Opublikowano
2013-01-05 16:51
Licencja
Wolna licencja

Richard C. Lukas - „Zapomniany holokaust” – recenzja i ocena

Pozycji zajmujących się losami Polaków pod okupacją niemiecką podczas drugiej wojny światowej jest bardzo wiele – tak poważnych opracowań naukowych, jak i książek adresowanych do szerokich rzesz odbiorców. Czy więc warto na tym tle polecić czytelnikowi wydany przez Rebis „Zapomniany holokaust” Richarda C. Lukasa? Uważam, że nie tylko warto, ale wręcz należy.


Tytuł: Zapomniany holokaust. Polacy pod okupacją niemiecką 1939-1944
Autor: Richard C. Lukas
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2012
Wydanie: drugie
ISBN: 9788375108323
Stron: 474
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 15.5×23.0cm
Cena: 47,90 zł

Ocena naszego recenzenta: 9/10
(jak oceniamy książki?)

Publikacja „Zapomnianego holokaustu” w Stanach Zjednoczonych wywołała zażartą i burzliwą dyskusję w środowiskach historycznych. Kontrowersje wzbudziło użycie w tytule słowa „holokaust”. Jak wiadomo, w literaturze przedmiotu odnosi się ono do „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, czyli eksterminacyjnych działań hitlerowskich Niemiec w stosunku do społeczności Żydów europejskich. Lukas użył tego określenia w odniesieniu do polityki niemieckiej wobec Polaków, dowodząc, że była ona nie mniej barbarzyńska i ludobójcza. O ile amerykańscy historycy drugiej wojny światowej bardzo ciepło przyjęli „Zapomniany holokaust”, uznając tę książkę za rzetelną i dobrze udokumentowaną, o tyle jej recepcja przez historyków holocaustu, mających traktować ofiarę poniesioną przez Żydów w sposób wyjątkowy, była znacznie mniej przychylna. Niechętnie potraktowali oni zastosowanie użytego w tytule określenia przy opisie zagłady społeczności innej niż żydowska.

W słowie wstępnym Lukas kreśli bardzo ciekawy, ale niestety niezbyt pozytywny obraz życia intelektualnego w USA. Choć krytykuje postawę wyżej wspomnianych historyków holocaustu, w przeważającej mierze pochodzenia żydowskiego, to jednak trudno byłoby określić autora jako antysemitę. Zwraca bowiem uwagę również na przypadki pozytywnego odbioru swej książki przez żydowskich naukowców i czytelników. Tym niemniej daje do zrozumienia, że znalazł się w konflikcie z wpływowym środowiskiem żydowskim w kręgach naukowych.

Aby uzmysłowić, z jak skomplikowaną i kontrowersyjną materią mamy do czynienia, dodam, że niezmiernie popularny w naszym kraju Norman Davies, autor przedmowy do polskiego wydania „Zapomnianego holokaustu”, również „cieszy się” w Ameryce przypiętą mu łatką „antysemity”. Lukas występuje z tezą o generalnie antypolskim nastawieniu amerykańskich sfer intelektualnych (szczególnie niechlubną rolę przypisuje działowi recenzji książek w „New York Timesie”). Autor swą książką chce ukazać czytelnikom rzeczywisty obraz Polski pod okupacją niemiecką oraz stosunków polsko-żydowskich w okresie drugiej wojny światowej. Za popularyzowanie i odkłamywanie polskiej historii za granicą jesteśmy moim zdaniem prof. Lukasowi winni ogromną wdzięczność, tak jak i czyniącemu to od lat prof. Daviesowi.

Lukas w swym dziele ukazuje okupację niemiecką w Polsce i wiążące się z nią od pierwszych dni represje i okrucieństwa. Opisuje również proces formowania się rządu RP na uchodźstwie i Polskiego Państwa Podziemnego. Podkreślić należy, że nie mamy do czynienia z dziełem popularyzatorskim, ale rzetelną i dobrze udokumentowaną pracą naukową. Zbrodnie wojenne na Polakach przedstawione są w sposób przekrojowy, ale miarodajny i dający pełny obraz niemieckiej okupacji. Nie jest to jednak tylko jakiś martyrologiczny spis krzywd doznanych przez Polaków. Bardzo dobrze opisane są też kwestie społeczne, życie codzienne czy też np. sytuacja Kościoła rzymskokatolickiego w omawianym okresie. Również rząd emigracyjny i polski ruch oporu przedstawione są nie pobieżnie, jak można by się spodziewać po pozycji skierowanej do czytelnika zachodniego, ale z dokładnością i sumiennością, jakiej mógłby pozazdrościć Lukasowi niejeden polski historyk.

Autor bardzo kompleksowo opisuje politykę tak londyńską, jak i podziemną, można odnieść wrażenie, że sympatyzuje z centrową orientacją gen. Sikorskiego, ale w żaden sposób czytelnikowi swoich ocen nie narzuca. Przedstawiona jest również strategia i specyfika działalności zbrojnych organizacji różnych nurtów ideowych i politycznych, jak również charakterystyka cywilnego ruchu oporu. W bardzo ciekawy sposób opisano problem kolaboracji – zasygnalizowano istnienie osób czy środowisk gotowych iść na współpracę z Niemcami (przedstawiając jednocześnie obiektywnie złożone nieraz motywacje części z nich), jednak przy stwierdzeniu, że okupant nie był zainteresowany utworzeniem w Polsce żadnego rządu kolaboracyjnego, jak miało to miejsce np. we Francji.

Bardzo wiele miejsca poświęcone jest stosunkom polsko-żydowskim tak w okupowanym kraju, jak i w kontekście postawy rządu polskiego na emigracji. Podkreślić należy, że te partie książki nie są żadną „laurką” – pokazane jest zjawisko szmalcownictwa czy przypadki innych nagannych moralnie zachowań, ale przy stwierdzeniu, że zdecydowana większość społeczeństwa polskiego, nie wyłączając przedwojennych zdeklarowanych antysemitów, w obliczu zagłady Żydów przyjęła postawę nie tylko przyzwoitą, ale nieraz wręcz heroiczną. Opisany jest wysiłek działaczy podziemia, ludzi Kościoła (wydawanie fałszywych metryk chrztu, rola sierocińców prowadzonych przez zakonnice), ale i zwykłych Polaków, włożony w ratowanie Żydów. Może być on chlubą dla naszego narodu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Polska była jedynym krajem, w którym za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci, a realna pomoc jednej osobie pochodzenia żydowskiego wymagała czynnego udziału ok. dziesięciu Polaków.

Również polski rząd starał się, niestety bez większych rezultatów, zwrócić uwagę Aliantów na eksterminację żydowskich i polskich mieszkańców Rzeczypospolitej, na istnienie obozów zagłady (rząd gen. Sikorskiego od początku nie miał wątpliwości, że celem ich istnienia jest całkowite wyniszczenie ludności żydowskiej). Polacy domagali się m.in. odwetowych nalotów bombowych na miasta niemieckie. Autor zwraca uwagę na nieprzychylną sprawie polskiej postawę niektórych środowisk syjonistycznych i Żydów brytyjskich, uznając ją za niesprawiedliwą w obliczu postawu społeczeństwa i rządu polskiego. Ostatni rozdział poświęcony jest Powstaniu Warszawskiemu i w bardzo obrazowy sposób opisuje zbrodnie popełnione na ludności cywilnej miasta przez Niemców i ich sojuszników. Wydanie opatrzone jest dodatkami. Pierwszy z nich opisuje Radę Pomocy Żydom Żegota, zaś drugi stanowi lista (rzecz jasna niekompletna) Polaków, którzy ponieśli śmierć wskutek udzielania pomocy Żydom.

„Zapomniany holokaust” napisany jest żywym, przystępnym językiem. Na uwagę zasługuje bardzo bogaty aparat naukowy (liczne i w większości przypadków bardzo „konkretne” przypisy). Dzięki temu książka ta, bardzo rzetelna i stojąca na najwyższym poziomie naukowym, po prostu dobrze się czyta – jakkolwiek niezręcznie to brzmi, biorąc pod uwagę jej tematykę. Na najwyższe noty zasługuje również wydawca. Od strony edytorskiej nie można „Zapomnianemu holokaustowi” niczego zarzucić: twarda oprawa z obwolutą, dobry papier, optymalna moim zdaniem do lektury czcionka drukarska, czarno-białe fotografie z omawianego okresu. Z pewnością cena nieco poniżej 50 zł. jest przystępna, biorąc pod uwagę, z jak wartościową i profesjonalnie wydaną pozycją mamy do czynienia.

Omawianą książkę uważam za lekturę obowiązkową dla każdej osoby zainteresowanej historią Polski. Sposób opisania w niej okupacji niemieckiej uznać należy za kompleksowy. Z pewnością „Zapomniany holokaust” powinien znaleźć się również w bibliotekach szkolnych.

Zobacz też:

Redakcja i korekta: Agnieszka Kowalska


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: mbbaran |

W recenzji pojawia się kluczowe zdanie: "Lukas występuje z tezą o generalnie antypolskim nastawieniu amerykańskich sfer intelektualnych". I dobrze. Warto o tym pamiętać. To smutne lecz bardzo prawdziwe.



Odpowiedz

Gość: ffatman |

@Klioo: Bardzo szkoda, że nadal służy "patryjotom", którzy jej nie czytali, do wycierania sobie gęby.



Odpowiedz

Gość: Klioo |

Bardzo dobrze, że wznowiono książkę. Obowiązkowa pozycja w dobie "przepraszania za nie swoje winy."



Odpowiedz
Michał Gadziński

Absolwent Instytutu Historycznego oraz Instytutu Nauk Politycznych UW. Interesuje się historią XIX i pierwszej połowy XX wieku. Pasjonat historii, kultury i polityki krajów anglosaskich.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org