Opublikowano
2017-07-25 19:28
Licencja
Wolna licencja

Operacja „Demon” – Dunkierka Morza Śródziemnego

Kiedy w początkach marca 1941 roku pierwsi żołnierze brytyjscy wylądowali na greckiej ziemi, nikt nie spodziewał się, że już za niecałe dwa miesiące będą musieli wracać na pokłady statków, na dodatek w dużym pośpiechu. Po raz kolejny w tej wojnie brytyjskie siły ekspedycyjne zostały wyrzucone z kontynentu. Tym razem ich ucieczka miała znacznie boleśniejsze konsekwencje.


Strony:
1 2 3

Część pierwsza artykułu

„Dunkierka” – reż. Christopher Nolan – recenzja i ocena filmu

Czytaj dalej...
W pierwszych latach drugiej wojny światowej brytyjskie siły lądowe zgromadziły dość znaczne doświadczenia w dziedzinie ewakuowania się drogą morską. BEF (British Expeditionary Force) zmuszony był do ucieczki z plaż Dunkierki (operacja „Dynamo”), a nieco później z Francji wywieziono te jednostki, które z różnych przyczyn nie zdążyły dotrzeć do miejsca pierwszej ewakuacji, a także te, które przerzucono na kontynent w desperackiej próbie odbudowy brytyjsko-francuskiej linii frontu (tak zwany „drugi” BEF, operacje „Cycle” i „Ariel”). Do tej listy należy oczywiście dodać ewakuację wojsk alianckich z Norwegii. Choć nie brakowało okazji do doskonalenia wyładunku czy załadunku wojsk, wydaje się, że Brytyjczycy nie wyciągnęli żadnych wniosków z lekcji udzielonych im przez Niemców i niesprzyjający los. Miało się to na nich srogo zemścić. Żeby zrozumieć znaczenie operacji „Demon”, trzeba jednak cofnąć się kilka miesięcy wstecz.

Zepsuty „Compass”

9 grudnia 1940 roku siły brytyjskie kierowane przez generała Wavella, dowódcę wojsk na Środkowym Wschodzie, rozpoczęły zaskakującą ofensywę w Afryce Północnej. Brytyjczycy, wykorzystując większą manewrowość i przewagę swego uzbrojenia, byli w stanie pobić po wielokroć silniejszego przeciwnika. Generał O’Connor, dowódca Sił Pustyni Zachodniej, dysponując zaledwie dwiema dywizjami, w przeciągu dwóch miesięcy przebył około 800 kilometrów, rozbił dziesięć włoskich dywizji, wziął do niewoli 130 tysięcy jeńców, a jego siły wzbogaciły się o 400 czołgów (wiele z nich walczyło potem w jednostkach australijskich) i 1200 dział. Wavell, gdyby tylko chciał, mógłby wyrzucić Włochów z Afryki Północnej, zabezpieczając raz na zawsze południowe wybrzeże Morza Śródziemnego i odsuwając jakiekolwiek zagrożenie od Kanału Sueskiego. Los – i Churchill – chcieli jednak inaczej.

Włoscy jeńcy.

28 października 1940 roku Włochy zaatakowały Grecję. Duce liczył na szybkie zwycięstwo, jednak Grecy okazali się znacznie trudniejszym przeciwnikiem od Somalijczyków, Etiopczyków czy Albańczyków. Nie tylko zatrzymali Włochów, ale sami 14 listopada rozpoczęli przeciwuderzenie, wyrzucając żołnierzy Duce poza granice własnego kraju i zajmując prawie 1/3 Albanii. Do gry włączyli się Niemcy, niejako z przymusu ratując kłopotliwego sojusznika przed blamażem i zabezpieczając swoje prawe skrzydło planowanej operacji „Barbarossa” przed zagrożeniem ze strony Brytyjczyków, którzy wypełniając zobowiązania sojusznicze, wylądowali na Krecie i zaminowali greckie wody terytorialne.

13 grudnia 1940 roku Hitler wydał Dyrektywę nr 20 nakazującą rozpoczęcie ataku na Grecję. Plan otrzymał kryptonim „Marita”. Gdy brytyjski wywiad dowiedział się o planowanej ofensywie, Churchill podjął decyzję o wysłaniu brytyjskich sił lądowych na pomoc Grekom. Co prawda już w listopadzie na Krecie wylądowała 14 Brygada Piechoty, a do Grecji wysłano jednostki lotnicze i przeciwlotnicze, jednak Brytyjczycy działali jak na razie w charakterze jednostek wspierających. Przerzut 14 Brygady miał przede wszystkim za zadanie umożliwienie przetransportowania na kontynent stacjonującej tam greckiej 5 Dywizji Piechoty. Brytyjczycy mieli więc pełnić na Krecie rolę wartowników. Teraz przyszła pora na wprowadzenie jednostek liniowych. Jak wyjaśniał to później Churchill w brytyjskim parlamencie:

W tym śmiertelnym niebezpieczeństwie Grecy zwrócili się do nas o pomoc. Chociaż nasze zasoby były ograniczone, nie mogliśmy im powiedzieć nie. (...) złamanie tych zasad było by straszne dla honoru brytyjskiego imperium, bez honoru nie moglibyśmy mieć nadziei ani zasłużyć na zwycięstwo w tej ciężkiej wojnie (Krew, znój, łzy i pot. Sławne mowy Winstona Churchilla..., s. 163).

Nie bez znaczenia był także fakt, że Grecja była jedynym w tamtym czasie kontynentalnym sojusznikiem Wielkiej Brytanii.

Kiedy O’Connor wysyłał do Wavella generała Dorman–Smitha z prośbą o uzupełnienia i zezwolenie na kontynuowanie natarcia, zapewne nie zdawał sobie sprawy z wagi opisanych powyżej spraw. Gdy jego wysłannik przybył do Kairu, na ścianach wisiały już jednak mapy Grecji. Wavell, wypełniając polecenie Churchilla, podjął już decyzję: operacja „Compass” spełniła swe cele, więc Egipt mógł stać się źródłem zaopatrzenia dla Grecji. Wavell był zresztą przekonany, że jego pozycjom w Afryce nic nie zagraża. Co prawda od lutego do Afryki zaczęły przybywać pierwsze niemieckie jednostki, jednak generał był pewien, że osiągną zdolność do ataku nie wcześniej niż w połowie maja. Wysłanie kilku dywizji do Grecji nie stanowiło więc dla brytyjskiego dowódcy większego problemu. 9 lutego 1941 roku operacja „Compass” dobiegła końca.

Operacja „Lustre”

Operację przerzutu wojsk rozpoczęto na początku marca. Konwoje wypływały z Aleksandrii co 3 dni. Według planów, do Grecji powinny trafić 1 Brygada Pancerna, 2 Nowozelandzka Dywizja Piechoty, 6 Australijska Dywizja Piechoty, 7 Australijska Dywizja Piechoty, Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich oraz jednostki wsparcia. Grekom obiecano łącznie przysłanie wzmocnionego korpusu liczącego około 100 tysięcy ludzi, jednak do momentu niemieckiej inwazji przewieziono około 60 tysięcy (Nie przewieziono 7 Dywizji i SBSK, zatrzymanych w Afryce ze względu na rosnące zagrożenie ze strony Niemców). Akcja ta trwała aż do rozpoczęcia ewakuacji z Grecji. Wszystkie jednostki zgromadzono w ramach tymczasowej formacji zwanej od nazwiska dowódcy, Henry Maitlanda Wilsona, „W-Force” (w jego skład wchodził I Korpus Australijski, jednostki greckie i pomocnicze. 12 kwietnia przemianowano go na korpus ANZAC – Australian and New Zealand Army Corps).

Lekki czołg Mk VI A z 3rd KOH.

Część tych żołnierzy stanowili weterani operacji „Compass”. Niestety, to samo można było powiedzieć o ich sprzęcie. W składzie 1 Brygady Pancernej znajdowały się dwa pułki czołgów: 3rd Royal Tank Regiment i 4th Queen’s Own Hussars. Pierwszy z nich miał na stanie pięćdziesiąt dwa wozy A10 (Cruiser Mk II) pamiętające całą 800 kilometrową pogoń za Włochami w Afryce Północnej. Remonty utrudniał brak części zamiennych wywołany bałaganem na tyłach. W ramach standaryzacji uzbrojenia przed wyjazdem do Grecji 3 RTR dokonał wymiany z 5 RTR, przekazując mu wozy A13 w zamian za A10. Zaopatrzeniowcy najwyraźniej przegapili ten fakt, wysyłając pułk do boju z częściami zamiennymi do wozów, których ten już nie posiadał. Awaria któregoś z ważniejszych elementów czołgu równała się więc jego utracie. Drugi z wymienionych pułków dysponował pięćdziesięcioma dwoma lekkimi czołgami Mk VI, uzbrojonymi w dwa karabiny maszynowe. Choć mogły mierzyć się z lekkimi pojazdami rozpoznawczymi, to nie miały szans w walce z czołgami. Skład „W-Force” uzupełniały dwie (dwunasta i dwudziesta druga) słabe, liczące zaledwie po dwa bataliony każda, greckie dywizje piechoty.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Łukasz Męczykowski

Doktor nauk humanistycznych, specjalizacja historia najnowsza powszechna. Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Miłośnik narzędzi do rozbijania czołgów i brytyjskiej Home Guard. Z zawodu i powołania dręczyciel młodzieży szkolnej na różnych poziomach edukacji. Obecnie poszukuje śladów Polaków służących w Home Guard.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org