Opublikowano
2017-05-10 12:00
Licencja
Wolna licencja

Rafał A. Ziemkiewicz – „Złowrogi cień Marszałka” – recenzja i ocena

Rafał A. Ziemkiewicz od wielu lat należy do najpoczytniejszych polskich publicystów. W swojej najnowszej książce rekonstruuje wpływ Józefa Piłsudskiego na polską politykę, nie tylko czasów II RP, ale również współczesną. Czy jednak rzeczywiście ciąży nad nami tytułowy „Złowrogi cień Marszałka”?


Strony:
1 2
Autor: Rafał A. Ziemkiewicz
Tytuł: „Złowrogi cień Marszałka”
Wydawca: Fabryka Słów
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-7964-140-6
Oprawa: twarda
Liczba stron: 426
Cena: 44,90 zł

Ocena naszego recenzenta: 8/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Autor nie poszedł na łatwiznę. Nie ogranicza się do pokazania Piłsudskiego przez pryzmat endeckiej publicystyki, która w jego krytyce szła niejednokrotnie na skróty i często nie znała żadnego umiaru. Ziemkiewicz postanowił ważyć racje i szukać motywacji bohatera. Tam gdzie Marszałek zasłużył na uznanie, tam autor oddaje mu to co należne. W ogólnym rozrachunku jego opinia na temat Piłsudskiego pozostaje bardzo negatywna, zamykając się w lapidarnym stwierdzeniu, iż „Odzyskał Polskę, zniszczył polskość”. Sam Ziemkiewicz pisze:

Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt, że kult Piłsudskiego nie tylko zaszkodził nam w przeszłości, przyczyniając się walnie do szybkiej utraty wywalczonej niepodległości i obłędu maksymalizowania strat wojennych aż do granicy biologicznej zagłady, ale szkodzi nam także i dziś. Cofa nas w rozwoju. Niszczy to, co stanowi naszą cywilizacyjną odrębność, co decyduje o naszej wyjątkowości, co pozwoliło nam odnieść największy sukces w dziejach, jakim było odzyskanie i obronienie niepodległości po pierwszej wojnie światowej – i co powinno pozostać, jak za dawnych czasów, podstawą polskości: POLSKI REPUBLIKANIZM.

Mottem książki jest słynna wypowiedź Jerzego Giedroycia: „Nieszczęściem Polski jest, że jej historia jest zakłamana jak nigdzie na świecie”. Uzupełniają ją słowa Bronisława Piłsudskiego, który zwraca uwagę na niezwykłe szczęście swojego brata, któremu wszystko „na dobre wychodzi”. Umieszczenie tych dwóch haseł we wprowadzeniu ma swoją wymowę. Jak bowiem dowodzi Ziemkiewicz, polscy historycy nie tylko nie przepracowali rzetelnie wielu elementów biografii Piłsudskiego, ale często powtarzają utrwalone przez Sanację mity, budujące obraz bardzo daleki od rzeczywistości.

Skąd wziął się „Złowrogi cień Marszałka”?

Józef Piłsudski – terrorysta mimo woli

Czytaj dalej...
Książka dzieli się na siedem rozdziałów a większość swojej analizy, co może się wydawać zaskakujące, autor poświęcił okresowi do roku 1922. Ma to jednak swoje uzasadnienie: autor skupia się wszak na kształtowaniu mitu Piłsudskiego, a nie analizie całej jego biografii.

W pierwszym rozdziale zatytułowanym Mit się rodzi, Ziemkiewicz pokazuje sposoby kształtowania się polskiego patriotyzmu przed odzyskaniem niepodległości. Szczególną uwagę zwraca na insurekcjonizm, tradycję polskich ugodowców (przede wszystkim galicyjskich), oraz działalność Ligi Polskiej, z której później wykształciła się Narodowa Demokracja. Jak w zaproponowanym przez niego podziale sytuuję się Józef Piłsudski? Bynajmniej nie w centrum.

Autor widzi w nim przedstawiciela skrajnego nurtu insurekcjonizmu, prącego do powstania przeciw zaborcom bez żadnego planu i, co gorsza, bez liczenia się z rzeczywistością polityczną oraz stratami wśród własnych rodaków. Piłsudski uważał, że z zaborcami należy prowadzić bezwzględną walkę, a każdego Polaka, który tego nie robi obdarza pogardą. W ten sposób traktuje zarówno ugodowców, jak i tych, którzy skupili się na pracy samokształceniowej. Przyszły Marszałek nie doceniał choćby wysiłku organizacyjnego, który przyczynił się do – jakby napisał Dmowski – „polityzacji mas”, efektem której było m.in. przebudzenie polskości w zaborze pruskim. Konkludując, Ziemkiewicz trafnie zauważa, że

Wprasowanie przez piłsudczykowską propagandę po latach całej tradycji «pracy narodowej», całej walki cywilnej, z takim sukcesem prowadzonej w przełomowych dziesięcioleciach końca wieku XIX i początku XX, w tradycję rezygnacji z narodowych aspiracji i tradycję ugodową, postawienie znaku równości między Zajączkiem, Wielopolskim, Dmowskim, Witosem, Sikorskim, Hallerem po to, by ich hurtem umieścić o jednej stronie rachunku, a po drugiej, tej jedynie słusznej, zwycięskiej, żeby pozostał tylko genialny i najbardziej zasłużony z zasłużonych Marszałek oraz jego wierni leguni – to po prostu całkowity fałsz, propagandowe kłamstwo i świństwo.

I, jak dodaje, było to motywowane nie tyle sporem ideowym, ale przede wszystkim personalnym.

Druga część książki (Święte Bractwo) analizuje kształtowanie się pojęć „dyktatury moralnej” i „moralnego zwycięstwa”, które według Ziemkiewicza stanowią klucz dla zrozumienia głównego bohatera. Omawiając poglądy dwóch rywali: Dmowskiego i Piłsudskiego, autor podkreśla iż pierwszy postawił na katolicyzm, a drugi na socjalizm. O ile jednak, zdaniem publicysty, wybór pierwszego był starannie przemyślany, o tyle drugiego – całkowicie przypadkowy (Ziemkiewicz sugeruje zresztą, że byłby inny gdyby Piłsudski urodził się w innym regionie Polski).

Dlaczego Piłsudski? Na marginesie obchodów Narodowego Święta Niepodległości

Czytaj dalej...

Ten sam chaos i przypadkowość widać w rekonstrukcji klęsk jakich doznał Piłsudski w latach 1905-1907, gdy przegrała rewolucja robotnicza, przy pomocy której chciał wzniecić powstanie w Królestwie oraz koncepcja pozyskania wsparcia w Japonii. Jaki zresztą był cel tego powstania? Ziemkiewicz dochodzi do wniosku, że nie da się zrekonstruować poglądu Piłsudskiego na ten temat, gdyż… on nigdy go nie sformułował. Stąd też nie wiadomo czemu miało ono tak naprawdę służyć. W gruncie rzeczy nie odnajdujemy tu bowiem niczego, poza ideą porwania ludu do walki bohaterstwem niezłomnych powstańców.

Złowrogi autorytet

Niezwykle istotnym procesem, biegnącym niejako w oderwaniu od politycznych porażek, było kształtowanie się autorytetu „Ziuka” u jego współpracowników. Z jego analizie Ziemkiewicz odwołuje się do francuskiego pojęcia „kapliczki”, czyli tworzenia w różnych miejscach bezkrytycznych grup swoich wyznawców, nawet w tych strukturach, które on sam opuszczał.

W końcu, Ziemkiewicz podkreśla fundamentalną różnicę między Piłsudskim a liderami innych stronnictw niepodległościowych, która bez wątpienia wpłynęła na ukształtowanie się jego mitu:

Dmowski, Witos, Korfanty i inni mogli Polskę zbudować na nowo, wyciągnąć ją z zacofania, pchnąć na tory nowoczesności, uczynić społeczeństwo silnym- ale nie byli w stanie Polsce zaimponować. Zaimponować mógł jej tylko żołnierz. A Piłsudski przez całe swoje życie czuł się żołnierzem – i nie byle jakim żołnierzem, tylko polskim Napoleonem, wodzem. Nawet gdy nie miał jeszcze wojska, czuł się dowódcą, myślał jak dowódca i zachowywał się jak dowódca. Nie dlatego, że jakaś nadrzędna władza postawiła go na czele armii, bo żadnej polskiej armii, ani władzy nie było. Sam się postawił, prawem «najwyższej dyktatury moralnej». Mianował się wodzem, bo uosabiał cnoty, o których «zdziecinniałe z tchórzostwa społeczeństwo polskie» [określenie samego Piłsudskiego] zapomniało.


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Kl |

Dmowski, zdziwaczaly stary kawaler, doskonały pisarz polityczny, analizator procesow historycznych, oglupialy na punkcie zydow. Slowem, teoretyk. Witos, chlopski filozof, zaden polityk tylko lobbysta widzacy swiat z perspektywy kartofliska i stajni. Korfanty, czlowiek wyksztalcony ale zasklepiony w slaskie sprawy o horyzontach ograniczonych kopalnianymi haldami i kominami. Byl jeszcze Zamoyski, doskonaly kandydat na pierwszego prezydenta, czlowiek swiatowy, zarzadzajacy mini panstwem w postaci ordynacji. Nie wybrany z powodu glupoty i chlopskiego egoizmu Witosa



Odpowiedz
Rafał Łatka

Historyk i politolog, dr nauk społecznych z zakresu nauk o polityce (specjalność historia najnowsza Polski), pracownik Biura Badań Historycznych IPN. Autor wielu publikacji naukowych i popularnych, w tym publikacji książkowych: Polityka władz PRL wobec Kościoła katolickiego w województwie krakowskim w latach 1980- 1989, Kraków 2016 (praca wyróżniona w konkursie na Najlepszy debiut historyczny roku im. Władysława Pobóg- Malinowskiego); Pielgrzymki Jana Pawła II do Krakowa w oczach SB. Wybór dokumentów, Kraków 2012, redaktor tomów studiów: Obchody Millenium na Uchodźstwie w 50. rocznice, Warszawa 2016 (wspólnie z Janem Żarynem); Polskie wizje i oceny komunizmu po 1939 r., Kraków 2015 (wspólnie z Bogdanem Szlachtą); Stosunki państwo- Kościół w Polsce w latach 1944- 2010. Studia i materiały, Kraków 2013; Realizm polityczny, Kraków 2013. Sekretarz redakcji czasopisma ,,Pamięć i Sprawiedliwość’, członek redakcji pism ,,Glaukopis” i ,,Myśl.PL”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org