Psy uratowały całe miasto przed zagładą. Jak tego dokonały?

opublikowano: 2026-02-07, 09:02
wszelkie prawa zastrzeżone
20 ludzi, 150 psów i coraz mniej czasu. Akt odwagi i wytrwałości uratował życie mieszkańców odciętego od świata miasta na Alasce.
reklama
Pies Balto i miasteczko Nome w 1916 r.

Położone zaledwie dwa stopnie na południe od koła podbiegunowego Nome na Alasce lata świetności miało już za sobą. W latach 1899-1909 miasto przeżywało istne oblężenie ze względu na trwającą gorączkę złota. Mieszkało tu wówczas nawet 20 tys. osób. Do roku 1925 populacja Nome stopniała do zaledwie 455 rdzennych mieszkańców Alaski i 975 osadników, jednak nadal było to największe miasto na Alasce. 

W środku zimy miasto Nome było niemal całkowicie odcięte od świata. Skute lodem morze uniemożliwiało podróż drogą morską, a najbliższa linia kolejowa przebiegała przez oddaloną o 1085 kilometrów osadę o nazwie Nenana. Jedynym wówczas łącznikiem Nome z resztą świata były... psie zaprzęgi. 

Psie zaprzęgi i szlak Iditarod

Psie zaprzęgi były głównym środkiem transportu zimowego na Alasce. Psy były niezastąpione wówczas, kiedy wszystkie inne formy transportu zawodziły. Dzięki nim do Nome i innych oddalonych osad na Alasce docierało na czas niezbędne zaopatrzenie oraz poczta. 

Psie zaprzęgi poruszały się w systemie sztafetowym po szlaku zwanym Iditarod, znanym również jako szlak Seward-Nome. Trasa zaczynała się od położonego nad zatoką Resurrection Bay miasta Seward i kończyła się w Nome przecinając po drodze liczne, często nieistniejące już osady. Szlak liczył łącznie ok. 1600 kilometrów. Mniej więcej co 30 kilometrów (ok. jeden dzień drogi) na szlaku rozstawione były zajazdy, gdzie ludzie i zwierzęta mogli znaleźć schronienie i uzupełnić zapasy.

Mapa historycznych i obecnych tras szlaku Iditarod. 

Nieunikniona epidemia

W grudniu 1924 r. jedyny lekarz w Nome, Curtis Welch, leczył kilkoro dzieci z tego, co początkowo zdiagnozował jako zapalenie migdałków. W ciągu następnych kilku tygodni liczba przypadków zachorowań wzrosła, a czworo dzieci zmarło. 20 stycznia 1925 r., w samym środku surowej zimy, Welch oficjalnie zdiagnozował u kilkoro dzieci przypadki błonicy, wysoce zakaźnej choroby bakteryjnej, która nieleczona może prowadzić do śmierci.

Wkrótce okazało się, że jedyna partia antytoksyny błoniczej, opracowanego pod koniec XIX w. leku na błonicę, straciła ważność. Mieszkańcy odciętego od świata i skutego lodem Nome znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Tutaj epidemia błonicy jest niemal nieunikniona. Pilnie potrzebuję miliona jednostek surowicy przeciw błonicy. Poczta to jedyny środek transportu. Złożyłem już wniosek do Komisarza Zdrowia Terytoriów o surowicę. W tym dystrykcie mieszka około 3000 białych tubylców.  

 – brzmiały telegramy radiowe wysłane przez Welcha. Do końca stycznia potwierdzono ponad 20 przypadków błonicy. 

Ludzkie życie w psich łapach

Zapas 300 tys. jednostek antytoksyny był dostępny w Anchorage, skąd został wysłany drogą kolejową do Nenany. Był to jednak dopiero początek drogi. Prawdziwym wyzwaniem było jak najszybsze przetransportowanie leku do oddalonego Nome. Samoloty z otwartym kokpitem nie radziły sobie z obfitymi opadami śniegu i ujemnymi temperaturami na Alasce, a podróż morska nie wchodziła w grę. Jedynym wyjściem był transport przy użyciu psich zaprzęgach, które odcinkami, w systemie sztafetowym, będą pokonywać fragment szlaku Iditarod dzielący Nenanę i Nome.

Zanim antytoksyna dotarła do Nenany 27 stycznia, sztafeta była już skompletowana. 20 maszerów i ok. 150 psów miało w odcinkach pokonać łącznie 1085 kilometrów. Warunki na szlaku były bardzo trudne. Odczuwalna temperatura spadała nawet poniżej -50 stopni, a jazdę dodatkowo utrudniały zamiecie śnieżne i silny wiatr. Czasu było niewiele. Welch oszacował, że w tych warunkach antytoksyna nie przetrwa dłużej niż sześć dni.

Komiksowa relacja z wybuchu epidemii błonicy w Nome i transportu surowicy psimi zaprzęgami, która ukazała się w gazecie „The Cincinnati Post” 29 stycznia 1925 r.

Ludzie i psy vs natura i czas

Wieczorem 27 stycznia sztafeta wyruszyła. Wyścig z czasem rozpoczął maszer William „Wild Bill” Shannon, który wyruszył zaprzęgiem złożonym z dziewięciu psów prowadzonych przez Blackiego w liczącą 84 kilometry drogę do Tolovany. Następnego dnia wyczerpany Shannon dotarł do celu z odmrożoną twarzą, objawami hipotermii i bez trzech psów. 

reklama

Nie były to jedyne ofiary. Ważący dziewięć kilogramów ładunek przejął następnie Edgar Kalland, któremu ręce przymarzły do sań. Następnie kilku maszerów kontynuowało sztafetę, a 30 stycznia drogocenną przesyłkę w Bishop Muntain przejął Charlie Evans. Maszer poprowadził zaprzęg przez mgłę lodową – typ mgły złożonej z małych kryształków lodu, która występuje w ekstremalnie niskich temperaturach. Oba jego krótkowłose psy przewodniki nie były odpowiednio zabezpieczone przeciwko tego typu zjawiskom i zmarły z powodu odmrożeń. 

Togo i Leonhard Seppala – najdłuższy odcinek

Najdłuższy odcinek liczący 145 km pokonać miał najsłynniejszy maszer Alaski, Leonhard Seppala i jego doświadczony zaprzęg, na czele którego stał 12-letni Togo. Seppala i jego psy pokonali najpierw dystans z Nome do Shaktoolik, gdzie natrafili na będącego w posiadaniu leku Henry'ego Ivanoffa, który rozplątywał swój zaprzęg po napotkaniu renifera.

Seppala przejął przesyłkę i ruszył w kierunku Nome do punktu przekazania w Golovin. Z powodu pogarszających się warunków pogodowych maszer zdecydował się skrócić drogę przez zamarzniętą Zatokę Nortona. Przy sztormowym wietrze i odczuwalnej temperaturze -65 stopni Togo bezpiecznie przeprowadził zaprzęg przez liczące 32 kilometry lodowe pustkowie. 1 lutego o 15:00 Seppala dotarł do ustalonego punktu, gdzie przekazał antytoksynę Charliemu Olsenowi.

Leonhard Seppala ze swoimi psami po biegu z surowicą w 1925 r. Jego pies przewodnik, Togo, znajduje się po lewej stronie.

Balto i Gunnar Kaasen – ostatnia prosta

Tego samego dnia o 19:00 Olsen dotarł do punktu w Bluff, gdzie przekazał lek Gunnarowi Kaasenowi. Na czele zaprzęgu Kaasena stał niepozorny, krępy pies o imieniu Balto, który był jednym z psów rezerwowych Seppali i jego zdaniem nie nadawał się do wyścigów psich zaprzęgów. 

O 22:00 Balto poprowadził zaprzęg przez środek zamieci i beznadziejnej widoczności. W pewnym momencie wiatr był tak silny, że przewrócił sanie. Serum wyleciało z sań, zmuszając Kaasena do gorączkowego grzebania w śniegu gołymi rękami, w skutek czego doznał odmrożeń. Mimo skrajnie trudnych warunków Balto doprowadził zaprzęg do punktu w Point Safety przed czasem. Ostatni zaprzęg na trasie sztafety nie był jeszcze gotowy do drogi, więc Kaasen zdecydował się kontynuować bieg.

Gunnar Kaasen z Balto

Rekord i pieskie życie

Gunnar Kaasen, Balto i reszta psów bezpiecznie pokonali ostatnie 40 kilometrów, docierając do Nome 2 lutego o 5:30 rano. Ani jedna dawka leku nie była uszkodzona. Do południa antytoksyna była gotowa do podania.  Łącznie 20 maszerów i ponad 150 psów pokonało liczącą 1085 kilometrów trasę z Nenany do Nome w rekordowym czasie 127 godzin. Do tej pory pokonanie tej trasy zajmowało średnio około miesiąca.

Jako pies przewodnik na ostatnim odcinku wielkiego wyścigu Balto przykuł uwagę całego świata i zyskał sławę jako symbol odwagi i wytrzymałości. Po trwającym dwa lata tournée po Ameryce, Balto i inne psy z zaprzęgu zostały sprzedane i wystawione w tanim muzeum w Los Angeles, gdzie trzymane były w beznadziejnych warunkach. Balto oraz sześć pozostałych przy życiu psów zwróciły uwagę George'a Kimble'a, biznesmena z Cleveland, który postanowił uratować bohaterskie czworonogi.

Po powrocie do Cleveland Kimble założył zbiórkę pieniędzy na rzecz Balto, szybko gromadząc kwotę potrzebną do wykupienia psów. 19 marca 1927 r. Balto i pozostali członkowie jego drużyny: Fox, Billy, Tillie, Sye, Old Moctoc i Alaska Slim, zostali powitani w Cleveland jak bohaterowie. Psy zaprzęgowe spędziły resztę życia pod czułą opieką Brookside Zoo (obecnie Cleveland Metroparks Zoo). Z powodu starości Balto został uśpiony 14 marca 1933 r., w wieku 14 lat.

Pomnik Balto w Central Parku (Nowy Jork) jest poświęcony wszystkim psom biorącym udział w ratowaniu mieszkańców Nome.

Psy z zaprzęgu Seppali również wyruszyły w trasę po USA, a Togo otrzymał złoty medal z rąk samego Roalda Amundsena. Seppala nawiązał współpracę z Elizabeth M. Ricker w Poland Spring w stanie Maine, gdzie wiele jego psów, w tym Togo, spędziło emeryturę i brał udział w programie hodowli psów zaprzęgowych. Leonhard Seppala był przy Togo, gdy 5 grudnia 1929 r., został uśpiony w wieku 16 lat.

Polecamy e-book Mateusza Będkowskiego pt. „Polacy na krańcach świata XX wiek. Część 2”:

Mateusz Będkowski
„Polacy na krańcach świata XX wiek. Część 2”
cena:
16,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
216
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-69-3

Bibliografia

Alger A., 100 Years After the Great Serum Run, Balto’s Legacy EnduresCleveland Museum of Natural History (dostęp: 04.02.2026).

Coppock M., The race to save Nome, "American History", t. 41, nr. 3, s. 56–63.  

Thomas B., Leonhard Seppala: the Siberian dog and the golden age of sleddog racing 1908–1941, Missoula 2015.

Misconceptions and More: Iditarod & the Serum Run, Iditarod edu, [dostęp: 04.02.2026].

The 1925 Serum RunAlaska Mushing School, (dostęp: 04.02.2026).

reklama
Komentarze
o autorze
Rafał Gumiński
Absolwent historii, a wkrótce również historii w przestrzeni publicznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się wszelkimi aspektami historii średniowiecza i Wysp Brytyjskich, a także wczesną historią Stanów Zjednoczonych i Polonii amerykańskiej. Ponadto pasjonuje się wszystkimi przejawami narracji historycznej w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w filmach i grach wideo. To zwolennik rzetelnego i kreatywnego popularyzowania wiedzy historycznej. Kiedy nie zajmuje się historią, spędza czas na bliższych i dalszych podróżach, grach wideo, czytaniu książek i parzeniu kawy.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone