Opublikowano
2013-03-03 15:30
Licencja
Wolna licencja

Sojusz polsko-rumuński. Sukces czy zmarnowana szansa?

Odradzająca się po pierwszej wojnie światowej Polska potrzebowała wsparcia swoich granic. W wyniku podjętych rokowań, uzyskała ona ochronę swojej wschodniej granicy w postaci przymierza polsko-rumuńskiego. Czy był to sukces polskiej dyplomacji?


Strony:
1 2 3

Eustachy Sapieha Koniec I Wojny Światowej postawił przed dyplomacją polską trudne zadanie zapewnienia trwałości granic odrodzonej Rzeczpospolitej. Dążono również do wyrazistego określenia nowego miejsca Polski w Europie Środkowo-Wschodniej. Polscy dyplomaci zamierzali skoncentrować państwa regionu wokół Warszawy, a podstawę planowanego systemu miał stanowić sojusz polsko–rumuńsko–węgierski. Plany te stały w sprzeczności z interesami Czechosłowacji, mającej ambicje przyciągnięcia do współpracy Królestwa SHS1 oraz Rumunii, w celu stworzenia porozumienia zwanego Małą Ententą. Starania Pragi o przychylność w Bukareszcie ostatecznie zakończyły się jedynie częściowym powodzeniem, do czego przyczyniła się silna kontrakcja dyplomacji francuskiej. Pewne znacznie mogło tu mieć również polskie zwycięstwo pod Warszawą, które miało wywrzeć odpowiednie wrażenie na Rumunach. Do podpisania wzajemnego sojuszu czechosłowacko–rumuńskiego nie doszło i obie strony musiały zadowolić się porozumieniem skromniejszym od pierwotnie planowanego.

Wielka Rumunia. Duży kraj z dużymi problemami

Czytaj dalej...
Francja była przeciwna proponowanym koncepcjom Małej Ententy, w skład której miałyby wejść również Polska i Grecja. W Paryżu widziano w tym przede wszystkim chęć izolacji Węgier, co z kolei groziło w przyszłości pchnięciem tego osamotnionego państwa prosto w ramiona Niemiec. Również dyplomacja polska nie popierała tych propozycji: minister spraw zagranicznych Eustachy Sapieha uważał, że system Małej Ententy nie będzie trwały. Za najkorzystniejszy natomiast uważał on wzajemny sojusz polsko–rumuńsko–węgierski, licząc również na poparcie ze strony Francji. Było to jednak stanowisko utopijne. Trudno było bowiem mniemać, że dojdzie do podpisania węgiersko-rumuńskiego traktatu sojuszniczego, w sytuacji gdy Węgrzy nie mogli zapomnieć Rumunom zaboru Siedmiogrodu oraz Banatu.

W obawie przed Rosją

Take Ionescu Po podpisaniu przez Polskę pokoju preliminaryjnego z Rosją Sowiecką w październiku 1920 roku, nasiliły się obawy Bukaresztu przed agresją ze wschodu. Za bardzo prawdopodobne uważano, że oddziały sowieckie zostaną w najbliższej przyszłości rzucone przeciw Rumunii. Zagrożenie wpłynęło na zainteresowanie się dyplomacji rumuńskiej zbliżeniem z Polską. Już jesienią tego roku rumuński minister spraw zagranicznych, Take Ionescu zwrócił się do Polaków z bezpośrednią propozycją współpracy państw w ramach Małej Ententy. Misja ta zakończyła się jednak zupełnym fiaskiem. Dlaczego? Dla Polaków oznaczałoby to bowiem potrzebę współpracy również z dyplomacją czechosłowacką. Tymczasem, pamiętając Czechom m.in. sprawę Śląska Cieszyńskiego, dyplomaci polscy darzyli Czechosłowację nie skrywaną antypatią. Na stanowisko polskie wpłynęła również ograniczona formuły proponowanej współpracy. W ten sposób pierwsza próba porozumienia polsko-rumuńskiego legła w gruzach.

Dyplomacja rumuńska nie dawała jednak za wygraną. Stawka była zbyt wysoka: wojna polsko–sowiecka zbliżała się ku końcowi i wedle powszechnego mniemania zaatakowanie przez Rosję Sowiecką wschodniej granicy Rumunii było tylko kwestią czasu. Tym bardziej jeszcze, że wojska sowieckie w międzyczasie pokonały ostatecznie „białą” armię najlepszego z carskich generałów Piotra Wrangla, a także odniosły zwycięstwa na Ukrainie. Ekspansja ze wschodu stawała się dla Rumunii coraz większym zagrożeniem. W tej sytuacji odżyła sprawa porozumienia z Rzeczpospolitą. Sprzyjającą koniunkturę postanowiono wykorzystać również w Warszawie, chcąc zabezpieczyć na przyszłość wschodnią granicę Polski.

Pierwsze projekty

Gen. Alexandru Averescu Już pod koniec listopada minister spraw zagranicznych Eustachy Sapieha przystąpił do opracowywania traktatu sojuszniczego i ustalenia definicji casus foederis2. Na początku grudnia szef polskiej dyplomacji przesłał posłowi w Bukareszcie Aleksandrowi Skrzyńskiemu wytyczne, którymi ten miał się kierować prowadząc rozmowy z rządem rumuńskim. Projekt Sapiehy przewidywał zawarcie przymierza polsko–rumuńskiego, w ramach którego znalazłyby się: umowy polityczna, wojskowa, handlowa oraz tajny protokół.

Umowa polityczna miała gwarantować nienaruszalność granic wschodnich, określonych geograficznie oddzielnie dla Polski oraz Rumunii. Oba państwa zostały zobowiązane do natychmiastowej pomocy militarnej sojusznikowi, w przypadku naruszenia granicy przez „obcą siłę zbrojną”. Zakres pomocy miał zostać sprecyzowany oddzielną umową. Zakładano trzyletni okres obowiązywania traktatu politycznego. Traktat miał być jawny, podlegać ratyfikacji i oficjalnie zgłoszony do sekretariatu Ligi Narodów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Autor: Michał Przeperski
Tytuł: „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-3-9

Stron: 86

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Tomasz Stachurski

Student I roku historii II stopnia na Uniwersytecie Rzeszowskim. Interesuje się głównie historią Polski, przede wszystkim działalnością Józefa Piłsudskiego i okresem dwudziestolecia międzywojennego. Jego hobby to muzyka rozrywkowa polska i zagraniczna – grupy takie jak Dżem, IRA, Nirvana czy Joy Division oraz historia ich liderów. Fan książek Stephena Kinga. W wolnych chwilach gra w szachy. Obronił pracę licencjacką na UR pt. „Walka sanacji z opozycją 1926 – 1939”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org