczną.



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org