Opublikowano
2015-03-23 18:26
Licencja
Wolna licencja

Nikola Tesla – człowiek, który ujarzmił elektryczność

Zwykły chłopak z serbskiej wioski, krnąbrny student, współpracownik i rywal Edisona. Hazardzista, inżynier i nie zawsze szczęśliwy przedsiębiorca. Oto Nikola Tesla – wielki wizjoner i jeden z najbardziej fascynujących wynalazców w historii techniki.


1 2 3 4

Tekst powstał w ramach inicjatywy Czytelnicy redagują: wybierz postać historyczną, o której chcesz przeczytać Sierpień 1995 roku. Dowodzona przez gen. Ante Gotovinę armia chorwacka pokonuje serbskich separatystów z Republiki Serbskiej Krajiny, kładąc kres wojnie w Chorwacji. Jednym z opanowanych podczas tej operacji miasteczek jest licząca raptem ok. 400 ludzi wieś Smiljan. Zajmujące je oddziały chorwackie otrzymują precyzyjne rozkazy: znaleźć pewien dom i zniszczyć go wraz z okolicznymi budynkami. Rozkaz wykonano starannie – wyznaczone zabudowania zostały doszczętnie spalone.

Rzeczony budynek, choć niepozorny, miał jednak dla Serbów gigantyczne znaczenie: 10 lipca 1856 roku (28 lipca starego stylu) przyszedł w nim na świat jeden z największych naukowców i prawdopodobnie najbardziej znany Serb: Nikola Tesla.

Zrekonstruowany w latach dwutysięcznych dom rodzinny Tesli w Smiljanie (fot. MayaSimFan, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Dzieciństwo

Był synem popa, Milutina Tesli i Đuki Tesli, z domu Mandić. Jego zdolności ujawniły się już w bardzo młodym wieku, kiedy to wykazywał zarówno wielkie zainteresowanie urządzeniami mechanicznymi, jak i świetną pamięć oraz zdolności matematyczne. Te ostatnie zwłaszcza okazały się przyczyną wielu problemów w wieku szkolnym, oskarżano go bowiem o oszukiwanie i ściąganie podczas egzaminów matematycznych. Myśl, że syn popa z zagubionej gdzieś na cesarsko-królewskiej prowincji wsi może mieć przed sobą przyszłość wynalazcy była jednak zbyt absurdalna, by ze zdolnościami młodego Nikoli wiązać jakieś specjalne nadzieje. Dlatego też Milutin Tesla życzył sobie z początku, by jego syn poszedł do seminarium duchownego.

Nikola Tesla w wieku 34 lat (domena publiczna). Zmienił zdanie w 1870 roku, kiedy przyszły naukowiec zachorował na cholerę i w ciągu dziewięciomiesięcznej kuracji wielokrotnie był bliski śmierci. W tym czasie zrozpaczony ojciec przysiągł, że kiedy tylko jego syn wyzdrowieje, pośle go do najlepszej uczelni technicznej, do jakiej zdoła. Pięć lat później Nikola Tesla rozpoczął studia techniczne w Technische Universität Graz, jednej z trzech austriackich politechnik.

Karty i alkohol, czyli po co idzie się na studia

Można by sobie wyobrażać, że połączenie wymarzonych studiów i naturalnych predyspozycji spowoduje, że Tesla otrzyma dyplom w rekordowym czasie i z wyróżnieniem. Na początku faktycznie wiele na to wskazywało: Serb pracował niezmordowanie po wiele godzin dziennie i zdawał dwukrotnie więcej egzaminów, niż było to wymagane. Jego ojciec otrzymywał z uczelni dwa rodzaje listów: chwalące Teslę jako chlubę politechniki i ostrzegające przed możliwymi szkodliwymi skutkami zdrowotnymi, którymi może skończyć się praca od 3 rano do 11 wieczór.

Już na drugim roku jednak ten idylliczny obraz rodzącego się geniusza można było wyrzucić do kosza. Po kłótni z jednym z wykładowców, której przedmiotem była konieczność stosowania komutatora w prądnicy Gramme’a, Tesla przestał chodzić na wykłady, zaczął natomiast namiętnie oddawać się grom hazardowym. Do kart miał zmienne szczęście: zdarzało mu się przegrać wszystkie pieniądze, by następnie z nawiązką się odbić, ale do prześlizgiwania się przez studia szczęścia nie miał za grosz. W końcu nadszedł czas egzaminów kończących trzeci rok, do których nie przygotował się zupełnie. Wnosił o przedłużenie studiów, po odmowie zaś opuścił politechnikę w Grazu, nie otrzymując dyplomu.

Odbijanie się od dna

Milutin Tesla (domena publiczna). Po wyjeździe z Austrii w grudniu 1878 roku zatrzymał się w Mariborze, zrywając wszelkie więzi z rodziną, której nie potrafił się przyznać, iż wyrzucono go ze studiów. Nie tylko zresztą z nimi, lecz i ze znajomymi nie utrzymywał kontaktów i to tak skutecznie, że jego przyjaciele sądzili, że utopił się w płynącej opodal politechniki rzece Mur. Po przyjeździe do Mariboru podjął pracę kreślarza w fabryce narzędzi i matryc, czas wolny spędzając na graniu w karty oraz szachy i piciu w mariborskim pubie Wesoły Chłop. Tam właśnie odnalazł go współlokator z Grazu nazwiskiem Kulišić, przypadkowo przejeżdżający przez miasto. Zaproponował mu powrót na studia, Tesla nie był nim jednak zainteresowany. Kulišić poinformował Milutina Teslę o tym, gdzie jest jego syn, pop zaś przyjechał błagać go o powrót do domu. Nikola jednak odmówił. Prawdopodobnymi przyczynami odmowy był nie tylko wstyd, ale również załamanie nerwowe, na jakie Nikola cierpiał w Mariborze. Poruszony odmową syna Milutin wrócił do Smiljany i w krótkim czasie poważnie zachorował.

Kilka tygodni po wizycie ojca Nikola Tesla został aresztowany za włóczęgostwo (nie miał żadnych dokumentów uprawniających go do pobytu w Mariborze) i następnie deportowany do rodzinnej wsi. Pogorszyło to stan ojca wynalazcy, który zmarł 17 kwietnia 1879 roku (starego stylu). Po jego śmierci Nikola objął posadę nauczyciela w smiljańskiej szkole, pogrążając się coraz głębiej w hazardzie. Wtedy zdecydowała się działać jego matka. Pewnego dnia Đuka Tesla położyła przed swym synem całą posiadaną w domu gotówkę ze słowami „Idź i zabaw się. Im szybciej przegrasz wszystko, co mamy, tym lepiej”. Ten zimny prysznic całkowicie zmienił postępowanie wynalazcy, który zerwał z nałogiem i postanowił spełnić życzenie ojca, kończąc studia techniczne. Z pomocą dwóch kuzynów matki, Petara i Pavla Mandićiów, zebrał wystarczającą ilość pieniędzy i ruszył do Pragi celem rozpoczęcia studiów na Uniwersytecie Karola. Nie zdążył przyjechać przed rozpoczęciem roku akademickiego 1880/81, uczęszczał jednak na zajęcia jako wolny słuchacz.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: glaude |

Chorwaci się zrehabilitowali, bo barbarzyńskim zniszczeniu rodzinnego domu. Oto park naukowo-technologiczny w jego rodzinnej wsi udostępniony dla turystów: http://navtur.pl/place/show/3541,centrum-pamieci-nikoli-tesli



Odpowiedz

Gość: cz |

Jednym z opanowanych podczas tej operacji miasteczek jest licząca raptem ok. 400 ludzi wieś Smiljan. - dziwne zdanie: Jednym z miasteczek jest wieś



Odpowiedz

Gość: DaDi |

@mmm777 to prawda, Tesla to taki fantasta był, a że w tamtych czasach ludzie byli podjarani elektrycznością to i wierzyli w każdą bajkę. A dziś swoje uwielbienie Tesla zawdzięcza temu że walczył z "biznesem" w osobie Edisona.



Odpowiedz

Gość: wołos |

"Po wyjeździe z Austrii w grudniu 1978 roku zatrzymał się w Mariborze" A Maribor nie leżał w Austrii? A konkretnie, tak samo jak Graz, w Styrii?



Odpowiedz

Gość: k0rk0s |

Wydaję mi się, że jest błąd w tekście "Po wyjeździe z Austrii w grudniu 1978 roku zatrzymał się w Mariborze" zapewne chodzi o rok 1878. Co do samego tekstu, to bardzo dobry. Historia życia Tesli mogłaby być przedmiotem świetnego serialu czy filmu.



Odpowiedz
Przemysław Mrówka

Absolwent Instytut Historycznego UW, były członek zarządu Koła Naukowego Historyków Wojskowości. Zajmuje się głównie historią wojskowości i drugiej połowy XX wieku, publikował, m. in. w „Gońcu Wolności”, „Uważam Rze Historia” i „Teologii Politycznej”. Były redaktor naczelny portalu Histmag.org. Miłośnik niezdrowego trybu życia.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org