Opublikowano
2018-01-10 19:43
Licencja
Wolna licencja

Polscy uchodźcy na Węgrzech w latach 1939–1940

(strona 1)

Przegrana we Wrześniu 1939 roku zmusiła wielu żołnierzy i cywilów do opuszczenia Ojczyzny. Poszukiwali oni bezpiecznej drogi ucieczki przed okupacją niemiecką i sowiecką. Przyjaźnie nastawione Węgry umożliwiły ewakuację na zachód oraz dalsze prowadzenie walki przeciwko najeźdźcy...


Strony:
1 2

Sytuacja polityczna Polski i Węgier przed drugą wojną światową uwarunkowana była geopolitycznym położeniem obu państw, a także istniejącymi powiązaniami dyplomatycznymi. W obszarze oddziaływań politycznych Polski i Węgier znajdowały się takie państwa jak ZSRR, Niemcy, Rumunia, Jugosławia czy Włochy. Polityka tych ostatnich zmierzała do wykorzystania Węgier przeciw Jugosławii nad Adriatykiem, zaś III Rzesza, wykorzystując m.in. konflikt węgiersko-czechosłowacki, zmierzała do aneksji drugiego z tych państw.

Gdy faszyzm na Zachodzie oraz bolszewizm na Wschodzie zataczały coraz szersze kręgi, jedyną siłą, która mogła im się przeciwstawić w obszarze Europy Środkowej był sojusz polsko-węgierski. Według polityków niemieckich życzeniem Polski w połowie lat 30. XX wieku było stworzenie korytarza do Morza Czarnego, a także wspólna granica z Węgrami. Uważali oni również, iż zgromadzenie przez Warszawę wszystkich państw „brzegowych” – od Finlandii aż po Turcję – wspólnie z Węgrami ma na celu przeciwdziałanie polityce i wzrastającej sile militarnej „czerwonej” Rosji.

Spotkanie oddziałów polsko i węgierskich po zajęciu Rusi Zakarpackiej w marcu 1939 roku i ustanowieniu wspólnej granicy (fot. Foto-Błaż, Worochta, ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-537-19).

Mimo zbliżonych interesów, na drodze Polski i Węgier stała Czechosłowacja. W okresie międzywojennym Warszawa skupiała się na szerszych kontaktach politycznych z Pragą (w sprawie roszczeń do Zaolzia) oraz z Budapesztem (w kwestii rozwiązania sprawy Rusi Zakarpackiej). Próbowano też przekonać rząd węgierski do aneksji ziem słowackich po uzyskaniu przez nie autonomii. W rezultacie zostało to wykorzystane przez III Rzeszę w marcu 1939 roku do zajęcia Czechosłowacji.

Relacje polsko-węgierskie czyli krótkie spojrzenie na dziesięć wieków sąsiedztwa

Czytaj dalej...
Powstanie granicy polsko-węgierskiej miało stanowić zalążek tak zwanej Trzeciej Europy, która w założeniach miała składać się z takich państw jak Polska, Węgry, Rumunia i Jugosławia. Już w 1938 roku okazało się to jednak niemożliwe. Wynikało to przekonania, że naruszenie granic Czechosłowacji, do której terenów rząd węgierski posiadał roszczenia, może doprowadzić do wybuchu wojny światowej. Problemem była też defetystyczna polityka Węgier oraz wymagania od Polski militarnego zajęcia oraz odstąpienia ziem Rusi Przykarpackiej i Słowacji.

W latach poprzedzających wybuch wojny ograniczenie stosunków dyplomatycznych na linii Warszawa – Budapeszt było również wynikiem przystąpienia Królestwa Węgier do paktu antykominterowskiego, a także nawiązanie współpracy niemiecko-węgierskiej, której głównym celem było odzyskanie ziem utraconych po traktacie w Trianon w 1920 roku. W takim wypadku podtrzymywanie pozytywnych kontaktów z Węgrami według Romana Dmowskiego było „niczym innym, jak robotą dla Niemiec, robotą przeciwną najwyraźniej interesom naszego narodu”.

Istvan Csaky, minister spraw zagranicznych Węgier (domena publiczna). Mimo chłodnych kontaktów z rządem polskim oraz sojuszem z III Rzeszą, nastawienie Węgrów w stosunku do Polski potwierdza fragment listu szefa węgierskiej dyplomacji Istvana Csaky:

nie jesteśmy skłonni brać udziału ani pośrednio, ani bezpośrednio w zbrojnej akcji przeciw Polsce. Przez »pośrednio« rozumiem tu, że odrzucimy każde żądanie, które prowadziłoby do umożliwienia transportu wojsk niemieckich pieszo, pojazdami mechanicznymi czy koleją przez węgierskie terytorium dla napaści przeciw Polsce. Jeżeli Niemcy zagrożą użyciem siły, oświadczę kategorycznie, że na oręż odpowiemy orężem.

Uzasadnieniem powyższych argumentów było propolskie nastawienie społeczeństwa węgierskiego oraz przekonania moralne. Potwierdza to również depesza premiera Pala Telekiego do Adolfa Hitlera z 24 lipca 1939 roku.

Rząd węgierski odrzucił propozycje uczestnictwa w kolejnym rozbiorze Polski, przedstawioną przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy Joachima Ribbentropa. Odrzucono również prośbę o przepuszczenie 36 wojskowych pociągów przez terytorium Węgier. Celem takich działań niemieckich było przeprowadzenie manewru oskrzydlającego oraz odcięcie przejść granicznych Polski z Rumunią i Węgrami. Dzięki odmowie i przychylności rządu węgierskiego względem sprawy Polski oraz istnieniu wspólnej granicy od marca 1939 roku, uchodźcy polscy mogli otrzymać wsparcie na Węgrzech przy jednoczesnej możliwości dalszej „ucieczki” na zachód, do Francji.

Po wybuchu wojny, wydane w wyniku nacisków niemieckich zarządzenia władz węgierskich dotyczące internowania żołnierzy i polskiej ludności cywilnej oraz przepuszczania ich przez „zieloną granicę” jugosłowiańsko-węgierską, stwarzały ogólne trudności w realizowaniu planów dalszej ewakuacji zgodnie z zamierzeniami rządu polskiego oraz Naczelnego Dowództwa. Postanowiono, że ewakuowane z Polski i przyjęte na Węgrzech mogą być jedynie osoby w wieku poniżej 18 i powyżej 42 lat. Obowiązkiem każdego Polaka było również wystąpienie o paszport z jednoczesnym przedłożeniem dowodu osobistego bądź metryki potwierdzającej wiek. Nie wolno było sprzedać lub kupić biletu kolejowego bez ważnej przepustki wydanej przez węgierskiego komendanta obozu.

Wymienione zarządzenia wpływały na działalność polskiego poselstwa wraz z attaché wojskowym. Dyplomaci starali się uzyskać zgodę rządu węgierskiego na prowadzenie działalności ewakuacyjnej, zyskanie możliwie najlepszych warunków internowania a także udzielenia pomocy uchodźcom. Podjęto starania utworzenia komisji polsko- węgierskiej oraz protokołowania ilości posiadanego sprzętu i majątku wojskowego w chwili przekraczania granicy.

Niemcy w osobie gen. dyw. Wertha nie dopuściły do wydania zgody na oficjalne prowadzenie ewakuacji. W rezultacie podjęto działania konspiracyjne, na które przyzwolenie dali tak ważni politycy jak m.in. premier Teleki, minister spraw wewnętrznych Keresztes-Fiszer oraz regent, admirał Horthy.

Nie dopuszczono jednak do powstania komisji polsko-węgierskiej oraz protokołowania posiadanego sprzętu oraz majątku wojskowego. Doprowadziło to do przejęcia sprzętu polskiego przez wojsko węgierskie, który wraz z depozytami bankowymi wyceniono na 8 milionów pengö, co było dalekie od wyliczeń polskich, dochodzących do kwoty 100 milionów.

Oddziały 10. Brygady Kawalerii po przekroczeniu granicy polsko-węgierskiej, wrzesień 1939 roku (domena publiczna).

Według oceny attaché wojskowego, płk. dypl. Jana Emisarskiego, na terytorium Węgier przedostało się ogółem 50 tys. cywilów i 40 tys. żołnierzy, w tym około tysiąc młodzieży do lat 18.

Oddziały, które przeszły na Węgry w sposób zwarty wraz ze sprzętem, to m.in. 10. Brygada Kawalerii płk. Stanisława Maczka, część 3. Brygady Korpusu Ochrony Pogranicza płk. Jana Kotowicza, pułk KOP „Karpaty”, 1. Batalion Saperów Kolejowych, szwadron zapasowy 6. Brygady Kawalerii, Batalion Policyjny „Golędzinów” pod dowództwem majora Zdanowicza a także Szpital Ewakuacyjny nr 61.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: |

Ponieważ temat dotyczy trochę dziejów mojej rodziny - ciekawostka - a może ktoś posiada informacje, które pomogą rozwinąć ten wątek:

Minister SZ Węgier - Istvan Csaky - miał po polskiej stronie kuzyna - Tytusa Czaki - https://pl.wikipedia.org/wiki/Tytus_Czaki, (ktorego córką z kolei była Hanna Czaki - łączniczka i kurierka AK, która została uwieczniona we wspomnieniach Bartoszewskiego). Tytus pochodził z "polskiej" linii Csaky'ch. Osiedlili się w Polsce po powstaniu Rakoczego (1711).
Istvan Csaky był z kolei drugim w ciągu dwudziestolecia międzywojennego, Ministrem SZ Węgier o tym nazwisku (z tej samej rodziny). Pierwszym był Imre Csaky - https://en.wikipedia.org/wiki/Imre_Csáky_(Minister_of_Foreign_Affairs). CO prawda Imre był ministrem w 1920, już po Bitwie Warszawskiej, ale...

1. Tytus Czaki był jednym z zaufanych "wywiadowców" Piłsudskiego w Legionach. M.in. dowodził wywiadem placówki Zakopiańskiej. Nigdy nie przewinął się oficjalnie przez Oddział II, niemniej w ramach PPS, POW, Legionów zawsze znajdował się blisko niejawnych operacji (m.in. legalizacji dezerterów z armii carskiej i... austriacko-węgierskiej w Legionach). To fakt.
2. Imre Csaky w 1920, Istvan Csaky w 1939 byli mocno zaangażowani w dyplomację między Węgrami a Polską - czy to jako ministrowie, czy (Imre) jako przedstawiciel Węgier na konferencjach pokojowych 1918-1920. To fakt.
3. W 1920 Węgry jako jedyny kraj w regionie pomogły Polsce w wojnie z Rosją Sowiecką - m.in. poprzez preferencyjną sprzedaż i dostarczenie transportów broni, amunicji i wyposażenia wojskowego. To fakt
4. W 1939 Węgry - mimo chłodnej, szorstkiej przyjaźni, odmawiają Niemcom współpracy przy wojnie z Polską, i owszem, ze znaczącym własnym interesem (m.in. poprzez przejęcie materiałów wojennych i sprzętu) ale jednak - umożliwiają ewakuację do Francji lub Lewantu, "przymykają oko" itd. To fakt.
5. Zamek w Spiszu (Słowacja), a też częśc terenów Spiszu i Orawy należała do węgierskiej linii rodziny Csaky od XVII wieku do 1945 roku. Ze Spiszu do Zakopanego (gdzie w czasach Legionów stacjonował, a w latach międzywojennych często jeździł Tytus) jest ok 50-100 km. To fakt

Hipoteza:
A co, jeśli?
A. "Kuzyni" Csaky i Czaki kontaktowali się ze sobą - zarówno w latach 1914-1916, 1918-1920, 1939?
B. Dzięki tym kontaktom załatwiano nieformalnie "ocieplanie" relacji polsko-węgierskich?
C. Zarówno wydarzenia 1920 jak i 1939 roku są wynikiem tych spotkań?

O historii polskich Csaky, kilku przedstwiacielach rodziny z chęcią pogadam :-) Tym bardziej ciekawa rodzina, że poprzez Batorych i Telegdi-ch sięga i do polskich Piastów, i do Rurykowiczów, i do Arpadytów, a nawet do czeskich Przemyślidów i Haralda II (tego, który dostał łomot pod Hastings od Wilhelma).



Odpowiedz

Gość: Szyderca. |

W bibliografii brakuje prac Andrzeja Przewoźnika świetnego znawcy tego tematu . Gorąco polecam.



Odpowiedz

Witam Pana,

czy zajmuje się Pan poruszaną przez siebie tematyką naukowo i prowadzi Pan głębsze badania?
Jeśli tak, byłbym zainteresowany kontaktem z Panem, ponieważ może mógłby mi Pan pomóc w dotarciu do pewnych informacji, ustaleniu pewnych konkretów.

Z wyrazami szacunku
K.Kartasiński



Odpowiedz

Posiadam wspomnienia b.oficera Oddz. II SG, por. Tadeusza Majerowicza, który m.in. miał zajmować się "wyprowadzaniem" polskich oficerów i żołnierzy z Węgier, przy współpracy z niektórymi Węgrami, lub choćby tylko z ich "przymrużeniem oka". Sam musiał uciekać, gdy Niemcy wpadli na trop m.in. jego działalności. Później była Palestyna, Tobruk, Monte Cassino. Oczywiście do polski nie wrócił, zmarł we Francji.
Jestem zainteresowany nawiązaniem kontaktu, m.in. w celu uzyskania szerszej wiedzy o działaniach tego typu na Węgrzech.



Odpowiedz
Michał Filip Świdwa

Student historii wojskowości na Akademii Humanistycznej w Pułtusku.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org