Opublikowano
2014-11-04 17:00
Licencja
Wolna licencja

Powstanie czeskie i bitwa na Białej Górze

W 1618 roku rozpoczął się jeden z największych kataklizmów w dziejach Europy: wojna trzydziestoletnia. Pierwszy etap tego ogólnoeuropejskiego konfliktu miały miejsce w Czechach. Czy wzniecone przez protestanckich Czechów powstanie przeciw katolickim Habsburgom miało jakieś szanse powodzenia? Warto postawić to pytanie w 395. rocznicę koronacji Fryderyka V – czeskiego „Króla Zimowego”.


Strony:
1 2 3 4

Reformacja sprawiła, że w początkach XVII wieku Królestwo Czech, w którym nadal żywe były echa husyckich tumultów, nie było niespokojnym regionem imperium Habsburgów (habsburski cesarz był jednocześnie królem Czech). Przez lata panujący starali się łagodzić protestantów poprzez zasypywanie ich przywilejami i obietnicami (m.in. List majestatyczny z 1609 roku gwarantujący swobodę wyznaniową), często trudnymi bądź niemożliwymi do realizacji (katolicy uniemożliwiali innowiercom korzystanie z przywilejów, nadal traktowali ich jako heretyków). Następca względnie tolerancyjnego cesarza Macieja, Ferdynand Styryjski (król Czech od 1617 roku, cesarz od roku 1619), popierany m.in. przez Rzym, nie zdecydował się na potwierdzenie Listu majestatycznego. Zakazano odprawiania protestanckich nabożeństw, różnowiercy byli usuwani ze stanowisk urzędniczych, drukowane w Pradze książki poddano cenzurze. Utworzono także nowy urząd – Radę Regencyjną.

Działania nowego króla Czech tylko nasiliły antagonizm między katolikami i protestantami. Ci pierwsi mogli już swobodnie lekceważyć postanowienia Listu majestatycznego, np. poprzez zakazywanie chowania protestantów na katolickich cmentarzach, usuwanie innowierców z katolickich miast, przeszkadzanie w budowaniu zborów. Protestanci nie pozostawali dłużni i zagarniali dobra kościelne. Antykatolicka i antyhabsburska zarazem opozycja rosła w siłę, a na jej przywódcę wyrósł hrabia Henryk Matthias von Thurn und Valsassima (1567–1641), doświadczony wojskowy, pochodzący z północnej Italii.

Rewolucja po czesku

Czytaj dalej...

Wybuch powstania i pierwsze sukcesy (1618)

23 maja 1618 roku na praski zamek na Hradczanach, gdzie rezydowali katoliccy namiestnicy cesarza, udała się grupa protestanckich przedstawicieli pod przywództwem Thurna. Tam po ostrej kłótni wyrzucono przez okno dwóch znienawidzonych urzędników. Byli to Jaroslav Borita z Martinic i Vilem Slavata z Chlumu. Przez okno został wypchnięty także sekretarz Philip Fabricius, który próbował pomóc namiestnikom. Wszyscy trzej przeżyli, ponieważ upadli na leżące w fosie worki z nawozem. Wydarzenie to nosi nazwę drugiej defenestracji praskiej i uznaje się je za początek powstania czeskiego, a w dalszej perspektywie również wojny trzydziestoletniej.

Druga defenestracja praska, 23 maja 1618 r. (grafika autorstwa Matthäusa Meriana starszego, pierwsza połowa XVII wieku)

Zaraz po wypowiedzeniu posłuszeństwa cesarzowi protestancka opozycja usunęła Radę Regencyjną, a w jej miejsce powołała rząd trzydziestu dyrektorów pod przewodnictwem Vaclava Vilema z Roupova. Thurn został mianowany naczelnym wodzem powstańczej armii. Od razu zaczęła się konfiskata dóbr katolickich. Praktycznie całe Czechy przyłączyły się do powstania, wyjątkiem były: Pilzno, Czeskie Budziejowice i Czeski Krumlov, w których katolików było więcej niż protestantów. Od razu pojawił się problem zaciągu wojsk, na który brakowało pieniędzy. Dyrektorzy powstania oczekiwali wsparcia z Moraw i Śląska, jednak lokalne stany odmówiły na razie pomocy.

Henryk Matthias von Thurn (grafika autorstwa Matthäusa Meriana, 1662 rok) W zaistniałej sytuacji żadna ze stron nie była do końca gotowa do zbrojnego rozstrzygnięcia konfliktu. Stany czeskie musiały uchwalić zaciągi i zdobyć na nie pieniądze, ale również Habsburgowie nie dysponowali zbyt wielkimi siłami, które mogłyby szybko rozprawić się z niewiernymi Czechami. Hrabiemu von Thurnowi udało się jednak zdobyć do czerwca 4 500 żołnierzy (w tym około 3 000 piechoty), dzięki czemu mógł przystąpić do działań wojennych w południowych Czechach. Do końca sierpnia stany czeskie uchwaliły 12 000 żołnierzy, jednak ich faktyczna liczba była znacznie mniejsza. Austriacy w tym samym czasie utworzyli armię o tej samej wielkości i w tym przypadku liczby na papierze zgadzały się z realnymi. Naczelnym wodzem armii cesarskiej został mianowany Charles Bonaventura de Longeval, hrabia Bucquoy.

Jako pierwsza, 12 sierpnia 1618 roku, wkroczyła do Czech armia Henri’ego de Dampierre’a, licząca 3 000 żołnierzy. Niedługo potem omal nie została unicestwiona nieopodal miasta Jindřichův Hradec, gdzie pociągnęła cała armia Thurna (4,5 tys. żołnierzy), jednakże udało jej się uciec z pułapki zastawionej przez niedoświadczonych Czechów. 28 sierpnia do Czech wkroczyła od wschodu druga armia, Bucquoya, tymczasowo dowodzona przez Johanna Eusebiusa Khuena, (ok. 8 000 żołnierzy). Thurn otrzymał z Pragi rozkaz jej przechwycenia. Pod Časlavem powstańcom dowodzonym przez Thurna udało się powstrzymać ofensywę cesarskich. Ich sytuacja była wówczas kiepska: wielu żołnierzy zmarło w wyniku ciężkich chorób (m. in. Rote Ruhr – krwawej biegunki, czyli czerwonki). Czesi zaś uzyskali zaopatrzenie z Pragi, m.in. żywność oraz zimową odzież. Oprócz tego elektor Palatynatu Fryderyk V wysłał powstańcom 2600 piechurów, 9 kompanii rajtarów i 6 dział pod dowództwem Ernsta von Mansfelda-Friedeburga.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: mbbaran |

Droga do "białej góry" - poprawcie proszę.



Odpowiedz

Gość: Mim |

Jako ciekawostkę można dodać, że w całej awanturze zbrojny udział brał niejaki Kartezjusz.



Odpowiedz

Gość: Count Dracula |

QUOTE:"Chciałbym zweryfikować pewną informację, a właściwie rodzaj pogłoski na pograniczu mitu. Ponoć Biała Góra mogłaby skończyć się inaczej, gdyby nie lisowczyczy, którzy jak przystało na elitarny oddział dywersyjny spowodowali opóźnienia przybycia armii Gabora Bethlena z Siedmiogrodu. Czy to prawda? Czy faktycznie Bethlen szedł im na pomoc w tamtym czasie i miał szansę pomóc powstaniu?" Pogłoska nieprawdziwa. Książę był uwikłany w wojnę z wojskiem cesarskim, wysłał jedynie ok. 4000-5000 jazdy na pomoc Anhaltowi. Jego oddziały 8 października 1620 r. rozbiły pod Pressburgiem (Bratysławą) Dampierre'go (i oddział lisowczyków), o czym będzie w "Todmarch" (3). C.D.



Odpowiedz

Gość: WK |

Chciałbym zweryfikować pewną informację, a właściwie rodzaj pogłoski na pograniczu mitu. Ponoć Biała Góra mogłaby skończyć się inaczej, gdyby nie lisowczyczy, którzy jak przystało na elitarny oddział dywersyjny spowodowali opóźnienia przybycia armii Gabora Bethlena z Siedmiogrodu. Czy to prawda? Czy faktycznie Bethlen szedł im na pomoc w tamtym czasie i miał szansę pomóc powstaniu?



Odpowiedz
Szymon Sojka

Student II roku studiów magisterskich z historii i III roku filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Interesuje się dziejami Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rosji, Skandynawii oraz krajów nadbałtyckich, historią wojskowości (zwłaszcza nowożytnej), a także współczesną Białorusią oraz literaturą narodnicką.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org