Opublikowano
2019-12-02 18:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

„Spustoszone stulecie”. Czy rewolucja bolszewicka nadała oblicze XX wiekowi?

XX wiek stał pod znakiem dwóch wojen światowych i niewyobrażalnego cierpienia milionów ludzi. Było ono efektem dwóch totalitaryzmów, które nie tylko konkurowały ze sobą, ale potrafiły się wzajemnie inspirować.


Strony:
1 2 3

„Spustoszone stulecie”1. Czy rewolucja bolszewicka nadała oblicze XX wiekowi?

[…]

Nolte był przekonany, że druga wojna światowa była logicznym następstwem pierwszej. Wyrasta z jej następstw. Jest kontynuacją zmagań, które zapoczątkował przewrót bolszewicki. Tak Nolte głosił swoją teorię „wojny trzydziestoletniej” w Europie XX wieku, a jej granice ustalał na lata 1917–1945.

„Istnieją znaczące powody, aby postrzegać drugą wojnę światową jako najbardziej radykalną fazę rozwijającej się stopniowo od 1917 roku i z czasem coraz bardziej jawnie uwidaczniającej się «europejskiej wojny domowej». W tym należałoby widzieć najpotężniejszy czynnik sprawczy w «wieloczynnikowym» splocie przyczyn [tej wojny]” – twierdził niemiecki historyk2.

Oczywiście prawdziwa jest teza, iż „każda wojna jest tylko dalszym ciągiem” innej, wcześniejszej – jak napisał polski eseista Andrzej Bobkowski3. Ale zwolennicy teorii europejskiej wojny domowej wyznają, że bolszewizm jako prawzór totalitaryzmu przyniósł przede wszystkim niemające dziejowego precedensu natężenie wrogości ideologicznej. Bolszewizm rzucił wyzwanie całemu ładowi świata, jaki zastał w chwili ujęcia władzy w Rosji.

Mały Pałac Nikołajewski po ostrzelaniu Kremla przez bolszewików

Zwycięski w Rosji bolszewizm przyniósł światu wojnę światopoglądową, która sprowadzi wojnę eksterminacyjną – wojnę na wyniszczenie.

W koncepcji Noltego trwająca w Europie od 1917 r. „wojna światopoglądowa” znalazła swoje ukoronowanie w 1941 r. w nieznanej wcześniej eskalacji ideologicznej wrogości4. Europejska wojna domowa nie jest walką o polityczną przewagę, ale o spełnienie światopoglądu w postaci unicestwienia wroga.

Naśladowanie bolszewizmu przez faszyzm i nazizm nie uchyla ich wrogości, która przynosi śmiertelne zwarcie. Ale ta konfrontacja nie oznacza niemożliwości taktycznych porozumień – które tak wymownie symbolizuje pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r. „Imitacja i wrogość nie muszą być zresztą nie do pogodzenia. Mussolini naśladuje strategię Lenina, by zwalczyć włoski komunizm; stosunki Hitlera i Stalina dostarczają wielu przykładów wojennego porozumienia”5.

Świat po roku 1917 nieuchronnie wkroczył w epokę totalitaryzmu, którą różnie konceptualizowano. Jedni pisali o „erze tyranii” (Élie Halévy), inni o epoce „rewolucji antyliberalnej” (Kazimierz Zakrzewski), jeszcze inni o czasach „totalitarnej rewolucji” (Franz Borkenau)6. Wszyscy jednak byli wyraźnie przekonani, że jej początki tkwią korzeniami w wydarzeniach w Rosji z 1917 r.

Rewolucja październikowa 1917 roku w Rosji – narodziny komunistycznego totalitaryzmu

Rewolucja październikowa 1917 roku jest najważniejszym wydarzeniem w historii XX wieku. Chociaż była początkowo ograniczona tylko do Rosji, ustrój stworzony w tym państwie w jej wyniku zapanował w kolejnych dekadach w wielu innych zakątkach naszej planety, odciskając swój ślad na życiu ludzkości.



Czytaj dalej...

Komunizm wywołał reakcję, bo rzucił wyzwanie cywilizacji, jaką zastał. Reakcją tą były faszyzm i nazizm. Owa reakcja dokonała się środkami, których pierwsze użycie miało miejsce w Rosji. Taka jest pierwsza koncepcja objaśniająca bieg spraw w XX wieku. Przynosi ona wytłumaczenie pierwszej połowy tego stulecia. Co zatem z drugą?

Tłumaczy to druga koncepcja, odwołująca się również do modelu „reakcji łańcuchowej”. Według niej komunizm nie tylko ogłosił się depozytariuszem oświeceniowego dziedzictwa ludzkości, ale też ukazał się jako skuteczne przeciwieństwo faszyzmu. Dając Rosji industrializację i możliwość samodzielnego wytwarzania nowoczesnej broni, sprawił, że wniosła ona walny wkład w pokonanie Hitlera w II wojnie światowej. I tak sowietyzm uzyskał przywilej nadzwyczajny, ujawniając swą atrakcyjność w oczach świata, chociaż był tylko i wyłącznie zbrodniczą tyranią.

W moim przekonaniu między obiema koncepcjami nie ma zasadniczej sprzeczności. One wzajemnie się dopełniają. Dają ogląd XX wieku jako całości.

Włodzimierz Lenin

Pamiętając o tym, że bolszewizm w przemożny sposób oddziaływał na skalę powszechnodziejową, nie sposób zapomnieć, że nie był rosyjską ideą, ale importem z Zachodu7. Oczywiście spór o to, czy bolszewizm był wytworem „rosyjskości” – trwa od dawna. Jedno wszakże jest bezsporne. W Rosji importowany marksizm wygenerował maksymalizm rewolucyjny, podczas gdy w Niemczech dał przede wszystkim tę formację polityczną, którą stała się socjaldemokracja.

U źródeł bolszewizmu tkwiły rewolucyjne idee europejskiej lewicy, mające rodowód par excellence zachodni. Za Leninem stała więc długa tradycja. Jak pisał Hobsbawm, „bolszewizm wchłonął wszystkie tradycje społeczno-rewolucyjne lub też zepchnął je na margines ruchów radykalnych”, jak na przykład anarchizm8. Uderzenie w stary porządek – dopowiedzmy – dokonało się w imię utopii ostatecznego wyzwolenia człowieka poprzez położenie kresu jego alienacji. W tym miejscu trudno więc nie sięgnąć po słowa Leszka Kołakowskiego, który kończąc swoje Główne nurty marksizmu, napisał, iż „samoubóstwienie człowieka, któremu marksizm dał filozoficzny wyraz, kończy się tak samo, jak wszystkie, indywidualne i zbiorowe, próby samoubóstwienia: ukazuje się farsowa strona ludzkiej niedoli”9.

Rosja w XX wieku stała się polem wielkiej, podwójnej lekcji historii – miejscem zwycięstwa totalitarnego eksperymentu, a następnie jego kompromitacji i wewnętrznego rozkładu. W doświadczeniu tym brzmi może jakieś echo wspomnianej na początku tego artykułu przepowiedni Piotra Czaadajewa o dziejowej lekcji, której kiedyś w przyszłości dostarczy światu Rosja. Autor Listu filozoficznego – przypomnijmy – dowodził, iż Rosja jest powołana do udzielenia lekcji pokazowej światu. Jej misją jest dać ludzkości „wielką lekcję pokazową”. Lekcją taką stało się bez wątpienia doświadczenie totalitaryzmu, którego Rosja była pierwszą ofiarą i to pozostaje jej tragedią. Mniej więcej to samo powiedział Maksym Gorki w swych cennych Myślach nie na czasie – czyli notatkach z końcowych lat swego życia: „Komisarze ludowi traktują Rosję jak materiał do doświadczeń (...)”10.

Faszyzm: dziecko nowoczesności

Faszyzm można uznać za „dziecko swojego wieku”. Był nie tylko negacją, ale też pełnoprawnym wytworem procesu cywilizacyjnego oraz europejskiej nowoczesności. Nie byłby więc on kontrą wobec Oświecenia, ale raczej jej (niechcianym) dzieckiem.



Czytaj dalej...

Zastanawiając się nad przyszłością sowieckiej Rosji już w czasach międzywojennych, polski prawnik Antoni Peretiatkowicz powtarzał pytanie francuskiego pisarza politycznego Anatole’a Leroy-Beaulieu, który zastanawiał się, „za jaką cenę, kosztem jakich ofiar kultury i cywilizacji” Rosja „okaże się oryginalną, pokaże światu coś nowego i słowiańskiego”11. Nikt wówczas (pod koniec XIX w.) na takie pytanie nie miał możliwości odpowiedzieć. I nadszedł rosyjski Październik. Ale definitywny sąd o bolszewizmie nie był dostępny, zanim eksperyment sowietyzmu nie odszedł do historii.

Przypisy:

1 Zapożyczam to kapitalne określenie od Roberta Conquesta, autora książki, której przekład pojawił się w Polsce przed szesnastu laty: Uwagi o spustoszonym stuleciu, Poznań 2002.

2 Głos Noltego w ankiecie dwumiesięcznika „Arcana”: II wojna światowa – alternatywy i konsekwencje, „Arcana” 1999, nr 28(4), s. 6–7.

3 Zob. A. Bobkowski, Potłuczona mozaika. Andrzeja Bobowskiego myśli o epoce, Warszawa 2002, s. 39 (cytat pochodzi z zapisków prowadzonych podczas II wojny światowej: Szkice piórkiem).

4 II wojna światowa – alternatywy i konsekwencje, s. 6–7.

5 Przekleństwa chodzą parami...

6 E. Halévy, The Era of Tyrannies: essays of socialism and war, tłum. R.K. Webb, New York 1966; F. Borkenau, The Totalitarian Enemy, London [1940]. Koncepcjom Zakrzewskiego poświęciłem obszerny szkic: M. Kornat, Kazimierz Zakrzewski wobec reżimów totalnych. Pisma i idee z lat 1929–1935, w: Kazimierz Zakrzewski. Historia i polityka, red. M. Dąbrowska, Warszawa–Łódź 2016, s. 218–262.

7 A. Walicki, Rewolucja październikowa jako projekt komunistyczny, „Przegląd Polityczny” 2017, nr 145/146, s. 102–109. Do republikacji tego tekstu, drukowanego najpierw w tomie: Totalitaryzmy XX wieku. Idee – instytucje – interpretacje (red. W. Kozub-Ciembroniewicz, B. Szlachta, Kraków 2010), Walicki dodał nowy i cenny komentarz pt. Dziesięć lat później, s. 110–122.

8 E. Hobsbawm, op.cit., s. 74.

9 L. Kołakowski, Główne nurty marksizmu. Powstanie – rozwój – rozkład, Londyn 1988, s. 1211.

10 M. Gorki, Myśli nie na czasie, Warszawa 1986 (wyd. oryginalne: Nieswojewriemiennyje mysli. Statji 1917–1918 gg., red. G. Jermołajew, Paris 1971), s. 37.

11 A. Leroy-Beaulieu był autorem trzytomowego studium L’empire des Tars et les Russes (Paris 1981–1989).

Ten tekst jest fragmentem artykułu Marka Kornata pochodzącego z pracy „Kręgi Rewolucji. Rok 1917 w Rosji – wewnętrzne i międzynarodowej konsekwencje”:

„Kręgi Rewolucji. Rok 1917 w Rosji - wewnętrzne i międzynarodowej konsekwencje” - red. Łukasz Adamski, Bartłomiej Gajos - okładka Redakcja naukowa: Łukasz Adamski, Bartłomiej Gajos
Tytuł: „Kręgi Rewolucji. Rok 1917 w Rosji
- wewnętrzne i międzynarodowej konsekwencje”
Wydawnictwo: Centrum Polsko-Rosyjskiego
Dialogu i Porozumienia
ISBN: 978-83-64486-72-2
Wydanie: 1 (2019)
Oprawa: twarda
Liczba stron: 350
Cena: 35,00 zł

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Marek Kornat

Historyk, sowietolog, eseista. Profesor nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Dziejów Dyplomacji i Systemów Totalitarnych w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org