Smok: wysłannik bogów czy diabelska bestia?

opublikowano: 2022-10-20 13:02
wszystkie prawa zastrzeżone
poleć artykuł:
Bajkowy smok zawsze zieje ogniem, porywa księżniczki oraz strzeże w swoich pieczarach drogocennych skarbów. Już od czasów naszego dzieciństwa rozbudzał wyobraźnię, ale i lęki. Jak motyw smoka prezentował się w kulturze? Czy zawsze i wszędzie był postrzegany jako potwór?
REKLAMA
Kadr z serialu „Ród Smoka”, fot. HBO, prawa zastrzeżone

Zobacz także:

Wśród mitycznych bestii z całego globu smok wydaje się być istotą najbardziej uniwersalną, ale jednocześnie nader niejednoznaczną. Nie istnieje jedna, konkretna definicja, która pozwoliłaby na dokonanie szczegółowej klasyfikacji owego stwora, zwłaszcza w starożytności, kiedy smokiem mogło być każde stworzenie o gadzich cechach lub magicznych właściwościach. W Egipcie znamiona smoka nosił bóg Anubis, ściśle związany ze światem pozagrobowym lub odpowiedzialny za chaos demoniczny bóg Set. Innymi mitycznymi kreaturami, którym starożytni przypisywali smoczą proweniencję, były popularne w mitologii postacie, takie jak: Sfinks, Meduza, Gorgona czy strażnik Hadesu, Cerber. Z czasem zarówno natura, jak i fizjonomia smoka uległy ewolucji, ale wraz z nią pojawił się nieodwracalny podział między światem zachodnim i wschodnim.

Motyw smoka i bohatera

Na początku smok pojawiał się jako istota łącząca w sobie aspekty wszystkich żywiołów, co bezpośrednio łączyło go z doskonałością i harmonią, jakimi jawiła się sama natura. Smok był symbolem dobrobytu, wzrastania i boskiej potęgi, gdyż dzięki skrzydłom mógł wzbijać się ku niebu i bytować blisko bogów. Był więc stworzeniem uranicznym, z którego mocą związali się ziemscy wysłannicy niebiańskich bóstw. Władcy Egiptu, Grecji, Rzymu, Babilonu przyjęli smocze emblematy.

Egipski smok Apop odpierany przez bóstwo – grób faraona Ramzesa I, Teby Zachodnie, ok. 1307 r. p.n.e.

Mitologiczne wyobrażenia o potędze smoka z czasem zaczęły przytłaczać śmiertelników, a jego boski byt podjęto w wątpliwość. Smoka z firmamentu zepchnięto w otchłań, a dla bogów stał się przeciwnikiem lub narzędziem do zadawania kar. Jego wygląd już nie napawał uczuciem majestatu, a wzbudzał nieopisany lęk. Smoki przedstawiano jako hybrydy zwierząt silnych i niebezpiecznych, takich które bez wahania mogłyby zadać śmiertelny cios. Posiadały po kilka głów, ostre kły, a ich tułów i ogon były naszpikowane kolcami. Smoki wiązano przede wszystkim z wężami, dlatego, łuski, gadzie języki i długie, wijące ogony stanowiły ich charakterystyczne cechy. Eurypides opisał smoka jako potwora „ziejącego sprowadzającym zagładę ogniem”, ale czy była to jego jedyna umiejętność? Smok mógł używać magii, aby zabijać, ale również zgodnie ze swoją wężową naturą truł jadem lub dusił swoje ofiary. Był stworzeniem niebezpiecznym i, zgodnie z uwagą Ewy Kulik, „kluczem do fobii i lęków lub fascynacji ludzi, którzy swe wyobrażenia próbowali jakoś zmaterializować, pozostawiając jakiś widomy ślad, opis, rysunek, obraz”.

REKLAMA

W mitologii starożytnych Egipcjan, Sumerów, Greków i Rzymian wyłania się bardzo ważna funkcja smoka jako przeciwnika bohatera. Śmiałek mierzy się z bestią, aby uchronić okolicę przed zagładą, ratować życie pięknej niewiasty lub zdobyć ukryty w smoczej kryjówce skarb. Każdy z tych mitycznych motywów odpowiada symbolice walki dobra ze złem. Bohater zgładzając smoka pokonuje przeszkodę, która zbliża go do doskonałości. Ponadto bohater ma za zadanie utrzymywać harmonię na świecie, dlatego babiloński bóg słońca, Marduk, zabija smoka Tiamata, uosabiającego moce chaosu. Analogiczny przykład pochodzi z mitologii egipskiej, gdzie smok Apop, odpowiedzialny za mrok, każdego ranka przegrywa z kretesem ze słońcem – bogiem Ra. Podobnych schematów w tradycji Zachodu jest nieskończenie wiele. Wpływają one na zbiorową wyobraźnię, manifestują moralne wartości, ale również nieodwracalnie degradują pierwotny obraz smoka, który kultura chrześcijańska zupełnie przekształci.

REKLAMA

Smok jako szatan

W chrześcijańskiej narracji przyjęło się postrzegać smoka jako ucieleśnienie zła, chaosu i grzechu. Uosabiał moce diabła lub jedno z jego wcieleń. Wyobrażenie smoka opierało się na fizjonomii węży, a on sam miał być z nich największy. Wierzono nawet, że swoim rozmiarem dominował nad resztą ziemskiej fauny. Smok był hybrydą zwierząt postrzeganych w chrześcijaństwie jako niegodnych i konotujących do samego szatana. Jego olbrzymie ciało miała pokrywać twarda łuska, a smoczy pysk przypominał bardziej psa, lisa lub kozła. Unosił się na wielkich nietoperzych skrzydłach, a rany zadawał ptasimi szponami. Taki opis potwora przedstawili m.in. Kasjodor oraz Beda Czcigodny. Naturę smoków łączono również z wodą, dlatego miały one zamieszkiwać przestrzenie w pobliżu wielkich akwenów. Nie było to kwestią przypadku, gdyż zarówno diabelskie kreatury, ale i bezkresne, głębokie wody wywoływały u człowieka strach. Za morzem znikało słońce i z niego wyłaniał się księżyc. Za wielkimi wodami sytuowano także ambiwalentne zaświaty, których demony, cienie i potwory były integralną częścią.

Apokaliptyczny wielki czerwony smok i niewiasta obleczona w słońce autorstwa Williama Blake'a

Zachodni obraz smoka, jako potężnej istoty siejącej chaos i spustoszenie, utrwalił się za sprawą Apokalipsy św. Jana. Apostoł opisuje go w ten sposób: „wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów […] i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd niebieskich” (Ap 12, 3–4). Wcześniej ten sam smok, ale w formie mniej okazałej, wężowej, zwodzi Adama i Ewę, doprowadzając do ich upadku i wygnania z Edenu. Apokaliptyczny smok stanowi ucieleśnienie samego szatana – kosmogonicznego narzędzia chaosu, które należy pokonać, aby przywrócić harmonię na świecie. W opozycji do demonicznej kreatury znajduje się figura mitycznego bohatera, którego również nie zabrakło w Biblii. W ostatniej walce między siłami dobra i zła ze smokiem zmierzy się św. Michał Archanioł, którego przeznaczeniem jest pokonanie diabła.

REKLAMA

Smoki-węże wikingów

Narracja, w której smoka przedstawia się jako istotę z natury złą nie jest jedynie domeną chrześcijaństwa. Obraz smoka – piewcy chaosu i reprezentanta świata chtonicznego – utrwalił się również w kulturze skandynawskiej. W świecie wikingów to smok utożsamiany z wężem wyłaniał się z podziemi, aby zagrozić bogom Asgardu. U Słowian podobną funkcję pełnił Żmij, który był wcieleniem boga świata podziemnego, Welesa – przeciwnika gromowładnego Peruna.

Ostatnia stoczona walka między Jörmungandem i Thorem podczas Ragnaröku, rycina z 1898 r.

Jörmungand, zwany także wężem Midgardu, był jednym z potwornych dzieci boga kłamstwa, Lokiego i wrogiem Asów. Żył i rósł w wodach otaczających Midgard, a z czasem przybrał tak niebotyczne rozmiary, że swym ciałem mógł otoczyć cały świat. W głębinach Jörmungand czeka na Ragnarök, w trakcie którego zmierzy się w ostatniej walce z Thorem. Los ich obu jest z góry przesądzony. Wąż Midgardu zaleje ziemię i niebo swoim jadem, a następnie na równinie Vigrid zmierzy się z bogiem, który ostatecznie go pokona. Thor nie wyjdzie z walki żywy, gdyż skona od trucizny. Wierzono, że Jörmungand, ale i inne podobne do smoków bestie egzystują na świecie tylko po to, aby zaburzyć kosmiczny porządek. Do zadań bogów oraz bohaterów sag należy nieustanna walka, która tymczasowo powstrzyma koniec świata.

Polecamy e-book Michała Beczka – „Wikingowie na Rusi”

Michał Beczek
„Wikingowie na Rusi”
cena:
14,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
135
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-37-2

Destrukcyjna natura smoka objawia się również w wężu Grafwitnirze, który zamieszkiwał dolne partie drzewa świata – Yggdrasill. On i jego potomstwo niszczyli święte drzewo, regularnie podgryzając jego korzenie. W ten sposób manifestował swoją wrogość wobec świata i wszystkiego, co na nim żyje. Nic więc dziwnego, że w mitologii skandynawskiej smoka utożsamiano z tym co ambiwalentne, czyli ze śmiercią i zaświatami.

Boski smok orientu

W przeciwieństwie do diabelskich kreatur znanych z zachodniej mitologii, smoki świata orientu były postrzegane jako istoty dobroduszne. Smoka ze szczególnym namaszczeniem traktowano w Chinach, gdzie odpowiadał męskiemu pierwiastkowi yang. W opozycji, a zarazem w dopełnieniu stał feniks uosabiający pierwiastek żeński yin. Smoka utożsamiano z dobrobytem, szczęściem, ale i ze wszystkim, co nadnaturalne, rytmiczne i nieskończone. Był jednym z czterech magicznych zwierząt przypisanym stronom świata. Zajmował miejsce na wschodzie. To on odpowiadał za wschody słońca i deszcz oraz pierwszy, pobudzający do życia wiosenny grzmot.

REKLAMA
Żółty Cesarz – Huang Di (2697–2597 p.n.e.)

Smoki w Państwie Środka były traktowane z szacunkiem. Reprezentowały cechy godne władcy, dlatego z czasem zaczęto je identyfikować z cesarskim tronem. W okresie panowania Huang Di, legendarnego protoplasty dynastii chińskiej, nazywanego również Żółtym Cesarzem (2697–2597 p.n.e.) – smok uzyskał status najwyższej potęgi duchowej i stanowił symbol jej ziemskich wysłanników. Zgodnie z tą tradycją, cesarze chińscy mieli pochodzić od smoków, dlatego tytułowano ich Synami Smoków. Podobnie smoka postrzegano wśród Celtów, gdzie boskiego gada traktowano jako ucieleśnienie wodzowskiej władzy, a przywódców określano mianem Pendragona, czyli „najwyższego smoka”. W tej narracji przedstawiano m.in. legendarnego króla Artura, którego hełm zdobił czerwony smok.

Przedstawienie charakterystycznego dla kultury Japonii trzypalczastego smoka, aut. Katsushika Hokusai

Cesarz jako syn niebios mógł posługiwać się wizerunkiem pięciopalczastego smoka. Ilość smoczych pazurów na szatach również określała pozycję innych reprezentantów chińskiego dworu. Książętom był przeznaczony smok z czterema pazurami, z kolei urzędnikom dworskim – jedynie z trzema. W kulturze chińskiej wizerunek tego boskiego gada pełnił również rolę amuletu, wyroczni lub figury ołtarzowej, do której swoje modlitwy wznosił nie tylko prosty lud, ale i najpotężniejsi władcy, bowiem istniało przypuszczenie, iż smoki mogły decydować o ludzkim losie. W końcu miały wpływ na każdy aspekt życia człowieka i w pełni je kontrolowały.

REKLAMA

Podobnie jak w mitologiach Zachodu, tak i w kulturze Dalekiego Wschodu nie istnieje jedno wyobrażenie smoka. Jako istota boska posiadał tendencje do zmiany kształtów, dlatego mógł być mały jak owad, ale również przybierał ogromne rozmiary i swym ciałem wypełniał przestrzeń między ziemią a niebem. Z nastaniem wiosny opuszczał podziemne pieczary i wznosił się ku niebu, aby sprowadzić życiodajny deszcz, a pod osłoną deszczowych chmur zyskiwał moc niewidzialności. Wyobrażano go sobie jednak najczęściej jako istotę łączącą w sobie cechy dziewięciu odmiennych stworzeń. Posiadał więc poroże jelenia, uszy krowy, oczy demona, wielbłądzią głowę, szyję niczym wąż, miękki i niemalże przezroczysty brzuch małży, rybią łuskę, szpony orła oraz łapy tygrysa. W tym kontekście cyfra „9” nie była obojętna, gdyż w symbolicznym znaczeniu manifestowała doskonałość i spotęgowaną męską siłę. W opisach smoków zawsze można spotkać się z dziewiątką lub jej wielokrotnością. W mitologii chińskiej istnieje również przypowieść o dziewięciu smoczych synach, wśród których każdy był innego rodzaju i reprezentował odmienne aspekty.

Przedstawienie chińskiego pięciopalczastego smoka, fot. Shizhao

W Chinach istniało przeświadczenie, że smoki zamieszkują zarówno świat bogów, jak i ludzi, a każdy z nich posiadał odmienny charakter. Najważniejszym wśród nich był t’ien-lung – skrzydlaty smok lazurowy lub smok niebiański, który pełnił rolę strażnika siedziby bogów. W górnych partiach nieba przebywały także smoki duchów (shen-lung). To one odpowiadały za urodzaj i, przybierając formę chmury, przemierzały nieboskłon, aby sprowadzić życiodajny deszcz. Smoki ziemi (di-lung) preferowały głębiny i były uznawane za władców rzek i źródeł. Z kolei górskie jaskinie były zamieszkiwane przez smoki ukrytych skarbów (fu-zang-lung). Jak sama nazwa mówi strzegły one klejnotów. Smoki łączono z wodą, dlatego w mitologii chińskiej wspomina się o pięciu nieśmiertelnych smokach królujących w morzach. Zgodnie z ich cesarską pozycją, zamieszkują okazałe pałace ulokowane w morskich głębinach. Zarówno na lądzie, jak i w szerokich wodach odpowiadają za pięć regionów: środek, północ, południe, wschód i zachód. Królowie mórz są chyba jedynymi chińskimi smokami, które mogą działać na szkodę człowieka. Dzieje się tak na początku lata, kiedy smoki wyłaniają się z oceanów i wznoszą swoje ogromne cielska ku niebu. Wówczas rozpoczyna się pora deszczowa, kiedy to tajfuny i porywcze deszcze mogą zniszczyć pola i gospodarstwa. Inne antagonistyczne wyjątki pochodziły z obcego świata zza „muru”.

Kup e-booka: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Mateusz Będkowski
„Polacy na krańcach świata: XIX wiek” (cz. I)
cena:
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
143
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-01-3

Książka dostępna jako e-book w 3 częściach: Część 1, Część 2, Część 3

Bibliografia

  • Borges Jorge Luis, Księga istot zmyślonych, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2000.
  • Cooper J. C., Zwierzęta symboliczne i mityczne, Wydawnictwo Rebis, Poznań 1998.
  • Eberhard Wolfram, Symbole chińskie. Słownik, Wydawnictwo TAiWPN Universitas, Kraków 2015.
  • Gierszewska Maria, Smoki jako istoty mieszane. Funkcjonowanie w literaturze greckiej i rzymskiej, Symbolae Philologorum Posnaniensium Graecae et latinae, t. 22, nr 1, 2012, s. 167–186.
  • Giza Andrzej, Znaczenie symbolu smoka w kulturze Państwa Środka, [w:] Krajobraz semantyczny wsi i miast, red. J. Marecki, L. Rotter, Wyd. Symbol-Znak-Rytuał, Kraków 2016, s. 215–224.
  • Kobielus Stanisław, Bestiarium chrześcijańskie. Zwierzęta w symbolice i interpretacji. Starożytność i średniowiecze, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 2002.
  • Kryza Anna, Drakologia starożytna. Motyw smoka w literaturze pozabiblijnej, Collectanea Theologica, t. 87, nr 3, 2017, s. 67–96.
  • Kulik Ewa, Tropami wielkiego gada, Wydawnictwo Rybnik, Warszawa 2002.
  • Szrejter Artur, Bestiariusz germański. Potwory, olbrzymy i święte zwierzęta, Wydawnictwo Oskar, Gdańsk 2012.
  • Szrejter Artur, Mitologia germańska : opowieści o bogach mroźnej Północy, Wydawnictwo L&L, Gdańsk 2006.
REKLAMA
Komentarze

O autorze
Natalia Stawarz
Doktorantka w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła również historię na tej samej uczelni. Interesuje się historią i kulturą Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Japonii. W zakres jej zainteresowań wchodzi również historia kultury duchowej oraz historia XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem okresu dwudziestolecia międzywojennego. W wolnych chwilach poświęca czas na literaturę, seriale i naukę japońskiego.

Wszystkie teksty autora

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści. Za darmo.
Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2023 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone