Opublikowano
2010-06-29 02:39
Licencja
Prawa zastrzeżone

Saladyn i zdobycie Jerozolimy

Po bitwie pod Hattin wojska sułtana spędziły wieczór 4 lipca na wychwalaniu Boga. W obozie rozlegały się modlitwy dziękczynne kierowane do Najwyższego. Armia Saladyna świętowała wielkie zwycięstwo. Ta noc była jedną z najszczęśliwszych w życiu Sułtana. W ciągu dwóch dni rzucił Franków na kolana, a teraz mógł dokończyć dzieła.


Strony:
1 2 3 4 5 6 7

Zobacz też: Bliski Wschód - miejsce starcia cywilizacji? [historia, artykuły, publicystyka]

Saladyn Dżihad sułtana osiągał punkt kulminacyjny. Nie jest łatwo ocenić czy Saladyn od początku swojej kampanii zakładał marsz na Jerozolimę. Jest to mało prawdopodobne, ale bitwa pod Hattin zdecydowanie otworzyła przed nim niesamowite możliwości. Dlatego już 5 lipca Jusuf skierował swoje siły pod Tyberiadę, gdzie nadal broniła się żona hrabiego Rajmunda. Jak pisze Ibn al-Asir: [Saladyn] Zaproponował jej bezpieczny przejazd wraz z całą świtą i dobytkiem1 i cytadela w mieście poddała się na honorowych warunkach jeszcze tego samego dnia. Było to pierwsze, ale nie ostatnie z miast Outremer, które uzyskało tak łagodne warunki kapitulacji i poddało się muzułmanom bez walki.

Saladyn zdawał sobie sprawę, że szok po porażce pod Hattin znacznie osłabił morale całego Królestwa. Wiedział, że im szybsze tempo narzuci swoim oddziałom, tym więcej twierdz uda mu się zająć. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że jego wojska były pospolitym ruszeniem zebranym na potrzeby świętej wojny i w przypadku dłuższej kampanii liczebność tej armii mogła systematycznie maleć. Czas działał na niekorzyść sułtana, więc cokolwiek chciał osiągnąć, musiał działać zdecydowanie, stąd nie chciał tracić cennych dni na oblężenie. Jak wskazuje badacz wojskowości okresu krucjat, David Nicolle, Była pora żniw i lennicy ikta musieli sprawdzić, czy zebrano plony. Ponadto w myśl muzułmańskiego prawa ila zaniedbywanie żony przez ponad cztery miesiące dawało jej podstawę do rozwodu. Saladyn wyraźnie obawiał się, że jego siły rozpłyną się2.

Zobacz też:

Dlaczego zatem sułtan nie zaatakował świętego miasta od razu po bitwie? Zajęcie Jerozolimy mogłoby wyhamować impet jego ofensywy, a Jusuf chciał wykorzystać dostępne mu siły do zajęcia jak największej ilości łacińskich twierdz. Trzeba pamiętać, że garnizony poszczególnych fortec zastały w większości wybite pod Hattin. Dlatego przejmowanie miast było zadaniem nietrudnym, a przy okazji można było się na tym znacznie wzbogacić.

Twierdza za twierdzą

Nowym zarządcą Tyberiady mianował Saladyn jednego ze swoich zaufanych, Sarim ad-Dina. W tym czasie wojska dżihadu po wyleczeniu wszystkich swoich rannych3 ruszyły spod Hattin i rozłożyły obóz niedaleko jeziora Tybieradzkiego. Jusuf wiedział, że choć rozbił armię Franków to święte miasto nie podda się bez walki. Nawet najlepsze warunki mogły nie wystarczyć, by skłonić je do kapitulacji. Dlatego najpierw postanowił skierować się na wybrzeże, a oblężenie Jerozolimy zostawił sobie „na deser”. Jak podaje Baha ad-Din, 7 lipca sułtan opuścił okolice Tyberiady, rozpoczynając swój zwycięski marsz. Pierwszym celem stała się Akra. Było to jedno z najważniejszych miast Outremer, które odegrało bardzo istotną rolę w okresie krucjat. Dość wspomnieć, że miała to być później twierdza krzyżowców na Bliskim Wschodzie, a jej upadek wyznacza koniec epoki wypraw krzyżowych. Pod względem strategicznym i handlowym Akra była dużo cenniejsza od Jerozolimy, między innymi dlatego, że znajdujący się tam port umożliwiał ewentualne dostawy wojska i żywności.

Jednak w roku 1187 miasto nie było gotowe, by sprostać siłom Saladyna i 9 lipca zajął on nadmorską twierdzę praktycznie bez walki. Jak opisuje Baha ad-Din: rozpoczął atak i zajął miasto4. Po zdobyciu Akry uwolnił 4000 muzułmańskich jeńców, bardzo się też wzbogacił: przejął wszystkie skarby, magazyny i składy kupieckie w mieście, których były niezliczone ilości, gdyż miasto Akra było centrum handlu5. Tak szybki upadek potężnej fortecy upewnił Saladyna o bezbronności Franków. Sułtan podzielił swoją armię na mniejsze jednostki operacyjne i skierował je na najważniejsze warownie. Podobnie jak Akra, łupem Saracenów padły: Nablus, Hajfa, Cezarea, Sefforis i Nazaret6. Przyczyną tak ogromnego sukcesu muzułmańskich wojsk był brak garnizonów we wspomnianych miastach.

Jak pisze Baha ad-Din: wszystkie te miejsca były bezbronne z powodu śmierci lub niewoli ich protektorów7. Po ustanowieniu nowej władzy w Akrze i podzieleniu łupów między swoich żołnierzy, Saladyn skierował się w kierunku północnym na twierdzę Tibnin. Jego wojska podjęły regularne oblężenie, blokując miasto i wznosząc machiny oblężnicze. Było to pierwsza taka operacja od początku całej kampanii wojennej. Arabski kronikarz podkreśla odwagę chrześcijańskich obrońców Tibninu: Bronili go odważni mężowie, silni w swej religii8. Dopiero po 10 dniach ciężkich walk miasto uległo Saracenom, a ci z obrońców, którzy uniknęli śmierci, dostali się do niewoli.

Kolejnym miastem na szlaku kontrkrucjaty był Sydon. Jednodniowe oblężenie zakończyło się pełnym sukcesem. Następnie Jusuf skierował wojska na Bejrut. Tutaj, podobnie jak pod Tibninem, sułtan musiał zatrzymać się na nieco dłużej, ale 6 sierpnia, po tygodniu i kilku szturmach, również to miasto zostało zdobyte.

Pod Tyrem i Askalonem

Uliczka w chrześcijańskiej dzielnicy Tyru (fot. Heretiq, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Generic) Najsilniejszą twierdzą w tym rejonie był Tyr. Podobnie jak Akra, był potężną portową fortecą. Sułtan rozbił obóz jej murami, ale nie zamierzał podejmować długiego oblężenia. Tak opisał ówczesną sytuacjęłaciński świadek wydarzeń: Uciekliśmy na galerze, godząc się z myślą, że Tyr upadnie. Niektóre miasta są jeszcze bezpieczne i czekają na pomoc ze strony kościoła zachodu […] tak wielka jest liczebność Saracenów i Turków, że od Tyru, który właśnie oblegają, pokrywają całą powierzchnię ziemi aż do Jerozolimy9. Z tej relacji wynika, że miasto mogło zostać zajęte przez Saladyna, ale prawdopodobnie sułtan nie podjął poważniejszych prób jego zdobycia ze względu na szczupłość wojsk, jakie miał wówczas do dyspozycji. Duża część jego sił zajęta była opanowywaniem mniejszych fortec Outremer10. Trzeba pamiętać, że koncentracja oddziałów nie była sprawą łatwą, o czym przekonał się już kilkanaście lat wcześniej w przegranej bitwie pod Mont Gisard. Imad ad-Din wskazuje, że okolicznością, która mogła wpłynąć na decyzję sułtana, był nękający go atak kolki. Ponoć brat sułtana, Al-Adid, miał go przekonać do jak najszybszego skierowania się na Jerozolimę, argumentując to niebezpieczeństwem nagłej śmierci Saladyna11. Widać tu jednak raczej chęć usprawiedliwienia decyzji Jusufa. Nie ulega wątpliwości, że Sułtan miał problemy z utrzymaniem pod kontrolą żywiołu dżihadu. Podobnie było i tym razem.

Historycy krucjat zarzucają Saladynowi, że zostawił w rękach Franków tak ważną warownię, która później posłużyła za punkt koncentracyjny w czasie kolejnej krucjaty. Według nich był to jego najgorszy błąd, gdyż pozostawił krzyżowcom punkt zaczepienia w Lewancie. Sułtan przejął wiele twierdz wybrzeża, ale jego celem była Jerozolima. W obliczu i tak oszałamiającego sukcesu, Tyr nie wydawał się tak istotny. Poza tym oblężenie miasta musiałoby zająć sporo czasu, a tego Saladyn wolał nie tracić. Tym samym nadmorska forteca stała się schronieniem dla chrześcijan i jednym z ich ostatnich ważnych punktów oporu na wybrzeżu. Przybywali tu uciekinierzy nie tylko z okolicy, ale także całego wybrzeża. Miasto było przeludnione. Sułtan uznał, że rozsądniej będzie zdobyć kilka twierdz południa Outremer, a następnie skierować się po najcenniejszy łup – Jerozolimę.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-5-3

Stron: 76

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Przypisy:

1 F. Gabrieli, Arab Historians of the Crusades, Berkeley 1984 , s. 138.

2 H. Nicholson, D. Nicolle, Rycerze Boga. Zakon Templariuszy i Saraceni, Warszawa 2009, s. 57.

3 Tamże.

4 Baha ad-Din, Saladin or What Befall Sultan Yusuf, Londyn 1897, s. 116.

5 Tamże.

6 Tamże.

7 Tamże.

8 D.S Richards, The Rare and Excellent History of Saladin, Burlington 2002, s. 76.

9 Ansbert, Letter from the East to the Master of the Hospitallers, http://www.fordham.edu/halsall/source/1187ansbert.html, dostęp 13.05.2010.

10 Tamże.

11 M. Lyons, D. Jackson, Saladyn. Polityka Świętej Wojny, Warszawa 2006, s. 308.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4 5 6 7
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: paulek |

Faktem jest, że większość autorów trochę przesadnie gloryfikuje Saladyna, jednak z drugiej strony przypisywanie wszystkich jego rycerskich uczynków tylko i wyłącznie chciwości (jak w tym artykule) to też chyba lekka przesada :)



Odpowiedz
Piotr Solecki

Student stosunków międzynarodowych i historii na Uniwersytecie Łódzkim. Interesuje się historią Stanów Zjednoczonych, historią najnowszą i historią gospodarczą świata i Polski, jest laureatem konkursu Primus Inter Pares (rok 2010).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org