Opublikowano
2017-01-10 14:09
Licencja
Wolna licencja

Normanowie w walce z muzułmanami. Podbój Sycylii

Od początku X wieku Sycylia znajdowała się w rękach muzułmanów. Pojawienie się Normanów w Italii zwiastowało jednak, że wyspa może wkrótce zmienić właściciela.


1 2

Bracia Roger (siedzi) i Robert Guiscard (stoi) z rodu Hauteville - twórcy normańskiego władztwa na południu Italii (wizerunek z początku XIX wieku, domena publiczna). Styczeń 1072 r. był momentem przełomowym dla dziejów pewnej wyspy na Morzu Śródziemnym. Mowa tutaj o Sycylii, która od prawie dwóch wieków podlegała władzy muzułmańskich zdobywców z Afryki Północnej. Zastane tam struktury demograficzne i religijne ludzie ci zmienili zgodnie ze swoimi potrzebami, islamizując swoich nowych poddanych, dawnych Bizantyńczyków. Grecy utrzymali się jedynie we wschodniej części wyspy, w pozostałych dominowali nowi przybysze, wsparci dziesiątkami tysięcy niewolników, z których wielu pochodziło ze świata słowiańskiego. Sercem muzułmańskiej Sycylii było Palermo, jedno z najwspanialszych miast ówczesnego świata. Właśnie to miasto postanowili zdobyć ambitni Normanowie, których na południe do Italii, do Mezzogiorno, ściągnęła żądza sławy i bogactw.

Kim byli ci Normanowie? Na ich czele stało dwóch braci: Robert Guiscard (1015-1085) i Roger (1031-1101), zwany Wielkim Hrabią, wywodzący się z rodu Hauteville (wł. Altavilla). Wcześniej swoją uwagę kierowali na podbój bizantyńskich prowincji Apulii oraz Kalabrii. Kierunek ten wytyczyli im starsi bracia, którzy w Italii przeszli długą drogę od najemników do zdobywców. Państwo budowane przez ród Hauteville, nabrało swoistego dziejowego rozpędu pod silną ręką Guiscarda i jego brata Rogera, którzy po opanowaniu Kalabrii, z jej licznymi lasami i portami, wreszcie mieli wystarczające zaplecze, aby zbudować własną flotę. Okręty miały posłużyć do ataku na solidnie umocnione miasta apulijskie, z ich stolicą - Bari. Bez okrętów bowiem Normanowie nie byli w stanie odciąć miejscowych Bizantyńczyków od wsparcia, które płynęło do nich z Bałkanów.

Sukcesy Normanów w Kalabrii zwróciły na nich uwagę sił muzułmańskich z Sycylii, w tamtym czasie ogarniętej wojną o władzę. Betumen (Ibn-Timna), władca Katanii i Syrakuz, potrzebował ich pomocy w wojnie ze swoim wrogiem, emirem Palermo Belcamedem (Ibn-Hawwasem). Poprosił o pomoc Rogera, ten zaś nie odmówił.

Od 1061 r. trwała normańska epopeja na Sycylii. Normanowie początkowo występowali jako sojusznicy Betumena, zaś po jego śmierci postanowili działać na własny rachunek. Szczególnie zależało na tym Rogerowi, który chciał wyzwolić się z zależności od swego starszego brata. To on w dużej mierze był odpowiedzialny za dwie pierwsze próby opanowania Palermo, podjęte przez Pizańczyków w 1063 r. i przez samych Normanów rok później. Normanowie otrzymali w nich lekcje, że tego miasta nie uda się zdobyć bez znacznych sił lądowych, a także wsparcia licznej floty.

W drugiej połowie lat sześćdziesiątych XI w., ważniejsze było dla Normanów jednak zdobycie centrum bizantyńskiego oporu w Italii - Bari. Gdy tego dokonano bracia mogli wreszcie rzucić wszystkie swoje siły w celu opanowania Palermo. Robert Guiscard z wielką uwagą w roku 1071 zgromadził wojska przeznaczone do walki na Sycylii. Otrzymał wsparcie Ryszarda z Aversy, księcia Kapui, który dołączył z wojskiem do sił obu braci, które gromadziły się w Kalabrii.

Przeczytaj także:

Punktem zbiorczym normańskich wojsk było miasto Reggio, skąd przeprawiono się do Messyny. Zgromadzono w tym mieście 58 okrętów, z których jedynie 10 zwanych gatti, było prawdziwymi wojennymi galerami. Swoją klasą nie ustępowały bizantyńskim i arabskim dromonom i chelandiom. Zapewne okrętami tymi dowodził Pateranos, dowódca podporządkowanych niedawno Normanom bizantyńskich mieszkańców Bari.

Robert Guiscard obawiając się, że na wieść o jego planach muzułmanie z Sycylii się zjednoczą, postanowił uciec się do podstępu. Dlatego wysłał swego brata Rogera z Messyny na południe z zadaniem zaatakowania Katanii, która padła po czterech dniach. Pod Katanią zgromadziły się wszystkie siły Normanów, które po szybkim zwycięstwie skierowały się na północ. Guiscard wybrał trasę wzdłuż północnego wybrzeża Sycylii, bowiem biegłą tędy stara rzymska droga Via Valeria, która rozpoczynała się w Messynie i biegła do Palermo. Książę wybrał dla siebie jako środek transportu jeden z okrętów z floty normańskiej, która osłaniała jego rycerzy od strony morza.

Katedra w Palermo (fot. autor)

Nie udało się Normanom zaskoczyć mieszkańców Palermo, ci bowiem zdążyli ogołocić przedpola miasta z żywności, chcąc utrudnić napastnikom oblężenie. Dodatkowo wzmocnili mury miasta i stale trzymali na nich straż. Nie mogąc zdobyć miasta jednym nagłym szturmem, Normanowie musieli przystąpić do działań oblężniczych. Normańska flota zablokowała Palermo od strony morza. W tym samym czasie Roger wraz ze swymi żołnierzami forsowali mury na jednym odcinku, a Robert na czele Apulijczyków i Kalabryjczyków - na drugim.

Oblężenie trwało pięć miesięcy, a zakończyło się w styczniu 1072 r. W czasie jego trwania mieszkańcy urządzali wycieczki na pozycje oblegających, do tego obrzucali ich oszczepami i ostrzeliwali. Na odsiecz Palermo przybyli muzułmanie z Afryki ze swoją flotą, którzy próbowali przełamać wraz z okrętami z Palermo blokadę morską. Flota Normanów, której załogi stanowili oni sami, Kalabryjczycy, Barioci i Grecy sycylijscy, otrzymała zadanie powstrzymania przeciwnika.

Muzułmanie mieli zdecydowaną przewagę, lecz siły morskie chrześcijan twardo stawiły im opór. Afrykanie nie zdołali przełamać pozycji okrętów Normanów, do tego przegrywali walkę abordażową. Część okrętów muzułmanów rzuciła się do ucieczki na pełne morze. Wiele z tych okrętów zdobyto lub zatopiono, podczas gdy jednostki morskie z Palermo schroniły się do portu, za naprędce podniesionym łańcuchami. Normanów ta przeszkoda nie powstrzymała i przedarli się do portu, gdzie zdobyli część okrętów, a pozostałe podpalili.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Antoniego Olbrychskiego – „Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy”:

Autor: Antoni Olbrychski
Tytuł: „Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy”

ISBN: 978-83-65156-07-5

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 71

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

1 2
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Marcin Böhm

Historyk urodzony w Kędzierzynie-Koźlu. Pracownik Instytutu Historii Uniwersytetu Opolskiego. W kręgu jego zainteresowań znajdują się wojskowość bizantyńska, marynistyka średniowieczna, dzieje Normanów w Italii i Irlandii, historia Górnego Śląska w XV w.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org