Opublikowano
2008-07-16 07:57
Licencja
Prawa zastrzeżone

Sufrażystki. Poprawa sytuacji kobiet w Anglii w XIX w.

Kobiety z powieści Jane Austen „Duma i uprzedzenie” nie mają żadnych zajęć oprócz czytania poezji, powtarzania miejscowych plotek i czekania na atencję mężczyzn. Sto lat później ich życie wyglądałoby zapewne zupełnie inaczej.


1 2 3

Zazwyczaj w historii kobietę zamożną postrzegano jako osobę kruchą i zbyt delikatną, by pracowała fizycznie. Kobietę z wyższych sfer powoli pozbawiano żywotności i odgradzano od udziału w życiu społecznym i politycznym, co stanowiło niejako rezultat aktywnego działania i wzbogacenia się mężczyzny. Kobiety tej grupy społecznej bardzo często miały być tylko na utrzymaniu mężczyzny, zdobywać jego uznanie i dążyć do bycia „żoną doskonałą”, tj. panią domu (zarządzającą służbą i wychowującą dzieci). Niepracujące kobiety poszerzały grono miłośników literatury, nie uprawiały żadnych sportów oprócz tańca1 i chętnie podążały za modą. Dobrym przykładem kobiet tamtego okresu są przedstawicielki drobnego ziemiaństwa i wyższej burżuazji z powieści Jane Austen „Duma i uprzedzenie”, które nie mają żadnych zajęć oprócz czytania poezji, powtarzania miejscowych plotek i czekania na atencję mężczyzn.

Kobieta pracująca

Inaczej wyglądało życie kobiet wiejskich, które brały czynny udział w uprawie rodzinnego skrawka ziemi i zajmowaniu się gospodarstwem. Były one często zatrudniane przez wielkich farmerów przy okopywaniu i plewieniu, niekiedy także w czasie sianokosów i żniw. Wykonywały również różne prace produkcyjne w domu. Różnorodność prac chałupniczych zwiększyła się w czasach stuartowskich i wczesnohanowerskich. Żony farmerów były kobietami czynnymi, bo na ich barkach spoczywały prace domowe, a także gospodarka mleczna2 i dbanie o robotników pracujących na farmie.

Mary Wollstonecraft - jedna z czołowych angielskich sufrażystek XIX wieku.

Z czasem chęć upodobnienia się tych kobiet do pań z wyższych sfer zmieniła warunki domowe na farmach. Powiadano, że córki farmerskie zamiast uczyć się swoich obowiązków i prowadzenia mleczarni w domu, otrzymują wychowanie na pensji, uczą się tańczyć, mówić po francusku i grać na klawesynie3. Na duże farmy przyjmowano wykwalifikowaną służbę domową, by odciążyć żony właścicieli od ciężkiej pracy, a także zmieniano wystrój domu, by wyglądał na bardziej ziemiański. Dom farmerski stawał się zbyt czysty, aby można było wpuścić do niego woźnicę w brudnych butach, uskarżał się w XIX wieku Cobbett4. Trzeba jednak zaznaczyć, że odnosiło się to tylko do bogatszych farmerów, niekiedy rzeczywiście zmieniających się w wielkich właścicieli ziemskich.

Powstawanie fabryk, a także rozwój rolnictwa kapitalistycznego, spowodowały zmiany w zatrudnianiu kobiet, co przyczyniło się do zmian warunków życia rodzinnego, a w dalszej kolejności wpłynęło na relacje obu płci. Kobiety, które poszły do pracy w fabrykach, zyskiwały niezależność i samodzielną pozycję gospodarczą, której inne kobiety zaczęły im z czasem zazdrościć. Kobiece pragnienie usamodzielnienia się zaczęto odczuwać także w strefach wyższych.

Prekursorki i prekursorzy feminizmu

Już w drugiej połowie XVIII w. zaczęto upominać się o prawa kobiet. Pionierką była Mary Wollstonecraft5, która napisała w okresie rewolucji francuskiej „A Vindication of the Rights of Men” („Obrona i dochodzenie praw mężczyzn”, 1790 r.)6. Pamflet ten mówił o pozorach pozytywnego wyróżniania kobiet w społeczeństwie, a także przedmiotowym traktowaniu kobiet i męskim honorze, za którym kryła się nierówność i poniżenie. Niecałe 50 lat później Sara Ellis opublikowała „The Women of England” (1839 r.).

"The age of brass. or the triumphs of Woman's rights". Amerykańska litografia satyryczna z 1869 roku, ukazująca niebezpieczeństwa związane z przyznaniem kobietom pełnych praw obywatelskich.

Te dwa traktaty nie znalazły jednak większego zainteresowania wśród czytelników, którzy posądzali kobiety o stronniczość. Dopiero wystąpienia liberalnego filozofa Johna Stuarta Milla mogły wpłynąć na sytuację kobiet. Mill walczył nie tylko o prawa wyborcze kobiet, ale obalał też niesprawiedliwe stereotypy. Domagał się prawa kobiet do rozwodu i umożliwienia paniom zawarcia kolejnego legalnego związku małżeńskiego. Dostarczył emancypantkom logicznych argumentów i skierował walkę na drogę racjonalnych działań. Walczył o prawa kobiet od lat 50. XIX w., pisząc artykuły m.in. w „Westminster Review” (1851 r.), a w latach 1865–1870 brał udział w akcji na rzecz przyznania kobietom praw wyborczych, w wyniku czego właścicielki domów płacących podatki uzyskały możliwość głosowania wyborach samorządowych. W 1869 r. napisał traktat „On the Subjection of Women”7 w którym poświęcił uwagę nieuprawnionemu poczuciu wyższości i władzy mężczyzny nad kobietą8.

Przypisy:

1 Wordsworth napisał w 1801 r. poemat o młodej damie, którą zgromiono za odbywanie zbyt długich przechadzek po okolicy (G. M. Trevelyan, „Historia społeczna Anglii”, Warszawa 1961, s. 467).

2 Gospodarka mleczna, zwłaszcza na zachodzie Anglii, skąd dostarczano ser i masło na rynek londyński, stanowiła najbardziej dochodowe zajęcie kobiece.

3 G. M. Trevelyan, „Historia społeczna Anglii”, Warszawa 1961, s. 468.

4 William Cobbett (1763-1835), angielski pisarz, publicysta, polityk. Autor „History of Reformation” (1824-1827), „Rural Rides” (1830), redaktor naczelny „Weekly Political Register”. Występował z projektem zmian prawa wyborczego, działał na rzecz poprawy sytuacji drobnych farmerów.

5 Mary Wollstonecraft (1759-1797 r.) angielska pisarka propagująca równouprawnienie kobiet, prekursorka feminizmu.

6 W dwa lata później wydała rozprawę „A Vindication of the Rights of Women” („Obrona i dochodzenie praw kobiet”; 1792 r.). Te dwie prace tworzą całość, wzajemnie się uzupełniając. Według autorki relacje między obiema płciami powinny tworzyć racjonalny związek zamiast niewolniczej podległości. (W. Lipoński, „Dzieje kultury brytyjskiej”, Warszawa 2005, s. 456).

7 W Polsce wydany jeszcze w tym samym roku (1869) jako „Poddaństwo kobiet” przez F. T. Rakowicza.

8 władza ta zakorzeniona jest w sercu każdej męskiej istoty będącej głową rodziny i wszystkich tych, co w przyszłości widzą się w posiadaniu tej godności. Żądza władzy jest u nich właśnie najsilniejsza, bo kto pragnie władzy, chce ją przede wszystkim wykonywać nad tymi, którzy go otaczają, z którymi mu życie płynie […], a którzy gdyby byli niezależni od jego władzy, mogliby korzystać z tego, aby najczęściej sprzeciwić się ich szczególnym upodobaniom (J. S. Mill, „Poddaństwo kobiet”, Kraków 1995, s. 20).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Kleo |

Właśnie piszę pracę dotyczącą sytuacji kobiet i zahaczam o wątek J. S. Milla. Również nie zgadzam się z teorią, że Mill dał racjonalne argumenty i tylko dzięki niemu kobiety się \"wybiły\". Jednak to nie jest zdanie naszej autorki a prof. Lipońskiego z książki \"Dzieje kultury brytyjskiej\", którą właśnie mam przed oczyma. Więc nie zgadzam się z opinią profesora. Zgadzam się jednak z jego opinią, że dzięki Millowi mogły się rozpowszechnić kobiet postulaty, bo przecież niemożliwym było przemówić do rozsądku mężczyznom będąc tylko kobietą w tamtym czasie.



Odpowiedz

Gość: Daniel |

ftp://atgroup.home.pl/ksiazki/paaa/12.pdf - polecam 85 stronę tego dokumentu.



Odpowiedz

Gość |

to moj adres e-mail llena22@buziaczek.pl



Odpowiedz

Gość |

witam, pisze wlasnie prace magisterska na ten temat czy moglby mi ktos podeslac jakies notatki lub innego rodzaju cenne informacje na ten temat. Dziekujr z gory



Odpowiedz

Pamiętaj jednak Asuti, że sytuacja nie była aż tak czarno-biała. Nie specjalizuję się w historii Anglii, podam więc inne przykłady sprzed epoki emancypacji. W Polsce w XVII-XVIII wieku kobiety często zarządzały majątkiem, ponieważ to pod ich pieczą znajdował się dom. Znane są przypadki, kiedy bardzo silną rolę, nawet polityczną, miały wdowy z możnych rodów. Jedna magnatka, po tym ja weszła w spór z sąsiadem udała się do Warszawy i sparaliżowała obrady senatu. Generalnie w Polsce, ale też w wielu innych krajach Europy, preferowano przyjaźń między małżonkami, a nie pełne podporządkowanie mężczyźnie. Dodam zresztą jeszcze wcześniejszy, ale bardzo sugestywny przykład z epoki średniowiecza. W swoim zbiorze exemplów Jacques de Vitry (Francja, XIII wiek) opowiedział historię mężczyzny, który chciał się udać na krucjatę, ale zabroniła mu tego żona. W efekcie zmuszony był wymknąć się przez okno. To exemplum bynajmniej nie przypomina mi świata pełnej dominacji mężczyzn nad kobietami... Podsumowując - kobiety oczywiście były dyskryminowane, ale trzeba pamiętać, że w praktyce wyglądało to bardzo różnie.



Odpowiedz
Katarzyna Koziarz

Studiuje historię w Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku. Jest prezesem Studenckiego Koła Naukowego Historyków. Interesuje się historią Anglii, gender studies i historią społeczną.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org