Opublikowano
2018-03-14 18:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Stanisław Maczek - bohater opluty przez komunistów

Był jednym z najlepszych polskich generałów walczących w II wojnie światowej. Po jej zakończeniu nie tylko nie miał czego szukać nad Wisłą, ale został odsądzony od czci i wiary. Dopiero u schyłku życia Stanisław Maczek doczekał się należnych honorów.


Strony:
1 2

Po wielkiej bitwie pod Falaise i uzupełnieniu stanów 1 DPanc. ruszyła do działań pościgowych. Jej szlak bojowy przez Francję wiódł do granicy z Belgią. Polska jednostka zajmowała między innymi Ypres, Gandawę, Lokeren i dalej Axel oraz Hulst. Szybkim działaniem, bez większych walk i strat ludności cywilnej, udało się również oswobodzić Bredę. Potem z powodu zimy front w tym miejscu zamarł. Okres stagnacji wykorzystano do uhonorowania gen. Maczka. W lutym 1945 roku za bitwę pod Falaise i działania bojowe na rzecz wyzwolenia Francji został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Virtuti Militari, a w marcu francuskim Krzyżem Komandorskim Legii Honorowej.

Stanisław Maczek 1 Dywizja Pancerna – ćwiczenia przed inwazją na kontynent. Odprawa dowódców, z prawej (w berecie) gen. Stanisław Maczek. Widoczne czołgi Cromwell VII szwadronu sztabowego. Lipiec 1944 r. (Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Kiedy w kwietniu 1945 roku ruszył zachodni front, działania 1 DPanc. przeniosły się na teren III Rzeszy. Wielkim przeżyciem dla wszystkich było z pewnością wyzwolenie przez pancerniaków Maczka obozu jenieckiego w Oberlangen, w którym przetrzymywano ponad 1700 polskich kobiet – żołnierek AK i uczestniczek Powstania Warszawskiego. Ogromna radość i wzruszenie ogarnęły obie strony – wyzwolicieli i oswobodzone kobiety. Wśród uwolnionych więźniarek polscy żołnierze znajdowali swoich bliskich. Jadąc na wojnę na kontynencie, pancerniacy cały czas wierzyli, że dotrą do Polski, że zdążą z pomocą powstańczej Warszawie. Nie spodziewali się, że pomogą kobietom-powstańcom zamkniętym za drutami niemieckich obozów na niemieckiej ziemi.

Chrzest bojowy „Czarnych Diabłów”

Czytaj dalej...

W toku dalszych działań ofensywnych na początku maja dywizja gen. Maczka podeszła pod niemieckie miasto i port Wilhelmshaven. Gdy w oddziałach polskich trwały przygotowania do szturmu, okazało się, że w tych dniach nastąpiło zawieszenie broni i doszło do kapitulacji niemieckich wojsk działających w tym rejonie. Wielotysięczna obsada Wilhelmshaven poddała się Polakom. Żołnierze Maczka przejęli rejon twierdzy i odebrali kapitulację jej obrońców, a także zespołu znajdujących się w porcie okrętów wojennych (wśród nich były między innymi trzy krążowniki, okręt dowodzenia, osiemnaście okrętów podwodnych i kilkanaście niszczycieli). Polacy w twierdzy Wilhelmshaven zdobyli: 24 działa forteczne, 159 dział polowych, broń, amunicję i zapas żywności dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi. W polskie ręce oddała się też cała obsada twierdzy: generał, dwóch admirałów, 1900 oficerów i 32 tysiące żołnierzy. Ten niewątpliwie ogromny sukces przypieczętował koniec działań zbrojnych 1 DPanc. na froncie zachodnim. Ktoś później wyliczył, że w całej kampanii (sierpień 1944 – maj 1945) żołnierze gen. Maczka wzięli do niewoli ogółem 2200 niemieckich oficerów oraz ponad 50 tysięcy żołnierzy.

Stanisław Maczek Odjazd czołgu Cromwell VII szwadronu sztabowego podczas ćwiczeń przed inwazją. U góry od lewej: gen. Stanisław Maczek, rotmistrz T. Wysocki. Lipiec 1944 r. (Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Pod koniec maja 1945 roku gen. Maczek na wniosek przełożonych musiał zdać dowództwo swojej dywizji, bowiem został wyznaczony na dowódcę całego I Korpusu Polskiego pozostającego w Wielkiej Brytanii. W tym czasie w skład polskiego korpusu wchodziły oddziały: 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, 4 DP i 16 Samodzielna Brygada Pancerna. Miesiąc po nominacji na dowódcę korpusu generała Maczka awansowano do stopnia generała dywizji. Jego popularność była tak ogromna, że Polacy oswobodzeni z niemieckich obozów nazwali na jego cześć jedno z niemieckich miasteczek w Saksonii. Dawną nazwę Haren tymczasowo zastąpiono terminem Maczków, a przez miasteczko przewinęło się kilka tysięcy Polaków.

I Korpus Polski w Wielkiej Brytanii: na straży szkockich owiec

Czytaj dalej...

Na stanowisku dowódcy korpusu gen. Maczek pozostał przez rok, a później zaangażował się w działalność Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia. Generał był świadomy, że jego rodzinne strony (Lwów, Stanisławów) znalazły się w granicach ZSRR, a Polska również nie jest wolną, niezależną ojczyzną, o którą bił się przez te kilka lat wojny. Postanowił nie wracać do kraju, zostać na emigracji i osiąść w znanym sobie szkockim Edynburgu. Niestety jego działalność w zarządzanym przez Brytyjczyków PKPR stała się pretekstem dla komunistycznych władz w „ludowej” Polsce, aby odebrać zasłużonemu generałowi obywatelstwo naszego kraju. Tak samo władze PRL postąpiły z wieloma innymi wysokimi rangą oficerami PSZ, między innymi z gen. Andersem i gen. Kopańskim.

* * *

W oczekiwaniu na autobus grupka osób niecierpliwie dreptała w miejscu lub chodziła w tę i z powrotem, patrząc ciągle z nadzieją na ulicę, z której miał nadjechać pojazd. Autobus powinien być już kilkanaście minut temu, a opóźnienia nie można było w żaden sposób wytłumaczyć złą aurą czy zatorami na drogach. Tegoroczna jesień w Szkocji była wyjątkowo piękna i słoneczna. A wczesna pora, kiedy noc zmienia się w dzień, na tyle wystraszyła ludzi, że tylko nieliczni spieszyli do swoich zawodowych obowiązków. Kto nie musiał wstawać o tej godzinie do pracy, spał jeszcze długo i przyjemnie zagrzebany w ciepłej pościeli.

Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie Normalne, pozafrontowe życie żołnierzy PSZ na Zachodzie: żołnierski posiłek (Instytut Pamięci Narodowej)

Zdenerwowanie oczekujących wzrastało. Ludzie kręcili się, spoglądali na zegarki, a niektórzy poszli nawet na skrzyżowanie, aby stamtąd oczekiwać na pojawienie się pojazdu. Tylko jeden starszy mężczyzna wyróżniał się z tłumu. Ubrany w płaszcz i przekręcony po wojskowemu zawadiacko na bakier beret, stał nieruchomo jak posąg z twarzą skierowaną na wschód. Gdy inni wyglądali na ulicę, on podziwiał wschodzące słońce. Niebo najpierw pulsowało zorzą na czerwono, potem zrobiło się różowe, oświetlając na ciemnoniebiesko przepływające nieopodal obłoki. Wkrótce wszystko pojaśniało, róż wyblakł, a niebieskie chmury stały się błękitne. Na ostatku rąbek słońca wyjrzał zza horyzontu i wreszcie oświetlił skąpany w półmroku świat. W taki sposób budził się nowy dzień. Kolejny dzień emigracyjnej tułaczki Stanisława Maczka, który obserwując wschód słońca, jednocześnie z tęsknotą patrzył w dal, za którą z pewnością jego rodacy także wstawali właśnie do pracy.

Tekst jest fragmentem książki Szymona Nowaka „Niechciani generałowie. Sosabowski, Maczek, Bór-Komorowski i inni. Powojenne losy polskich oficerów”:

Niechciani generałowie Autor: Szymon Nowak
Tytuł: „Niechciani generałowie. Sosabowski, Maczek, Bór-Komorowski i inni. Powojenne losy polskich oficerów”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Fronda
Oprawa: zintegrowana
Liczba stron: 448
EAN: 9788380791763
Data premiery: 12.03.2018
Wymiary okładki: 155 × 225
Cena: 49,90 zł
Kup ze zniżką!
Kup taniej jako e-book!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jb |

Pod decyzja wladz o pozbawieniu Maczka i innych generałów obywatelstwa polskiego podpisal sie rowniez "kawaler jaltanski" Mikolajczyk.....Podobno po wojnie Czesi zastanawiali sie czy nie wystapic do rządu UK o....ekstradycje Maczka zeby go oskarzyc o...zajecie Zaolzia, do ktorego wjechały czolgi dowodzone przez Maczka. Zastanawiam się dlaczego wladze Holandii nie pomogly po wojnie. Maczkowi



Odpowiedz
Szymon Nowak

Urodzony w 1973 r. Absolwent wydziału historii Wyższej Szkoły Humanistyczno Pedagogicznej w Łowiczu. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Pamięci Powstania Warszawskiego 1944. Publikuje w czasopismach historyczno-wojskowych, m.in. „Militaria XX wieku”, „Aero” i „Biuletyn IPN. Pamięć.pl”. Napisał: „Przyczółek Czerniakowski 1944” (2011), „Puszcza Kampinoska-Jaktorów 1944” (2011) i „Ostatni szturm. Ze Starówki do Śródmieścia 1944” (2012). Nakładem wydawnictwa Fronda ukazały się: „Oddziały Wyklętych, Warszawa 1944. Alternatywna Historia Powstania Warszawskiego” (2014) oraz „Dziewczyny Wyklęte” (2015).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org