Opublikowano
2017-01-28 20:20
Licencja
Wolna licencja

Wielka Lechia nie istniała – baza artykułów

Wielka Lechia krąży niczym widmo po polskim Internecie, trafia też niestety na półki księgarskie. Zwolennicy teorii o Imperium Lechitów, znani jako „turbosłowianie”, przytaczają różne źródła i dowody na prawdziwość swoich tez. Należy jasno powiedzieć: Lechici z książek o „Wielkiej Lechii” to bajka.


Zobacz też: Tematy Histmag.org - jeśli nie wiesz od czego zacząć!

Wielka Lechia, „Turbosłowianie” i Imperium Lechitów to jeden z fenomenów polskiego Internetu ostatnich lat. Niestety, jest on szkodliwy, gdyż opiera się na manipulacji, kłamstwie i wykorzystaniu ignorancji odbiorców. Jest to przykład działań antynaukowych, które szkodzą świadomości historycznej społeczeństwa. Dodatkowo, narracja ta żeruje na kompleksach, nierzadko wplatając przeszłość w wojny światopoglądowe.

„Turbosłowian” nie należy traktować z wyższością i lekceważeniem, a starać się pokazywać fakty i używać naukowych argumentów do obalania ich tez. Istotne jest to zwłaszcza w wypadku postronnych odbiorców opowieści o Imperium Lechitów, wystawionych na szkodliwe działanie tych bajek.

Imperium Lechitów nie istniało

Prezentujemy wybrane artykuły publikowane na naszych łamach, które przedstawiają obszary historii narażone na działanie „turbosłowian”: historię ziem polskich w pierwszych tysiącleciu naszej ery, kształtowania się państwa polskiego czy legendarnych przekazów o początkach Polski. Zbiór ten będziemy regularnie uzupełniać, w tym również pogłębionymi artykułami rozprawiającymi się z argumentami, które przedstawiają zwolennicy teorii o Wielkiej Lechii.

Dlaczego Wielka Lechia i Imperium Lechitów nie istniały– konkretne argumenty przeciwko „Turbosłowianom”

10 argumentów, że Imperium Lechitów nie istniało (TL;DR)

Stykasz się z opowieściami o „Lechitach”, których zakłamaną przez Kościół, Niemców i złych naukowców historię trzeba przypomnieć? Oto 10 argumentów, które pomogą Ci udowodnić, że Imperium Lechitów nie istniało.



Czytaj dalej...

Kronika Prokosza: przebiegłe fałszerstwo i dziecko swoich czasów

W XIX wieku istniał zwrot „skrzynia Dyamentowskiego”, oznaczający stek grubych fałszów i bezmyślnego kłamstwa. Kim był słynny fałszerz dokumentów Przybysław Dyamentowski i co miał wspólnego z Kroniką Prokosza, jednym z głównych „źródeł” potwierdzających rzekome istnienie Wielkiej Lechii?



Czytaj dalej...

Czy Pismo Święte wspomina o dawnym Imperium Lechitów?

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów, dotyczących rzekomego Imperium Lechitów, jest występowanie starożytnej Lechii na kartach Biblii. Faktycznie – choć w obecnych tłumaczeniach pojawia się taka nazwa, to nie ma ona nic wspólnego z pierwotną, słowiańską państwowością. Mit biblijny jest natomiast wspaniałym przykładem manipulacji i pseudonauki używanej przez tzw. turbosłowian.



Czytaj dalej...

Archeolodzy na tropie (Turbo)Słowian

Geneza Słowian stała się w ostatnim czasie obiektem pseudonaukowych interpretacji, związanych z propagatorami mitu tzw. Imperium Lechitów. Źródła archeologiczne dostarczają wielu ważnych informacji na ten temat pokazując, że problem nie jest tak prosty, jak twierdzą niektórzy.



Czytaj dalej...

Jak nie Wielka Lechia to co? – co naprawdę działo się u zarania dziejów polskiej państwowości

Plemienne scrabble - co było przed państwem Mieszka I?

W przyszłym roku będziemy obchodzić 1050 rocznicę chrztu Polski. Wydarzenie to uznaje się za moment powstania polskiego państwa. A co było wcześniej?



Czytaj dalej...

Kiedy powstała Polska?

Polska nie powstała nagle. Nie stworzył jej wielki wybuch czy też moc nieogarniętych wzruszeń. Nie wydobyła się ani z wody chrzcielnej Mieszka I, ani z kurzu spod kopyt rycerzy grunwaldzkich. Kiedyś jednak przecież powstać musiała – nie tylko jako państwo, ale konstrukt kulturowy służący do samoidentyfikacji.



Czytaj dalej...

Długie narodziny Polski

Człowiek w swojej naturalnej chęci porządkowania rzeczy próbuje wyznaczyć konkretną datę początku i końca wydarzenia lub procesu. W przypadku kształtowania państwowości to zadanie karkołomne. Początków narodu i państwa polskiego może być co najmniej kilka, bo przecież państwo to nie tylko forma organizacji społeczeństwa, ale także abstrakcyjna wartość z którą czujemy się związani.



Czytaj dalej...

Potomkowie Wandalów, pogromcy Cezara… Legendarne dzieje Polaków

Według średniowiecznych uczonych Polacy pobili Cezara, a od Noego dzieliło ich w prostej linii trzynaście pokoleń. Na ile możemy dać wiarę ówczesnym kronikom?



Czytaj dalej...

Chrzest Polski i początki państwa polskiego

Chrzest Mieszka w 966 roku uważany jest za wydarzenie przełomowe, od którego liczymy powstanie Polski. Jak wyglądały początki państwa polskiego? Czy do jego powstania przyczynili się wikingowie? Jak na rozwój państwa wpłynęli tacy władcy jak Mieszko I i Bolesław Chrobry, czy wydarzenia jak bitwa pod Cedynią, zjazd gnieźnieński, czy wyprawa Chrobrego na Kijów? Między innymi o tym przeczytacie w naszych artykułach o chrzcie Polski i początkach państwa polskiego.



Czytaj dalej...

Histmag jest darmowy. Prowadzenie go wiąże się jednak z kosztami. Pomóż nam je pokryć, ofiarowując drobne wsparcie! Każda złotówka ma dla nas znaczenie.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: nostradam |

a gall anonim nie był fałszerzem? cwaniak nie dość, że ukrywał swoje dane, to doadatkowo bardzo mgliście i niekonkretnie opisuje wydarzenia.. szpieg ? czyjś interes? na pewno coś jest na rzeczy.. na tym mamy opierać swoją historię ? piramida, grobowce na kaszubach, ogromne szczątki bitwy w okolicach szczecina sprzed tysięcy lat tym powinni zająć się historycy. poza polskimi kronikami istnialy też kroniki innych panst moze warto siegnac do nich?



Odpowiedz

Gość: Observer |

Bitwa nad Dołężą świadczy tylko o tym, że w Europie Środkowej w epoce brązu też się działo i tylko niepiśmienności ówczesnych Staroeuropejczyków (Wenetów, Ilirów czyli Italików) porównywalnej z epiką grecką zawdzięczamy, że nic się o tych bitwach, królestwach (?) nie dochowało. Istnienie tu Italików, Staroeuropejczyków wynika z hydronimii staroeuropejskiej. Tak samo nic nie wiemy o Trypolczykach, ale wiemy, że byli. Gdyby zachowały się eposy trypolskie, widzielibyśmy jak zostali podbici przez Indoeuropejczyków. Więc np. taką Dołężą powinni się zająć historycy, ale nie słowiańscy.



Odpowiedz

Gość: |

Na rozsądek:

https://www.salon24.pl/u/tajar/893853,nkwd-gania-wielka-lechie-czyli-siebie-samych

http://krajscytyjski.blogspot.com/2018/07/o-co-chodzi-z-wielka-lechia.html




Odpowiedz

Gość: Lechita |

Jeżeli Wielka Lachia nie istniała to co to jest https://www.youtube.com/watch?v=9fRDZCrzS58 a w porównaniu z tamtym co to jest https://www.youtube.com/watch?v=QGBSgwmsEjM i ciąg dalszy https://www.youtube.com/watch?v=h0VPeH18iA8 a na koniec to https://www.youtube.com/watch?v=EW0TGD2ptQs.



Odpowiedz

Gość: LOL z lechitów i ambronów:) |

@ Gość: Lechita
Odpowiadam:
1. zbiornik na wodę
2. kamieniołom i zwykłe skały
3. wywiad z kretynem:)



Odpowiedz

Gość: Czytelnik |

@ Gość: Lechita
Ten kamieniołom na ul. Tynieckiej w Krakowie był jeszcze użytkowany w latach 20 XX wieku stąd te ślady po wierceniach i nie zrobiła to żadna starożytna cywilizacja tylko cywilizacja z XX wieku. Może niech pan Zalewski się doinformuje zanim zacznie opowiadać głupoty i rozsiewać z mchu i paproci historyjki.
Groty na Św. Krzyżu to nic innego jak zbiorniki na wodę, najstarsze elementy pochodzą z XVII wieku, nie ma to nic wspólnego z grobami królów słowiańskich. Dokumentacja techniczna wykonana w 1964 roku przez ekipę z w warszawskiej Pracowni Konserwacji Zabytków. Dowodził nią Adam Pulikowski, inżynier budowlany i specjalista od zabytkowych budowli. Niektórzy badacze wskazują, że wzniesiono je w XVI wieku.




Odpowiedz

Kochane ludziska, bądźcie ostrożni z ocenami dawnych pisarzy i oskarżeniami o kłamstwa.
U Kadłubka, jak i u Długosza, podobnie jak i w Biblii, która chyba dwukrotnie podaje genealogie narodów nie chodziło o podawanie ścisłej historii i upieranie się że "piszę prawdę i tylko prawdę".
U dawnych pisarzy był zwyczaj na mitologizowanie. Chodziło im zasadniczo o przekazanie nie faktów, ale IDEI pod symbolami kreowanych bohaterów lub wydarzeń.
Tak czyniła niekiedy Biblia i większość autorów średniowiecznych.
Mitologizowanie osób lub wydarzeń jest kłamstwem tylko dla niewyrobionego czytelnika.



Odpowiedz

Gość: Realista |

@ Atimes Tutaj zajmujemy się faktami, historią. Ten kto zakłamuje historię podając wyssane z palca fakty (Kadłubek, Długosz, pisarczykowie biblijni), jak najbardziej zasługuje na określenie "kłamca" i "oszust". To że konfabulowanie jest znane ludzkości od zarania dziejów w żaden sposób nie czyni z kłamstw prawdy. Prawdziwy historyk jest OBIEKTYWNY, jego sztuka podziela na bezstronnym oddzielaniu kłamstwa od prawdy (faktów) i pisania, na tyle na ile to możliwe o prawdzie (faktach), a nie na konfabulacji, mitologizowaniu, spekulowaniu, zaklinaniu rzeczywistości i snuciu hipotez wpasowujących się w ten czy inny nurt polityczny lub widzimisię autora. Skoro chcesz rodaku mówić o tym jak było, to skup się na faktach i staraj się być obiektywny, nie bądź hipokrytą.
PS Na pohybel turbosłowianom i wszystkim tym małym ludziom "dumnym" z czegoś wyobrażonego, czego sami nie dokonali.



Odpowiedz

Gość: Lech Pilarz |

@ Gość: Realista Słowo,, klamca" ma negatywne konotacje moralne i wiążą się zarzutem świadomego i celowego łamania zasad warsztatu historyka, o których Pan pisze. Rzecz w tym, że te zasady wówczas nieistnialy a fach historyka był inaczej rozumiany. Pańskie podejście, choć słuszne w odniesieniu do współczesnych nam mataczy, jest anachroniczny w odniesieniu do dawnych kronikarz.



Odpowiedz

Gość: ja |

http://krajscytyjski.blogspot.com/2018/07/o-co-chodzi-z-wielka-lechia.html



Odpowiedz
Redakcja

Redakcja Histmag.org

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org