Opublikowano
2010-05-09 20:27
Licencja
Wolna licencja

Poznaniacy odpowiedzieli na apel

Mieszkańcy Poznania odpowiedzieli na apel „9 maja. Pamięć i Pojednanie” i zapalili wiele zniczy na grobach żołnierzy radzieckich znajdujących się na cmentarzu na poznańskiej Cytadeli.


drogowskaz wskazujący drogę na cmentarz żołnierzy radzieckich Ten drogowskaz dawno nie był równie potrzebny jak dzisiaj

Fioletowy znicz na prostym nagrobku z czarną pięcioramienną gwiazdą Już około 12:00 niełatwo było znaleźć grób, na którym nie stałby chociaż jeden znicz

Kwiaty leżące na jednym z nagrobków Poznaniacy przynosili również kwiaty

znicz na ciemnej płycie nagrobnej pokrytej napisem w języku rosyjskim

Rząd identycznych nagrobków, na każdym znicz, a na pierwszym planie koszyk z kwiatami

Kapitan Aleksandr Aleksiejewicz Konczin (1918–1945) – bohater Związku Radzieckiego

Rząd kilku identycznych nagrobków Zdecydowana większość grobów jest anonimowa

Nagrobek z wytartym portretem poległego żołnierza

Nieosłonięta świeczka postawiona na trawie w pustym miejscu na cmentarzu, w tle nagrobki

Rzędy identycznych nagrobków

Wieńce i znicze pod obeliskiem upamiętniającym żołnierzy poległych w walkach o Poznań

Wieniec złożony przez Prezydenta i Radę Miasta Poznania

Tablica z tekstem rozkazu upoważniającego oddziały I Frontu Białoruskiego najbardziej zasłużone w walkach o Poznań do noszenia nazwy „poznańskie”

Wieńce i znicze pod obeliskiem upamiętniającym żołnierzy poległych w walkach o Poznań

Wieńce i znicze pod obeliskiem upamiętniającym żołnierzy poległych w walkach o Poznań

Wieńce i znicze pod obeliskiem upamiętniającym żołnierzy poległych w walkach o Poznań. Obelisk widoczny w całej okazałości

Czarny, zindywidualizowany nagrobek na pierwszym planie, w tle zwykłe groby

Nieosłonięta świeczka postawiona na trawie w pustym miejscu na cmentarzu, w tle nagrobek

Pomnik wystawiony w 1930 roku żołnierzom rosyjskim poległym w czasie I wojny światowej

Nawet w najbardziej zarośniętej części cmentarza na większości nagrobków stały znicze

Zobacz też:

Fotografie z innych cmentarzy w serwisie „Histmag.org”:

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Sławek |

Do C77: \"Bez krwawej ofiary złożonej przez naszych braci Rosjan w czasie wyzwalania ziem polskich nie byłoby już Polski nigdy! żaden z tu piszących nie używałby języka polskiego! ba! w ogóle byście nie istnieli\" Tak, rozumiem że państwo w którym wspólnie żyjemy czyli Polska jest miejscem gdzie są różnie myślący ludzie. W II RP pięknie to widać z naszej perspektywy. Byli endecy, sanacja, socjaliści. Każdy miał inną wizję kraju a co za tym idzie wizję prowadzenia polityki. Ja jestem zwolennikiem jednej która jest mi najbliższa, ale nie neguję żadnej partii i jej polityki jeśli nie jest sprzeczna z racją stanu naszego kraju. Dlatego w całym szacunkiem dla Pana /bo przecież nic o Panu nie wiem poza postem - więc słowo to kieruję do merytorycznej treści / ale formułowanie tez typu \"...nie było by już Polski nigdy!...\" lub tez typu gdyby nie stan wojenny mielibyśmy krwawą łąźnię zgotowaną przez Armię Radziecką, która już czekała. To wg mnie są tezy \"jedynie słuszne\" jakie pamiętam właśnie z PRL. Nie róbmy młodym ludziom wody z mózgu. Armia Radziecka przeszła przez tereny Polski i pozostałych krajów we własnym interesie. I na całym tym terenie swoich interesów pilnie strzegła. Gdyby wrócili do siebie, nie urządzając w Polsce tego co urządzili to nie wiem jak inni ja mogę mówić za siebie. Ja w każdym razie miał bym dla nich wielki szacunek i wdzięczność. Stało się jednak inaczej. Pozdrawiam



Odpowiedz

Gość: C77 |

Przybyłem, zobaczyłem, zapaliłem. W niedzielę 9 maja zapalając znicze na grobach Czerwonoarmistów poczułem, że robię coś bardzo ważnego, że rzeczywiście biorę udział w historii tego kraju. Coś co powinien zrobić każdy Polak, okazać pamięć i wdzięczność!. Bez krwawej ofiary złożonej przez naszych braci Rosjan w czasie wyzwalania ziem polskich nie byłoby już Polski nigdy! żaden z tu piszących nie używałby języka polskiego! ba! w ogóle byście nie istnieli.



Odpowiedz

Gość: rav |

Mbbaran - rozpatrywanie marca 1968 roku w oderwaniu od realiów politycznych i ideologicznych panujących w ówczesnym obozie komunistycznym, oparcie całej akcji na polskiej niechęci do żydów jest ciekawą manipulacją. Manipulacją, niczym więcej. Nie twierdzę, że to zjawisko nie odegrało swojej roli, ale nie było tylko polską akcją.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

Do Rav: cytuję: \"ale tym samym polskim żydom dano bilet w jedną stronę w 1968 realizując linię obozu\". Chłopie/dziewczyno, zreflektuj się. Marzec 1968 roku był naszą, wewnętrzną, czysto polską akcją, zresztą o tym samym rodowodzie od ponad stu lat. \"Prawdziwi Polacy\" zawsze potrafią się skrzyknąć gdy pada hasło a żadna inna ideologia ich wtedy nie dzieli. Dobrze pamiętam Marzec 1968 r.



Odpowiedz

Gość: Sebastian Adamkiewicz |

Ad 1. Ano bo może czasem do historii należy podjeść rozpatrując ludzkie emocje, a nie tylko twarde reguły polityki. To też jest element historii, nie mniej ważny od suchych definicji historycznych, mało tego, często zmieniający wizję historii i interpretacje wydarzeń, nawet z odległych epok. Przedmiotem historii jest człowiek i jego odczucia są nie mniej ważne od innych jej aspektów. Ad 2. Twoja odpowiedź TAK pokazuje, że sama dostrzegłaś, że sprawa nie jest tak prosta. Ja też powiem, że dla Pileckiego nie było wyzwolenia, bo dla niego wojna się nie skończyła. Ale spójrz chociażby na losy gen. Fieldorfa \"Nila\". Owszem zamordowany został po sfingowanym procesie, ale wcześniej?? Wcześniej odmówił udziału w II konspiracji, ujawnił się, a nawet zaczął starania o otrzymanie emerytury generalskiej. Nastąpiła więc akceptacja pewnego stanu rzeczy, ale z pewnością nie poparcie. W sensie politycznym wojska sowieckie wolności nam nie dały, ale z pewnością w odczuciach ludzkich uratowały wiele istnień oraz dały namiastkę normalności, o tym też zapomnieć nie można, bo to wpisuje się w tragizm sytuacji roku 1945. Ad 3. A skąd Ci się SLD wzięło? Nie jestem ani członkiem SLD, ani na SLD od dawna nie głosuje...



Odpowiedz
Roman Sidorski

Historyk, redaktor, popularyzator historii. Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przez wiele lat związany z „Histmagiem” jako jego współzałożyciel i członek redakcji. Jest współautorem książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009). Współpracował jako redaktor i recenzent z oficynami takimi jak Bellona, Replika, Wydawnictwo Poznańskie oraz Wydawnictwo Znak. Poza „Histmagiem”, publikował między innymi w „Uważam Rze Historia”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org