Opublikowano
2013-07-03 18:17
Licencja
Wolna licencja

Przyjaciółka Polaków – Sue Ryder, Baronessa Ryder of Warsaw

W czasie II wojny światowej na ochotnika zaciągnęła się do służby pomocniczej, po 1945 r. organizowała opiekę dla ofiar największego konfliktu zbrojnego dwudziestego stulecia i innych potrzebujących w Europie, Azji i Afryce. Szczególna więź łączyła ją z Polakami. 3 lipca 1924 r. w Leeds urodziła się Sue Ryder.


Sue Ryder (źródło: sueryder.pl). Margaret Susan Ryder pochodziła z ziemiańskiej rodziny z Suffolk. Po wybuchu wojny, mając zaledwie 15 lat, zgłosiła się do służby w First Aid Nursing Yeomanry – to właśnie wtedy „dodała sobie” nielegalnie rok życia, do końca swych dni utrzymując, że urodziła się w 1923 r. W ramach kobiecej służby pomocniczej pracowała przy Kierownictwie Operacji Specjalnych (SOE), zajmującym się dywersją na terenie okupowanej Europy. To właśnie tam zetknęła się z polskimi cichociemnymi, którym zapewniała opiekę i odwoziła ich na lotnisko, z którego wylatywali na misje do kraju. W czasie wojny służyła też w Tunezji i we Włoszech, gdzie brała m.in. udział w pakowaniu zasobników zrzucanych później przez alianckie lotnictwo nad powstańczą Warszawą.

W 1945 r. przybyła na kontynent, organizując pomoc humanitarną dla znajdujących się na terenie Niemiec tzw. dipisów (Displaced Persons) – więźniów obozów koncentracyjnych, robotników przymusowych, uciekinierów i weteranów wojennych, w dużej części pochodzących z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym zwłaszcza z Polski. Oprócz samych działań humanitarnych Ryder występowała też jako obrońca społeczny, wstawiając się za uchodźcami niesłusznie jej zdaniem skazanymi przez okupacyjne władze alianckie – od kary śmierci udało jej się uratować 110 osób, wśród nich wielu Polaków. W tym czasie wraz z pomocą humanitarną odwiedziła także zniszczoną Warszawę.

W 1952 r. założyła pierwszy Dom Sue Ryder na przedmieściach Frankfurtu, który miał służyć pomocą ofiarom wojny. W tym samym czasie podobne miejsce powstało w jej rodzinnym domu w Suffolk. W 1953 r. w Anglii zarejestrowano fundację jej imienia, która miała stać się pomnikiem dla ofiar wojny i bohaterów narażających swoje życie niosąc pomoc cierpiącym. Symbolem Fundacji stała się gałązka rozmarynu i cytat z Hamleta_ There's rosemary, that's for remembrance, pray, love, remember_. Jej celem, według statutu polskiego oddziału, było_ niesienie pomocy ludziom cierpiącym lub potrzebującym serdeczności i osobistej pomocy z powodu złych warunków bytowych, z przyczyn społecznych i zdrowotnych oraz podejmowanie działań w kierunku usunięcia lub złagodzenia ich cierpień_. W połowie lat 50. poznała płk. Leonarda Cheshire'a, odznaczonego Krzyżem Victorii lotnika brytyjskiego, który po zakończeniu wojny również zaangażował się w działalność charytatywną na rzecz weteranów i mieszkańców brytyjskich kolonii. Wspólnie organizowali pomoc dla trędowatych w Indiach (współpracują m.in. z Matką Teresą) a w 1959 r. w Bombaju zawarli związek małżeński.

Logo Fundacji Sue Ryder. Łącznie Sue Ryder założyła 80 domów pomocy na całym świecie (m.in. w Irlandii, Włoszech czy Jugosławii), zaangażowała się także w działania na rzecz mieszkańców Malawi. Do 1978 r. organizowała wyjazdy wypoczynkowo-rehabilitacyjne dla więźniów obozów koncentracyjnych, w których wzięło udział ok. 8 tys. osób, w większości Polaków. Działalność fundacji finansowało m.in. 600 sklepów charytatywnych.

Pamiętając własne kontakty z cichociemnymi, Brytyjka z dużym zaangażowaniem podjęła się pomocy polskim ofiarom wojny a także osobom chorym i cierpiącym. W 1957 r. w Konstancinie powstał pierwszy Dom Sue Ryder w Polsce, przeznaczony dla dzieci chorych na reumatoidalne zapalenie stawów. Łącznie ufundowała i wyposażyła ona 30 takich domów, przekazanych w darze państwu polskiemu, w następnych latach dalej wspierających ich działalność. W latach 90. ufundowała także nowoczesny oddział onkologiczny dla szpitala w Gdyni. Po przemianach ustrojowych 1989 r. zaapelowała w „Daily Telegraph” o zbiórkę funduszy na pomoc dla Polaków, w której udało się zgromadzić ok. 40 tys. funtów. W 1991 r. doszło do zarejestrowania Fundacji Sue Ryder w Polsce, która funkcjonuje do dziś, opiekując się 15 Domami Sue Ryder, wśród których znajdują się m.in. hospicja, domy pomocy społecznej i zakład opiekuńczo-leczniczy w Warszawie.

Skwer Sue Ryder na warszawskiej Ochocie (fot. Sunderland, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0). Za swoje zasługi na polu działalności charytatywnej Sue Ryder w 1978 r. otrzymała tytuł para Anglii, stając się tym samym dożywotnim członkiem Izby Lordów z tytułem baronessy. Zgodnie z tradycją, częścią jej oficjalnego tytułu stawała się nazwa geograficzna powiązana z biografią – jej wybór padł na Warszawę, stąd też oficjalnie tytułowaną ją Baronessą Ryder of Warsaw. Została odznaczona m.in. Orderem Imperium Brytyjskiego, Orderem św. Michała i św. Jerzego, Medalem Polonia Mater Nostra Est i Orderem Uśmiechu. Napisała dwie książki autobiograficzne: And the Morrow is Theirs (1975, polski przekład Jutro należy do nich, 1978) i Child of My Love (1986). Wraz z mężem w dorosłym życiu przeszli na katolicyzm, obydwoje znani byli z dużej pobożności.

W 1998 r. Sue Ryder po konflikcie z innymi powiernikami zrezygnowała z kierowania Sue Ryder Care (dawne Sue Ryder Fundation). W lutym 2000 r. założyła Bouverie Foundation (obecnie The Lady Ryder of Warsaw Memorial Trust), której celem było m.in. wspomaganie niepełnosprawnych pielgrzymów udających się do Lourdes. Zmarła 2 listopada 2000 r., została pochowana na cmentarzu przy parafii w Cavendish, obok swoich podopiecznych z miejscowego Domu Sue Ryder. Obecnie wszystkie założone przez nią fundacje współpracują w ramach projektu Sue Ryder International.

Źródło: sueryder.pl

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką” – Tom drugi!

Autor: Maciej Bernhardt
Tytuł: „Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego t.2”

Wydawca: i-Press [Histmag.org]

ISBN: 978-83-930226-9-4

Oprawa: miękka

Liczba stron: 240

Format: 140×195 mm

21 zł

(papierowa)

6,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: kijek |

Ja mieszka obok skweru Sue Ryder. Bardzo sympatyczne miejsce (niskie stężenie meneli na metr kwadratowy).



Odpowiedz

Gość: Bryget |

Pracowalam dla organizacji SUE RYDER ale tylko przez msc oczywiscie nie zalozonej przez nia moge byc dumna ze staralam sie pomoc ale warunki pracownicze okropne ogolnie nie dbaja wogole o pracownika



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org